Kobieta zginęła w pożarze statku na Morzu Czerwonym

NOWOŚCI NURKOWE

Kobieta zginęła w pożarze statku na Morzu Czerwonym

RSA

Zdjęcie: Przygody agresora.

Łódź do nurkowania Agresor z Morza Czerwonego 1 zatonął po zapaleniu się we wczesnych godzinach porannych 1 listopada. Jedna z gości zginęła w płomieniach, ale pozostałych 18 gości i 12 egipskich członków załogi udało się uciec ze statku bez obrażeń.

Pożar z nieznanej przyczyny wybuchł na 36-metrowej burcie, gdy pasażerowie spali. Statek, dawniej Suzanna, został zacumowany przez noc w pobliżu Port Ghalib, jego portu macierzystego, podczas ostatniej nocy siedmiodniowego rejsu obejmującego trasę Braci, Daedalus i Elphinstone.

Pasażerowie musieli pośpiesznie ewakuować się z łodzi po przebudzeniu przez zapach spalin i zostali zabrani przez załogę Floty Cesarskiej, która znajdowała się na pokładzie Asmaa, zacumowany w pobliżu, zanim zostanie zabrany na brzeg. Los zaginionej kobiety pozostaje niejasny.

W odpowiedzi na prośby Divernet o wyjaśnienie incydentu, dyrektor generalny Aggressor Adventures, Wayne B Brown, powiedział: „Jak wiadomo, w pierwszych dniach po nieprzewidzianych wydarzeniach często dochodzi do dezinformacji. Jesteśmy bardzo otwarci i szczerzy, jeśli chodzi o to, co wiemy, gdy fakty stają się dostępne, ale niestety, nawet dla nas, faktyczne informacje docierają do nas powoli.

„Nie spekulujemy. Kiedy jesteśmy w stanie dokonać przeglądu wszystkich podanych stwierdzeń, zaczynamy uzyskiwać lepszy obraz tego, co się wydarzyło. Jednak z szerszej perspektywy wiemy, że niestety doszło do tragedii, w której nurek stracił życie, a reszta musiała ewakuować się z niewielkim lub żadnym dobytkiem.

„Zespół naziemny w Egipcie szybko zareagował, umieszczając wszystkich w ośrodku all-inclusive, aby upewnić się, że zaspokojono ich podstawowe potrzeby, a następnie zebrał gotówkę, aby mogli kupić odzież i inne artykuły w ograniczonych sklepach dostępnych w Port Ghalib.

„Spędzili także półtora dnia, współpracując z policją turystyczną, uzyskując zgodę na przeniesienie ich do Kairu. Egipt nie pozwala turystom na przeprowadzkę bez uprzedniej zgody, która zwykle odbywa się za kulisami.

„Natychmiast zabezpieczyliśmy hotele i transport do ambasad w Kairze, jeszcze zanim jeszcze opuścili Port Ghalib. Następnie zespół z Kairu pomógł wszystkim w zmianie organizacji i opłaceniu lotów powrotnych, a także w dalszych zakupach ubrań, bagaż itd.

„Czy na lądzie wszystko zostało wykonane perfekcyjnie? Nie. Ale raczej zaakceptujemy to, biorąc pod uwagę trudne okoliczności, przegrupowujemy się, aby ocenić, w jaki sposób możemy w dalszym ciągu udoskonalać nasze procedury i praktyki.

„Jako firma i sami nurkowie zawsze przywiązywaliśmy szczególną wagę do bezpieczeństwa, a kiedy jakiekolwiek wydarzenie ma miejsce gdziekolwiek w branży nurkowej, wykorzystujemy to do wewnętrznego poszukiwania wszelkich zmian, które być może będziemy musieli wprowadzić, aby spróbować zapobiec takim wydarzeniom dzięki naszym własnych gości.”

Listopada 9 2019

Brown powiedział to później ostatnie Koncepcja pożar deski nurkowej w Kalifornii, w którym zginęło 34 pasażerów i załoga, a jedną z podejrzanych przyczyn było nocne ładowanie akumulatorów, „poleciliśmy każdemu z miejsc docelowych, aby żadne ładowanie nie odbywało się bez nadzoru i że całe ładowanie litu odbywało się na zewnątrz, w wyznaczonych miejscach ładowania.

„Poprosiliśmy ich również o sprawdzenie planów wyjść awaryjnych, dróg ewakuacyjnych i czujników dymu pod kątem prawidłowego działania oraz sprawdzenia, czy ich sprzęt przeciwpożarowy działa”.

Brown odniósł się także do komentarzy pasażera Online że nie słyszał alarmu czujnika dymu, a także badania wskazujące, że czujniki dymu, które działają po uruchomieniu przyciskiem testowym, niekoniecznie zostaną aktywowane przez dym.

„Zaczniemy wymagać testowania naszych czujników dymu za pomocą puszek sztucznego dymu, aby zapewnić ich prawidłowe działanie. To tylko jedna z wielu procedur, które chcemy wdrożyć w całej naszej flocie, aby jeszcze bardziej zwiększyć bezpieczeństwo naszych gości i, oczywiście, zaufanie klientów”.

Na swojej stronie internetowej Aggressor Adventures oświadczyło, że jest „głęboko zasmucone niefortunnymi wydarzeniami, które miały miejsce w zeszłym tygodniu na Morzu Czerwonym, w wyniku których życie stracił nurek”. Jej rodzinie i przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia i kondolencje.” Trwa oficjalne dochodzenie i według doniesień członkowie załogi „Red Sea Aggressor” pomagali policji w dochodzeniu.

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x