Wycieczka po wraku 41: Kylemore

Kylemore’a
Kylemore’a

Jej koła toczyły się już przez 43 lata i dwie wojny światowe, kiedy ten wiktoriański parowiec wiosłowy został zbombardowany u wybrzeży Norfolk. JOHN LIDDIARD zaleca wizytę. Ilustracja: MAX ELLIS

Podczas zeszłorocznej wyprawy do Norfolk (Diver, październik 2001) zostałem rozpieszczony wyborem ciekawych wraków. Głębokości były tak płytkie, że udało mi się naszkicować każdy wrak, w którym nurkowałem, ale który z nich powinienem wyróżnić na ten miesiąc Wycieczka po wraku?

Ostatecznie padło na jedno z dwóch: HMS Rozjemca, brytyjski okręt podwodny klasy U z czasów II wojny światowej i parowiec wiosłowy z 1897 r. Kylemore'a.

Wycieczki po wrakach pojawiło się już kilka łodzi podwodnych, ale jak dotąd nigdy nie był to parowiec wiosłowy. A zatem w tym miesiącu wycieczka obejmuje samolot, który został zbombardowany przez niemiecki samolot i zatopiony u północnego wybrzeża Norfolk 21 sierpnia 1940 r.

Moje nurkowanie rozpoczęło się na prawej burcie (1), tuż przed śródokręciem i w zasięgu wzroku od pojedynczego kotła (2), w który celował Dave King. Ogólny poziom wraku znajduje się niecałe pół metra nad 23-metrowym dnem morskim. Mając to na uwadze, poziom gruzu i mułu zasypującego dolną jedną trzecią kotła wskazuje, w jakim stopniu kadłub zapadł się w dno morskie.

Pozostając na prawej burcie, wewnętrzna rama koła łopatkowego (3) jest ustawiony pionowo, ale zewnętrzna rama i szkielet wioseł się oderwały i znajdują się teraz pod kątem niezupełnie na poziomie dna morskiego, ale tylko kilka stopni nad nim. Zwykła ławica jęków wtapia się w gruz.

Tuż za kołem znajduje się konstrukcja przypominająca trochę wyciągarkę, biegnąca wzdłużnie z łodzią (4) to hamulec łopatkowy. Służyłoby to do blokowania wału napędowego i zapobiegania swobodnemu obracaniu się łopatek.

Dalej z tyłu, większość tylnej części Kylemore'a to po prostu siatka metalowych żeber podtrzymujących otwarty drewniany taras. Do dziś zachowały się ślady balustrad biegnących wzdłuż boku tarasu (5).

Na rufie statku znajdowała się para dużych, zakrzywionych żurawi bojowych. Derrick na prawej burcie (6) odłamał się od podstawy i teraz leży wsparty na dnie morskim. Portowy wiertnica (7) jest nienaruszony i ustawiony pod kątem nad pokładem.

Kolejna, nieco mniejsza para bomów łodziowych znajduje się dalej z przodu po lewej stronie (8), znowu przez przypadek, jeden stojący, drugi leżący połamany na pozostałościach pokładu. Nie mogłem znaleźć żadnych śladów odpowiednich żurawi po prawej burcie.

Tuż przed żurawiem na dnie morskim leży platforma z działem (9). Niedaleko wraku zastanawiam się, jak się tam dostał z pierwotnego miejsca nad linią środkową statku.

Czy spadł na drewniany górny pokład, który następnie zawalił się i wraz z nim spadł z wraku? Czy można go było wyciągnąć za pomocą kotwicy? A może została wypłukana przez burzę?

Na szczycie platformy nadal znajdują się obrotnica i czopy mocowania działa, ale przeciwlotnicze karabiny maszynowe zniknęły. Nie pomyślałem, żeby przyjrzeć się temu bliżej, ale stalowa płyta z kołnierzem, leżąca tuż nad szczytem platformy, mogła być tarczą działa.

Po obu stronach kadłuba platforma pokładowa rozciągała się do przodu i do tyłu od kół łopatkowych. Na prawej burcie ten obszar pokładu zaginął wśród gruzu. Od lewej strony ozdobiony jest drobnym, schludnym wzorem płytek w kratkę oraz pozostałościami muszli klozetowych.

Część u podstawy platformy strzelniczej została wygięta przez zapadającą się platformę (10). Ta kabina toaletowa musiała zostać podwojona jako magazyn, ponieważ skrzynia z amunicją do karabinu maszynowego leży spokojnie na pochyłych dachówkach, drewno przegniło, pozostawiając ciasno upchane kule, z dziwnymi luźnymi kulami porozrzucanymi po podłodze.

Rama lewego koła łopatkowego jest zasadniczo nienaruszona. Drewniane ostrza zgniły, ale wszystko inne jest na swoim miejscu i pokryte pierzastymi ukwiałami (11).

Koła łopatkowe są połączone w poprzek statku za pomocą wału napędowego, który w środku statku staje się wałem korbowym poprzecznej maszyny parowej (12). Pozostałości tłoków są ułożone poziomo w stosunku do pokładu, skierowane do tyłu od wału korbowego – co prowadzi mnie do kwestii inżynierskiej.

Było Kylemore'asilnik jest ustawiony poziomo, a tłoki znajdują się teraz prawie w swoich pierwotnych miejscach? A może pierwotnie byłby ustawiony pionowo, a tłoki wróciły do ​​aktualnej pozycji poziomej?

Połączenia Kylemore'abył z pewnością niezwykłym projektem. Zapisy i fotografia wskazują, że sterówka znajdowała się nad silnikiem, a lejek przed nią, w przedniej części kotła.

Tuż przed kołem łopatkowym znajdują się pozostałości kolejnych toalet na schludnie kraciastej podłodze (13) oraz parę słupków cumowniczych, co wskazuje, że musiała to być dość mocna część konstrukcji statku.

Z przodu, za kotłem, wciągarka stoi pionowo w swoim pierwotnym położeniu na linii środkowej statku (14). Bezpośrednio przed nim znajdują się dwa rzędy słupów, które niegdyś podtrzymywały drewniany górny pokład, obecnie dawno zerodowany i zgniły.

Wracając na lewą burtę wraku, pojedynczy bom (15) wisi nad pokładem, z niewielkim znakiem partnera.

Podobnie jak tylna platforma karabinu maszynowego, przednia platforma (16) również została przesunięta w lewą stronę. Konstrukcja jest znacznie mocniejsza i wzmocniona krzyżowo, aby utrzymać ciężar i odrzut 3-calowego działa przeciwlotniczego, które było na nim zamontowane. Podobnie jak w przypadku platformy karabinu maszynowego, obrotnica i czopy są nienaruszone, ale brakuje samego działa. Być może wydobyto go wkrótce po zatonięciu, aby go oczyścić i ponownie wykorzystać na innym statku.

Na dziobie (17), nie ma śladu żadnej kotwicy, chociaż wciągarka kotwiczna jest na swoim miejscu, a łańcuchy rozciągają się aż do kluz. Trudno powiedzieć, jak wysoki był dawniej łuk.

Lewa burta jest stosunkowo czysta i sprawia wrażenie, jakby nie wystawała daleko ponad pokład z wciągarką kotwiczną. Prawa burta sugeruje, że mógł być zbudowany nieco wyżej, ze stalową płytą wygiętą na zewnątrz i skierowaną w stronę dna morskiego.

Teraz wracamy na prawą burtę, kolejny mały żuraw (18) odpowiada samotnemu żurawiowi po lewej stronie, ponownie bez śladu partnera. To skłania mnie do zastanowienia się, czy może nigdy nie były to żurawie dla łodzi. Czy można je było wykorzystać do przewożenia lekkich ładunków albo nawet do wciągnięcia trapu pasażerskiego na pokład?

KOŃCOWE PRZEMIATANIE

Weteran trałowania min podczas obu wojen światowych, 319-tonowy parowiec wiosłowy Kylemore'a został zbudowany w Port Glasgow przez Russell & Co w 1897 roku i pracował jako parowiec pasażerski na rzece Clyde. Jej właścicielem był wówczas kapitan Alex Williamson, pisze Kendall Mcdonald.

Parowiec o długości 60 m był wyposażony w podwójne wiosła, co zwiększało jego szerokość do 7 m i zapewniało prędkość maksymalną 18 węzłów, ale jego kapitanowie nigdy nie sprawdzali tej prędkości i pozostała w dzienniku jako szacunkowa.

Na początku swojego długiego życia zawodowego Kylemore została sprzedana firmie Glasgow & South-West Railway Company, której nazwa została zmieniona Vulcan i stał się promem kursującym między Fairlie i Millport. Kolejna zmiana właścicieli spowodowała, że ​​ponownie zmieniono jej nazwę, tym razem na Britannia.

Został przejęty przez Marynarkę Wojenną na początku I wojny światowej, wyposażony w sześciofuntowe działo i używany jako trałowiec do lutego 1920 roku. Po powrocie do życia cywilnego został sprzedany kapitanowi Johnowi Williamsonowi, synowi oryginału właścicielka, która zmieniła jej imię Kylemore'a. Była promem z Glasgow do Rothesay na wyspie Bute do 1935 roku, kiedy to została przywieziona koleją LMS.

Marynarka wojenna wkroczyła ponownie na początku drugiej wojny światowej i podjęła wyzwanie Kylemore'a z powrotem. Tym razem umieścili na nim 12-funtowe działo i zamontowali na rufie karabiny maszynowe przeciwlotnicze. Została Netlayerem J101 z 12. Flotyllą Trapiącą Miny stacjonującą w Harwich.

Samotny niemiecki bombowiec Heinekel 111K zaskoczony Kylemore'a podczas układania sieci przeciw okrętom podwodnym u ujścia rzeki Wash w dniu 21 sierpnia 1940 r. Bitwa o Anglię trwała w najlepsze i Niemiec mógł być maruderem z grupy bombowców rozbitych przez brytyjskie myśliwce. Jednakże to, co pozostało z ładunku bombowego Heinkla, wystarczyło do zatopienia Kylemore'a.

DOJAZD DO: Kieruj się do Cambridge lub King's Lynn, następnie do Fakenham i jedź drogą B1105 do Wells-next-the-Sea. Łódź czarterowa Mayflower miejsca postojowe przy głównym murze portu. Dla Desert Moon, jedź autostradą A149 z Wells w kierunku Blakeney. Dwie mile przed Blakeney skręć w lewo w Morston przy znaku Morston Marina. Uważaj na groźne progi zwalniające. Przetarg biegnie od pierwszego rzędu starych drewnianych pomostów.

NURKOWANIE I POWIETRZE: Norfolk Dive Charters, kapitan James Holt, łódź Mayflower. Nurkowanie w Norfolk, kapitan John Martin, łódź Desert Moon. Mayflower posiada wbudowany kompresor i mieszalnik nitroksowy. Obaj kapitanowie mają kompresory na lądzie.

NOCLEG: Norfolk Dive Charters i Dive Norfolk zapewniają zakwaterowanie ze śniadaniem lub czek Odwiedź Norfolk.

PŁYWY: Luźna woda jest niezbędna do nurkowania i pojawia się trzy godziny po wysokim stanie wody w Blakeney.

WODOWANIE: Poślizg lub wodowanie z plaży w pobliżu wysokiego poziomu wody w Cromer, Blakeney, Morston i Wells. Po nurkowaniu będziesz musiał pozostać na zewnątrz przez resztę przypływu.

JAK ZNALEŹĆ: Przybliżone współrzędne to 53 08.3N 1 14.8E (stopnie, minuty i miejsca po przecinku).

KWALIFIKACJE: Mając zaledwie 23 m, jest to wrak prawie dla każdego.

DALSZA INFORMACJA: Mapa Admiralicji 108, Podejścia do prania. Mapa Landrangera Ordnance Survey 132, Północno-zachodnie Norfolk, Kings Lynn i Fakenham. Wraki statków w Norfolk, autorstwa Stephena Holta.

Plusy: Piękny przykład parowca wiosłowego, na głębokości, na której może cieszyć się prawie każdy.

Wady: Porty są pływowe. Widoczność może być nieprzewidywalna.

Dziękuję Jamesowi Holtowi, Stephenowi Holtowi, Johnowi Martinowi i Dave’owi Kingowi.

Ukazał się w Diver, lipiec 2002

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x