Za żółtym pociągiem

NURK KOPALNY

Za żółtym pociągiem

To nurkowanie w podziemnym świecie nie każdemu przypadnie do gustu – znajduje się w opuszczonej kopalni, w której robotników przez długi czas „trzymano w niewiedzy” na temat ryzyka związanego z ich pracą, mimo że przełożenimaski i kombinezony ochronne mogły dać im wskazówkę! MARTIN STRMISKA wchodzi do środka

0319 bomba podgórska
Podzielony obraz nurka gotowego do zejścia wzdłuż pionowego szybu oraz repliki bomby atomowej.

WKRÓTCE PO Druga wojna światowa Kowary, urocze miasteczko w zachodniej Polsce, które uniknęło zniszczenia przez niemieckie bomby, stało się celem fali przybyszów z innych części kraju. Niektórym udało się znaleźć dobrze płatną pracę w szybko rozwijającym się przemyśle wydobywczym.

Państwowe przedsiębiorstwo „Kowarskie Kopalnie” zostało otwarte w Nowy Rok 1948 roku, a Stanisław Jasiński jako jeden z pierwszych wszedł do szybu kopalnianego w pobliżu wsi Podgórze. Podobnie jak jego koledzy-górnicy, był robotnikiem bez uprawnień górniczych, a jego narzędziami pracy były kilof i łopata.

Jasińskiego nie poinformowano o wydobywanej przez siebie rudie, jednak obecność rosyjskich naukowców i wojskowych strażników wskazywała, że ​​to, co dzieje się w kopalni Podgórze, jest niezwykle istotne.

Musiał podpisać dokument, w którym zobowiązał się do zachowania tajemnicy na temat wszystkiego, co się tam dzieje. Inni górnicy, którzy byli na tyle nierozważni, aby zacząć plotkować podczas picia wódki z przyjaciółmi, w tajemniczy sposób znikali.

Te zniknięcia nie były jedynym zjawiskiem, którym Jasiński musiał się niepokoić. Jego kolega Stanisław Moszkowski pracował w kopalni przez pięć lat, przez ostatnie dwa przy sortowaniu rudy.

Wydobyte kamienie poddano działaniu rosyjskiego dozymetru promieniowania Pietiorka.

Jeśli igła poruszyła się zauważalnie, kamień trafiał na stos po prawej stronie; jeśli pozostawał nieruchomy, był rzucany w lewo. Po tygodniach sortowania kawałki skóry Moszkowskiego odpadały z jego dłoni niczym papier.

Anatol Moszkowski (bez krewnego) rozpoczął pracę w radiometrii w kopalni w wieku 18 lat i poznał rosyjskiego inżyniera Winogradowa, który zaszokował go przyjazną radą: jeśli chcesz żyć, powiedział, nie jedź do miejsc gdzie igła Pietiorki mocno oscyluje.

0319 garnitury podgórskie
Stary rosyjski sprzęt atomowy, w tym kombinezon przeciwradiacyjny, gaz-maski, aparat oddechowy z obiegiem otwartym i miernik promieniowania.

Rosyjscy eksperci zawsze nosili kombinezony ochronne i gazymaski, podczas gdy górnicy pracowali bez żadnej ochrony.

Osiem lat później jakość rudy wydobywanej z Podgórza spadała, ale i tak nie była to już tak strategicznie istotny surowiec.

Rosjanie odeszli i dopiero wtedy Jasiński i pozostali górnicy dowiedzieli się prawdy (choć zapewne domyślali się) o substancji, którą przez lata wydobywali i przesuwali gołymi rękami.

Był to radioaktywny, bogaty w uran minerał uraninit, a gazem, którym wdychali był radon.

W 1963 roku nagle zakończono działalność wydobywczą. Ci, którzy nadal pracowali, zostali wysłani na emeryturę. Wszystko odbyło się w tajemnicy.

Kilka lat później Jasiński zachorował na poważną chorobę płuc. Wielu innych górników również poniosło długoterminowe konsekwencje narażenia na promieniowanie – uszkodzenie narządów, uszkodzenie płytek krwi, białaczka, nowotwór.

Pojawił się w DIVER marzec 2019

Karkonosze (Riesengebirge) są bogatym kawałkiem natury. Gęste lasy iglaste, poprzecinane przejrzystymi strumieniami, wodospadami i górskimi szlakami, przyciągają turystów w cieplejszych miesiącach, a zimą kilka ośrodków narciarskich staje się popularnych.

Kowary mają także nieoczekiwaną atrakcję turystyczną w postaci kopalni Podgórze. W połowie lat 1970. w jednym z tuneli utworzono „inhalatorium”, gdyż twierdzono, że długotrwałe narażenie

do środowiska bogatego w radon pomógł w leczeniu poważnych chorób skóry, płuc i nerek. Teoria brzmi paradoksalnie w kontekście napromieniowanych górników.

Marcowe słońce nie dociera do nas w pełni po północnej stronie Karkonoskiego Parku Narodowego. Podgórze leży u podnóża Śnieżki, najwyższej góry w Polsce i do dziś jest pokryte śniegiem, dlatego asfaltowa droga od wsi do wejścia do kopalni nie jest dostępna dla pojazdów drogowych.

Na szczęście kierownik kopalni Patryk Guzik przysłał quady z przyczepkami, które przetransportowały nas i nasz sprzęt do małego drewnianego domku niedaleko wejścia.

Zanim ciemność pochłonie podekscytowanych nurków, należy dokończyć rejestrację i zwykłe formalności.

0319 pociąg podgórski
Wejście do kopalni i żółty pociąg, którym dowożono górników do szybu centralnego znajdującego się 400-500 m w środku.

Zimno przenika do kości, gdy stoimy w otoczeniu ponurego lasu i dopiero żółty pociąg stojący przed wejściem dodaje odrobinę koloru. Siedemdziesiąt lat temu dowożono nim do pracy pierwszych 21 górników.

Nieświadomi kwestii uraninitu i radonu oraz ich skutków, wydaje się, że po prostu byli podekscytowani możliwością pracy.

Pociąg dowiózł ich 400-metrowym tunelem do szybu centralnego, skąd udali się na różne poziomy wydobywcze.

Nasza ekipa płetwonurków podąża teraz tą samą trasą, tyle że ze sprzętem wożonym na quadach. Pierwszym przystankiem jest wyświetlacz. Okulary, talerze i inne przedmioty wykonane ze szkła domieszkowanego tlenkiem uranu świecą na żółto-zielono pod wpływem światła ultrafioletowego.

Na kolejnym przystanku znajduje się wystawa odzieży antyradiacyjnej i ochronnej do pracy w środowisku radioaktywnym. Mroczna historia tych polskich robotników jest teraz żywa w naszej pamięci.

Atmosfera jest tu gęsta i w powietrzu wisi pytanie – czy nadal nie jest tu radioaktywnie?

Tak, ale mamy pewność, że nie jest to już tempo, które mogłoby być szkodliwe dla zdrowia.

0319 podgórze zawroty głowy
Zawrót głowy? To zaledwie 520 m w dół.

Ostatnią stacją jest szyb pionowy, arteria kopalni łącząca 12 poziomów tuneli. Woda stale wpływa do kopalni przez pęknięcia w skale i wypływa ponownie, tworząc mały strumyk w głównym tunelu.

Kiedy kopalnia została zamknięta, a pompy przestały odprowadzać wodę gruntową, zalany został szyb i dolne poziomy, dlatego tu jesteśmy.

POKÓJ ZAWIERAJĄCY zalany szyb pionowy wygląda strasznie. Woda kapie z ciemnych ścian do małego basenu. Przy wejściu znajduje się replika radzieckiej bomby atomowej. Uran wydobyty z tego złoża został wykorzystany do stworzenia oryginalnej, złowrogiej broni.

Przerażającą scenę uzupełniają stare rury wentylacyjne i kombinezon atomowy z gazemmaska. Słychać dziwne, monotonne dudnienie, jakby w każdej chwili mogła nastąpić detonacja nie pozostawiająca szans na ucieczkę.

Kiedy już znajdziemy się pod wodą, dudnienie ucicha. Zanurzamy się za pomocą pionowego podwójnego szybu wyłożonego boazerią. Ma 520 m głębokości, ale nie jest na tyle szeroka, aby dwóch nurków mogło płynąć obok siebie, dlatego schodzimy jeden po drugim.

Bycie zamkniętym w tym półkilometrowym kominie i niemożność wyprostowania ciała do pozycji trymowania jest dziwne.

Portal podgórski 0319
Portal do systemu tuneli poziomych na głębokości 30-31 m.

Przejście przez portal do tunelu na pierwszym poziomie metra 30 m w dół jest wyzwalające. Na głębokości 70 m, 110 m, 150 m i głębiej można wejść do innych tuneli.

Na dole wału znajdują się płetwy, sceny, światła i maski upuszczone przez nieostrożnych nurków.

Sam wał jest wyrafinowanym elementem konstrukcji drewnianej składającym się z dziesiątek tysięcy pni drzew. W tunelach tysiące innych wykorzystano do stworzenia portali i podparcia niestabilnych stropów.

Marian Michalek, górnik, który 70 lat temu wydobywał uraninit, opowiadał, że czasami wystarczyło uderzyć kijem złoże, aby opadło do wagonu. Był pokryty czarnym pyłem, a na języku pozostawał słodki smak łupków uranowych.

_

Dziś kawałki łupków mogą spadać przez pnie drzew na nurków, a na podłogach wąskich tuneli zalega szary osad, dawny radioaktywny pył. Przechodząc przez nie ostrożnie, na każdym kroku wyszukujemy śladów uranu i śladów promieniowania.

To oczywiście nonsens, ale to miejsce zmusza umysł do absurdalnych wyobrażeń. A kiedy bardzo głęboki szyb i 400-metrowy tunel oddzielają nas od światła dziennego, takie uczucia się mnożą.

Gdy ponownie słychać przerażające dudnienie i dźwięk kapiącej wody do basenu na szczycie szybu, tym razem jest to wyzwolenie. Zaczerpnięcie pierwszego oddechu zatęchłego górniczego powietrza oznacza powrót do żywych.

Czarne ściany nie wydają się już takie straszne. Woda nie jest tak zimna, jak się początkowo wydawało, a radziecka bomba to tylko replika.

Ale historia Stanisława Jasińskiego i żółtego pociągu pozostaje prawdziwa.

_Podgórze

  • Najgłębsze miejsce nurkowe w Polsce
  • 22 km zalanych tuneli
  • Pierwsze nurkowanie w sierpniu 2012 r
  • Wymagany pełny certyfikat nurkowania jaskiniowego
  • W sprawie nurkowania w kopalni zadzwoń do Filipa Długosza pod numer +48 604 057 342
  • Dla wycieczek turystycznych odwiedź kopalniapodgorze.pl
  • Więcej na facebook.com/kopalniapodgorze/
  • lub facebook.com/nurkowaniewkowarach

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x