Roszczenie z polisy ubezpieczeniowej na wypadek podróży, która obejmuje nurkowanie do 30 m w przypadku choroby dekompresyjnej (DCI), to jedno – ale co się stanie, jeśli wcześniej w dniu zdarzenia bezpiecznie ukończyłeś głębsze nurkowanie? Scenariusz ten został niedawno przetestowany w Australii.
Para wykupiła wspólne ubezpieczenie podróżne na 10-dniową podróż do nieokreślonego miejsca za granicą w zeszłym roku (2023). Polisa była wystawiona na nazwisko partnerki, a beneficjentem był nurek, który doznał DCI, wymieniony tylko jako JC. Warunki polisy zezwalają na nurkowanie do maksymalnej głębokości 30 m.
17 października JC wykonał nurkowanie na głębokość 39 metrów, zrobił godzinną przerwę na powierzchni, po czym zanurkował ponownie na głębokość 29 metrów, po czym poczuł się źle i zemdlał.
Wezwano lekarza (dr EG), który zdiagnozował DCI i przepisał leczenie, co skłoniło później partnerkę JC do złożenia wniosku o pokrycie znacznych kosztów leczenia za granicą i dodatkowych kosztów podróży.
Firma ubezpieczeniowa Mitsui Sumitomo odmówiła wypłaty odszkodowania, argumentując, że gdyby JC nie dokonał wcześniejszego oszustwa niezgodnego z warunkami polisy, DCI nie doszłoby do skutku, a spór między stronami trafił do Australijskiego Urzędu ds. Skarg Finansowych (AFCA) Rzecznik Praw Obywatelskich.
Ubezpieczony argumentował, że ponieważ DCI wystąpiło dopiero po płytszym dopuszczalnym nurkowaniu, to jest to jedyne zdarzenie, które należy wziąć pod uwagę przy wypłacie odszkodowania – ale AFCA poparła Mitsui Sumitomo w podjęciu problem z taką interpretacją.
„JC uczestniczył w czynności, która była zabroniona przez warunki polisy i w rezultacie zachorował” – orzekł rzecznik praw obywatelskich. „Byłoby niesprawiedliwe wymagać od ubezpieczyciela wypłaty odszkodowania w okolicznościach, w których nie zgodził się on pokryć ryzyka związanego z tą czynnością”.
3 kluczowe czynniki ryzyka
Raport dr. EG dla ubezpieczyciela po przeprowadzeniu badania lekarskiego wskazał trzy główne czynniki ryzyka, które przyczyniły się do wystąpienia DCI u nurka: głębokość, liczba nurkowań i stosowanie przystanków dekompresyjnych.
Wraz ze wzrostem ciśnienia wzrasta ryzyko wypadków, powiedział dr EG, podsumowując, że DCI nastąpiło nie tylko na skutek nurkowania na głębokość 29 metrów, ale również przez kombinację tych dwóch nurkowań.
Inny ekspert medyczny, dr MN, stwierdził, że ryzyko wystąpienia DCI jest ściśle skorelowane z tym, jak skutecznie organizm radzi sobie ze stresem dekompresyjnym po serii nurkowań, przy czym „ekspozycja” oznacza dzień spędzony na nurkowaniu.
JC nurkował pojedynczo 15 i 16 października, ale jego ekspozycja na dwie butle 17 października mogła zostać uznana za „umiarkowanie prowokującą” – co utrudnia przypisanie wystąpienia objawów wyłącznie ostatniemu nurkowaniu.
„Jeśli posłużyć się analogią, tak jak wypicie kilku kieliszków tequili stopniowo wpływa na stan zdrowia, tak też nie możemy wskazać ostatniego kieliszka jako jedynej przyczyny choroby” – powiedział dr MN.
Argument partnera, że nie było rozstrzygających dowodów na to, że nurkowanie na głębokość 39 metrów było jedyną przyczyną DCI JC, został odrzucony na rzecz orzeczenia, że prawdopodobnie nastąpiło to z powodu kumulatywnego efektu nurkowań przeprowadzonych w tym dniu – a być może również w dniach poprzedzających.
Nurkowanie na głębokość 39 metrów unieważniło roszczenie, a AFCA podtrzymany decyzja ubezpieczyciela.
Również w Divernet: PODEJRZEWANY DCI? OTO JAK PRZEPROWADZIĆ BADANIA NEURO, NURKÓW ZBYT GOTOWYCH, ABY ZMNIEJSZYĆ OBJAWY DCI, MNIEJ SZYBKICH WEJŚĆ I PRZYPADKÓW DCI W WIELKIEJ BRYTANII