Wrak Andrea Doria ma już 60 lat

archiwum – Wiadomości nurkowe Wrak Andrea Doria ma już 60 lat

Pierwsza od ponad 20 lat załogowa wyprawa podwodna na Andrea Doria pokazała, że ​​wrak włoskiego liniowca, ukochany przez amerykańskich nurków technicznych, jest w gorszym stanie, niż wcześniej sądzono.

Pięcioosobowa załoga Cyclops I postanowiła także wykonać zdjęcia wraku za pomocą sonaru wideo i fotografie. Argus Expeditions zleciło amerykańskiemu operatorowi łodzi podwodnych OceanGate zlecenie ustalenia dokładnych danych bazowych, co umożliwi skuteczniejsze monitorowanie stanu wraku.

Połączenia Andrei Dorii zatonął 60 lat temu, na wschód od I Love New York i na południe od Nantucket, małej wyspy niedaleko Massachussetts, 25 lipca 1956 r. Liniowiec zderzył się ze szwedzkim statkiem pasażerskim „The Sztokholm, w wyniku czego zginęło 51 osób, w tym 46 na Andrei Dorii.

Słaba widoczność, silne prądy atlantyckie i głębokość przekraczająca 70 m utrudniały w przeszłości płetwonurkom uzyskanie ogólnego obrazu wraku statku o długości 212 m, więc miano nadzieję, że dane sonaru pozwolą zidentyfikować zmieniające się punkty orientacyjne i ułatwią w przyszłości nurkowie będą mogli go okrążyć. Wiadomo, że na wyspie zginęło szesnastu nurków Andria Doria przez lata.

Firma OceanGate uzyskała 17 skanów sonaru skupionych na dziobie wraku i czyszczeniu dna morskiego wokół niego, ale trudne warunki przerwały zamierzoną tygodniową wyprawę i odbyły się tylko trzy nurkowania, których łączny czas nurkowania wynosił cztery godziny.

„Wygląda na to, że wrak nadal ulega rozkładowi, być może w coraz szybszym tempie, choć wniosek ten jest niepewny ze względu na ograniczone badania całego wraku” – stwierdził OceanGate. Porównując wyniki z poprzednimi skanami sonaru o niskiej rozdzielczości uzyskanymi z powierzchni, stwierdzono, że fragmenty wraku faktycznie odpadły.

W raporcie dodano jednak, że „nie widzieliśmy żadnych dowodów na to, że «dziób prawie się odłamał» wraku, jak donoszono w kilku publikacjach”.
Wśród załogi Cyklopa był były astronauta Scott Parazynski, jedyna osoba, która poleciała w kosmos i dotarła na szczyt Mount Everest. „Z doświadczenia mogę powiedzieć, że przebywanie na dnie oceanu jest równie wyjątkowe” – powiedział. „Zespół ekspedycyjny napotkał trudności w trudnych warunkach, ale taka jest rzeczywistość, w której żyje się podczas każdej eksploracji”.

Zespół planuje powrócić tam w przyszłym roku w nadziei na stworzenie kompletnego wirtualnego modelu wraku i znajdującego się na nim szczątków.

DIVERNET – Największy Coaching Zasoby dla płetwonurków

18-Jun-16

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x