Olwolgin: Najdłuższa podwodna jaskinia

Nurkowanie jaskiniowe Olwolgin: Najdłuższa jaskinia podwodna Walijski nurek jaskiniowy MARTYN FARR napisał swoją książkę The Darkness Beckons w 1980 roku, a jej dwa wydania stały się bibliami dla praktykujących ten sport, ale nie była ona aktualizowana od 26 lat – aż do teraz. W tym fragmencie rozdziału poświęconego australijskiemu nurkowaniu jaskiniowemu autor przygląda się jednemu z najbardziej ekscytujących ostatnich wydarzeń. Fotografia autorstwa RICHARDA HARRISA

OD 2000 R. Pchnięcie eksploracji, a najwybitniejszych odkryć w Australii dokonano na Roe Plains, sąsiadujących z Nullarbor.

Roe Plains: serce podwodnych eksploracji

Na tej rozległej nizinie znajduje się wiele zalanych jaskiń, w tym Burnabbie, Nurina i Olwolgin. Wejścia pierwotnie odnotował oddany jaskiniowiec Max Hall, jaskinie były znane od wielu lat, ale od dawna zostały przyćmione przez spektakularne jaskinie na głównej równinie Nullarbor.

To właśnie w 2001 roku Paul Hosie, czołowy działacz z Perth w Australii Zachodniej, zwrócił swoją uwagę na Roe Plains. Trasa prowadząca do tych miejsc jest uboga i w przypadku Olwolgina do wejścia trzeba przejść się przez krzaki około 1.3 km. Stąd stosunkowo łatwo jest zejść po zboczu, aby dostać się do małego basenu położonego niemal w strefie światła dziennego.

Odkrywanie jaskiń: doświadczenia wstępne

Początkowy rekonesans ujawnił niskie i muliste przejście, w którym Hosie zabrakło linii. W styczniu 2002 roku wrócił sam, aby przyjrzeć się bliżej i ze zdumieniem odkrył, że podwodny tunel ciągnął się dalej i dalej, aż do największych tuneli znanych wówczas pod Roe Plains. W lutym 2002 r. łączna długość korytarzy miała osiągnąć 1.3 km.

Płytkie jaskinie freatyczne Roe, położone zaledwie 10 metrów pod powierzchnią, różniły się od innych jaskiń w Australii.

Położone na niższej wysokości i bliżej wybrzeża niż znane miejsca, takie jak Cocklebiddy i Weebubbie, jaskinie te miały przedstawiać halokliny i inne bardzo niezwykłe cechy.

Odkryte funkcje: perspektywa nurka

Ściany były często białe, pokryte matami organicznego wzrostu, które odklejały się pod wpływem poruszenia. W jednym miejscu na dnie jaskini nagromadziła się dziwna, galaretowata bakteria.

PODCZAS WIZYTY W PAŹDZIERNIKU 2010rRichard Harris opisał fragment Jaskini Olwolgin: „Jezioro Babilon – nazwane tak ze względu na wiszące ogrody – zawiera wspaniałe przykłady korzeni drzew ułożonych niczym zasłona w krystalicznej wodzie. Atmosfera nad wodą jest tak toksyczna, że ​​po jednym ostrożnym łyku zabrakło mi tchu i chwilowo poparzyłam gardło.

„Na wodzie unoszą się zwłoki licznych martwych białych stonogów i pająków. Trudno sobie wyobrazić bardziej niegościnne miejsce, a jednocześnie wyraźnie wspierające swój własny, fascynujący ekosystem.”

Ciąg dalszy eksploracji: odsłonięcie podwodnych tuneli

Do Wielkanocy 2010 roku jaskinia Olwolgin odsłoniła 2700 m przejścia w górę rzeki. Ale wkrótce wszystko miało się zmienić.
Podczas wycieczki do jaskini w październiku 2011 r. Hosie postanowił zajrzeć do małego, niezbadanego basenu w pobliżu wejścia.

W celu zakończenia badań należało sprawdzić drugą studzienkę.
Kiedy tego popołudnia wrócił do obozu, miał pustą szpulę. Minął ograniczenie sidemount i położył 100 m liny w trwającym tunelu.

Tego samego wieczoru wrócił ze swoim stałym kumplem, Alanem Polini. Obydwa zostały wyposażone w bliźniacze butelki o pojemności 7 litrów. Później opisał nurkowanie w obozie jako „nurkowanie w stronę największego obszaru ciemności”.
Następnego ranka Ken Smith i odwiedzający go bahamski nurek Brian Kakuk „ukłonili się” i naturalnie podekscytowani natychmiast przyjęli zaoferowaną im hojną wskazówkę.

Smith nie mógł uwierzyć w swoje szczęście, kiedy dobiegł do końca liny na wysokości 300 m i ruszył dalej w ciemność.

Zbyt szybko jego bęben był pusty i Kakuk dołączył kolejny. Podczas nurkowania na zewnątrz para wykonała mapę 600 m.

Smith skomentował: „Byłem tak przytłoczony tym, co właśnie zrobiliśmy, że trząsłem się z podniecenia do tego stopnia, że ​​nie mogłem utrzymać ołówka na tyle stabilnie, aby zapisać dane z ankiety, więc Brian musiał to zrobić za mnie. ”

Nastąpił szybki, toczący się atak. Następni weszli Richard Harris i Grant Pearce. Używając po jednej butelce scenicznej, para dotarła na odległość ponad 800 m od podstawy.

Nic dziwnego, że istniały boczne tunele, a im dalej zespoły posuwały się naprzód, tym większy i bardziej złożony stawał się teren.

Na szczęście przejścia pozostały dość płytkie. Łącznie w ciągu 1400 godzin do sieci wprowadzono około 36 m linii.

Podczas wycieczki na Wielkanoc w 2012 roku Pearce i Chris Edwards odkryli w najdalszym punkcie ogromne pomieszczenie.

Komnatę o długości 130 m i szerokości 30 m nazwano później Grand Central, ponieważ wkrótce odkryto, że w tym miejscu łączy się wiele innych korytarzy. Najważniejszym z nich był Czas snów Ag (nazwany na cześć Agnes Milówki, która zmarła w Jaskini Zbiorowej rok wcześniej), który biegł równolegle do głównego przejścia. Zachęceni spektakularnym odkryciem Hosie i Polini skupili się na południowo-zachodniej kontynuacji. Polini wspomina ich kolejny postęp:

„Dobrze, że każdy z nas nosił kompas; potrzebowaliśmy ich, ponieważ sam rozmiar tunelu Anzac Parade sprawiał, że systemy oświetleniowe o dużej mocy, które posiadaliśmy, były praktycznie bezużyteczne.

„Nie zrozum mnie źle; wspaniale było ustawiać linię w czymś, co jest i prawdopodobnie może być największym niezbadanym przejściem, jakiego kiedykolwiek doświadczę, ale szkoda, że ​​ledwo widzieliśmy ściany.

„Podobnie jak unosiliśmy się w przestrzeni, zdjęliśmy żyłkę z szpuli, wrzeszcząc i pohukując na siebie.
Zbadano i zbadano ponad 600 m korytarzy. Hosie jeszcze raz:

„W ciągu trzech dni intensywnego nurkowania eksploracyjnego Alan i ja spędziliśmy pod wodą po 16 godzin. Umożliwiło nam to dodanie 1800 m do badanej długości jaskini i zwiększenie maksymalnej odległości penetracji do ponad 1250 m – było to ekscytujące, ale rzeczywiście wyczerpujące.

NA WIELKANOC 2013 Hosie wrócił i odkrył kolejny ważny trop, przedłużenie Wielkanocy i 500-metrowe przejście w kierunku południowo-zachodnim. W sumie podczas podróży zgromadzono 1700 m nowego przejścia.

Później tego samego roku długość dolnych korytarzy wynosiła 7200 m, a suma dwóch sektorów Olwolgina dała łącznie 9900 m.

W pewnym momencie na podłodze korytarza, w pobliżu czegoś, co kiedyś musiało być starożytnym wejściem do jaskini, znajdował się cały szkielet dingo.

Już wkrótce swoją determinację udowodnił młody nowicjusz w zespole Ryan Kaczkowski. W listopadzie 2013 roku przedarł się przez małą dziurę, aby znaleźć główną kontynuację serii wielkanocnej i kolejne 500m przejścia.

„Koniec” stawał się coraz bardziej odległy. Czasy nurkowania poważnie się wydłużały, a czas przebywania poza bazą nurkową przekraczał obecnie cztery godziny.

Pokonywanie wyzwań: przystosowanie się do wydłużających się czasów nurkowania

Jak zawsze używany sprzęt wymagał ciągłej ponownej oceny. To nie było miejsce na konwencjonalny sprzęt montowany z tyłu.

Ich podstawowa konfiguracja składała się z bocznych rebreatherów po jednej stronie i zbiornika awaryjnego o pojemności 100 metrów sześciennych po drugiej stronie.

Hosie w poprzednich latach skonstruował trzy domowe rebreathery; jego kumple wkrótce opracowali własne zestawy.

Wielkanoc 2014 i kolejne lata: odkrywanie nowych fragmentów

Wycieczka wielkanocna 2014 powiększyła jaskinię o 1500 m, osiągając najdalszą głębokość penetracji do 2163 m.
Mając na uwadze mnogość niezbadanych fragmentów, ekspedycja z października 2014 r. miała poczynić kolejny gigantyczny krok naprzód. Czwartek 9 października był dniem bardzo niezapomnianym. Kaczkowski relacjonuje:
„Używałem pojedynczej jednostki Kiss Sidekick montowanej z boku z dużą ilością gazu ratunkowego rozmieszczonego w jaskini. Po rozejrzeniu się po „końcu kolejki” przypomniało mi się miejsce tuż przed obszarem Grand Central, więc zacząłem szturchać w górę.

„Widziałem, że nade mną znajduje się duży dławik skalny, więc przerzucałem kamienie, aż udało mi się sprawić, że spadły w dół i wpadły do ​​szczeliny poniżej. Było zamulone, więc nie widziałem, ale czułem, że dziura się powiększa, a moje ramię wyczuło, że nad nią zdecydowanie jest pusta przestrzeń.
„Została mi tylko godzina na szorowaniu, więc musiałem skręcić, ale i tak musiałem wrócić z młotkiem i dłutem…

Tej nocy marzyłem o przebiciu się.
„Następnego ranka… wyszedłem sam i zacząłem pracować z narzędziami przy otworze, co było dość trudne w pozycji pionowej na odpowietrzniku sidemount.

„Mogłem po prostu wsunąć głowę i zobaczyć, że to duży, płaski pokój, ale czy poszło? Po kolejnym półgodzinnym „ogrodnictwie” udało mi się go ułożyć na tyle, aby móc się przedostać z moją osłoną wypchniętą z przodu.

„Wooooo hoo!… wielkie i mnóstwo czarnych niewiadomych. Zatrzymałem się na kilka chwil, aby uspokoić tętno (byłem trochę podekscytowany), po czym chwyciłem kołowrotek i rozpoczęło się układanie linki w Blood Moon Passage.
Po powrocie do obozu powiedziałem chłopakom: „Będziemy potrzebowali więcej ratunków”.

Przejście do Krwawego Księżyca: przełom

PRZEŁOM W Przejście Krwawego Księżyca miało następnie zapewnić około 2000 m dodatkowego przejścia. Hosie przedstawia obecną sytuację:

„Podczas dwóch ośmiogodzinnych nurkowań, które wykonałem w celu eksploracji i przeglądu bocznych przejść w nowej dobudówce, jedna jednostka została wykorzystana jako sceniczny CCR [rebreather o obiegu zamkniętym] przez dwie godziny podróży w obie strony do końca, a następnie przełączono na jednostkę podstawową, która służyła eksploracji do 1000 m od ostatniego punktu postojowego.
„Przeważnie staramy się nurkować w parach – szczególnie podczas przesuwania głównych przewodów (jeden szuka drogi dalej, drugi wyznacza linię), ale podczas eksploracji i badania bocznych tuneli zazwyczaj podróżujemy przez jaskinię do celu obszary razem, a następnie rozdzielili się, aby eksplorować niezależnie… To była rewelacyjna podróż!”

Zakończenie: Niekończąca się saga Olwolgina

W styczniu 2015 r. w dole rzeki Olwolgin zbadano 11,000 2814 m przejścia o maksymalnej penetracji XNUMX m i jest to najdłuższy system podwodny w Australii.

Ponieważ eksploracja sektora niższego szczebla nie została jeszcze prawie ukończona, jasne jest, że ta saga ma przed sobą długą historię.

A dzięki ich unikalnym ekosystemom jasne jest również, że jaskinie Roe oferują ogromne możliwości dla przyszłych badań naukowych.

O NOWYM WYDaniu
Martyn Farr zaczął nurkować w jaskiniach w 1971 r., a do 1981 r. ustanowił rekord świata w penetracji podmorskich jaskiń na Bahamach. W Wielkiej Brytanii zasłynął dzięki eksploracji Wookey Hole w 1977 r. i pierwszemu podziemnemu trawersowi góry Llangattock w Walii w 1986 r.
Farr odbył wiele wypraw na całym świecie, do Iranu, Meksyku, Borneo, Chin, Dominikany, Japonii, Francji, Hiszpanii, na Wyspy Kanaryjskie, Baleary, Grecję, Turcję, Brazylię, Rosję, Australię, a ostatnio do Nowej Zelandii.
Poniższy fragment dla Australii pochodzi z wydania książki Farra The Darkness Beckons: The History and Development of World Cave Diving z 2017 r., opublikowanej przez Vertebrate Publishing, v-publishing.co.uk
Książka została opublikowana po raz pierwszy w 1980 r. i zaktualizowana w 1991 r., ale obecne wydanie jest trzykrotnie obszerniejsze od oryginalnej książki i obejmuje wiele światowych osiągnięć i osiągnięć w sporcie w ostatnich czasach.
ISBN: 9781910240748, 246 x 189 mm, 416 str., miękka oprawa, pełny kolor, cena 25 GBP.

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x