Wycieczka po wraku 95: Amberley

Wycieczka po wraku Amberley 95
Wycieczka do wraku Amberley

Zatopiony w Norfolk w 1973 r. i będący miejscem akcji ratunkowej helikoptera, jest płytkim, nienaruszonym wrakiem, na którym jest wystarczająco dużo, aby w odpowiednich warunkach zaatakować wszystkich, mówi JOHN LIDDIARD. Ilustracja: MAX ELLIS.

FORMA, jaką przybierają statki, jest niezmiennie nakierowana zadaniami, do których zostali powołani, z dodaną odrobiną tradycji i zwyczaju. W związku z tym wrak tego miesiąca, Amberley, jest typowy dla powojennych górników Wschodniego Wybrzeża.

Kopalnie górnicze zawsze stanowiły główną część żeglugi przybrzeżnej wokół Wielkiej Brytanii, dostarczając węgiel z kopalni do miast, hut stali i elektrowni.

Ich konstrukcja ewoluowała do przewozu ładunków masowych krótkimi trasami przybrzeżnymi, często załadunku i rozładunku daleko w górę rzek, dlatego mają dość płytkie zanurzenie i duże luki ładunkowe.

Zbudowany w 1953 roku i zniszczony, gdy ładunek przesunął się podczas burzy w 1973 roku Amberley przewoził pełny ładunek węgla z Goole nad rzeką Ouse w Yorkshire do Shoreham w Sussex.

Wrak leży przewrócony na zewnątrz Blakeney Overfalls, mielizny przy podejściach do Blakeney, dziobem w kierunku wschodnim, z stępką i lewą burtą do góry, a około połowa nadbudówki i pokładu jest zakopana w piasku. Nasza wycieczka zaczyna się na stępce (1), gdzie głębokość do szczytu wraku może wynosić nawet 6 m podczas odpływu.

Kierując się wzdłuż stępki w stronę rufy, śmigło zostało uratowane, pozostawiając goły wał pokryty ukwiałami. Ster jest nadal na swoim miejscu, lekko przechylony w stronę prawej burty i dna morskiego.

Kierując się w dół zakrzywienia rufy w kierunku pokładu, rząd pustych iluminatorów (2) jest ledwo widoczny pod porostem ukwiałów.

Liczne ujścia rzek i silne prądy biegnące wzdłuż wybrzeża Norfolk sprawiają, że życie morskie na wyspie Amberley jest, co zrozumiałe, bogate. Do tego stopnia, że ​​drobne szczegóły wraku, takie jak iluminatory, są często zasłonięte.

Na pokładzie poręcz jest nienaruszona, z przerwą na poprowadzenie lin cumowniczych do dużej pary słupków po lewej stronie. Poniżej znajduje się mała wciągarka, która rozciąga się na pokładzie (3). Najgłębszym miejscem wraku jest zagłębienie pod rufą, które może sięgać nawet 23 m.

Nadbudowa rufowa (4) jest podzielona wzdłużnymi zejściówkami, przez które można łatwo przepłynąć, choć nurkowie muszą bardzo uważać, aby nie wzburzyć gromadzącego się w środku mułu.

Połączenia AmberleyMaszynownia i silnik wysokoprężny znajdują się przed i pod nadbudówką rufową (5). Dla odpowiednio doświadczonych i wyposażonych nurków istnieją dobre możliwości penetracji głębiej w głąb rufy.

Jeszcze zanim silniki wysokoprężne umieszczone na rufie stały się standardem dla statków towarowych, podobny układ dla górników o napędzie parowym był normą. Dzięki temu ładownie rufowe były wolne od wszelkich tuneli szybów, które utrudniałyby rozładunek, a wszelkie iskry z komina były z dala od ładunku. Pozostałości AmberleyLejek jest zakopany pod mielizną.

Przed nadbudówką rufową nadbudówka biegnie aż do nadbudówki na śródokręciu, przez którą przechodzi para ładowni (6). Wewnątrz ładowni ładunek węgla, który przesunął się i skazał statek na zagładę, jest przechylony aż po stępkę, a pewna ilość światła przenika przez przegniłe płyty kadłuba.

Pomiędzy ładowniami pokład jest podniesiony do tego samego poziomu, co zrębnice, a wciągarka ładunkowa jest do połowy zakopana w mieliźnie (7). Maszt najwyraźniej się złamał i prawdopodobnie znajduje się teraz pod piaskiem.

Nadbudówka na śródokręciu (8) podnosi się z pokładu, mieszcząc więcej kabin i sterówkę. Z silnikiem na rufie nadbudówka jest dość wąska od przodu do tyłu, obejmując jednak całą szerokość statku.

Para przednich chwytów (9) ma podobny wzór jak ładownie rufowe, chociaż schodzi do głównego pokładu, więc nie jest tak głęboki. Pomiędzy nimi kolejna wciągarka (10) jest podobnie do połowy zakopany w piasku.

Wciągarki towarowe i żurawie miały niewielkie zastosowanie we flocie górniczej, ponieważ załadunek i rozładunek odbywał się za pomocą wyspecjalizowanych przenośników umieszczonych na lądzie.

Zbliżając się do dziobu, pokład wznosi się o poziom do podniesionego dziobowca. Na lewą burtę schody i poręcze (11) są nienaruszone. Dzięki zwykłemu pokryciu zawilcami zapewniają one szczególnie dobre -możliwość, patrząc na szmaragdowo-zielone morze. Pod schodami znajduje się zwinięty wąż pokładowy.

Pokład na dziobie jest wystarczająco duży, aby pomieścić wciągarkę kotwiczną (12), z małymi słupkami po obu stronach. Podobnie jak na rufie, dzięki szorowaniu czubek dziobu pozostał z dala od mielizny.

Kotwicę na prawej burcie można zobaczyć jedynie patrząc przez zagłębienie pod dziobem. Nad dziobem kotwica lewej burty jest podobnie umieszczona (13).

Idąc dalej wzdłuż kadłuba, liczne szczeliny w poszyciu uległy erozji (14), głównie wyżej po bokach kadłuba, ponieważ płyty byłyby grubsze niżej. Następnie, tuż pod nadbudówką na śródokręciu, płyty kadłuba ulegają wyboczeniu i rozszczepieniu w miejscu lekkiego wygięcia całego wraku.

Jest mało prawdopodobne, aby tak płytki wrak wymagał dekompresji, więc można spokojnie spędzić kilka minut na stępce, wciąż obserwując stępkę. Mimo to, biorąc pod uwagę możliwość wypływania łodzi z Blakeney, na ostatnie podejście mądrze jest wybrać SMB.

BOHATERSTWO RAF-u

Gdy siła wiatru wzrosła do 10, fale o wysokości 10 metrów uderzyły w kopalnię o masie 2,405 ton Amberley tarzała się i chwiała, aż 2,290 ton węgla w jej ładowniach zaczęło się przesuwać, pisze Kendall McDonald.

Kapitan John Black już wczesnym rankiem 2 kwietnia 1973 roku wiedział, że ma poważne kłopoty. Bardziej prawdopodobne było, że jego podróż z Goole na Humberze zakończy się na dnie morskim, niż bezpiecznie w porcie w Shoreham w Sussex.

Wiatr wył znad Morza Północnego, siejąc śmierć i zniszczenie daleko w głąb lądu. Załoga helikoptera Whirlwind na stacji Coltishall RAF w Norfolk została postawiona w stan gotowości w wyniku wezwania pomocy kapitana Blacka do straży przybrzeżnej Cromer.

Kiedy ich helikoptery trzęsły się w gwałtownych porywach, niektóre załogi 22 Dywizjonu Poszukiwawczo-Ratowniczego zaczęły wątpić, czy w ogóle uda im się wznieść w powietrze. Jeśli wiatr wzmoże się jeszcze bardziej, lot zostanie odwołany.

Dalej na północ, w Leconfield w Yorkshire, ludzie z 202 Dywizjonu myśleli to samo, odnotowując porywy dochodzące do 65 węzłów.

Straż przybrzeżna Cromer połączona z Północnym Centrum Koordynacyjnym Ratownictwa. Karetki pogotowia były w pogotowiu, a policja uruchomiła procedury ratownicze. Około 70 mężczyzn było teraz bezpośrednio zainteresowanych bezpieczeństwem statku Amberley, którego sytuacja pogarszała się z minuty na minutę.

Wkrótce przechylił się 20° na prawą burtę i zaczął nabierać wody. I właśnie wtedy, gdy kapitan musiał skierować głowę ku gigantycznym morzu, przestał działać układ kierowniczy.

Kiedy kapitan Black przekazał Cromerowi złe wieści, helikoptery Whirlwind wystartowały z Coltishall, a piloci poczuli siłę wiatru.

Połączenia Amberley dryfował bezradnie w kierunku Dudgeon Shoal u wybrzeży Norfolk. W jej kierunku walczyła pierwsza Trąba Powietrzna z 22 Dywizjonu. W słabnącym świetle załoga usłyszała wiadomość kapitana: „Sytuacja jest teraz krytyczna. Zwiększ całą prędkość. Nie można spuścić łodzi ratunkowych…”

Osiągnęli maksymalną prędkość, jaką mogli, i wkrótce przekroczyli granicę Amberley. 80-metrowy Collier został skierowany promieniem na ogromne fale i tak daleko na prawą burtę, że wydawało się cudem, że nadal utrzymywał się na powierzchni.

Cytat dotyczący Krzyża Sił Powietrznych dla głównego sygnalisty Kennetha Meaghera opisuje, jak został opuszczony do poziomu Amberleymostku, odłączył się od helikoptera i zorganizował transport dwóch marynarzy.

Zabrał ze sobą drugiego, a następnie nalegał, aby pomimo siniaków, jakie odniósł na statku, jeszcze dwukrotnie obniżyć go w celu wyciągnięcia z rufy dwóch marynarzy. Meagher uratował pięciu ludzi, w wyniku czego na pokładzie pozostało 11 osób, w tym kapitan i radiooperator, którzy odmówili opuszczenia statku do czasu, aż wszyscy inni odejdą.

Przyleciały jeszcze dwa helikoptery, z Coltishall i Leconfield. Pięciu członków załogi zostało podniesionych przez sierż. Jamesa Amora z Coltishall, który został odznaczony Medalem Sił Powietrznych za swoją odwagę. Wykonał ostatnie loty radiooperatora, a następnie, gdy morze zamknęło się nad jego statkiem, kapitana Blacka.

Żołnierzom z Leconfield przyznano jeszcze dwa Krzyże Sił Powietrznych i trzy odznaczenia królowej. Akcja ratunkowa całej załogi Amberley to klasyk w historii eskadr śmigłowców RAF-u.

Połączenia Amberley ma jeszcze jeden powód do sławy. Jest to pierwszy wrak zakupiony przez BSAC dla swoich członków, co czyni go głównym kandydatem do kampanii „Szanuj nasze wraki”!

PRZEWODNIK WYCIECZKI

DOJAZD DO: Kieruj się do Cambridge lub King's Lynn, następnie do Fakenham, a następnie jedź drogą B1105 do Wells-next-the-Sea.

PŁYWY: Stok wodny jest niezbędny i występuje trzy godziny przed i trzy godziny po wysokim stanie wody w Wells-next-the-Sea.

JAK ZNALEŹĆ: Współrzędne GPS to 53 02.940N 000 58.065E (stopnie, minuty i miejsca po przecinku). The Amberley leży dziobowo na wschodzie, przechylony w stronę północnej strony wodospadów Blakeney.

NURKOWANIE: Jon Aldiss przy Usługi łodzi bezpieczeństwa obsługuje w pełni kodowane łodzie, od RIBów po łodzie typu hardboat i byłą wojskową łódź desantową, 01328 878579.

POWIETRZE: Safety Boat Services może zapewnić powietrze na potrzeby własnych czarterów nurkowych. W przeciwnym razie jest to jazda do Norwich Scuba, 01603 440900.

NOCLEG: Pensjonat Folwark Dworski, 01328 711392.

KWALIFIKACJE: Odpowiedni dla osób z podstawowymi kwalifikacjami, ponieważ większość wraków można zanurkować bez schodzenia na głębokość większą niż 20 m.

WODOWANIE: W Cromer, Blakeney, Moreston i Wells możliwe jest wodowanie z poślizgu lub z plaży w pobliżu wysokiego poziomu wody. Po nurkowaniu będziesz musiał pozostać na zewnątrz przez resztę przypływu.

DALSZA INFORMACJA: Mapa Admiralicji 108, Dojazd do Wash. Mapa Landrangera Ordnance Survey 132, Północno-zachodnie Norfolk, King's Lynn i Fakenham. Wraki statków w północnym Norfolk przez Ayera Tikusa.

Plusy: Nienaruszony wrak pokryty ukwiałami i wystarczająco płytki dla każdego.

Wady: Porty są pływowe. Widoczność może być nieprzewidywalna.

Dziękuję Jamesowi Holtowi, Stephenowi Holtowi, Jonowi Aldissowi, Johnowi Martinowi i Dave’owi Kingowi.

Ukazał się w DIVER w styczniu 2007

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x