Spacer po głębokiej stronie

archiwum – Tek DivingSpacer po głębokiej stronie

Nowa książka Johna Keana Spacer po głębokiej stronie to niezwykle czytelna relacja z głębokiego nurkowania. Koncentruje się na jego doświadczeniach z początków XXI wieku, kiedy niektórzy nurkowie mieli obsesję na punkcie bicia rekordów głębokości, czy to na mieszanych gazach, czy na powietrzu – szczególnie w Morzu Czerwonym, gdzie John przebywał i nadal przebywa. W wyodrębnionym tutaj rozdziale dowiadujemy się więcej o dwóch głównych inicjatorach, z których obaj napotkali „lawinę niepowodzeń” w swoich próbach ustanawiania rekordów świata – Leigh Cunninghamie i Marku Andrewsie

„To niefortunna prawda, że ​​im większe osiągnięcia, tym większy sprzeciw i wrogość”. Jim Bowden – Najgłębszy nurek świata 1994

MARK ZADZWONIŁ DO MNIE W WIELKIEJ BRYTANII kiedy byłem na wakacjach. – Czy możesz zabrać mi coś do Sharm, kiedy wrócisz?
„Jasne, czego potrzebujesz?”
Regularnie kupowałem akcesoria takie jak komputery nurkowe, kołowrotki, pływaki, a nawet pianki. Być może Mark pozyskał od sponsorów kilka systemów oświetleniowych. Może to tylko paczka oringów:
„Potrzebuję mojego nowego, 18-litrowego, stalowego podwójnego zestawu na próbę bicia rekordu”.
To nie był dokładnie bagaż podręczny!
Spółka dominująca Ocean College była właścicielem lotów między Gatwick a Sharm. Dzięki listowi polecającemu i krótkiej pogawędce z przedstawicielem wycieczki skończyłem. Weszłam do hali bagażowej na lotnisku w Szarm el-Szejk, aby obserwować gigantyczne, niebieskie stalowe zbiorniki Marka wijące się wokół karuzeli wciśniętej pomiędzy różnymi artykułami Samsonite i Gucci.
Podniosłam je, zanim odleciały za róg, i umieściłam je na wózku, wstrzymując oddech i kontemplując zbliżające się spotkanie z odprawą celną.
„Do czego to służy?”
„Jestem na wakacjach nurkowych w Morzu Czerwonym”.
– Ale mamy tu czołgi.
„Obawiam się, że moje zużycie powietrza nie jest zbyt dobre”.
Po przejechaniu trzech i pół tysiąca mil i wielu przenośnikach taśmowych na zbiornikach nie było ani jednej rysy.
Leigh czekała na zewnątrz na parkingu w starej taksówce Peugeot 504. Miał pewne wieści:
„Zaczynamy w lipcu. Mark przyjeżdża, żeby tu zamieszkać. Koniec z siedmiodniowymi wizytami; Przyzwyczai się do upału, jeśli zostanie tu kilka tygodni.
„I jedzenie.”
Mark Andrews przybył na początku lipca obładowany nowo nabytym sponsorowanym zestawem nurkowym. W ciągu kilku miesięcy spędzonych poza Sharm jego głęboki status gwiazdy zapewnił mu występ w programie telewizyjnym Superhumans na Channel Four.
Co dziwne, Mark nie chciał o tym rozmawiać, ale Leigh w końcu wymusiła na nim podanie szczegółów. Zebraliśmy się w kabinie New Age i słuchaliśmy:
„Producent ustawił nas sześcioro na rowerach treningowych w celu przeprowadzenia testu wytrzymałościowego.
To był żart i ledwo się spociliśmy. Siedziałem więc szczęśliwy i pedałowałem, kiedy podszedł lekarz w studiu i kazał mi przestać. „Z moich odczytów wynika, że ​​wkrótce dostaniesz zawału serca i umrzesz” – oznajmił.
„Musisz żartować? Robię to codziennie, spacerując z psem; moja matka jeździ na rowerze szybciej.”
Lekarz sięgnął i wyciągnął przewód zasilający roweru Marka.
„Byłem wściekły. Zeskoczyłem z roweru, zepchnąłem go przez poręcz i uderzyłem w jakiś sprzęt telewizyjny. Kamery nadal działały; jego nogi były w powietrzu, a jego laptop poleciał.”
Mark wypadł ze studia, ciągnąc za sobą przewody od aparatu EKG, a reżyserzy podążali za nim. „Udało mi się postawić laptopa o ścianę i popchnąć kamerzystę na podłogę”.
Mark rzadko tracił panowanie nad sobą, ale aby uniknąć eskalacji, ruszył prosto do domu.
„Zadzwonili do mnie i zapytali, jak mogą zadośćuczynić i sprowadzić mnie z powrotem do studia. Pierwsze co mi przyszło do głowy to mój świeżo naprawiony motocykl stojący w garażu.
„Możesz zapłacić rachunek mechanikowi za mój rower”.
"Ile?"
„212 funtów”.
'Zrobione.'"

MAREK POWRÓT Następnego dnia skończył kręcić zdjęcia, ale zauważył w składzie sportowców dodatkową osobę z bardzo bladą i łysą skórą głowy.
„Co tu robisz, nie widziałem cię wczoraj?”
"'Jestem aktorem. Wciągnęli mnie w ostatniej chwili, bo nie sądzili, że wrócisz. Potrzebowali dublera; Zapłacono mi 50 funtów za ogolenie głowy”.
Załoga wspierająca In Deep wpadła w histerię i szybko opuściła kabinę.
Zwykle spokojny i opanowany Mark Andrews doznał zwarcia, ale zacząłem się zastanawiać: co dokładnie zobaczył lekarz? Mark już wcześniej udowodnił, że lekarze się mylą. Czy wiedza medyczna i ekstremalnie głębokie nurkowanie po prostu nie pokrywały się na tyle, aby można było uzyskać dokładne prognozy? Marek miał odpowiedź:
„Poza sekcją zwłok, z którą się nie spieszę, bardzo trudno jest dokładnie określić, jak stopień uszkodzenia tkanki wpływa na gazy. Wkraczamy w obszar, w którym badania i statystyki praktycznie nie istnieją. Wszystko, co mamy, to najlepsze przypuszczenia.
Droga Marka przez nurkowanie była długa, powolna i wyrachowana; fanatycznego badacza, niewielu wątpiło w jego zaangażowanie w bezpieczeństwo i redukcję ryzyka.
„Prawdopodobnie zabiera ze sobą do łóżka swoje książki i podręczniki” – zażartowała Leigh na początku, gdy godził się ze swoim nowym, pilnym współnurkiem.

TRASA LEIGH DO nurkowanie nie mogło być bardziej inne i, jak wielu profesjonalistów, trafił do tej branży przez przypadek.
„Zaczynałem na budowie w Tel Awiwie. Po kilku tygodniach wybrałem się autobusem i taksówką przez granicę egipską i do Dahabu. Nurkowałem z rurką w Blue Hole i prawie przeraziłem się na widok pozornie bezdennej błękitnej wody.
Pięć tygodni później nadszedł czas powrotu, ale Leigh wydał całą swoją gotówkę, przekroczył okres ważności wizy i nie mógł zapłacić grzywny na bramce granicznej w Taba.
„Spóźniłem się tylko tydzień, ale obniżyli wszystko, co mieliśmy, do ostatniego funta angielskiego. Zgubiłem nawet buty. Wszedłem boso do Ejlatu i znalazłem hostel, który dał mi tygodniowy kredyt.”
Ratunkiem finansowym dla Leigh była praca na budowie za pięćdziesiąt dolarów dziennie, ale po kilku tygodniach nowość w postaci nowych butów i kopania dołów przestała wystarczać. „Pewnego dnia poszedłem na spacer po dużej marinie i zauważyłem kilku obcokrajowców pracujących na łódkach.
„Moje doświadczenie żeglarskie było bliskie zera, więc podjąłem pracę na łodzi ze szklanym dnem, serwującej napoje bezalkoholowe i rozdającej kamizelki ratunkowe. Mieszkałem na pokładzie w domku wielkości pudełka po butach.
Trzy miesiące później Leigh dowiedział się o pozycji na łodzi safari; jeden z wielomiejscowych statków dalekiego zasięgu, który pływał w odległych rejonach Morza Czerwonego. Potrzebowali szefa kuchni, ale doświadczenie Leigh w kuchni wykraczało poza tostery i czajniki elektryczne.
„Przyjaciel nauczył mnie, jak zrzucić pięć naczyń. Niewiarygodne, że dostałem tę pracę i pojechałem w morze, ale właściciel chciał codziennie jeść ryby.”
W styczniu 1993 roku łódź Leigh zacumowała na miesiąc w marinie w Ejlacie w celu poddania się corocznej konserwacji.
„Idź spotkać się z moim szwagrem na drugim końcu miasta” – powiedział Shimshon, szyper Sun Boat o wzroście sześciu stóp i pięciu centymetrów. „Prowadzi centrum nurkowe i nauczy cię nurkować. Kurs jest na koszt firmy, ale wybierz sobie zestaw sprzętu do nurkowania, a ja potrącę go z Twojej pensji.”
„Patrząc wstecz, kurs był diaboliczny, ale świetna zabawa. Pamiętam te cztery, pięć dni trening mając trzech różnych instruktorów, z których żaden nie mówił szczególnie dobrze po angielsku.
„Byliśmy czwórką studentów i podczas jednego z nurkowań instruktor wypłynął na powierzchnię, zostawiając nas pod wodą, dopóki nie znudziliśmy się i nie poszliśmy popływać.
„Kiedy zabrakło nam powietrza, wynurzyliśmy się na odludziu. Po powrocie do centrum nurkowego poinformowali nas, że zaginęli instruktor doznał poważnego ucisku zęba i był u dentysty.
„Wyglądało na to, że naprawdę nas nie obchodzili”.

NIKT nie jest mądrzejszy ale mając licencję nurkowania i zestaw sprzętu do nurkowania, Leigh wyruszył łodzią Sun Boat na swoje pierwsze safari. „Shimshon chciał, żebyśmy mieli licencje na nurkowanie z kuszą i zapełniali jego bank dużych zamrażarek skrzyniowych. Po powrocie do portu będzie mógł sprzedać rybę lokalnym restauracjom w Ejlacie.
„Nauczył mnie, jak używać dużych, potrójnych gumowych harpunów i strzelać do ryb. Informacje dotyczące dekompresji i bezpieczeństwa były żartem.
„‚Po prostu upoluj tyle dużych ryb, ile zdołasz, Leigh; najlepiej przebywać w odległości około 50–60 m. Gdy zejdziesz do jednej czwartej zbiornika, wejdź na głębokość 5 m i pozostań tam, aż skończy ci się powietrze.'”
„Spędziłem dwa sezony na Sun Boat i rozwinąłem w sobie prawdziwą pasję do nurkowania, szczególnie głębokiego i łowiectwa podwodnego. Shimshon miał miniarsenał dział, z których jeden miał 8 stóp długości.
Pewnego ranka Leigh zeskoczył na głębokość i wystrzelił z wodnej haubicy, wysyłając ostry kawałek wirującego metalu w gigantycznego granika. Ogromna ryba była na tyle duża, że ​​mogła nakarmić całą łódź dwukrotnie.
„Granik odpłynął, wyciągając całą linkę z mojego pistoletu. Następną rzeczą, którą pamiętam, było to, że byłem na wysokości 70 m i leciałem przez wodę ze swobodnym nurtem regulator. Shimshon był zachwycony rybą, ale prawie mnie utopiła.
Żeglując po pełnym morzu z dala od cywilizacji na prywatnie wyczarterowanej łodzi safari, można było sobie pozwolić na wszystko, ale turystyka kurortowa i dobrze uregulowana społeczność nurkowa była czymś w rodzaju pobudki. „Zanim wziąłem PADI trening Zrobiłem już 300 nurkowań. Dwieście z nich znajdowało się poniżej 50 m. Mój nowy instruktor zapytał mnie, czy chcę wziąć udział w kursie na głębokie wraki.
„Jasne” – powiedziałem. „Jak głęboko zejdziemy?”
Spodziewałem się czegoś około 100 m, ponieważ byłem tam już wiele razy na Sun Boat. Wybuchnąłem śmiechem, gdy powiedział, że limit trasy wynosi tylko 30 m.
Leigh opuścił Ejlat i osiedlił się w Dahab, gdzie w 1996 roku został instruktorem nurkowania.
Klub 100 był w pełnym rozkwicie, a Blue Hole i Kanion Dahab to najbardziej śmiercionośne miejsca.
„Kiedy przyjechałem, po mieście krążyły dwa duże historie. Pierwszym z nich był incydent z wieloma ofiarami śmiertelnymi, który miał miejsce w kanionie, kiedy instruktor i trzech przewodników udali się na głębokie nocne nurkowanie; żaden nie wrócił.
„Właściciel centrum nurkowego wpadł w panikę i poinformował znajomych o zaginionych nurkach, że wyjechali na safari na wielbłądach i od tego czasu ich nie widział.
„Po około tygodniu, pod naciskiem przyjaciół zaginionego, złamał się i opowiedział im o nocnym nurkowaniu. Dwóch lokalnych nurków szybko wyruszyło na poszukiwanie ciał, ale tylko jeden wrócił; pięć osób nie żyje w jednym wypadku, to do dziś największa pojedyncza strata na Morzu Czerwonym.
„Inna ważna historia dotyczyła instruktora i ucznia, którego zabrał na nocne nurkowanie pod łukiem Blue Hole; najwyraźniej mieli tylko jedną pochodnię między sobą. Instruktor wrócił, uczeń nie.
„Jego szczątki nadal znajdują się tam, na wysokości 115 m, po lewej stronie. Powiedziano mi, że instruktor pobiegł i od tego czasu nikt go nie widział.

Niezrażony LEIGH ZACZĄŁ PRACĘ w centrum nurkowym Dahab Canyon i kontynuował swoją przygodę z głębokim nurkowaniem niemal samobójczym. Ograniczony parametrami swojej pracy, potrzebował okna na głębię. Wybór był tylko jeden.
„Moim przyjacielem do głębokiego nurkowania była Penny, instruktorka i koleżanka. Nasz codzienny plan zakładał spotkanie się na mieście i wskoczenie ciężarówką do kanionu, gdzie się przebraliśmy i zanurkowaliśmy na głębokość 75 m.
„Następnie przyszedł czas na śniadanie i całodniową pracę nurkową. W 1996 roku sprawy wymknęły się spod kontroli i miałem wiele doświadczeń bliskich śmierci.
„Jedno konkretne nurkowanie przekonało mnie, że żyję na kredyt. Zgodnie z naszą mądrością zeskoczyłem na dno Blue Hole pod łukiem i usiadłem na 90 m z moim przyjacielem Deanem.
„Nasz główny plan zakładał napompowanie naszych kamizelek wypornościowych do pełna i wzniesienie się na wysokość 30 m. Doszliśmy do wniosku, że zatrzymując się na ostatniej trzeciej głębokości i powoli posuwając się dalej, nie będziemy cierpieć z powodu zakrętów.
„No cóż, brzmiało to jak dobry pomysł, ale co mogło pójść nie tak?
Pamiętam, jak dopłynąłem do 30 m, wypuściłem cały gaz z kurtki i ponownie zatonąłem, ale szybko i poza kontrolą.
„Poruszyłem się, gdy zdałem sobie sprawę, że wracam na dno; Kopnąłem mocno, a potem, całkowicie przytłoczony narkozą i dwutlenkiem węgla, straciłem przytomność.
„Następną rzeczą, jaką pamiętam, było wstrząśnięcie i otwarcie oczu wpatrując się w ścianę; Wisiałem na ścianie, niedaleko dna Niebieskiej Dziury, z moim regiem dociśniętym do niej.
„Dean zobaczył, jak upadam i przyszedł mi pomóc. Znalazł mnie trzymającego się drogiego życia ponad 100 m i obudził mnie. Poczułam, jak nadmuchuje mi kurtkę i zdejmuje pas balastowy.
„Pamiętam, jak pomyślałem: «Dlaczego, do cholery, upuścił mi pas?». Złapałem więc pas balastowy na stopie i wynurzyłem się, zwisając z nim wokół płetwy, aż zatrzymałem się w płytkiej wodzie, aby założyć go wokół środkowej części ciała.
„Obydwa nasze Aladyn Pro komputery wyświetlał ogromne kary za dekompresję. Oczyściliśmy tyle, ile się dało, aż skończyło się powietrze i wypłynęliśmy na powierzchnię.
„Rozwinęła się we mnie ogromna pasja do głębin, ale zdałem sobie sprawę, że śmierć jest nieuchronna, jeśli całkowicie się nie zatrzymam lub nie zastosuję formalnej dekompresji trening".
Rok później Leigh została nurkiem trimiksowym i wreszcie z czystą głową zaobserwowała głębsze zakamarki Blue Hole. Kontynuował głębokie nurkowania trimiksowe aż do osiągnięcia 150 m z belgijskim nurkiem i przyjacielem Benem Reymenantsem.
„Planowaliśmy wspólnie pobić rekord Morza Czerwonego wynoszący 202 m, ale kontuzja zmusiła mnie do rezygnacji. Zamiast tego zostałem jego koordynatorem wsparcia i logistyki.
„Pamiętam, że poczułem się bardzo rozczarowany; Miałem narzędzia do tej pracy i możliwość podjęcia poważnej próby. Byłem bardzo podekscytowany; Chciałem wykorzystać swój potencjał.”

KWALIFIKOWANY INSTRUKTOR DAHAB TEC, Leigh wkrótce zbudowała solidną bazę klientów, składającą się z nowych, chętnych do nurkowania głębinowego w tym niezależnym kurorcie nad Morzem Czerwonym. Dodając sprzęt do swojego ekwipunku i wypełniając swój pamiętnik pocztą pantoflową, Leigh nigdy nie brakowało zadowolonych klientów.
Dwóch lokalnych nurków technicznych zdecydowało, że Leigh osiągnął swój sukces ich kosztem. „Złożyli raport pracy lokalnym władzom i próbowali wypędzić mnie z miasta. Chwilę później wpadłem na pana Tima z Ocean College. Być może przeznaczenie.

CZYTAĆ KSIĄŻKĘ

Nowa książka Johna Keana A Walk on the Deep Side jest już dostępna na Kindle w cenie 8.99 GBP. Jego cztery poprzednie tytuły: Lost Wife, Saw Barracuda; Wielkie oszustwo związane z pływalnością; ss Thistlegorm i Sharks, Fights i Motorbikes są również dostępne na Kindle, www.amazon.co.uk

„To niefortunna prawda, że ​​im większe osiągnięcia, tym większy sprzeciw i wrogość”. Jim Bowden – Najgłębszy nurek świata 1994

MARK ZAdzwonił do mnie do Wielkiej Brytanii, kiedy byłem na wakacjach. – Czy możesz zabrać mi coś do Sharm, kiedy wrócisz?

„Jasne, czego potrzebujesz?”

Regularnie kupowałem akcesoria takie jak komputery nurkowe, kołowrotki, pływaki, a nawet pianki. Być może Mark pozyskał od sponsorów kilka systemów oświetleniowych. Może to tylko paczka oringów:

„Potrzebuję mojego nowego, 18-litrowego, stalowego podwójnego zestawu na próbę bicia rekordu”.

To nie był dokładnie bagaż podręczny!

Spółka dominująca Ocean College była właścicielem lotów między Gatwick a Sharm. Dzięki listowi polecającemu i krótkiej pogawędce z przedstawicielem wycieczki skończyłem. Weszłam do hali bagażowej na lotnisku w Szarm el-Szejk, aby obserwować gigantyczne, niebieskie stalowe zbiorniki Marka wijące się wokół karuzeli wciśniętej pomiędzy różnymi artykułami Samsonite i Gucci.

Podniosłam je, zanim odleciały za róg, i umieściłam je na wózku, wstrzymując oddech i kontemplując zbliżające się spotkanie z odprawą celną.

„Do czego to służy?”

„Jestem na wakacjach nurkowych w Morzu Czerwonym”.

– Ale mamy tu czołgi.

„Obawiam się, że moje zużycie powietrza nie jest zbyt dobre”.

Po przejechaniu trzech i pół tysiąca mil i wielu przenośnikach taśmowych na zbiornikach nie było ani jednej rysy.

Leigh czekała na zewnątrz na parkingu w starej taksówce Peugeot 504. Miał pewne wieści:

„Zaczynamy w lipcu. Mark przyjeżdża, żeby tu zamieszkać. Koniec z siedmiodniowymi wizytami; Przyzwyczai się do upału, jeśli zostanie tu kilka tygodni.

„I jedzenie.”

Mark Andrews przybył na początku lipca obładowany nowo nabytym sponsorowanym zestawem nurkowym. W ciągu kilku miesięcy spędzonych poza Sharm jego głęboki status gwiazdy zapewnił mu występ w programie telewizyjnym Superhumans na Channel Four.

Co dziwne, Mark nie chciał o tym rozmawiać, ale Leigh w końcu wymusiła na nim podanie szczegółów. Zebraliśmy się w kabinie New Age i słuchaliśmy:

„Producent ustawił nas sześcioro na rowerach treningowych w celu przeprowadzenia testu wytrzymałościowego.

To był żart i ledwo się spociliśmy. Siedziałem więc szczęśliwy i pedałowałem, kiedy podszedł lekarz w studiu i kazał mi przestać. „Z moich odczytów wynika, że ​​wkrótce dostaniesz zawału serca i umrzesz” – oznajmił.

„Musisz żartować? Robię to codziennie, spacerując z psem; moja matka jeździ na rowerze szybciej.”

Lekarz sięgnął i wyciągnął przewód zasilający roweru Marka.

„Byłem wściekły. Zeskoczyłem z roweru, zepchnąłem go przez poręcz i uderzyłem w jakiś sprzęt telewizyjny. Kamery nadal działały; jego nogi były w powietrzu, a jego laptop poleciał.”

Mark wypadł ze studia, ciągnąc za sobą przewody od aparatu EKG, a reżyserzy podążali za nim. „Udało mi się postawić laptopa o ścianę i popchnąć kamerzystę na podłogę”.

Mark rzadko tracił panowanie nad sobą, ale aby uniknąć eskalacji, ruszył prosto do domu.

„Zadzwonili do mnie i zapytali, jak mogą zadośćuczynić i sprowadzić mnie z powrotem do studia. Pierwsze co mi przyszło do głowy to mój świeżo naprawiony motocykl stojący w garażu.

„Możesz zapłacić rachunek mechanikowi za mój rower”.

"Ile?"

„212 funtów”.

'Zrobione.'"

MARK WRÓCIŁ następnego dnia, aby dokończyć zdjęcia, ale zauważył w składzie sportowców dodatkową osobę z bardzo bladą i łysą skórą głowy.

„Co tu robisz, nie widziałem cię wczoraj?”

"'Jestem aktorem. Wciągnęli mnie w ostatniej chwili, bo nie sądzili, że wrócisz. Potrzebowali dublera; Zapłacono mi 50 funtów za ogolenie głowy”.

Załoga wspierająca In Deep wpadła w histerię i szybko opuściła kabinę.

Zwykle spokojny i opanowany Mark Andrews doznał zwarcia, ale zacząłem się zastanawiać: co dokładnie zobaczył lekarz? Mark już wcześniej udowodnił, że lekarze się mylą. Czy wiedza medyczna i ekstremalnie głębokie nurkowanie po prostu nie pokrywały się na tyle, aby można było uzyskać dokładne prognozy? Marek miał odpowiedź:

„Poza sekcją zwłok, z którą się nie spieszę, bardzo trudno jest dokładnie określić, jak stopień uszkodzenia tkanki wpływa na gazy. Wkraczamy w obszar, w którym badania i statystyki praktycznie nie istnieją. Wszystko, co mamy, to najlepsze przypuszczenia.

Droga Marka przez nurkowanie była długa, powolna i wyrachowana; fanatycznego badacza, niewielu wątpiło w jego zaangażowanie w bezpieczeństwo i redukcję ryzyka.

„Prawdopodobnie zabiera ze sobą do łóżka swoje książki i podręczniki” – zażartowała Leigh na początku, gdy dogadywał się ze swoim nowym, pilnym współnurkiem.

DROGA LEIGHA DO nurkowania nie mogła być bardziej inna i, jak wielu profesjonalistów, trafił do tej branży przez przypadek.

„Zaczynałem na budowie w Tel Awiwie. Po kilku tygodniach wybrałem się autobusem i taksówką przez granicę egipską i do Dahabu. Nurkowałem z rurką w Blue Hole i prawie przeraziłem się na widok pozornie bezdennej błękitnej wody.

Pięć tygodni później nadszedł czas powrotu, ale Leigh wydał całą swoją gotówkę, przekroczył okres ważności wizy i nie mógł zapłacić grzywny na bramce granicznej w Taba.

„Spóźniłem się tylko tydzień, ale obniżyli wszystko, co mieliśmy, do ostatniego funta angielskiego. Zgubiłem nawet buty. Wszedłem boso do Ejlatu i znalazłem hostel, który dał mi tygodniowy kredyt.”

Ratunkiem finansowym dla Leigh była praca na budowie za pięćdziesiąt dolarów dziennie, ale po kilku tygodniach nowość w postaci nowych butów i kopania dołów przestała wystarczać. „Pewnego dnia poszedłem na spacer po dużej marinie i zauważyłem kilku obcokrajowców pracujących na łódkach.

„Moje doświadczenie żeglarskie było bliskie zera, więc podjąłem pracę na łodzi ze szklanym dnem, serwującej napoje bezalkoholowe i rozdającej kamizelki ratunkowe. Mieszkałem na pokładzie w domku wielkości pudełka po butach.

Trzy miesiące później Leigh dowiedział się o pozycji na łodzi safari; jeden z wielomiejscowych statków dalekiego zasięgu, który pływał w odległych rejonach Morza Czerwonego. Potrzebowali szefa kuchni, ale doświadczenie Leigh w kuchni wykraczało poza tostery i czajniki elektryczne.

„Przyjaciel nauczył mnie, jak zrzucić pięć naczyń. Niewiarygodne, że dostałem tę pracę i pojechałem w morze, ale właściciel chciał codziennie jeść ryby.”

W styczniu 1993 roku łódź Leigh zacumowała na miesiąc w marinie w Ejlacie w celu poddania się corocznej konserwacji.

„Idź spotkać się z moim szwagrem na drugim końcu miasta” – powiedział Shimshon, szyper Sun Boat o wzroście sześciu stóp i pięciu centymetrów. „Prowadzi centrum nurkowe i nauczy cię nurkować. Kurs jest na koszt firmy, ale wybierz sobie zestaw sprzętu do nurkowania, a ja potrącę go z Twojej pensji.”

„Patrząc wstecz, kurs był diaboliczny, ale świetna zabawa. Pamiętam, że przez cztery lub pięć dni szkolenia miałem trzech różnych instruktorów, z których żaden nie mówił szczególnie dobrze po angielsku.

„Byliśmy czwórką uczniów i podczas jednego z nurkowań instruktor wyskoczył na powierzchnię, zostawiając nas pod wodą, dopóki nie znudziliśmy się i nie poszliśmy popływać.

„Kiedy zabrakło nam powietrza, wynurzyliśmy się na odludziu. Po powrocie do centrum nurkowego poinformowali nas, że nasz zaginiony instruktor doznał poważnego urazu zęba i jest u dentysty.

„Wyglądało na to, że naprawdę nas nie obchodzili”.

NIKT NIE MĄDRZEJSZY, ale z licencją nurkowania i zestawem sprzętu do nurkowania, Leigh wyruszył Sun Boat na swoje pierwsze safari. „Shimshon chciał, żebyśmy mieli licencje na nurkowanie z kuszą i zapełniali jego bank dużych zamrażarek skrzyniowych. Po powrocie do portu będzie mógł sprzedać rybę lokalnym restauracjom w Ejlacie.

„Nauczył mnie, jak używać dużych, potrójnych gumowych harpunów i strzelać do ryb. Informacje dotyczące dekompresji i bezpieczeństwa były żartem.

„‚Po prostu upoluj tyle dużych ryb, ile zdołasz, Leigh; najlepiej przebywać w odległości około 50–60 m. Gdy zejdziesz do jednej czwartej zbiornika, wejdź na głębokość 5 m i pozostań tam, aż skończy ci się powietrze.'”

„Spędziłem dwa sezony na Sun Boat i rozwinąłem w sobie prawdziwą pasję do nurkowania, szczególnie głębokiego i łowiectwa podwodnego. Shimshon miał miniarsenał dział, z których jeden miał 8 stóp długości.

Pewnego ranka Leigh zeskoczył na głębokość i wystrzelił z wodnej haubicy, wysyłając ostry kawałek wirującego metalu w gigantycznego granika. Ogromna ryba była na tyle duża, że ​​mogła nakarmić całą łódź dwukrotnie.

„Granik odpłynął, wyciągając całą linkę z mojego pistoletu. Następną rzeczą, którą pamiętam, było to, że byłem na wysokości 70 m i leciałem przez wodę ze swobodnym nurtem regulator. Shimshon był zachwycony rybą, ale prawie mnie utopiła.

Żeglując po pełnym morzu z dala od cywilizacji na prywatnie wyczarterowanej łodzi safari, można było sobie pozwolić na wszystko, ale turystyka kurortowa i dobrze uregulowana społeczność nurkowa była czymś w rodzaju pobudki. „Zanim wziąłem udział w szkoleniu PADI, wykonałem już 300 nurkowań. Dwieście z nich znajdowało się poniżej 50 m. Mój nowy instruktor zapytał mnie, czy chcę wziąć udział w kursie na głębokie wraki.

„Jasne” – powiedziałem. „Jak głęboko zejdziemy?”

Spodziewałem się czegoś około 100 m, ponieważ byłem tam już wiele razy na Sun Boat. Wybuchnąłem śmiechem, gdy powiedział, że limit trasy wynosi tylko 30 m.

Leigh opuścił Ejlat i osiedlił się w Dahab, gdzie w 1996 roku został instruktorem nurkowania.

Klub 100 był w pełnym rozkwicie, a Blue Hole i Kanion Dahab to najbardziej śmiercionośne miejsca.

„Kiedy przyjechałem, po mieście krążyły dwa duże historie. Pierwszym z nich był incydent z wieloma ofiarami śmiertelnymi, który miał miejsce w kanionie, kiedy instruktor i trzech przewodników udali się na głębokie nocne nurkowanie; żaden nie wrócił.

„Właściciel centrum nurkowego wpadł w panikę i poinformował znajomych o zaginionych nurkach, że wyjechali na safari na wielbłądach i od tego czasu ich nie widział.

„Po około tygodniu, pod naciskiem przyjaciół zaginionego, złamał się i opowiedział im o nocnym nurkowaniu. Dwóch lokalnych nurków szybko wyruszyło na poszukiwanie ciał, ale tylko jeden wrócił; pięć osób nie żyje w jednym wypadku, to do dziś największa pojedyncza strata na Morzu Czerwonym.

„Inna ważna historia dotyczyła instruktora i ucznia, którego zabrał na nocne nurkowanie pod łukiem Blue Hole; najwyraźniej mieli tylko jedną pochodnię między sobą. Instruktor wrócił, uczeń nie.

„Jego szczątki nadal znajdują się tam, na wysokości 115 m, po lewej stronie. Powiedziano mi, że instruktor pobiegł i od tego czasu nikt go nie widział.

NIEZRĘCZONY LEIGH ROZPOCZĄŁ PRACĘ w centrum nurkowym w Dahab Canyon i kontynuował swoje poszukiwania głębokiego nurkowania, które graniczyło z samobójstwem. Ograniczony parametrami swojej pracy, potrzebował okna na głębię. Wybór był tylko jeden.

„Moim przyjacielem do głębokiego nurkowania była Penny, instruktorka i koleżanka. Nasz codzienny plan zakładał spotkanie się na mieście i wskoczenie ciężarówką do kanionu, gdzie się przebraliśmy i zanurkowaliśmy na głębokość 75 m.

„Następnie przyszedł czas na śniadanie i całodniową pracę nurkową. W 1996 roku sprawy wymknęły się spod kontroli i miałem wiele doświadczeń bliskich śmierci.

„Jedno konkretne nurkowanie przekonało mnie, że żyję na kredyt. Zgodnie z naszą mądrością zeskoczyłem na dno Blue Hole pod łukiem i usiadłem na 90 m z moim przyjacielem Deanem.

„Nasz główny plan zakładał nadmuchanie naszych kamizelek wypornościowych do pełna i wzniesienie się na wysokość 30 m. Doszliśmy do wniosku, że zatrzymując się na ostatniej trzeciej głębokości i powoli posuwając się dalej, nie będziemy cierpieć z powodu zakrętów.

„No cóż, brzmiało to jak dobry pomysł, ale co mogło pójść nie tak?

Pamiętam, jak dopłynąłem do 30 m, wypuściłem cały gaz z kurtki i ponownie zatonąłem, ale szybko i poza kontrolą.

„Poruszyłem się, gdy zdałem sobie sprawę, że wracam na dno; Kopnąłem mocno, a potem, całkowicie przytłoczony narkozą i dwutlenkiem węgla, straciłem przytomność.

„Następną rzeczą, jaką pamiętam, było wstrząśnięcie i otwarcie oczu wpatrując się w ścianę; Wisiałem na ścianie, niedaleko dna Niebieskiej Dziury, z moim regiem dociśniętym do niej.

„Dean zobaczył, jak upadam i przyszedł mi pomóc. Znalazł mnie trzymającego się drogiego życia ponad 100 m i obudził mnie. Poczułam, jak nadmuchuje mi kurtkę i zdejmuje pas balastowy.

„Pamiętam, jak pomyślałem: «Dlaczego, do cholery, upuścił mi pas?». Złapałem więc pas balastowy na stopie i wynurzyłem się, zwisając z nim wokół płetwy, aż zatrzymałem się w płytkiej wodzie, aby założyć go wokół środkowej części ciała.

„Obydwa nasze Aladyn Pro komputery wyświetlał ogromne kary za dekompresję. Oczyściliśmy tyle, ile się dało, aż skończyło się powietrze i wypłynęliśmy na powierzchnię.

„Rozwinęła się we mnie ogromna pasja do głębin, ale zdałem sobie sprawę, że śmierć jest nieuchronna, jeśli całkowicie nie przestanę lub nie odbędę formalnego szkolenia w zakresie dekompresji”.

Rok później Leigh została nurkiem trimiksowym i wreszcie z czystą głową zaobserwowała głębsze zakamarki Blue Hole. Kontynuował głębokie nurkowania trimiksowe aż do osiągnięcia 150 m z belgijskim nurkiem i przyjacielem Benem Reymenantsem.

„Planowaliśmy wspólnie pobić rekord Morza Czerwonego wynoszący 202 m, ale kontuzja zmusiła mnie do rezygnacji. Zamiast tego zostałem jego koordynatorem wsparcia i logistyki.

„Pamiętam, że poczułem się bardzo rozczarowany; Miałem narzędzia do tej pracy i możliwość podjęcia poważnej próby. Byłem bardzo podekscytowany; Chciałem wykorzystać swój potencjał.”

Leigh, KWALIFIKOWANY INSTRUKTOR DAHAB TEC, wkrótce zbudował solidną bazę klientów, składającą się z nowych, chętnych do nurkowania głębokiego w tym niezależnym kurorcie nad Morzem Czerwonym. Dodając sprzęt do swojego ekwipunku i wypełniając swój pamiętnik pocztą pantoflową, Leigh nigdy nie brakowało zadowolonych klientów.

Dwóch lokalnych nurków technicznych zdecydowało, że Leigh osiągnął swój sukces ich kosztem. „Złożyli raport pracy lokalnym władzom i próbowali wypędzić mnie z miasta. Chwilę później wpadłem na pana Tima z Ocean College. Być może przeznaczenie.

Ukazał się w DIVER w lutym 2017

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x