500% więcej ryb

Przewodnik nurkowy Alex spogląda na ogromną ławicę jacków.
Przewodnik nurkowy Alex spogląda na ogromną ławicę jacków.

NURK Z MEKSYKU

500% więcej ryb

Czy to najbardziej udany park morski w historii? Statystyki są zdumiewające, a rzeczywistość nurkowania w Cabo Pulmo jest jeszcze lepsza, mówi HENLEY SPIERS

Przewodnik nurkowy Alex spogląda na ogromną ławicę jacków.

Przewodnik nurkowy Alex spogląda na ogromną ławicę jacków.

Ukazał się w DIVER Kwiecień 2019

KIEDY NASZ PRZEWODNIK NURKOWY, Alex powiedział, że ławica Jacka jest tak duża, że ​​czuć ją z powierzchni, pomyślałem, że to po prostu ekstrawagancka hiperbola nurka. Kiedy jednak dotarliśmy na miejsce, do moich nozdrzy zaczął docierać charakterystyczny, oleisty zapach ryb…

Byłem w Cabo Pulmo, w Baja California Sur w Meksyku i ledwo mogłem powstrzymać podekscytowanie, gdy przygotowywaliśmy się do naszego pierwszego nurkowania.

W Cabo Pulmo znajduje się jeden z odnoszących największe sukcesy parków morskich na świecie i obszar szeroko wspominany w języku nurkowym. Mimo to bardzo się ucieszyłem, gdy odkryłem, że nadal ma w sobie zdecydowanie nieodkryty charakter.

Lądując w San Jose del Cabo, wynająłem samochód (nie mogłem się oprzeć opcji ulepszenia Jeepa) i odbyłem spektakularną dwugodzinną przejażdżkę przez górzysty, pustynny krajobraz, a morze pojawiało się i znikało z pola widzenia, gdy droga wiła się wokół wybrzeża .

Lot był strasznie długi, ale teraz poczułem podniecenie, jakie towarzyszy przybyciu do nowego, ekscytującego miejsca do nurkowania. Skręcając w prawo z głównej drogi, ostatnie pół godziny spędziliśmy na jeździe wyboistą, gruntową drogą.

Nie mogłam do końca uwierzyć, że Cabo Pulmo, miejsce, o którym tyle słyszałam, nadal istnieje w tak skromnym, wolnym od masowej turystyki otoczeniu.

CABO PULMO to społeczność wiejska, która utrzymywała się z rybołówstwa do czasu, gdy na początku lat 1990. XX w. ludność zdała sobie sprawę, że jej wody zostały całkowicie przełowione.

To wtedy jedna z największych rodzin, Castros, przekonała społeczność, że muszą chronić swoją zatokę. W 1995 r. z sukcesem prowadzili kampanię na rzecz utworzenia przez rząd Parku Narodowego Cabo Pulmo.

Początkowo 35% obszaru parku zostało wyznaczone jako strefy zakazu połowów, ale później zostało to rozszerzone, aby zapewnić zerową tolerancję dla połowów w całym parku.

Wyniki osiągnięte w ciągu zaledwie dziesięciu lub dwóch lat były zdumiewające. Do 2009 roku powróciła każda grupa ryb, od najmniejszej do największej, a całkowita biomasa ryb wzrosła o 463%!

Pod tym względem jest to odnoszący największe sukcesy park morski, jaki kiedykolwiek powstał, latarnia nadziei w oceanie, który potrzebuje naszej pomocy.

Podczas mojego pierwszego nurkowania zapytali, dokąd chcę pójść, a ogromna szkoła jacka była oczywistą odpowiedzią.

Założyłem swoje maska, a zapach ryby zniknął, wkrótce zastąpiony widokiem największego skupiska ryb, jakie kiedykolwiek widziałem, gdy się cofaliśmy.

Pływałem już wcześniej wśród szkolnych jacków, ale to było inne. Nawet przy widoczności 20 m ściana ryb była tak duża, że ​​nie było widać jej początku ani końca.

Na piasku, na głębokości 20 m, znalazłem się z sufitem z podnośników, sięgającym aż do powierzchni.

Zaledwie 10 minut od brzegu, a my byliśmy pochłonięci przez wielkookiego jacka w czymś, co musi być jednym z cudów podwodnego świata! Co więcej, przy ścisłych ograniczeniach liczby nurków w jednym miejscu i systemie rezerwacji miejsc nurkowych współpracującym ze strażnikami parku, przez następne 45 minut mieliśmy to doświadczenie tylko dla siebie.

MEKSYK BYŁ JUŻ DŁUGO na mojej nurkowej liście życzeń, a teraz, kiedy tu byłem, szybko spełnił moje wysokie oczekiwania i nie chodzi tylko o mezcal! Wkrótce dowiedziałem się, że w menu Cabo Pulmo było o wiele więcej niż tylko zmasowane jacki.

Znajduje się tam najstarsza żyjąca rafa koralowa w Ameryce Północnej, jedna z zaledwie trzech istniejących. Cztery ogromne, mineralne palce sięgają do morza i tworzą ciekawy geologiczny pejzaż morski. Te palce stanowią podstawę rafy i chociaż nie ma ona tak żywych kolorów, jakie zwykle kojarzymy z rafami koralowymi, jest domem dla dużej ilości życia.

Setki małych marynarzy rozsiane jest po skalnej ścianie, kołysząc się w rytmie morza. Każdy zakamarek, zakamarek i nawis jest domem dla ryb, koralowców i innych stworzeń.

Zajrzyj do środka, a zobaczysz rogatnicę tępogłową, która łapie oddech, lub, mój osobisty faworyt, rozdymkę perlicową, która wykorzystuje swoje ciemne ciało z białymi plamami do ukrywania się w cieniu.

Jack ociera się o szorstką skórę żarłacza byczego, aby pozbyć się pasożytów.
Jack ociera się o szorstką skórę żarłacza byczego, aby pozbyć się pasożytów.

Rzuć odrobinę światła stroboskopowego na pejzaż morski, a kolory powrócą, odsłaniając charakterystyczną paletę odcieni różu, fioletu, pomarańczy i żółci. Jako fotograf podwodny z radością stwierdziłem, że ryb jest mnóstwo i że czują się komfortowo w obecności nurków. Można było podejść na odległość kilku centymetrów, a oni chętnie pozowali.

Dzięki szkole podnośników park morski stał się sławny, ale podczas każdego nurkowania na rafie mijaliśmy ławice małych ryb, pas za pokosem. Przypominający jedno z kubistycznych dzieł Picassa, burro, czyli wieprzowina panamska, ma jaskrawo żółte ciała, pochyłe prążkowane twarze i tworzy ciasne paczki.

Można je spotkać niemal na każdym nurkowaniu, ale nie mogłam się powstrzymać od zrobienia zdjęć przy każdej okazji, ich kolory idealnie kontrastowały z błękitną wodą.

Zatrzymaliśmy się w Cabo Pulmo Beach Resort, polecany przez meksykańskich przyjaciół jako najlepsze miejsce w mieście. Pokoje obejmują zarówno proste, jak i duże wille przy plaży.

Byłem w podstawowym pokoju, który zapewniał wszystko, czego potrzebowałem jako podróżujący samotnie, ale już marzyłem o podróży powrotnej z rodziną w jednej z willi.

Program nurkowy pozwala na maksymalnie cztery nurkowania dziennie, dwa rano i dwa po południu. Łodzie nurkowe są wodowane przez traktor, a podczas przerw na powierzchni pozostajesz na oceanie.

Podczas mojej wizyty morze było dość spokojne, więc starty były łatwe. Łodzie są dość małe i kołyszą się nawet przy niewielkim falowaniu, więc zabierz ze sobą tablety, jeśli jesteś podatny na chorobę lokomocyjną.

Zgodnie z regulaminem parku, maksymalny stosunek liczby nurków do jednego przewodnika to sześciu nurków, więc grupy nurkowe są zawsze miłe i kameralne. Nurkowania odbywają się prawie na całym obszarze 20-25 m, bez możliwości przedostania się na łagodnie opadającą rafę.

Przepisy narzucają maksymalny czas nurkowania wynoszący 50 minut, a przy takich głębokościach na jednej butli okazuje się, że albo dopływ powietrza, albo czas no-stop nakazują wynurzanie się na około 45 minut.

Zaskoczyło mnie, że Nitrox jest niedostępny w żadnym z ośrodków nurkowych Cabo Pulmo, szczególnie w przypadku wielu nurkowań powtarzalnych na głębokości 20 m, i mam nadzieję, że w przyszłości zobaczę tam zmianę.

Chociaż był to mój pierwszy raz w Meksyku, od dawna zachwycałem się jedzeniem i między nurkowaniami zajadałem się fajitas, quesadillas i burrito.

Sprytnie, personel restauracji przyjmuje zamówienie na lunch podczas śniadania, więc po powrocie z porannych nurkowań nie ma się czym bawić (o czym stali czytelnicy będą wiedzieć, że to mój straszak).

Personel nurkowy był bardzo przyjazny i szybko sprawia, że ​​czujesz się częścią rodziny, nawet podczas krótkiego pobytu.

WŚród nich są rekiny bycze mieszkańcy rafy Cabo Pulmo i ja byliśmy zachwyceni możliwością pierwszego w życiu spotkania z tymi krępymi drapieżnikami już pierwszego dnia naszej wyprawy. Jednak w przeciwieństwie do ryb rafowych, rekiny znajdowały się tuż poza zasięgiem fotografii i, jak to mówią, jeśli nie masz , to się nie wydarzyło!

Chcąc więc uzyskać ostateczny dowód na obserwacje rekinów, poprosiłem Alexa, aby wykonał swój najlepszy akt przywoływania rekinów. Zabrał naszą grupę na miejsce nurkowe Esperanza i zawisliśmy nad piaskiem na głębokości 25 m. Wkrótce z daleka wyłoniła się sylwetka żarłacza byczego i ruszyła w naszą stronę.

Starałem się zachować spokój i znajdować się nisko nad ziemią, a także oddychać tak, aby uniknąć bulgotania bąbelków, gdy się zbliżał… klik… teraz z pewnością miałem dowód, chociaż bardziej było to zdjęcie identyfikacyjne (w większości obraźliwe określenie wśród fotografów podwodnych) niż cokolwiek innego wielokrotnie nagradzany.

Nasza grupa rozproszyła się nieco, aby poszerzyć nasz zasięg wzroku, i czekaliśmy, aż żarłacz byczy ponownie zapętli się. Uprzejmie zobowiązało się, a podekscytowanie w naszej grupie było niemal namacalne.

Gdy kontynuowaliśmy przeszukiwanie horyzontu w poszukiwaniu działań, naszym oczom ukazała się ławica jacków, nie tak duża jak szkoła, ale mimo to sporych rozmiarów. Odważyłem się przez chwilę marzyć, że te dwa obiekty, rekin i ławica, spotkają się i ku mojemu niedowierzającemu zadowoleniu żarłacz byczy wrócił i został szybko pochłonięty przez podnośnika!

To był niesamowity widok, gdy rekin beznamiętnie płynął po piasku otoczony armią ryb. Rekin nie okazywał wobec nich żadnych oznak agresji, a właściwie wielkooki jack zdawał się aktywnie ocierać się o jego ciało. Później dowiedziałem się, że szorstka skóra rekina jest idealnym drapakiem do pozbycia się pasożytów.

Przewodnik Marco bada wrak statku El Vencedor.
Przewodnik Marco bada wrak statku El Vencedor.

Rekiny bycze są również powszechnie widywane w El Vencedor, jedynym wraku w zatoce. Ponowne zasiedlenie rafy rekinami, płaszczkami i dużymi granikami jest najbardziej zauważalną różnicą w porównaniu z innymi miejscami do nurkowania, a pływanie pod wodą jest ogromną przyjemnością, wiedząc, że w każdej chwili możesz spotkać jednego z tych królów rafa.

Zabawna jest myśl, że tak właśnie powinny wyglądać oceany, a my dziwnie przyzwyczailiśmy się do raf, na których rekiny są niezwykłym widokiem.

El Vencedor był dużym trawlerem do połowów tuńczyka, który zatonął w latach 1980. XX wieku po uderzeniu w rafę. Dziś jest to jedno z najpopularniejszych nurkowań w okolicy. Znajdujące się na głębokości zaledwie 12 m wody jest siedliskiem życia morskiego, a jego części są porozrzucane po całym dnie morskim, jakby wyrzucone przez podwodnego giganta.

Śmigło wystaje spod sterty starych sieci rybackich, a jego imponujący silnik rozciąga się po piasku.

Gdy badaliśmy to miejsce, w oddali pojawiały się i znikały rekiny bycze, które dotrzymywały nam towarzystwa podczas eksploracji pozostałości statku.

POŚRÓD TEGO WSPANIAŁEGO NURKOWANIA, szkoła jacka była niezwykle fascynująca i wracaliśmy do niej codziennie. Za każdym razem zachowanie i warunki ryb nieznacznie się różniły.

Któregoś dnia znaleźliśmy całą szkołę blisko dna, ocierającą się o piasek – ten sam rodzaj zabiegu spa dla ryb, jaki widzieliśmy podczas stosowania rekina byczego.

Z biegiem czasu zacząłem zauważać więcej innych organizmów morskich, które towarzyszyły szkole lub ją odwiedzały. Często spotyka się rozdymkowate, które najwyraźniej wykorzystują je jako tarczę ochronną.

Chirurdzy żółtopłetwi, z żółtą pręgą na twarzy, która nadaje im wygląd rabusiów autostradowych, gorączkowo pulsowali wachlarzami piersiowymi, aby dotrzymać kroku.

W rzadkich przypadkach pojawiał się także żółw, co wnosiło dodatkową zabawę do akcji przed przejściem dalej.

Uważane za przysmak, żółwie były kiedyś częścią diety w Cabo Pulmo. Dziś są one objęte ochroną i jest to kolejny sukces w historii parku morskiego.

Cabo Pulmo zainspirowało mnie dla życia morskiego, ale także wola, determinacja i przewidywanie tej małej społeczności, liczącej zaledwie nieco ponad 100 osób. Łatwo zauważyć, że teraz wszyscy radzą sobie lepiej, ale 25 lat temu mieszkańcy Cabo Pulmo podjęli decyzję, która zagroziła ich źródłom utrzymania w nadziei, że pewnego dnia się to opłaci.

Trudno przecenić, jak odważne i rzadkie jest to działanie. Wspaniale jest widzieć, jak dobrze to ryzyko się powiodło, zarówno z punktu widzenia środowiska, jak i lokalnej ludności. To maleńkie meksykańskie miasteczko jest obecnie znane na całym świecie i stanowi źródło inspiracji dla społeczności przybrzeżnych na całym świecie.

Pokochałem Cabo Pulmo: za nurkowanie, za poczucie odkrycia, za przyjazne powitanie i za poruszającą serce historię o ochronie przyrody. Na pewno wrócę i mam nadzieję, że w 2019 roku i później zobaczymy na świecie więcej „Cabo Pulmos”.

PLIK FAKTÓW

DOJAZD TAM> BA lata z Londynu do San Jose Del Cabo z przesiadką w USA, a TUI ma wprowadzić od listopada tego roku bezpośrednie loty z Londynu do Los Cabos.

NURKOWANIE I ZAKWATEROWANIE> Ośrodek plażowy Cabo Pulmo, cabopulmo.com

0419 plik informacyjny cabo pulmoKIEDY IŚĆ> Sezon główny trwa od połowy września do połowy grudnia, przy czym szczególnie popularne są październik i listopad, ponieważ w tych miesiącach jest najlepsza widoczność i najcieplejsza woda (26°C). Następuje pora wietrzna, a temperatura wody może spaść do 16°C. Widoczność drastycznie spada wraz z zakwitem planktonu i glonów, ale rozpoczyna się sezon wielorybów i widocznych jest znacznie więcej ślimaków nagoskrzelnych i innych makrostworzeń. Maj i czerwiec to czas dużych ławic promieni mobula.

ZDROWIE> Najbliższa komora hiperbaryczna znajduje się w Cabo San Lucas.

PIENIĄDZE> Peso meksykańskie.

CENY> Lot powrotny BA za mniej niż 500 funtów. Trzydniowy pobyt w ośrodku z pełnym wyżywieniem w sezonie, obejmujący dwa nurkowania dziennie, kosztuje 700 USD za osobę.

Informacje dla gości> odwiedźmexico.com, odwiedźloscabos.travel

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x