Lataj, biegaj, nurkuj

Sardynki poruszające się na pełnych obrotach, próbujące uciec głodnym delfinom.
Sardynki poruszające się na pełnych obrotach, próbujące uciec głodnym delfinom.

DUŻY NURK ZWIERZĄT

Lataj, biegaj, nurkuj

Gdzie na świecie można popłynąć małą łódką i wskoczyć do oceanu, aby zobaczyć z bliska delfiny, rekiny i wieloryby, a wszystko to tego samego dnia? W Republice Południowej Afryki jest to możliwe, kiedy odbywa się największe widowisko w oceanie. MORTEN BJORN LARSEN dołącza do Biegu Sardynek

0719 rekiny sardynkowe

Morten przyznaje, że rzadko udaje mu się umieścić na tym samym zdjęciu zarówno rekina, jak i delfiny. Wstawka: Pilot samolotu zwiadowczego schodzi się przywitać.

Natura robi co chce Natura… to gra na czekanie!” powiedział nasz kapitan RIB, Louis, mając na myśli, że jedyne, co możemy zrobić, to poczekać i zobaczyć, w jakim nastroju jest Matka Natura.

Czasami była to dobra myśl, na której mogliśmy się skupić, gdy tak siedzieliśmy i patrzyliśmy na wzburzony Ocean Indyjski, bez oznak działania.

Rozglądałem się na boki, mając nadzieję, że zobaczę tak zwaną „wrzącą wodę”. Tak można opisać efekt wizualny, gdy zwarta ławica sardynek znajduje się blisko powierzchni. Kiedy widzisz to zjawisko, może to być dobry znak, że drapieżniki polują i zjadają sardynki.

Szukaliśmy także ptaków nurkujących z nieba, aby złowić małe rybki. Przez cały ten czas Louis nasłuchiwał ciekawych rozmów od Jannemana w swoim samolocie zwiadowczym. Jeśli wiatr dopisał, Janneman wystartował wcześnie rano, aby być naszymi oczami na niebie.

Nagle rozległ się telefon od Jannemana, który sprawił, że wszyscy w RIB usiedli i słuchali. Walkie-talkie trochę skakało, ale nie mieliśmy wątpliwości, kiedy pilot podniósł głos i wspomniał o akcji z delfinami i piłką z przynętą – a potem przeszedł do najlepszej części: „Wygląda na statyczny”.

To było statyczne. Oznaczało to, że sardynki były otoczone i nie poruszały się szybciej, niż mógłby nadążyć człowiek. Kapitan Louis włączył RIB na pełną prędkość, ponieważ mieliśmy około pięciu minut na dotarcie do kulki z przynętą.

Gdy się do niego zbliżyliśmy, założyłem płetwy, pas balastowy, maska i fajkę.

Nie wiedzieliśmy jeszcze, czy wokół kuli z przynętą będzie możliwe nurkowanie, ale szybko zauważyliśmy, że cała akcja toczy się pod powierzchnią.

Now the expression “boiling water” made complete sense. We decided to jump in without scuba tanks.

Ukazał się w DIVER lipiec 2019

Płynąłem tak szybko, jak tylko mogłem. Tuż przede mną znajdowała się kula z przynętą, która była całkowicie atakowana przez stado delfinów zwyczajnych.

Delfiny współpracują według bardzo dobrze zaplanowanego wzoru, dmuchając bąbelki pod sardynkami, aby utrzymać je blisko powierzchni.

Zbliżając się do kuli z przynętą, mogłem zobaczyć tysiące sardynek pływających w zwartym szyku. Robią to, aby utrudnić drapieżnikom wybieranie osobników.

Leżałam na boku kulki z przynętą, próbując się uspokoić, jednak adrenalina i radość, że w końcu doświadczyłam tego zjawiska, sprawiły, że moje serce biło jak szalone.

Then, in a swift move, the baitball turned towards me, just as the dolphins attacked again, seemingly at the speed of light. I had just ducked my head beneath the water when the attack was over, almost as quickly as it had begun.

Odpłynąłem trochę od kuli z przynętą, ale teraz nie było śladu delfinów, tylko wirujące wokół sardynki.

Sardynki poruszające się na pełnych obrotach, próbujące uciec głodnym delfinom.
Sardynki poruszające się na pełnych obrotach, próbujące uciec głodnym delfinom.

Nagle usłyszałem głośne dźwięki, którymi delfiny się komunikują, a kilka sekund później z grzmotem wróciły z głębin.

Tym razem udało mi się zrobić kilka zdjęć przed zakończeniem ataku. Dowiedziałem się już, że delfiny komunikują się tuż przed atakiem. To okazało się dla mnie sygnałem do zajęcia pozycji z aparatem.

Przez następne 45 minut kilka razy udało mi się to osiągnąć, biorąc głęboki oddech, gdy tylko usłyszałem komunikację delfinów, i nurkując licznik w stronę kulki z przynętą.

Ta technika nie działała za każdym razem, gdy atakowali; czasami po prostu zostawałem na powierzchni, żeby cieszyć się pokazem delfinów przedzierających się przez odsłonięte sardynki, a woda wypełniona rybimi łuskami.

W pewnym momencie dostrzegłem sylwetkę pod sardynkami. Poruszał się inaczej niż delfiny, więc wziąłem głęboki oddech i zanurkowałem trochę w dół.

Potem zobaczyłem, co to było – rekin ciemny, gatunek mogący dorastać do 4 m długości. Duskie mają wysoko w swoim menu sardynki, więc poczuł zapach obiadu i dołączył do imprezy, ale delfiny wciąż nie skończyły i nadal atakowały, puszczając bąbelki i trzymając kulkę przynęty napiętą.

Znalazłem to, jeśli strzelałem pod słońce, cząstki i łuski sardynek w wodzie sprawiały, że woda wyglądała na zielonkawą, ale jeśli strzelałem ze słońcem skierowanym w plecy, woda miała znacznie przyjemniejszy błękit.

Kiedy sobie to uświadomiłem, kiedy sardynki zostały ponownie zaatakowane i zauważyłem rekina, zanurkowałem, mając za sobą słońce.

Spojrzałem przez wizjer i strzeliłem, tyle że tym razem widziałem także rekina pędzącego przez kulkę z przynętą w kierunku przeciwnym do delfinów. Innymi słowy, leciał bezpośrednio w moją stronę.

Miałem szczęście już kilka razy pływać i nurkować z rekinami, więc zachowałem spokój i wstrzymałem oddech, gdy rekin podpłynął bardzo blisko mnie. Delfiny również podchodziły blisko mnie wiele razy, ale z łatwością manewrowały wokół mnie. Przyznam, że czasami czułem się trochę chłodno, będąc w środku tego szaleństwa żerowania, w otoczeniu drapieżników.

Kiedy kulka przynęty prawie się skurczyła i wydawało się, że ataki ustały, postanowiliśmy wczołgać się z powrotem na RIB. Kiedy podałem aparat i pas balastowy i wyciągnąłem się z wody, zdałem sobie sprawę, jak bardzo byłem wyczerpany.

Poczułem się jednak bardzo szczęśliwy, że mogłem być świadkiem najwspanialszego przedstawienia, jakie natura ma do zaoferowania.

Wielu z nas widziało to w telewizji, w fantastycznym serialu BBC, w którym rekiny, delfiny i ptaki polują i zjadają ogromne ławice sardynek u południowo-wschodniego wybrzeża Afryki Południowej. Bieg Sardynek trwa tylko około sześciu tygodni i zwykle rozpoczyna się w połowie czerwca.

Miliony sardynek podążają za zimnymi prądami, które o tej porze roku zbliżają się do lądu. To z kolei przyciąga wiele drapieżników, w tym delfiny zwyczajne i butlonose, głuptaki, wieloryby Bryde i humbaki, rekiny miedziane, bycze, tygrysie ciemne i piaskowe, foki, a czasami nawet żaglice.

Przez ostatnie 10 lata, Bieg Sardynek zajmował wysokie miejsce na mojej liście życzeń. W 2017 roku dowiedziałam się, że duńska firma Kingfish Dive & Travel, z którą wcześniej z sukcesem podróżowałam, dodała ten bieg do swojego programu na rok 2018.

Ponieważ mieszkam w Kopenhadze, odwiedziłem jej biura, aby dowiedzieć się więcej o wyjeździe. Jak możesz sobie wyobrazić, nie trzeba było długo czekać, aby zarezerwować miejsce na Sardine Run 2018.

As I said, we never know what mood Nature will be in, so you can’t rely on seeing baitballs every day. However, given all the other things we saw during the week, it didn’t matter that much.

Główną atrakcją Sardine Run mogą być atakowane kulki przynęty, ale podczas żeglowania doświadczyliśmy więcej niż wystarczająco alternatywnych akcji, aby spakować całe oceaniczne safari.

Orki pływają obok RIB.
Orki pływają obok RIB.

Widzieliśmy więcej humbaków i delfinów, niż mogłem zliczyć, a na koniec małe stado orków. Chociaż orków było mniej, wystarczyło mi samo zobaczenie, jak te wspaniałe zwierzęta zbliżają się do RIB, więc naprawdę nie miało znaczenia, ile ich było.

Co więcej, kiedy po raz pierwszy zauważyliśmy orki, były w ruchu, więc nie miałoby sensu wskakiwać do wody i próbować podążać za nimi w wodzie. Zostaliśmy więc w RIB i podążaliśmy za nimi tak długo, jak to możliwe. Było to przeżycie, którego nigdy nie zapomnę.

Oprócz poszukiwania kulek przynęty, spędziliśmy trochę czasu próbując dostać się do wody z humbakami.

Wieloryby mogą być ciekawskie i zabawne, ale często widzieliśmy, jak naruszają, a następnie nurkują zbyt daleko od nas, aby do nich dołączyć.

Mimo to mieliśmy kilka bardzo bliskich spotkań dzięki bystremu wyczuciu kapitana Louisa na dziką przyrodę. Kiedy zauważył stado humbaków, był w stanie stwierdzić, czy zamierzają zanurkować i czy będzie wtedy szansa na pływanie.

Kiedy powiedział „spróbuj”, wślizgnęliśmy się do wody tak cicho, jak to możliwe, w nadziei, że wieloryby przepłyną obok nas lub tuż pod nami.

Każdy z obu RIBów miał za sobą niezapomniane spotkania z humbakami podlatującymi tuż obok nich lub nurkującymi tuż pod nimi w bardzo wolnym tempie, ukazując w pełni ich piękno i wdzięk. Obserwowanie tych gigantów w ich własnym żywiole było doniosłym przeżyciem.

Jeden z naszych pierwszych dni był bardzo spokojny, prawie bezwietrzny.

Kapitan Louis ze swoim mocnym południowoafrykańskim akcentem wyjaśnił, że „chcemy, aby morze ożyło”, jeśli mamy nadzieję zobaczyć kulki z przynętami. Zasugerował, żebyśmy podpłynęli bliżej brzegu i zobaczyli, jak tam wygląda sytuacja.

Często prąd i widoczność blisko brzegu uniemożliwiają nurkowanie, ale ponieważ był taki spokojny dzień, Louis uznał, że warto to sprawdzić.

Nie widzieliśmy niczego, co choć w najmniejszym stopniu przypominałoby wrzącą wodę z kulki z przynętą, a kilka delfinów, które widzieliśmy, wydawało się leniwych i wcale nie w nastroju do polowania.

On miał rację. The conditions were great for diving at a site called Raggies, a nickname for sand tiger or raggedtooth sharks. The reef where they usually hang out starts at about 25m depth, and the first 10m always has a bit of current.

We made a negative entrance to get past the current and allow ourselves as much time on the reef as possible.

While we dived I looked around and initially thought there was nothing to see, but as soon as the reef came into sight I literally landed on top of a 2m sand tiger.

It swam away, and I began to enjoy the many colours of the magnificent reef and the resident sharks. I noticed a small group just under an overhang, so I let myself glide down to them.

Luckily, they didn’t need much time to get used to me, and they let me get close enough for some images. Despite the lack of baitballs and whales that day, we still had a world-class dive at Raggies.

Ten odcinek oceanu u wybrzeży Republiki Południowej Afryki jest fantastyczny. Każdego dnia jest wystarczająco dużo niesamowitych przeżyć, które zapierają dech w piersiach – niezależnie od Twojego poziomu doświadczenia!

PLIK FAKTÓW

DOJAZD TAM> Codzienne loty liniami BA i South African Airways do Durbanu.

DIVING> Firma Kingfish Dive & Travel, która organizowała wyprawę, korzysta z usług różnych operatorów.

ZAKWATEROWANIE> The Creek w pobliżu Port St John's ma przytulne chaty i świetlicę, w której serwowane są wszystkie posiłki, thecreek.co.za

KIEDY IŚĆ> The Sardine Run usually occurs from mid-June through July. Water temperature is around 20°C so a 5mm suit plus shortie with a hood is recommended, and 3mm gloves. Some divers use 5mm open-cell freediver suits.

PIENIĄDZE>Rand południowoafrykański.

CENY> Kingfish Dive & Travel organizuje w 2020 r. wycieczkę grupową z lotami z Londynu 28 czerwca, obejmującą dziewięć dni poszukiwania kulek. Razem z lotami, transferami i nurkowaniem kosztuje 4050 funtów, kingfish.dk/expeditions

Informacje dla gości> Afryka Południowa.net

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x