9 książek dla nurków na Święta Bożego Narodzenia

Okładka książki „Lwy morskie z Los Islotes”.

Lwy morskie z Los Islotes: klejnot wyspy Espiritu Santo, autorstwa Luke’a Inmana

Wydawcy wyjaśnią, że istnieją uzasadnione powody, aby nie wydawać książki, która jest szersza niż wysoka. Książki „Krajobrazowe” nie zmieszczą się na półkach tak samo jak te w kształcie portretu, a ponadto są trudniejsze technicznie i droższe w wykonaniu.

Czasami jednak, gdy książka zawiera dużo obrazów, zajęcie się krajobrazem może rozwiązać problemy. Szkoda tylko Lwy morskie z Los Islotes, która jest przede wszystkim książką fotografia, jest to, że musiał zostać wyprodukowany w formacie portretowym. 

Dzieje się tak dlatego, że wiele szerokokątnych zdjęć jest rozciągniętych w poprzek rozkładówki, często z lwami morskimi pośrodku i ciałami złożonymi w głębokiej rynsztoku.

To ciągle mnie rozpraszało, gdy czytałem książkę, która skądinąd była bardzo dobrą książką. Stosunkowo niewiele słów jest w przeważającej mierze opartych na faktach, więc ich przeczytanie nie zajmuje dużo czasu – jeśli później będziesz chciał przeglądać strony, na pewno nacieszy się obrazami.

Przyzwyczaiwszy się do potoku faktów, miłym zaskoczeniem w trzech czwartych książki było dotarcie do relacji Luke’a Inmana o podwodnych interakcjach z jego ukochanymi lwami morskimi. To dodało do postępowania potrzebnej wówczas osobowości i pasji. Przydałoby się więcej takich fragmentów, zwłaszcza na początku książki.

Autor zarabia na życie zabierając ludzi nurkujących w okolicach Baja California w Meksyku ze swoim instruktor centrum rozwoju Dive Guru, więc zrozumiałe jest, że chce dzielić radość nurkowania z płetwonogimi, a ta książka jest dobrym sposobem, aby to zrobić. 

I sprawi, że zapragniesz mieć trochę akcji dla siebie – nurek o kamiennym sercu nie rozkoszowałby się pomysłem takich spotkań z lwami morskimi.

To najwyraźniej drugie wydanie; Musiałem przegapić to pierwsze. Same zdjęcia są dobre, szczególnie portrety z bliska i te przedstawiające interakcje freediver-zwierzę. Dowiesz się wystarczająco dużo o lwach morskich, a ta książka z pewnością ma potencjał na prezent.

Dived-Up, ISBN: 9781909455498, oprawa miękka, 136 stron, 19x25 cm, 25 GBP

Polowanie na złoto: Zatopione galeony w Nowym Świecie, przez Johna Christophera Fine’a

Okładka książki Polowanie na złoto

Robert „Frogfoot” Weller jest starszym poszukiwaczem skarbów z Florydy i najwyraźniej uwielbia wspominać. Autor John Christopher Fine czuje się na tym terenie jak w domu i ma wielu takich pionierów nurkowania w USA wśród swoich przyjaciół. Musiał wyczuć złoto w bankach pamięci Wellera – wystarczy włączyć magnetofon, rozpocząć opowieść o jego życiu i rusza jak pociąg. 

Tak przynajmniej sobie wyobrażałem, czytając tę ​​książkę, której pierwsza długa część składa się ze wspomnień Wellera, układających się w zdania staccato. 

I dobrze, chociaż trochę więcej filtrowania nie zaszkodzi. Weller wyrzuca znane mu nazwiska i miejsca, powtarza się, odchodzi od skojarzeń – zgodziłem się, ale osadzenie tej wypowiedzi w kontekście mogło powstrzymać mnie od zastanawiania się: o kim teraz pisze i gdzie czy ta książka idzie?

Tło jednak pojawia się Polowanie na złotośrodkowa część. To elementarz dla nurków, którzy mają nadzieję na odnalezienie skarbu dla siebie, ale także wyznaczają ścianę przeszkód na swojej drodze – przynajmniej na Florydzie, gdzie poszukiwacz skarbów król Mel „AtochaWydaje się, że Fisher i jemu współcześni porozumieli się z władzami wiele lat temu.

Większość nurkowań odbywa się na pępowinach w płytkiej wodzie, przy użyciu dmuchaw do piasku, aby odsłonić metale szlachetne, klejnoty, pistolety, kotwice, armaty i wszystko, co przetrwało z trzech wielkich XVIII-wiecznych flot hiszpańskich, wywiezionych w powietrze na zagładę poza stan. Czasami srebrne monety to po prostu niewielka zmiana, ponieważ główne skarby przybywają gęsto i szybko, chociaż jest też wiele okresów odłogowania. 

W tej książce panuje prawdziwy duch gorączki złota, ponieważ bohaterowie rozkoszują się łapaniem wszystkiego, co się da, chociaż wielu z nich wydawało się również hojnych, pomagając innym w odnalezieniu własnego szczęścia. 

Oczywiście archeolodzy morscy mogą się wściekać, gdy tak szeroko celebruje się to nonszalanckie podejście do wykopalisk, ale tutaj nie można im się zbyt dobrze przyjrzeć, a dla ciebie to było XX-wieczne podwodne poszukiwanie skarbów. Ilu nurków może szczerze powiedzieć, że nie chciałoby być na miejscu Wellera, gdy ten rozbijał piasek o kolejny kawałek hiszpańskiego złota?  

Ostatnia część książki jest dość chaotyczna i zawiera rozmowy lub po prostu opis różnych poszukiwaczy skarbów o różnej reputacji, z których wielu współpracowało z Wellerem. Najciekawsze jest największe nazwisko, zmarły i słynny zrzędliwy Bob Marx, który tak naprawdę nie odpowiadał na pytania – po prostu mówił. Autor bierze to, co dostał i reprodukuje jego słowa, swoje podejście w całej książce.

Polowanie na złoto w końcu dobiega końca, gdy Fine odwiedza kilka sklepów sprzedających przedmioty odzyskane, ponownie wykorzystane lub odtworzone z morza, bez czego nie mógłbym się obejść. Książka mogłaby zyskać na większym skupieniu, ale i tak miło mi się ją czytało, bo nigdy nie wiedziałam, co będzie dalej. Nie z czystego złota, ale z pewnością bardzo błyszczące! 

Prasa do ananasów, ISBN 9781683343219, oprawa twarda, 272 strony, 15x24cm, 22.99 GBP 

Życie morskie Morza Czerwonego, autorstwa Andrieja Ryanskiego

Okładka książki Życie morskie Morza Czerwonego

Nie twierdzę, że Andrey Ryanskiy jest konkurencyjny, ale jego twierdzenie na temat tego przewodnika dotyczącego identyfikacji życia morskiego w Morzu Czerwonym jest takie, że pod względem gatunków jest to „potrójny Debelius lub podwójny Lieske-Myers".

Innymi słowy, stawia swoje roszczenia przeciwko „systemowi”: Helmuta Debeliusa Przewodnik po rafach Morza Czerwonego, który ukazał się po raz pierwszy 25 lat temu, oraz książka Ewalda Lieske i Roberta Myersa Przewodnik po rafach koralowych Morze Czerwone z około 2004 roku i zaznacza, że ​​minęło dużo czasu od publikacji przewodnika terenowego po tym popularnym miejscu do nurkowania. Jego nowy wkład z pewnością wydaje się znacznie przewyższać liczebnością ryb, koralowców i ślimaków nagoskrzelnych jego konkurentów. 

Oczywiście nie chodzi tylko o liczbę gatunków, ale o jakość zdjęć, szczegółowość, głębię opisu, użyteczność i tak dalej. To powiedziawszy, jeśli nurek zauważy coś pod wodą w Morzu Czerwonym, istnieje duża szansa, że ​​znajdziesz to również w przewodniku Ryanskiego.

Od lat korzystamy z jego przewodników i są one spójne – uproszczone i funkcjonalne, nie wprawią Cię w mdłości, ale spełniają swoje zadanie. Obrazy są małe, ale dobre i ostre, a autor nie ma wielkich wymagań co do ilości informacji w podpisach – jest to w zasadzie krótki przewodnik wizualny i nazewniczy. 

W liczbach surowych Życie morskie Morza Czerwonego jest obszerna: 2,900 kolorowych zdjęć ponad 2,100 gatunków, w tym ponad 810 ryb, 250 koralowców i pokrewnych parzydełkowców oraz prawie 350 ślimaków nagoskrzelnych i ślimaków morskich.

Ryanskiy twierdzi, że podczas nurkowania natknął się na wiele nowo odkrytych i często nienazwanych gatunków, które uwzględniono w badaniach przewodnika, a także dobrze znane gatunki z zachodniego Pacyfiku, wcześniej nie kojarzone z Morzem Czerwonym.

Inne książki Ryanskiy'ego dotyczące identyfikacji raf obejmują głównie gatunki Coral Triangle i Indo-Pacific. Co najmniej 20% tantiem z tytułu nowej książki przekazuje ukraińskiej organizacji charytatywnej.

„Ja i moja żona Irina mieliśmy szczęście, że mieszkaliśmy za granicą, tutaj, w Egipcie, kiedy zaczęła się wojna” – powiedział mi. „Ale mamy na terytorium Ukrainy wielu przyjaciół i krewnych, pomagamy im i będziemy kontynuować to wsparcie bez względu na to, jakie książki zostaną opublikowane i ile zarobimy”. 

Andrey Ryanskiy Reef ID Books, ISBN 9798986828701, miękka oprawa, 303 strony, 16x23 cm, 42.88 USD (Kindle 24 USD) 

Salvamar II: Nurkowanie w poszukiwaniu głębokiego rosyjskiego złota, przez Dominica Millera

Okładka książki Salvamar II

Skończyłem czytać tę nową powieść, spojrzałem na tylną okładkę i zauważyłem cytat z mojej recenzji prequelu autora ratownik: Opowieść o ratownictwie i głębokim nurkowaniu, opisując ją jako „zabawną lekturę”. I rzeczywiście tak było, chociaż przeczytanie całej tej recenzji pokazało, że podczas pierwszej wizyty miałem mieszane uczucia co do stylu pisania Dominica Millera.

Z przyjemnością mogę stwierdzić, że wątpliwości te zostały w dużej mierze rozwiane Salwamar II, co świadczy o znacznie bardziej wyrafinowanym i pewnym podejściu, wyczuciu tempa i, co najważniejsze, większym skupieniu na temacie. 

Tematem tym jest wujek autora, Brian, nurek komercyjny, przekraczający granice, a także podwodny ryzykant, którego duma i urok ponownie wyszły na pierwszy plan w przywołanych tutaj przygodach z lat 1980. XX wieku. 

ratownik zostawił nas z Brianem Worleyem, który z trudem zdobył reputację nurka saturowanego, w złym stanie po tym, jak choroba dekompresyjna zaatakowała podczas nieudanego zadania w Ameryce Południowej. 

W końcu odzyskawszy zdrowie, ale mając wątpliwości co do swojej przyszłej kariery nurkowej, zaczyna z powrotem na względnych płyciznach swojego ulubionego wraku w Tamizie, próbując odzyskać skarby wraz ze swoim kumplem Billem i nadając ton książce swoją postawą wyjętą spod prawa .

Większa część powieści dotyczy nurkowania w sztabkach złota z czasów II wojny światowej na wodach Norwegii i jeśli Dominicowi Millerowi brakuje doświadczenia z pierwszej ręki w tego rodzaju żmudnych misjach, nie zgadniecie – wybrał mózgi wielu nurków komercyjnych, w tym wielu tych, którzy nurkowali z „Magic” Brianem, aby namalować przekonujący obraz życia w dzwonku. 

"Oparta na prawdziwych wydarzeniach i inspirowana przez innych”, nie jest jasne, jak duża część fabuły jest fikcyjna, a najlepiej, jeśli tego nie wiemy. Podoba mi się przypomnienie na początku książki, że wszystkie podwodne znaleziska należy zgłaszać Odbiorcy Wraku, co wywołałoby uśmiech na twarzy wujka Briana. 

To nie jest nurkowanie, ale zapewnia świetną zabawę i nie sądzę, że musisz nawet przeczytać pierwszą książkę, aby cieszyć się tą. Zalecana.

Dominic L Miller, ISBN: 9798353191506, miękka oprawa, 220 stron, 13x21 cm, 13.99 GBP (Kindle 4.99 GBP)

Seria Scuba: wydanie w twardej oprawie, przez Simona Pridmore'a

Podstawowa okładka Scuba
Okładka książki Scuba Confidencial
Scuba Wyjątkowa osłona
Pokrowiec Scuba Professional
Scuba Osłona fizjologiczna

Wszystkie wnikliwe książki Simona Pridmore'a na temat techniki nurkowania i ogólnej wiedzy zostały pozytywnie zrecenzowane w czasopiśmie Diver / Divernet przez lata, ale nurkowie powinni mieć świadomość, że pięć z nich zostało teraz przepakowanych w twardą oprawę jako Seria Scuba: wydanie w twardej oprawie – „zaprojektowany, aby poszerzać świadomość, poszerzać wiedzę, doskonalić umiejętności i skłonić do głębszego myślenia o tym wspaniałym sporcie”. 

Niezależnie od tego, czy wybierzesz jedną czy dwie książki, czy kupisz zestaw, dla mnie brzmi to jak doskonała propozycja na prezent bożonarodzeniowy. Zestaw zawiera Podstawy nurkowania: zacznij nurkować we właściwy sposób (dla początkujących 16.50 £); Scuba Confidential: Przewodnik dla wtajemniczonych, jak zostać lepszym nurkiem (nurkuj jak profesjonalista, 19.99 £); Scuba Unique: zostań najlepszym nurkiem, jakim możesz być (nurkuj jeszcze bardziej jak profesjonalista, 17.99 GBP); Scuba Professional: Wgląd w szkolenie i operacje nurków sportowych (dla profesjonalistów, 18.99 GBP) i Fizjologia nurkowania: myślisz, że wiesz wszystko o medycynie nurkowania? Pomyśl jeszcze raz! (sprawy zdrowotne, napisane z dwoma lekarzami, 16.99 GBP). Zarabiam 90.46 funta za tę partię, czyli mniej niż tonę ładnie zapakowanego prezentu.

Oczywiście książki są również dostępne w bardziej ekonomicznej miękkiej oprawie, a także w wydaniach Kindle i Audiobook. Niezależnie od tego, jak je kupisz, byłoby to trudne dla każdego nie być lepszym, wszechstronnym nurkiem po wchłonięciu tego!

Więcej pomysłów na prezenty książkowe 2022 w Divernet: 5 nowych książek dla nurków, 6 nowych książek dla nurków

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x