Rozwiązany – tajemnica St Ives

NURK WRAKOWY Z Wielkiej Brytanii

Rozwiązany – tajemnica St Ives

MARK MILBURN ponownie zostaje detektywem, aby rozwiązać zagadkę dotyczącą wraku w Falmouth Bay, trwającą dwie wojny światowe

1218 St Ives Main

„Szukam igły w stogu siana”. Wstawka: St Ives.

DWIE WOJNY ŚWIATOWE zaobserwowaliśmy wezwania do służby wielu brytyjskich okrętów innych niż marynarka wojenna.

Wiele trawlerów rybackich i dryfujących zostało zamienionych w niszczyciele min, patrolujące brytyjskie porty.

Zakładanie przez Niemców min zacumowanych było bezlitosne, podobnie jak ich przeszukiwanie i niszczenie. W ciągu dwóch tygodni pomiędzy 15 a 31 grudnia 1916 roku w rejonie Falmouth zniszczono 89.

145-tonowy trawler St Ives H11 został zarekwirowany 3 marca 1915 roku, przekształcony w pomocniczy statek patrolowy i wszedł do służby morskiej w maju pod numerem 1192.

HM Trawler St Ives pomógł w ratowaniu ss Keltier w dniach 11 i 12 grudnia 1916 r. Załoga otrzymałaby część nagrody za uratowanie, gdyby wszystko zostało uzgodnione z ubezpieczycielami.

Następnie uderzył w minę postawioną przez UC17 gdzieś w zatoce Falmouth, powodując utratę dowódcy i 10 marynarzy.

Przez lata nurkowie poszukiwali St Ives. Znalezienie w archiwum narodowym powiadomienia Komandora Falmouth skierowanego do Admiralicji zajęło trochę czasu. Brzmiało ono: „Z przykrością zgłaszam, że trawler 1192 St Ives został wysadzony w powietrze przez minę, dwie mile na południowy zachód od St. Anthony Falmouth”.

St Anthony Point z latarnią morską znajduje się po wschodniej stronie wejścia do portu w Falmouth i często służy jako punkt odniesienia. Obszar dwóch mil na południowy zachód składa się z gruboziarnistego piasku i przez wiele lat był pogłębiany w poszukiwaniu przegrzebków, więc wszelkie szczątki zostałyby rozpoznane albo jako brudne podłoże, albo jako miejsce, gdzie coś zostało wyłowione włokiem.

W końcu, po wielu nurkowaniach w tym rejonie, znalazłem 12 żeliwnych bloków. Miały około 30 cm z każdej strony i 10 cm grubości, wydawały się za duże na balast, który musi być ruchomy, a jednocześnie za małe na ładunek. Jakie mogą być?

W końcu ktoś, kto wiedział o starych trawlerach parowych, udzielił wiarygodnej odpowiedzi. Kiedy trawler miał silnik parowy i kocioł zamontowany na rufie, ciężar powodował podniesienie dziobu.

Aby to zrekompensować, statek wielkości St Ives potrzebowałby około 12 ton – czyli przybliżoną wagę bloków.

Następnie miejscowy były nurek opowiedział mi historię o innym wraku w okolicy, tankowcu o nazwie Caroni Rivers.

Zbudowany w 1928 roku i ważący 7807 ton, opuścił port Falmouth w celu przeprowadzenia prób morskich 20 stycznia 1940 roku po pracach naprawczych. Kierując się do świeżo zaminowanej zatoki Falmouth, uderzył w minę postawioną przez U-34.

Wszystkie 55 osób na pokładzie zostało uratowanych, ale próby odholowania rzek Caroni z powrotem do portu nie powiodły się i statek zatonął.

Części leżały bardzo blisko powierzchni, ale duży wrak spędził większość wojny z bojami przymocowanymi na środku szlaku żeglugowego prowadzącego do portu Falmouth.

W 1948 r. 7450-tonowy Marlene został poważnie uszkodzony po uderzeniu w wrak, dlatego w następnym roku HMS Caldy oczyścił teren do głębokości 17 m.

Były nurek powiedział, że w spłaszczonych pozostałościach rzek Caroni znajdują się części małego kotła, który podobno pochodzi ze starego trawlera parowego lub holownika. Myślał, że ten statek zatonął, gdy pomagał w akcjach ratowniczych na tankowcu, ale w latach sześćdziesiątych XX wieku wyjęto z niego działo pokładowe z brązu i sprzedano na złom.

Jedynym uzbrojonym trawlerem, którego nie znaleziono w zatoce Falmouth, był „St Ives”, ale według doniesień zatonął prawie dwie mile dalej.

Ukazał się w DIVER grudzień 2018

WTEDY MIAŁAM WIADOMOŚĆ od badacza wraków Kevina Heatha z pytaniem, co wiem o HMT St Ives. Nazwisko wyszło na jaw w trakcie jego poszukiwań i przesłał mi dwa znalezione dokumenty, oba dotyczące usuwania min w grudniu 1916 r. Nie widziałem w nich nic nowego poza miną wysadzoną 1 mili na południowy zachód od W. punktu św. Antoniego.

Kilka dni później Kevin przesłał mi plan stawiania min UC17 przedstawiający jego misję tuż przed upadkiem St Ives. Pokazywała położenie dwóch min zacumowanych, które położyła w pobliżu Falmouth 18 grudnia 1916 roku, zapisaną na mapie jako „18 XII 16”.

Stworzyłem nakładkę tej mapy na jednej z zatok Falmouth. Szkic U-Boota był zaskakująco dokładny i pokazał, że dwie miny zostały ułożone około 100 m od lokalizacji rzek Caroni.

Czytając ponownie dzienniki zamiatania min, nagle coś we mnie skoczyło. W jednym z dokumentów napisano: „18 grudnia jedna mina wroga została porwana i zniszczona jedną milę na wschód od południa od Manacles Buoy. W dniu 21 grudnia HMT

Płyta końcowa kotła 1218 st ives
Kawałek płyty końcowej kotła St Ives.

St Ives najechał na minę 2 mile na południowy zachód od St Anthony Point. Dowódca i 10 ludzi zginęło. Od czasu tego raportu 1 grudnia zacumowana kopalnia została zniszczona 30 mili na południowy zachód od St Anthony Point. Była to mina pięciorogowa, mająca róg pośrodku wierzchołka”.

Zatem „2 mile SSW od St Anthony Point”, a nie „WSW”, jak w raporcie Commodore dla Admiralicji. To spowodowało, że trawler znalazł się blisko rzek Caroni.

Spłaszczenie rzek Caroni byłoby tak gwałtowne, że spłaszczyłoby także wszystko w pobliżu – łącznie z tym, co pozostało z rzeki St Ives.

Na przestrzeni lat w rzekach Caroni nurkowano tysiące razy. Sam nurkowałem tam ponad 20 razy.

Teraz, gdy jestem świadomy, że we wraku prawdopodobnie znajdują się szczątki St Ives i jego załogi, będę myślał o nich i ich poświęceniu podczas przyszłych nurkowań.

Każdy nurek odwiedzający zostanie również poinformowany o dwóch pomieszanych wrakach i ofiarach śmiertelnych na St Ives.

Rzeka St Ives uderzyła w minę w 1916 r., Rzeka Caroni uderzyła w minę w 1940 r. – w odstępie 24 lat, podczas odrębnych wojen, ale w tym samym miejscu. Nierzadko zdarza się, że dwa wraki znajdują się w tym samym miejscu, zwłaszcza w miejscu takim jak Falmouth Bay, z wąskim kanałem żeglugowym.

Gdzie najlepiej postawić zacumowaną minę podczas II wojny światowej? Prawdopodobnie w tym samym miejscu, co podczas I wojny światowej.

NIE NURKOWAŁEM rzek Caroni od 2010 r., kiedy inny kapitan zabrał mnie na to miejsce. Przeglądając zdjęcia, nurkowałem w dwóch sekcjach i widziałem te fragmenty kotła, ale gdzie się znajdują?

Kiedy zabieram nurków nad rzeki Caroni, zwykle zrzucam ich na odcinek położony najbliżej brzegu, uważany za dziób. Obejmuje to bardzo duży obszar dna morskiego, więc wydawało się, że jest to najlepsze miejsce na rozpoczęcie nowych poszukiwań śladów St Ives.

1218 St Ives Wrak Caroni
Wrak Caroni z siatkami widm.

Rzeki Caroni leżą na głębokości 21-25 m, co nie jest idealne na długie nurkowanie w poszukiwaniu wody na jednej butli. Zaprosiłem doktora Dana Reynoldsa z Lungfish Dive Systems, aby dołączył do mnie podczas nurkowania, a on zabrał ze sobą dwa rebreathery z obiegiem zamkniętym, aby ułatwić nurkowanie.

Opuściłem linę strzałową na południowym krańcu najbardziej wysuniętego w głąb lądu fragmentu wraku, aby w momencie rozpoczęcia przypływu poprowadzić nas wzdłuż wraku. Widoczność nie była świetna.

Otaczała nas ogromna, krążąca szkoła śliniaków. Homar ukrył się pod kawałkiem wraku, nie doceniając mojego nowego, jasnego wideo lekki.

Kilka kongerów, z których znany jest wrak, wystawiło głowy z rur i kawałków wraku. Dołączyli do nas pozostali nurkowie i wyruszyliśmy, aby przepłynąć jak najwięcej terenu.

Przypomniałem sobie, że kocioł znajdował się blisko krawędzi wraku, ale wszędzie leżała ogromna ilość skręconego i wygiętego metalu. Okrywaliśmy wschodnią stronę, trzymając się blisko siebie i w zasięgu wzroku od krawędzi, a nurkowie na obiegu otwartym stopniowo odrywali się i kierowali w górę.

W miarę jak przesuwaliśmy się dalej na północ, widoczność się pogorszyła, a życie morskie i wraki przestały już istnieć. Spędziliśmy 62 minuty na przeszukiwaniu wraku i nie zauważyliśmy niczego niepokojącego.

PARĘ TYGODNI PÓŹNIEJ, Dan był w Devon i zapytał, czy mam zaplanowane jakieś nurkowanie. Powiedziałem, że mam dzień wolny i chcę zobaczyć zachodnią stronę rzek Caroni.

Tym razem byliśmy bliżej przypływu, a więc kilka metrów głębiej. Moglibyśmy rzucić strzał na północnym krańcu i pozwolić, aby przypływ zabrał nas na południe. Zebrałem tę samą grupę i wyruszyliśmy.

Rzuciłem strzał w miejscu, w którym Dan i ja zakończyliśmy poprzednie nurkowanie. Widoczność była taka jak poprzednio i sięgała 3-4m. W miarę postępów ilość życia morskiego rosła, tym razem było więcej wargaczy.

Zauważyliśmy bardzo duże kawałki sieci, które leżały tam od dawna – aby wydobyć taką ilość, potrzeba kilku dużych łodzi. Po minięciu sieci widoczność nieznacznie się poprawiła i zauważyłem wiele wraków, których nie rozpoznałem z żadnego z moich poprzednich nurkowań.

Zostaliśmy już tylko Dan i ja, ale po 67 minutach weszliśmy na górę. Nie zabrakło nam wraku, tylko entuzjazm.

Może powinienem spróbować innych odcinków rzek Caroni? Skontaktowałem się z Garym, kapitanem, który zabrał mnie tam w 2010 roku.

Nie spodziewałem się, że będzie pamiętał, gdzie nas wysadził, ale przydałoby się porównać jego współrzędne i kilka dni później przesłał mi numery.

W następnym tygodniu kilku nurków było zainteresowanych nurkowaniem w środku tygodnia. Moja partnerka Ruth była włączona wakacje i też miałem ochotę na nurkowanie. Gdy opuszczaliśmy port, powiedziałem wszystkim, na co mają zwrócić uwagę, i wszyscy wydawali się bardzo podekscytowani swoją misją.

Gdy zbliżyliśmy się do miejsca zdarzenia, pomyślałem, że mogę poszukać więcej wraków dalej na południe za pomocą sondy.

Na echosondzie widniał kolejny znak: „Caroni 2”. Niedawno wymieniłem instrument i ponownie załadowałem mój stary zbiór danych, ale byłem pewien, że Caroni 2 nie było tam wcześniej, więc musiało to być coś, co wcześniej usunąłem.

Powoli okrążyłem punkt orientacyjny. Sonar pokazał, że był tam wrak, więc rzuciłem linkę na najwyższy fragment.

Nurkowie weszli do wody, a 40 minut później DSMB Ruth uderzyło w powierzchnię. Zanotowałem sobie w pamięci, gdzie to się znajduje w odniesieniu do mojej linii strzału.

Ruth wypłynęła na powierzchnię. Przesunąłem łódkę, a ona powiedziała: „Myślę, że ją znalazłem”.

Zebrałem resztę nurków, po czym szybko rzuciłem okiem na aparat Ruth. Obrazy wyglądały obiecująco.

Udałem się mniej więcej do miejsca, w którym się wynurzyła, i oznaczyłem to miejsce jako „St Ives”, kusząc los.

Po powrocie na brzeg przejrzałem zdjęcia Ruth i wideo-klipy. Pokazali wiele rzędów okrągłych otworów, a także coś, co wyglądało jak palenisko. Musiałem to sprawdzić.

DAN PRZYNIEŚŁ REBREATERY przez następny tydzień i udaliśmy się do nowego punktu orientacyjnego „St Ives”. Zeszliśmy po 23m linii i w kierunku dna widać było, że ta część wraku Caroni Rivers wygląda ciekawiej i jest lepiej widoczna.

Zaczęliśmy się rozglądać, obserwować

przez kongery i wargacze. W promieniu kilku metrów od linii strzału zobaczyłem to, co widziała Ruth – kilka płyt pełnych rzędów otworów, z okrągłym wycięciem.

Otwory znajdowały się w miejscu połączenia rur wewnątrz kotłów, a wycięcie stanowiło palenisko, do którego ładowano węgiel.

Zdecydowanie pochodzili z innego statku; wykonane ze znacznie grubszego metalu i nawet posiadające grubszą konkrecję. Rozglądając się, zobaczyłem zakrzywiony kawałek metalu, który wyglądał jak zewnętrzna obudowa kotła.

Kontynuowałem okrążanie okolicy, trzymając się z daleka od niektórych dużych kongerów. Widzieliśmy masywny wał napędowy rzek Caroni, bardzo blisko części kotła.

Na dnie morskim znajdowało się także kilka kawałków węgla, jedynego węgla, jaki widziałem na wrakach lub w ich pobliżu.

Gdy ponownie przemierzaliśmy okolicę, krążyła szkoła śliniaków, ale nie było żadnych innych widocznych śladów istnienia St Ives. Zakończyliśmy nurkowanie po 71 minutach.

Znaleźliśmy to, czego szukaliśmy: dowód starszego wraku, choć dane historyczne mówiły, że taki powinien być. W okolicy nie było żadnych innych zaginionych wraków, co wyjaśniałoby, dlaczego St Ives nigdy wcześniej nie odnaleziono.

Choć wydaje się, że zagadka St Ives mogła w końcu zostać rozwiązana, pozostaje jedno pytanie.

Co to za 12 żeliwnych bloków na zach. św. Antoniego?

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x