Cegła może to zrobić!

TECHNICZNE

Cegła może to zrobić!

Co może się stać, gdy płetwonurek pomyli się z priorytetami? To samo może spotkać alpinistów, mówi SIMON PRIDMORE – katastrofa

0819 łódź techniczna

Nurkowanie nie kończy się, dopóki nie wrócisz na plażę lub łódź.

DNIA 11 maja 1996 roku zginęło pięć osób niedaleko szczytu Mount Everestu. Dwóch było kierownikami wypraw, jeden zawodowym przewodnikiem, a dwóch ich klientami. Wydarzenia te po raz pierwszy opisał w książce Into Thin Air dziennikarz Jon Krakauer, który tego dnia był w górach z osobami, które zginęły.

Klienci zginęli głównie dlatego, że profesjonaliści nie ustawali w próbach pomocy im w dotarciu na szczyt, mimo że minął już termin realizacji; to znaczy moment w dniu, w którym jakakolwiek próba zdobycia szczytu musiała zostać przerwana ze względów bezpieczeństwa.

Koncepcja ustalenia czasu realizacji i trzymanie się go była głównym czynnikiem wpływającym na dotychczas wyjątkowe wyniki profesjonalistów w zakresie bezpieczeństwa na Evereście.

Krakauer doszedł do wniosku, że być może z chęci zadowolenia klientów, polepszenia ich reputacji lub dlatego, że myśleli, że są „kuloodporni”, profesjonalistom pomylili priorytety.

Wiedzieli bardzo dobrze, gdzie kryje się prawdziwe niebezpieczeństwo podczas wspinaczki na jakąkolwiek górę. Rzeczywiście, jeden z przywódców ekspedycji, który tego dnia stracił życie, lubił powtarzać ludziom, że „przy wystarczającej determinacji każdy cholerny idiota może dostać się na to wzgórze. Sztuka polega na tym, żeby wrócić żywy”.

Osoby zapisujące się na wyprawy na Everest to w zasadzie nie alpiniści ani zagorzali wspinacze. To ludzie z odrobiną wspinaczkowego doświadczenia, dużą ilością pieniędzy, dużą odwagą i marzeniami.

Gdybyś zapytał, prawdopodobnie powiedzieliby ci, że ich marzeniem było stanąć na szczycie najwyższej góry świata, ale jeśli przycisnąłeś ich nieco dalej, prawie na pewno dodaliby, że marzenie to obejmowało także przeżycie, aby opowiedzieć historię i pokazując swoim przyjaciołom zdjęcie, na którym siedzą na szczycie.

Przypomniało mi się to niedawno, gdy w mediach zaczęły pojawiać się historie o wspinaczach umierających na zboczach przepełnionego Everestu; większość zgonów nie miała miejsca na szczycie góry, ale w drodze w dół.

Ukazał się w DIVER sierpień 2019

NURKOWANIE TECHNICZNE 1

Co to wszystko ma wspólnego z nurkowaniem? Kiedy przeczytałem cytat o jakimkolwiek cholernym idiocie wspinającym się na to wzgórze, przypomniał mi się jeden z najczęściej podkreślanych i cytowanych akapitów w Scuba Confidential:

„W nurkowaniu zejście na dół i pozostanie na nim nie jest trudne

(cegła może to zrobić). Ponowne pojawienie się to część wymagająca umiejętności.

Ilustruje to kilka tragicznych historii ze świata nurkowania technicznego problem.

W połowie lat 1990-tych nurka na Florydzie przemierzała poziomy nurkowania technicznego, aby pewnego dnia zanurkować na głębokość 90 metrów. Zapisała się na pełny kurs nurka trimixowego i wkrótce dołączyła do niej instruktor i kilku wykwalifikowanych nurków trimixowych na nurkowaniu, które spełniłoby jej marzenie.

Zejście przebiegło bez przygód. Grupa dotarła do dna morskiego na nieco ponad 90 m, a instruktor a pozostali nurkowie zebrali się wokół i z gratulacjami uścisnęli dłoń nowemu nurkowi głębinowemu.

Później powiedzieli reporterom, że wyglądała na niezwykle szczęśliwą. Za jej maską wyraźnie widać było szeroki uśmiech.

Następnie rozpoczęli wspinaczkę po błękitnej wodzie. W drodze na górę wszyscy przerzucili się na swój pierwszy gaz deco. Nowa nurek naśladowała swoich doświadczonych kolegów i według wszelkich relacji radziła sobie świetnie.

Jednak po chwili pozostali nurkowie zauważyli, że odpłynęła od nich na pewną odległość i wydawało się, że ma problemy z pływalnością. Próbowali zwrócić jej uwagę machaniem, ale jej twarz była odwrócona od nich.

Nadal oddychała równomiernie, ale zaczęła opadać coraz głębiej.

Wyczuwając, że coś może być bardzo nie tak, jeden z nurków próbował dopłynąć do niej, aby jej pomóc, ale ona szybko tonęła. W końcu musiał zrezygnować z pościgu, obawiając się wyczerpania zapasów gazu oddechowego i zwiększenia obciążenia dekompresyjnego.

Jedyne, co grupa mogła zrobić, to bezużytecznie i bezradnie patrzeć, jak nurek po prostu spada w dół przez mętne, błękitne morze, aż znika z pola widzenia.

Wisili tam, z oczami utkwionymi w strumieniu bąbelków, które wciąż unosiły się obok nich z głębin, a każda z nich miała wbrew wszelkiej nadziei i logice nadzieję, że jakimś sposobem wyłoni się z ciemności i wzniesie się w ich stronę, migając znakiem OK.

Potem bąbelki przestały się pojawiać.

Kilka dni później inny zespół nurkowy znalazł jej ciało.

NURKOWANIE TECHNICZNE 2

Przewińmy do przodu o 21 lat i w innym oceanie u wybrzeży innego kontynentu inny nurek przemierzał poziomy nurka technicznego.

Jej celem było nurkowanie na 100 m. Po ukończeniu kilka tygodni wcześniej nurkowania na głębokość 70 m, najgłębszego jak dotąd, usłyszała w winnicy, że grupa nurków planuje nurkowanie na 100 m. Zapytała, czy może do nich dołączyć, a oni się zgodzili.

Podczas schodzenia miała problem z przejściem z gazu podróżnego na gaz denny i potrzebowała niewielkiej pomocy, ale w końcu wszyscy dotarli na dno morskie na głębokości 100 m, gdzie wyrzuciła ręce w górę z zaciśniętymi pięściami w geście zwycięstwa i krzyknęła z radości. Uściskała wszystkich swoich współnurków i bełkotała z podniecenia regulator.

Przystanki dekompresyjne nie są miejscem, w którym można stracić uwagę.
Przystanki dekompresyjne nie są miejscem, w którym można stracić uwagę.

Po kilku minutach grupa zaczęła się wspinać. Na głębokości, na której przełączyli się z gazu dennego na gaz podróżny, nurka, która właśnie świętowała spełnienie swojego marzenia, ponownie wpadła w kłopoty i zaczęła wynurzać się poza głębokość przystanku dekompresyjnego.

Jeden z członków zespołu podpłynął tak szybko, jak tylko mógł, próbując zatrzymać jej wynurzanie, ale w tym czasie była już daleko poza zasięgiem i płynęła szybko.

Kiedy dotarła na powierzchnię, była nadal przytomna i krzyczała coś niezrozumiałego dla załogi wsparcia powierzchniowego, ale wkrótce potem straciła przytomność i nie oddychała, gdy wciągnięto ją na łódź. Podejmowano próby jej reanimacji, lecz bezskutecznie.

PODRÓŻ W OBIE STRONY

Na tę liczbę ofiar śmiertelnych złożyło się wiele czynników, zarówno ludzkich, jak i proceduralnych. W rzeczywistości pierwszy incydent był sygnałem alarmowym dla świata nurkowania technicznego, który był wtedy jeszcze mały i fragmentaryczny, i doprowadził do znaczących zmian w sposobie szkolenia nurków technicznych.

Jednak na potrzeby tego artykułu chcę się skupić na jednym konkretnym czynniku, który łączy te dwa zdarzenia. Podobnie jak ludzie na Evereście tamtego dnia w 1996 roku i być może niektórzy wspinacze na Everest, o których śmierci ostatnio czytaliśmy w mediach, nurkowie źle ustalili priorytety.

Po osiągnięciu docelowej głębokości nurkowie zachowywali się tak, jakby najtrudniejsza część ćwiczenia została wykonana, co wcale nie było prawdą.

Takie nastawienie często może prowadzić do osłabienia koncentracji; odwrócenie uwagi. Można to wyraźnie zobaczyć w tym, co ostatecznie wydarzyło się podczas wspinaczki. Popełniano błędy, nurkowie nie zwracali wystarczającej uwagi i reakcje były powolne.

Umysły nurków były skupione na celu, ale był to błędny cel. Dla wspinaczy szczyt góry nigdy nie powinien być głównym celem.

A dla nurków podczas każdego nurkowania głębokość nie jest głównym celem, ani koniec jaskini, ani tył maszynowni. Celem musi być przetrwanie, za każdym razem, bez wyjątku.

Kiedy w 1961 roku prezydent John F. Kennedy obiecał Amerykanom, że do końca dekady wyślą człowieka na Księżyc, nie pozostawił tego tak. Dodał do obietnicy kolejny kluczowy element.

Nie tylko wysłaliby człowieka na Księżyc, powiedział Kennedy, ale także „bezpiecznie sprowadziliby go z powrotem na Ziemię”.

To była najważniejsza rzecz – Kennedy i jego doradcy wiedzieli, że nie ma sensu czegoś osiągać, jeśli nie przeżyje się.

Ostatnia kwestia: ludzie, którzy posiadają zapisy dotyczące głębokich nurkowań, to ci, którzy bezpiecznie wynurzyli się, aby przeżyć, i opowiadają swoje historie w książkach, na konferencjach lub w Internecie YouTube filmy.

Opłakuje się tych, którzy zginęli podczas głębokich nurkowań, ale nikt nie świętuje ich osiągnięcia tylko dlatego, że zeszli na dół. Cegła może to zrobić!

Przeczytaj więcej Simona Pridmore'a w:

Tajemnica nurkowania – Przewodnik dla niewtajemniczonych, jak zostać lepszym nurkiem
    Profesjonalista nurkowania – Wgląd w nurkowanie sportowe Trening & Operacje
    Podstawy nurkowania – Zacznij nurkować we właściwy sposób
    Fizjologiczne nurkowanie – Myślisz, że wiesz wszystko o medycynie nurkowej?
Pomyśl jeszcze raz!

    Wyjątkowe nurkowanie – Zostań najlepszym nurkiem, jakim możesz być

Wszystkie są dostępne na Amazon w różnych formatach.

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x