Jak odkryłem, że 125-letni tankowiec wciąż przecieka

Za mostem.
Za mostem.

NURKOWNIK Wrakowy

Jak odkryłem, że 125-letni tankowiec wciąż przecieka

Nie możesz powstrzymać dobrego człowieka – z wyjątkiem tego, że łowca wraków SELCUK KOLAY zawsze znajduje się pod powierzchnią i znajduje nowe, często znaczące wraki. Niedawne odkrycie dotyczyło tankowca zatopionego przez słynny brytyjski okręt podwodny HMS Perseus na Morzu Egejskim podczas II wojny światowej. Główny fotografia podwodna autorstwa Ali Ethema Keskina

0519 Łuk Majów

Selcuk Kolay na dziobie Majów. Wstawka: Lackawanna, później Majowie.

na początku czerwca 2016 r., Byłem nad Morzem Egejskim w drodze z Dardaneli do Babakale, najbardziej na zachód wysuniętego punktu Turcji.

Planowałem zanurkować na ss Melpomeni, wrak, który odkryłem w 1980 roku.

Zdecydowałem się obrać zachodnią trasę wokół wyspy Bozcaada (po turecku Tenedos) z włączonym sonarem skanującym i około sześciu mil morskich na południowy zachód od wyspy zauważyłem nieznany wcześniej wrak na głębokości 68 m.

Było już późne popołudnie, więc zdecydowałem się przenocować na wyspie i następnego ranka zanurkować wrak przed udaniem się do Babakale.

Z moją towarzyszką nurkowania, Kayą Yarar, udaliśmy się do portu w północno-wschodniej części wyspy i zjedliśmy wspaniałą kolację w lokalnej restauracji serwującej owoce morza.

Zaraz po śniadaniu w porcie następnego ranka udaliśmy się z powrotem na miejsce wraku. Dzień był spokojny, nawierzchnia była bardzo gładka, jednak podchodząc do współrzędnych zauważyliśmy cienką warstwę oleju i silny zapach paliwa.

Tuż nad wrakiem mogliśmy zobaczyć bąbelki ropy wydobywające się z głębin.

Byłem pewien, że to wrak tankowca.

Uważnie przyglądając się obrazowi sonarowemu, zdałem sobie sprawę, że wrak został przełamany na dwie części, z sekcjami nachylonymi pod kątem 45°, dziobem skierowanym mniej więcej na południowy zachód, a rufą na północny zachód.

Opuściliśmy linkę strzałową i przygotowaliśmy się do nurkowania, stosując mieszankę denną 18/45. Wylądowaliśmy obok rufy, gdzie znajdowała się lina strzałowa, i zdaliśmy sobie sprawę, że cała część rufowa leży na lewej burcie. Był to oczywiście dość stary statek, ale w różnych miejscach wciąż pojawiały się pęcherzyki oleju.

Próbując uniknąć oleju, przesunęliśmy się przez kadłub na stronę pokładu. Płynąc wzdłuż pokładu obok wraku, podczas brania skierowaliśmy się na śródokręcie wideo materiał filmowy.

Punkt przerwania w części rufowej.
Punkt przerwania w części rufowej.

Po chwili natrafiliśmy na pole gruzu i wrak się zakończył. To był punkt krytyczny, ale ponieważ przednia część nie była widoczna, zdecydowaliśmy się wrócić do linii strzału, aby uniknąć konieczności robienia długich przystanków dekompresyjnych.

Sekcja dziobowa wymagałaby drugiego nurkowania, ale gdy pogoda się pogorszyła, postanowiliśmy zostawić ją na inną okazję. Następnego dnia opuściliśmy wyspę i udaliśmy się dalej do Babakale.

Po drodze rozważałem możliwą tożsamość wraku tankowca. Podczas drugiej wojny światowej na wyspie działo się wiele. Tankowce padły ofiarą brytyjskich łodzi podwodnych podczas transportu paliwa z Rumunii do Afryki Północnej dla armii Hitlera.

Włoski tankowiec Maya, zbudowany w Wielkiej Brytanii w 1894 r., przewoził około 7000 ton oleju napędowego, kiedy został storpedowany przez HMS Perseus w 1941 r., a niemiecki tankowiec Wilhelmsburg przewoził jeszcze więcej oleju napędowego, około 8000 ton, kiedy zatopiony przez HMS Rorqual.

Ukazał się w DIVER w maju 2019

We wrześniu o godz międzynarodowa konferencja dotycząca wraków na greckiej wyspie Kea Spotkałem niemieckiego badacza podwodnego Dimitriego Galona. Jego dziadkowie pochodzili z Bozcaady, więc interesowały go wraki rozsiane po wyspie.

Po zapoznaniu się z jego dokumentami doszliśmy do wniosku, że Wilhelmsburg został storpedowany dalej na północ, więc wyglądało na to, że wrak, który odkryłem w czerwcu, to musiał być Maya.

Dimitri zdecydował się dołączyć do nas w Bozcaada wraz ze swoim zespołem trzech innych nurków w następnym roku, aby zanurkować na wraku, a zespoły turecki i niemiecki spotkały się we wrześniu w porcie Bozcaada.

Postanowiłem tym razem nie nurkować, ale skoncentrować się na oznakowaniu wraku w taki sposób, aby strzał wylądował w gruzie w miejscu, w którym nastąpiło pęknięcie. Dzięki temu nurkowie będą mogli podczas nurkowania zobaczyć cały wrak.

Wykonując kilka przelotów nad wrakiem i bardzo uważnie obserwując ekran sonaru, udało mi się umieścić ciężar dokładnie pomiędzy obiema sekcjami.

Prąd był, więc czterech niemieckich nurków (Dimitri, Derk Remmers, Jarek Grueber i Markus Kerwath) oraz trzech z pięciu tureckich nurków (Savas Karakas, Erol Oztunali, Hasan Tan, Odak Bingol i Rabia Turk) korzystało z hulajnóg.

Udało im się osłaniać cały wrak, zabrano trochę dobrego wideo materiału filmowego i nie zgłosili żadnych wycieków z części dziobowej, która stała pionowo na stępce w odległości 25–30 m od części rufowej.

Musieliśmy poczekać kilka dni na lepszą pogodę przed kolejnym nurkowaniem. Ponieważ przebyłem już część rufową, planowałem zanurkować na dziobie z podwodnym fotografem Alim Ethemem Keskinem na rebreatherach, używając 18/45 jako gazu rozcieńczającego.

Widoczność nie była niczym specjalnym, około 5 m, ale dziób był ogromny i imponujący.

Za mostem.
Za mostem.

Przepłynęliśmy nad dwiema dużymi kotwami typu Admiralicji, które nadal znajdowały się na miejscu po obu stronach dziobowca, i przepłynęliśmy przez przedni pokład w kierunku mostu, gdzie całkowicie zniknęła górna drewniana konstrukcja.

Tuż za mostem widzieliśmy duże otwory wentylacyjne po obu stronach, a za nimi pole gruzu w miejscu pęknięcia statku, u podnóża drugiego masztu.

Skierowaliśmy się z powrotem lewą burtą w stronę dziobu, dotarliśmy do linii strzału i powróciliśmy na powierzchnię po około 36 minutach całkowitego czasu dekompresji.

Tego wieczoru po wczesnej kolacji zebraliśmy się wszyscy i obejrzeliśmy materiał filmowy, aby upewnić się co do tożsamości wraku, porównując go z oryginalnymi zdjęciami i specyfikacjami.

Maszty, położenie komina na rufie, rufa, nadbudówka na śródokręciu, wciągarka, kotwice i mały dźwig na dziobie to jedne z detali, które w połączeniu z wymiarami i położeniem wraku, zgodnym z niemieckimi wymogami wojennymi pamiętniki, nie pozostawiły wątpliwości co do tożsamości wraku. Pod koniec tej sesji wiedzieliśmy, że to rzeczywiście był włoski tankowiec Maya.

Świętowaliśmy i oba zespoły zgodziły się spotkać ponownie w następnym roku, aby pracować nad nowym projektem poszukiwania wraków.

Wydaje mi się, że od tego czasu zlokalizowałem niemiecki tankowiec Wilhelmsburg, chociaż nie wykonałem jeszcze nurkowań niezbędnych do zweryfikowania tożsamości wraku.

Mogły zostać zatopione dawno temu, ale istnienie obu wraków tankowców wyraźnie stanowi ciągłe zagrożenie dla przyszłości Morza Egejskiego, wybrzeży Turcji i Grecji oraz greckich wysp.

HISTORIA MAJÓW

Statek o długości 108 m został zbudowany przez Davida J. Dunlopa w Port Glasgow, zwodowany jako Lackawanna w 1893 r. i ukończony w następnym roku.

Tonaż wynosił 3855 brutto, a jego trzycylindrowy silnik parowy tłokowy o mocy 413 KM zapewniał maksymalną prędkość 9.5 węzła.

Firma Anglo-American Oil kupiła Lackawannę w 1901 r., a w 1909 r. sprzedała ją spółce Deutsch-Amerikanische Petroleum w Hamburgu, która przemianowała statek na Sirius.

W 1919 roku stała się własnością rządu USA w ramach niemieckich reparacji wojennych, a później w tym samym roku została przekazana rządowi belgijskiemu.

W 1921 roku Sirius został sprzedany Società Andora z Genui, przemianowany na Fiama i rozpoczął 20-letnią karierę żeglarską pod włoską banderą.

Samengo i Mussinelli kupili ją w 1924 roku i nazwali ją Maya (poniżej). Z rąk do rąk przechodziła jeszcze cztery razy: w latach 1925, 1927, 1928 i 1938.

Kiedy Włochy przystąpiły do ​​II wojny światowej w czerwcu 2 r., włoska marynarka wojenna zarekwirowała Majów od Cisterne Italiane Soliani e Saltamerenda w Genui do użytku na Morzu Adriatyckim, Egejskim i Czarnym.

7.35 września 5 roku o godzinie 1941:XNUMX rano, podczas rejsu w konwoju z Pireusu w Grecji do Dardaneli z rumuńskim frachtowcem Balcic i włoskim torpedowcem Sirio, Maya została zaatakowana przez brytyjski okręt podwodny HMS Perseus dowodzony przez por. Cdr ECF Nicolay.

Perseusz wystrzelił cztery torpedy, a dziennik wskazywał, że Maja skręciła w lewą stronę z listą, zanim Perseusz zanurkował, aby uniknąć kontrataku bombą głębinową.

O 9.36:50 Perseus wzniósł się, aby wystrzelić kolejną torpedę w stronę Mayi, która zatrzymała się i przechyliła około 10.37° na lewą burtę, z zanurzonym nadburciem. Torpeda chybiła i nastąpił kolejny kontratak bombą głębinową. Kiedy Perseusz wrócił na powierzchnię o XNUMX:XNUMX, nie było śladu Majów ani Morza Bałtyckiego.

Maya otrzymała jedno trafienie na śródokręciu, ale poniosła tylko jedną ofiarę. Sirio zabrał ją na hol, ale uznano, że nie da się już uratować, że do zatopienia tankowca na południowy zachód od Bozcaady użyto armat.

HMS Perseus uderzył we włoską minę trzy miesiące później u wybrzeży Kefalonii i zatonął ze stratą wszystkich członków załogi oprócz jednego, jak opisano w DIVER (Cud Rebreather O2, Styczeń).

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x