Groźba samozadowolenia

Powrót do wody – na tym etapie chcesz mieć pewność, że z Twoim sprzętem wszystko jest w porządku.

Groźba samozadowolenia

Im bardziej jesteś doświadczony jako nurek, tym mniej prawdopodobne jest, że coś pójdzie nie tak, prawda? Nie, źle! mówi SIMON PRIDMORE

Powrót do wody – na tym etapie chcesz mieć pewność, że z Twoim sprzętem wszystko jest w porządku.

Z PRZETRWANIA Z punktu widzenia płetwonurków istotne jest, aby płetwonurkowie nabyli i zachowali wiedzę na temat niebezpieczeństwa, jakie stwarza samozadowolenie.

Ofiarami wypadków nurkowych są tak samo doświadczeni nurkowie, jak i nowi nurkowie. Nieważne, ile nurkowałeś, nie jesteś na to odporny.

W rzeczywistości im bardziej jesteś doświadczony, tym większe jesteś ryzyko.

Poniższe historie przypadków pokazują, jak samozadowolenie może wkraść się do ciebie niezauważone, aż pewnego dnia ma miejsce incydent, który uświadomi ci, że nie jesteś tak ostrożnym i sumiennym nurkiem, jak myślałeś, że jesteś – i że niektóre z rzeczy, o których myślałeś, że jesteś wiedzieli o nurkowaniu, były całkowicie błędne.

1) MNIE TO NIE MOGŁO SIĘ PRZYDARZYĆ!

Amy była zawodowym przewodnikiem nurkowym. W czasie, gdy miał miejsce ten incydent, pracowała w nurkowaniu od 12 lat i zarejestrowała znacznie ponad 2500 nurkowań.

Była włączona wakacjenurkując u wybrzeży wyspy Halmahera w północno-wschodniej Indonezji. To było pierwsze nurkowanie tego dnia.

Włożyła sprzęt na łódź, wykonała zwykłe czynności kontrolne i wróciła do wody. Na początku miała problem ze zejściem, więc wzięła trochę pełniejszy niż zwykle wydech, zanurzyła się głową w dół pod powierzchnią i kopnęła w dół.

Amy nurkowała w błocie na piaszczystym zboczu i jak zwykle koncentrowała się na szukaniu czegoś.

Po piętnastu minutach nurkowania, na głębokości około 30 m, zawór butli zaczął uderzać ją w głowę. Było to trochę denerwujące, więc zdjęła swój sprzęt, poprawiła pasek na zbiorniku i założyła go z powrotem.

Ruszyła ponownie, ale wkrótce zaczęła mieć trudności z oddychaniem. „Cholera” – pomyślała – „to będzie jedno z tych irytujących nurkowań, kiedy wszystko pójdzie nie tak”. Próbowała się do niej przełączyć ośmiornica, ale też ciężko jej było oddychać, więc wróciła do aparatu podstawowego i szła dalej.

Potem sprawdziła swój manometr. Nie sądziła, że ​​ma problem z zaopatrzeniem w powietrze – w końcu była jeszcze mniej niż połowa nurkowania. Po prostu przeprowadzała swoją zwykłą, rutynową, okazjonalną kontrolę.

Igła była na zero!

„Hmm, potrzebuję mojego kumpla” – pomyślała. Na szczęście był w pobliżu i robił zdjęcia i okazał się bardzo zdolnym partnerem do nurkowania.

Miał zapas powietrza i bez dalszych dramatów wyprowadził ją na powierzchnię.

Co się stało?

Kiedy Amy wróciła do centrum nurkowego, jej pierwszą misją było dowiedzenie się, co się stało. Najwyraźniej załoga łodzi nie wymieniła butli przez noc i łódź weszła do wody mając około 80 barów pozostałych po ostatnim nurkowaniu poprzedniego dnia.

Chociaż centrum nurkowe popełniło błąd, Amy zaakceptowała fakt, że odpowiedzialność za brak powietrza leży wyłącznie po jej stronie.

Powiedziała, że ​​gdyby przed tym incydentem zapytać ją, czy zawsze sprawdzała powietrze przed wejściem do wody, a potem jeszcze często podczas nurkowania, odpowiedziałaby kategorycznie: „Absolutnie; 100% przy każdym nurkowaniu!”

Cóż, najwyraźniej nie! Doszła do wniosku, że prawdopodobnie dlatego, że zużywała zawsze więcej powietrza niż ktokolwiek, z kim kiedykolwiek nurkowała, przez te lata, nie zdając sobie z tego sprawy, straciła nawyk sprawdzania.

Oprócz tego, że nie sprawdziła wskaźnika, całkowicie przeoczyła szereg znaków ostrzegawczych, które powinna była wychwycić, biorąc pod uwagę swoje doświadczenie.

Powodem, dla którego miała trudności z pierwszym zejściem i dlaczego zawór butli zaczął uderzać ją w tył głowy, był niski poziom powietrza w zbiorniku, w związku z czym zbiornik miał większą wyporność niż zwykle.

W końcu zaczęła mieć trudności z oddychaniem, ponieważ ciśnienie powietrza w zbiorniku spadło do poziomu poniżej wymaganego do umożliwienia regulator do prawidłowej pracy na głębokości.

Wspominając później ten odcinek, zastanawiała się, dlaczego pomimo tych znaków ostrzegawczych nie dotarło do niej wcześniej, że może jej brakować powietrza w niebezpieczny sposób.

Mogła tylko myśleć, że było to połączenie głębokiej narkozy spowalniającej jej procesy myślowe i, jak wspomniano wcześniej, jej podświadomej (i błędnie umiejscowionej) pewności, że przy całym jej doświadczeniu nigdy nie doświadczy problemu z zaopatrzeniem w powietrze.

2) SZYBKO SIĘ KOŃCZY!

Ben jest mistrzem instruktor i nurkował w południowym Komodo w Indonezji, kiedy przeżył niezwykłe przeżycie.

Dziesięć minut po pierwszym nurkowaniu tego dnia, na głębokości około 18 m, jednocześnie poczuł i usłyszał potężną eksplozję, falę ciśnienia uderzającą w niego z góry.

W pierwszej chwili pomyślał, że został zbombardowany rybami. W końcu znajdował się w odległej Azji Południowo-Wschodniej i zdarzało mu się to już wcześniej.

Dopiero gdy grzmot nie ucichł, przyszło mu do głowy, że to nie może być bomba. Doszedł do wniosku (tym razem słusznie), że gdzieś tuż za jego głową wydarzyła się katastrofalna awaria dopływu powietrza

Kilka następnych myśli, działań i decyzji przyszło szybko, jedna po drugiej. Spojrzał na manometr, który wskazywał już 100 barów i szybko spadało.

Rzeczywiście widział, jak igła się porusza. Nadal mógł oddychać, ale nie miało to trwać długo.

Pierwszą myślą Bena było ściągnięcie kurtki i przesunięcie jej do przodu, aby dowiedzieć się, co naprawdę się stało i sprawdzić, czy sam sobie z tym poradzi, ale obawiał się, że nie będzie miał wystarczająco dużo czasu.

Wtedy zdał sobie sprawę, że będzie potrzebował pomocy. Pozostali nurkowie w grupie nie byli zbyt daleko i kiedy płynął w ich stronę, mając za sobą fontannę bąbelków, jeden z nich poprawnie odgadł, na czym polega problem, wypuścił ją regulator i wypłynął wraz z nim na powierzchnię.

Co się stało?

Kiedy Ben wrócił na pokład łodzi, stwierdził, że uszczelka typu O-ring na powierzchni czołowej zaworu cylindra pękła.

Prawdopodobnie od jakiegoś czasu wykazywał oznaki uszkodzenia, przepuszczając delikatnie powietrze pod wysokim ciśnieniem, ale nawet tego nie zauważył. Nawet gdyby to widział, pomyślał, prawdopodobnie nie uznałby, że warto się tym przejmować.

Kiedy jednak to się nie udało, skupił na sobie całą uwagę.

Wiele razy przed nurkowaniem widział uszkodzony pierścień uszczelniający wylatujący na powierzchnię, ale nigdy nie doświadczył tego pod wodą.

Ben zawsze myślał, że będzie w stanie bez trudu poradzić sobie ze wszystkim, co mu się przydarzy podczas nurkowania, ale nie spodziewał się, że będzie miał tak mało czasu, gdy pęknie jego O-ring.

Poszukał w Internecie i znalazł szczegóły testów przeprowadzonych przez Advanced Diver magazyn w USA. Testy te wykazały, że awaria taka jak Ben, powoduje opróżnienie pełnej butli w czasie krótszym niż 90 sekund. Ben nie miał pojęcia.

Co Ben robi teraz inaczej? Wymienia wszystkie oringi, gdy tylko zauważy bąbelki, a głębokich nurkowań nie robi sam na jednej butli.

Stara się także zapewnić sobie i swoim uczniom lepsze informacje.

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x