Technicznie bezpłatne: najpierw nurkowanie wrakowe Trukiem

Freediving w Truck Lagoon

Freediverzy i nurkowie techniczni łączą siły, aby stawić czoła wojennym wrakom Truk Lagoon, a KIRK KRACK i JOHN HULLVERSON relacjonują tę wyjątkową wyprawę

Przeczytaj także: Radość nurkowania wrakowego

Nie ma nic lepszego niż szybowanie nad rafą lub wrakiem, bez zbiorników i węży, przywiązany tylko do powierzchni przez potrzebę ewentualnego zaczerpnięcia powietrza. Jednak jako były trimix instruktor trenera z czegoś, co wydawało się całe wieki temu, podobała mi się także inna strona nurkowanie, gdzie przebywałem przez długi czas na głębokości ze zbiornikami – czasami sześcioma – zwisającymi ze mnie.

Węże wiły się wokół mojego ciała, gdy płynąłem do rytmicznego uwalniania się bąbelków, przez cały czas ćwierkając alarmy i migając diodami LED, informując o moim postępie w kierunku ostatecznego wynurzenia się na powierzchnię przez etapy nudy podczas dekompresji.

Nie pukam nikogo, kto to lubi, ale nie było mi specjalnie zasmucony, że zacząłem to wszystko rezygnować, gdy pojawiła się możliwość podążania za moją życiową ciekawością i pasją do nurkowania na wstrzymanym oddechu lub darmowe nurkowania zaprezentowała się w 1997 roku. W styczniu 2000 roku założyłem firmę Performance Freediving International (PFI), poświęcając się „Bezpiecznemu odkrywaniu swojego potencjału poprzez edukację”, co pozostaje naszym mottem.

Dwadzieścia lat później zacząłem wspominać swoją wiedzę techniczną/nurkowanie trimixowe, aby wykorzystać tę edukację i doświadczenie podczas opracowywania nowej formy freedivingu, łącząc ją z pojazdami napędowymi dla nurków na jednym z najlepszych na świecie placów zabaw do nurkowania wrakowego przez długi czas. pierwsza na świecie – wyprawa freedivingowa do laguny Truk.

Eksploracja wraków
Eksploracja wraku Truka

Odkrywanie laguny Truk

Odkąd zostałem nurkowym instruktor w 1988 roku zastanawiałem się, jak by to było odkryć lagunę Truk w stanie Chuuk w Mikronezji. Na tym cmentarzu zginęły dziesiątki statków i tysiące ludzi podczas straszliwych zawirowań we współczesnej historii. Mniej więcej pięć lat temu próbowałem zorganizować wyprawę na „freedive na skuterze” Truk, ale spotkałem się ze sceptycyzmem co do kosztów i całej idei wstrzymywania oddechu na wrakach leżących czasami na głębokości przekraczającej 60 m. 

Nurkowanie swobodne „dotknij i idź” do 60 m to jedno, ale posiadanie wartościowego czasu na głębokości, aby w znaczący sposób zbadać te wraki, to zupełnie inna sprawa i wymaga kreatywności i planowania.

Naszym celem było nie tylko nurkowanie swobodne na wrakach Truk Lagoon, ale także eksploracja i chwytanie ich przy długich czasach dennych, od najpłytszych do najgłębszych wraków, aby cieszyć się wyglądem zewnętrznym i, w ograniczonym zakresie, także wnętrzami. I, co najważniejsze, robić to bezpiecznie, korzystając z procedur i protokołów, kopii zapasowych i zwolnień. Nie jestem osobą, która podejmuje ryzyko bez uprzedniego przestudiowania analizy ryzyka – mam w domu rodzinę, która na mnie czeka.

i HVnFm2G
Korzystanie z DPV

Wraz z Johnem Hullversonem i Chrisem Bustadem, instruktorami wykonawczymi i personelem w PFI, połączyłem siły z dobrym przyjacielem, który kieruje zespołem bezpieczeństwa rebreatherów podczas naszego corocznego Deja Blue trening i zawodów na Kajmanach, Bill Coltart z Pacific Pro Dive.

Bill sugerował łączoną wycieczkę na rebreather nurkowie techniczni i freediverów przez jakiś czas. Połączenie nie mogło być bardziej idealne, więc wpadliśmy na ten pomysł i zaczęliśmy wprowadzać plan w życie – wspólną wyprawę z najlepszymi nurkami technicznymi na rebreatherach i freediverami do Truk.

Laguna Truk była miejscem decydującej bitwy II wojny światowej, która miała miejsce pomiędzy siłami amerykańskimi i japońskimi w dniach 2–16 lutego 17 r. i pozostawiła po sobie zatopioną Flotę Duchów. Atak o kryptonimie Operacja Hailstone był w zasadzie amerykańską wersją Pearl Harbor, w ramach której amerykańskie samoloty zatopiły armadę japońskich statków na płytkich wodach atolu i zniszczyły setki samolotów na ziemi i w powietrzu.

Eksploracja wraków laguny Truk
Słynne zabytki wraków w Truk

Przez te wszystkie lata Truk Lagoon jest uważana za najlepiej zachowane na świecie miejsce do nurkowania wrakowego na polu bitwy. Dziesiątki statków i samolotów leżą w większości nienaruszone i nienaruszone na głębokości mniejszej niż 65 metrów, wypełnione ładunkiem obejmującym myśliwce, czołgi, buldożery, wagony, motocykle, torpedy, miny, bomby, skrzynie z amunicją, radia i tysiące różnych broń, inne artefakty, a także szczątki ludzkie. Statki służą również jako sztuczne rafy, a ilość życia morskiego na nich jest zdumiewająca.

Narzędzia do pracy

Darmowe nurkowania płytsze wraki byłyby całkiem proste. Moglibyśmy po prostu kopać na umiarkowane głębokości od 20 do 40 m, pozostając tam przez dwie do trzech minut z okazjonalnymi czterominutowymi freedivingami, jeśli spędzilibyśmy więcej czasu na powierzchni na przygotowaniach i użyliśmy lin do schodzenia, stosując to, co nazywamy „swobodnym zanurzeniem”. 

Jednak podczas typowego dwuminutowego nurkowania swobodnego na głębokość 40 m, schodzenie i wynurzanie z prędkością 1 m na sekundę tak naprawdę pozwala na około 40 sekund na głębokości, jeśli umiarkujesz obciążenie pracą. Realistycznie rzecz biorąc, w strefach od 40 do 60 m umożliwiłoby to jedynie dotknięcie i przejście, bez czasu na zwiedzanie i filmowanie.

Oprócz tego, nurkowanie swobodne na głębokości 40 m wymaga co najmniej ośmiominutowej przerwy na powierzchni, a nurkowanie na głębokość większą może wymagać 14–20 minut. W ciągu dnia dużą część wraku pozostawilibyśmy nieodkrytą, ponieważ czasy denne byłyby ograniczone, liczba nurkowań w ciągu dnia byłaby niewielka, a zmęczenie dałoby się we znaki w ciągu 10 dni. Musieliśmy zastosować odpowiednie narzędzia do tego zadania.

Bylibyśmy darmowe nurkowania Truk jak nigdy dotąd, wykorzystując hulajnogi, mieszanki wzbogacone tlenem i 100% O2 na powierzchni, wykorzystując nowe protokoły odstępów powierzchniowych zarówno dla powietrza, jak i przyspieszonych odstępów powierzchniowych przy stosowaniu wysokoprocentowego O22 mieszaniny. Pozwoliłoby nam to szybciej i bez wysiłku dotrzeć na głębokość, eksplorować dłużej i cieszyć się większą liczbą nurkowań freedivingowych przy mniej wymaganych przerwach powierzchniowych.

Moglibyśmy objąć cały wrak w dwóch lub trzech nurkowaniach, a niektóre w jednym nurkowaniu, podczas którego moglibyśmy dokonać rozpoznania, a następnie dotrzeć do interesującego nas obszaru, gdzie moglibyśmy wykonać kilkanaście lub więcej nurkowań.

Freediving na skuterze

Lubię freediving na skuterze. To jak wskoczyć na motocykl i wybrać się na wycieczkę, zamiast sznurować buty turystyczne i je zakładać plecak i spacer po lesie, co bardziej przypomina freediving. 

W przypadku Deja Blue używaliśmy hulajnóg Piranha firmy Dive Xtra, które ważąc niecałe 16 kg są szybkie, trwałe i niezawodne, a akumulator z suchym ogniwem pozwala nam latać na nich. Hulajnogi pozwoliły nam zapewnić głębokie bezpieczeństwo wszystkim zawodnikom podczas ich nurkowań, wykorzystując bezpieczną hulajnogę freediver, która towarzyszyła im niemal przez całą długość nurkowania, aż do co najmniej 60 m, a często głębiej.  

W Truk John Chris i ja mieliśmy własne hulajnogi wyposażone w kamery GoPro skierowane przodem i tyłem do kierunku jazdy, a głównymi urządzeniami były Suunto D9 i D4. komputery i kopie zapasowe. Pozwoliłoby nam to uzyskać dokładne alarmy dotyczące głębokości/czasu, wstępnie ustawionej głębokości i czasu w celu uzyskania ważnych przypomnień oraz obliczenia odstępów czasu na powierzchni, które miałyby kluczowe znaczenie dla uniknięcia problemów związanych z DCI. 

Hulajnogi pozwoliłyby nam zejść na głębokość z prędkością ponad 2 m na sekundę bez wysiłku i podwoić nasze czasy denne. Nie tylko wydłużyłyby się nasze funkcjonalne czasy denne, ale także wyeliminowana zostałaby praca związana z schodzeniem i powrotem, co umożliwiłoby również bardziej zrelaksowany czas na spacery i zwiedzanie.

Było to widoczne w możliwości rutynowego wykonywania 3 minut i 30 sekund plus średni czas nurkowania swobodnego podczas nieco agresywnej pracy podczas filmowania i eksploracji. 

Zawsze jednak musieliśmy pamiętać o najważniejszej zasadzie dotyczącej hulajnogi: „Nigdy nie schodź głębiej ani nie zostawaj dłużej, niż nie dałoby się porzucić hulajnogi i wspiąć się na własnym napędzie”. Musieliśmy także upewnić się, że będziemy się wynurzać tam, gdzie schodzimy, tak aby nasi nurkowie bezpieczeństwa byli tam.

Techniczne freediving

Freediving we wrakach
Nurkowanie na wrakach Truka

Techniczne freediving była nasza kolejna realizacja. Nurkowanie na wstrzymanym oddechu z jednoczesnym użyciem wzbogaconych mieszanin tlenu jako gazów oddechowych na powierzchni pomaga wypłukać azot i zwiększyć dostępność tlenu dla tkanek.

Stosowany zarówno przed jak i/lub po freedivingu, wzbogacony O2 mieszanki (najczęściej nitroks 32 lub 36 przed nurkowaniem oraz 100% 02 po nurkowaniu) może zmniejszyć zmęczenie, stres dekompresyjny i przerwy na powierzchni, jednocześnie wydłużając czas wstrzymania oddechu i przyspieszając powrót do zdrowia. 

Tworząc tę ​​koncepcję w połowie lat 1990-tych, PFI testowało te protokoły przez kilka lat, a nasi freediverzy Deja Blue używali nitroksu przed nurkowaniem z wielkim sukcesem. Ogromną zaletą było użycie mieszanek zawierających 80% i więcej tlenu w połączeniu z naszymi nowymi protokołami przerw na powierzchni, co pozwoliło nam skrócić przerwy na powierzchni o ponad 40% i zmieścić więcej nurkowań freedivingowych na sesję przy mniejszym zmęczeniu na koniec dnia. Usunęło to również wszelki stres dekompresyjny. 

Ostatecznie czasy nurkowania swobodnego wynosiły średnio około 3 minut do 3 minut i 45 sekund, przy czym 2 minuty do 2 minut i 45 sekund stanowiło „czas dolny” w zakresie 40–60 m. Podczas jednego opłynięcia Rio De Janeiro Maru, który znajdował się na głębokości 35 m, odbyłem relaksujące zwiedzanie na hulajnodze przez łączny czas 5 minut 46 sekund, podczas gdy kolejne nurkowanie umożliwiło leniwą eksplorację dna na głębokości 6 m przez 8 minut 31 sekund. Wychodząc z tego miejsca, ciężko było mi oddychać na powierzchni przez chichoty, to była świetna zabawa.

Wraki

W ciągu 10 dni nurkowaliśmy na 17 wrakach, z 3,700-tonowych statków handlowych, takich jak Nippo Maru po japońskie bombowce Zero i Betty, a nawet łódź podwodną, ​​w której nadal znajdowały się szczątki nieszczęsnej załogi. Zginęli, gdy ich dowódca, obawiając się nieuchronnego ataku powietrznego, nakazał łodzi podwodnej zanurkować, zanim wszystkie włazy zostały zamknięte.  

Podczas naszych nurkowań wokół i do ładowni tych wraków widzieliśmy czołgi, ciężarówki, buldożer, miny lądowe, miliony kul z karabinów maszynowych, skrzynki z butelkami po piwie, całą gamę maszyn, zapasów i rzeczy osobistych, takich jak lekarstwa - butelki i porcelanowe zastawy stołowe.

I tak, nawet szczątki ludzkie, które posłużyły jako otrzeźwiające przypomnienie, że wraki, którymi się cieszyliśmy, zatonęły podczas zaciekle intensywnej bitwy, która dla ludzi na pokładzie musiała wydawać się piekłem na Ziemi.  

Yamagiri
Wrak Yamagiri

Procedury nurkowe

Nasze dni nurkowe zaczynały się od kapitana naszej łodzi, który poinformował nas o konkretnym wraku, na którym będziemy nurkować, po czym odbyło się spotkanie zespołu pomiędzy freediverami i załogą rebreatherów, aby omówić konkretne plany nurkowania i bezpieczeństwa, których będziemy przestrzegać.  

Następny był ogromny pokład nurkowy aby ubrać się i przygotować sprzęt do nurkowania. Dla freediving techniczny, które obejmowało analizę butli, aby upewnić się, że mamy odpowiednią mieszankę gazów do oddychania przed i po nurkowaniach.  

Nasz zestaw składał się z dwóch wytrzymałych pływaków głuptaków podtrzymujących 5-metrowy drążek z włókna węglowego, który służył jako nasza „domowa baza” w wodzie. Do drążka przymocowane były mocowania na dwie butle – jedna nitroksowa do oddychania przed nurkowaniem, druga 02 do odzyskiwania powierzchni po nurkowaniu. Zestaw mocowaliśmy do boi cumowniczych, które zwykle prowadziły na pokład lub do słupów królewskich wraków.

Po odpowiedniej rozgrzewce John, Chris i ja na zmianę zwiedzaliśmy niesamowity podwodny plac zabaw. Jedna ważna uwaga dotycząca bezpieczeństwa: techniczne freediving i freediving w środowiskach nad głową, takich jak wnętrze zatopionych wraków, wymaga specjalistycznej wiedzy, trening, wiedzy specjalistycznej i planowania, i nie należy ich podejmować w przypadku braku któregokolwiek z tych czynników.

Nasze typowe nurkowanie rozpoczęło się odpowiednią przerwą na powierzchni, po której nastąpił wdech i szczytowy wdech pobrany bezpośrednio z nitroksu regulator. Hulajnogi pozwoliły nam zjechać do wraków, zwykle w ciągu około 20 sekund.

Stamtąd podążaliśmy zgodnie z wcześniej ustalonym planem eksploracji, zwykle albo zwiedzaniem pokładu, na którym znajdował się różny sprzęt, taki jak czołgi i działa przeciwlotnicze, albo eksploracją wewnętrznych ładowni i korytarzy statków. Przewozili niesamowitą różnorodność ładunków, od samolotów i części samolotów po miny lądowe, torpedy i peryskopy.

Korzystanie z technicznego freedivingu i hulajnogi przyniosło zamierzone korzyści i byliśmy podekscytowani możliwością cieszenia się nurkowaniami trwającymi ponad trzy minuty z całkowitą łatwością. To była spora ilość czasu na obserwację otoczenia, a hulajnogi pozwoliły nam pokonać spory teren. Nierzadko zdarzało się, że podczas jednego nurkowania całkowicie okrążyliśmy te duże statki.  

Najważniejsze momenty podróży

Zwiedzanie wnętrza różnych maszynowni (zawsze mając dobry widok na drogę do błękitnej wody na zewnątrz), a także zjeżdżanie po zewnętrznych trapach, aby zbadać całą długość statku, zalicza się do naszych głównych atrakcji. Fascynujące było oglądanie dziur torpedowych w kadłubach i ogromnych lejów po bombach na pokładach, które sprowadziły te ogromne statki na dno. 

Ostatniego dnia nurkowania nurkowaliśmy Hoki Maru, statek handlowy o długości 137 m spoczywający na głębokości 50 m. Nasze protokoły sprawdziły się i w ciągu ostatnich 10 dni pomyślnie ukończyliśmy pierwszą wyprawę freedivingową mającą na celu zbadanie słynnej Floty Duchów Laguny Truk.

Wraki te oferują ogromną różnorodność możliwości eksploracji ważnej części historii marynarki wojennej II wojny światowej.

Deska mieszkalna: Odyseja Truka

Odyseja Truka to przestronna łódź o długości 40 m, wyposażona w siedem kabin z łóżkiem typu king-size lub dwoma łóżkami pojedynczymi oraz dwie prywatne kabiny jednoosobowe. Wszystkie posiadają łazienkę, klimatyzację i odtwarzacz DVD. Znajduje się tu duża jadalnia i oddzielny salon rozrywkowy z telewizorem, magnetowidem, DVD, sprzętem stereo, biblioteką i barem, w których można odpocząć po ciężkim dniu nurkowania wrakowego.

Na pokładzie nurkowym znajdują się osobiste szafki nurkowe, zbiorniki do płukania, prysznic ze słodką wodą i ciepłe ręczniki pokładowe. Fotografowie znajdą tu trzypoziomowy stolik pod aparat i stację ładującą. W ramach pakietu czarterowego zapewniamy transfery z lotniska.

Fotografie Ala Hornsby'ego

Również w Divernet: Głębiej w Truk, Zardzewiała pielgrzymka, Zardzewiała pielgrzymka, część 2

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x