Żółw, który podtrzymuje świat

archiwum – Żółw morskiŻółw podtrzymujący świat

Żółwie, a w szczególności żółwie zielone, najczęściej spotykane przez nurków, nie bez powodu cieszą się szacunkiem – mówi ALEXANDER KURAKIN. Fotografie: ANDREY NIEKRASOV

MÓWIĄ, ŻE JEST TYLKO TRZY rzeczy na świecie, o których nie przestajemy myśleć – płomienie, bieżąca woda i ktoś inny pracujący. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem żółwia zielonego „latającego” w wodzie niedaleko Marsa Alam w Egipcie, zdałem sobie sprawę, że tę listę trzeba rozszerzyć.
Wdzięk, wewnętrzna siła i harmonia ruchów tego zwierzęcia absorbują widza. To jak lot ptaka, tyle że w zwolnionym tempie.
Podwodny świat jest jednak światem ciszy i do opisania takiego ruchu potrzebujemy nie tyle terminów fizycznych, co muzycznych.
Pojawia się niewyraźna sylwetka. Rośnie szybko, oddziela się od niebieskiego tła i przekształca się w dużego żółwia. Jego przednia płetwa/skrzydła poruszają się w górę i w dół, pokazując nam largo, które jest powolne i szerokie.
Ale tu żółw zauważa grupę nurków i traci rytm. Jego głowa odwraca się w stronę kłopotliwego miejsca, najpierw jednym okiem, potem drugim. Płetwy drżą niepokojąco, zakres ruchu maleje, tempo przyspiesza i uzyskujemy umiarkowanie.
Jeden z nurków porusza się nieostrożnie, a odpowiedzią jest eksplozja tempa – mimo imponujących rozmiarów opancerzona istota wykonuje stromy zakręt i szybko oddala się na dużą odległość, szybkimi, mocnymi uderzeniami – allegro zamieniając się w presto.
Ale utrzymywanie takiego tempa przez długi czas nie odpowiada temperamentowi żółwia. Po kilkunastu ruchach zaczyna zwalniać, po czym niebieska przestrzeń ponownie wchłania sylwetkę i wracamy do znajomego largo.

W STAROŻYTNOŚCI ZIEMIA sądzono, że spoczywa na grzbiecie gigantycznego żółwia w „oceanie światowym”. Plemiona żyjące na terenach dzisiejszych Indii wierzyły, że żółw jest jedną z głównych postaci we wszechświecie. Legenda głosi, że siedem słoni podtrzymuje Ziemię na ramionach i stoi na grzbiecie żółwia. Żółw jest trzymany przez węża.
Rdzenni Amerykanie wierzyli, że „kosmiczne drzewo” wyrasta z grzbietu żółwia i symbolizuje cały wszechświat. W japońskich legendach żółw podtrzymuje „górę świata”, która wznosi się z pradawnego oceanu, organizując przestrzeń i czas. A w Indiach gigantyczny żółw był jedną z inkarnacji boga i strażnika świata Wisznu.
Dolną część jego skorupy (plastron) utożsamiano z powierzchnią Ziemi, natomiast górna część (pancerz) symbolizowała sklepienie nieba.
W folklorze wielu narodów z żółwiem kojarzone są takie pojęcia jak Matka Ziemia, woda, początek stworzenia, płodność, czas i nieśmiertelność.
Żółwie żyją na naszej planecie od bardzo dawna. Paleontolodzy uważają, że pojawiły się one w okresie triasu ery mezozoicznej, około 220 milionów lat temu (porównaj to z naszą historią trwającą 2–5 milionów lat).
Rozmiary współczesnych żółwi zielonych mogą być imponujące (maksymalna długość pancerza ponad 2 m, waga 500 kg), ale to nic w porównaniu z ich kopalnym przodkiem, archelonem.
Żółw ten, pochodzący z mórz okresu kredowego, osiągał ponad 4.5 m długości i ważył ponad 2 tony.

DZIŚ SPOTYKA SIĘ ŻÓŁWIE prawie wszędzie w tropikalnych i subtropikalnych wodach Oceanu Atlantyckiego, Indyjskiego i Pacyfiku, ale przetrwało tylko sześć gatunków tych gadów.
Większość z nich to drapieżniki żywiące się różnymi bezkręgowcami i rybami. I tylko jeden typ przestrzega diety wegetariańskiej – żółwie zielone najczęściej widywane przez nurków.
Możemy je zobaczyć, gdy pasą się na trawie w płytkich wodach przybrzeżnych, szybują nad odległą rafą lub śpią w morskiej jaskini. Te obserwacje mogą wywołać złudzenie dobrego samopoczucia, ale żółw zielony z pewnością widział lepsze czasy niż obecne.
Kiedy w XV wieku statki Krzysztofa Kolumba zbliżały się do Indii Zachodnich, żeglarze byli zdumieni liczbą „żywych kamieni” rozsianych po powierzchni morza. To były żółwie zielone. Grupę wysp, na której zaobserwowano to zjawisko, nazwano nawet Las Tortugas.
W rzeczywistości było tak wiele żółwi, że stwarzały trudności dla statków, które musiały próbować je ominąć, próbując podążać prostym kursem.
Trudno sobie wyobrazić, że za kilka stuleci żółwie będą tam rzadkością. Nawet nazwa Las Tortugas została zapomniana, gdy wyspy zaczęto nazywać Kajmanami.

NAWET BEZ CZŁOWIEKA interwencji, natura jest dość surowa dla tych opancerzonych wędrowców. Młode żółwie zielone spędzają młodość wśród nagromadzeń glonów unoszących się na powierzchni oceanu, jedząc meduzy, skorupiaki i mięczaki. Są smaczną zdobyczą dla rekinów i innych ryb drapieżnych.
Dopiero gdy skończą pięć lat i osiągną przyzwoite rozmiary, odważą się wrócić na płytkie wody przybrzeżne.
Tutaj zmieniają dietę, a daniem głównym stają się trawy morskie. Przez kolejne 10-20 lat wędrują w poszukiwaniu nowych pastwisk.
Wtedy odwieczny instynkt prokreacyjny prowadzi żółwie z powrotem na tę samą plażę, gdzie przed laty wykluły się z jaja. Naukowcy nie odkryli jeszcze dokładnie, w jaki sposób żółwie znajdują drogę do swoich miejsc narodzin.
Niektórzy uważają, że zmierzają w stronę zapachu „rodzimego brzegu” roznoszonego przez prądy oceaniczne, inni, że nawigują za pomocą słońca i gwiazd, a jeszcze trzecia grupa twierdzi, że wędrują nimi ziemskie pola magnetyczne.
Tak czy inaczej, żółwie pokonują ogromne odległości, aby znaleźć wyspę, którą opuściły dwie lub trzy dekady wcześniej. W jednym oficjalnie zarejestrowanym przypadku żółw przepłynął 1250 km, aby wrócić do domu!
W wodach swojej ukochanej wyspy żółwie znajdują partnerów, którzy odbyli tę samą trudną podróż. Jakiś czas po kryciu samice w nocy wypełzają na brzeg. Żółwie mogą być aktywne i pełne wdzięku w głębokim błękicie, ale na lądzie są niezdarne, więc każdy ruch jest wykonywany z wielkim trudem.
A do zrobienia jest wiele: znaleźć miejsce nad strefą rozbryzgów i wykopać dość głęboki dół płetwami przeznaczonymi nie do kopania, ale do pływania.
Żółw matka składa 100–200 jaj w dwóch do pięciu gniazdach, które zakłada w sezonie. Zasypuje je piaskiem i starannie maskuje – ale jak stworzeniu uda się coś ukryć, jeśli pozostawi na piasku swoje gąsienicowe „ślady”?

Z POCZUCIEM ULGI samica wreszcie wraca do morza, a w głębokim, ciepłym piasku rozpoczyna się ciężkie życie żółwi. Wiele gniazd zostaje zniszczonych w ciągu sześciu do ośmiu tygodni inkubacji, ponieważ węże, szopy, oceloty, jaguary, bezpańskie psy i inne drapieżniki cieszą się pożywną dietą składającą się z jaj żółwi.
W końcu małe (około 5 cm długości) pisklęta wydostają się z piasku i kierują się w stronę morza. Niewielu udaje się przedostać przez rękawicę drapieżników czekających na łatwy zysk – do wspomnianych już dołączają ogromne stada ptaków drapieżnych.
A te maleńkie żółwie, które dotrą do wody, nie mogą jeszcze świętować zwycięstwa, bo ławice głodnych ryb wędrują poza strefę plusku. Naukowcy szacują, że przeżywalność piskląt można mierzyć w setnych części punktu procentowego.
Ale wszystko ma charakter zrównoważony. Dopóki ludzie nie wtrącili się w tę okrutną arytmetykę, żółwie mogły samodzielnie ważyć wagę.
Żółw zielony żyje około 80 lat, dając mu szansę na złożenie takiej liczby jaj, że nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach zapewniony jest dodatni bilans liczebności gatunków, co wykazali Kolumb, Cook i inni badacze Wieku Odkryć .
Niestety, odkrywcy spojrzeli na żółwie nie z estetycznego, ale z gastronomicznego punktu widzenia. Przecież podróż trwała miesiącami, a długoterminowe przechowywanie produktów było bardzo ograniczone, dlatego żółwie uważano jedynie za pewne źródło świeżego mięsa.
Z biegiem lat, wraz ze wzrostem komunikacji między Starym i Nowym Światem, wzrastało także tempo zjadania żółwi.
Zielony był również nazywany żółwiem jadalnym i należy zauważyć, że „zielony” nie opisuje koloru zwierzęcia (który może być zielony, brązowy lub ciemnobrązowy), ale kolor tłuszczu zeskrobanego z górnej części skorupy.
Z dolnej części muszli wycinano tzw. calipee, delikatną tkankę chrzęstną, która wraz z tłuszczem stanowiła najważniejsze składniki słynnej zupy żółwiowej.
Niestety, zupa żółwiowa pozostaje popularna, a jaja żółwiowe są szeroko stosowane w kuchni i słodyczy na całym świecie. Zatem liczba tych gadów zmniejszyła się, a żółwie, które nadal można spotkać na tureckim wybrzeżu Morza Śródziemnego lub w pobliżu egipskich kurortów Marsa Alam i Abu Dabab, nie są już kwitnącym plemieniem morskim.
Na szczęście wiele krajów nadmorskich zdało sobie sprawę, że przyciągnięcie turystów chcących cieszyć się widokiem żółwi w ich naturalnym środowisku może być znacznie bardziej opłacalne niż ich jedzenie.

ODWIEDZILIŚMY MALEZJĘ wschodnie wybrzeże, gdzie w 1991 r. dziewięć przybrzeżnych wysp połączyło się w park morski Pulau Redang. Jedno z największych na świecie „przedszkoli” dla żółwi znajduje się na wyspie Redang.
Personel pilnuje, aby nikt nie przeszkadzał opancerzonym matkom podczas składania jaj i pilnuje cennych zestawów do czasu wyklucia się piskląt.
Interwencja człowieka na tym etapie jest przydatna, ponieważ dziesiątki razy zwiększa przeżywalność. W letnie wieczory, kiedy z piasku wyłania się duża liczba małych żółwi, działacze na rzecz ochrony przyrody wędrują po plaży, zbierając „żniwa” do dużych plastikowych wiader.
Żółwie te spędzają noc bezpiecznie w wiadrach podczas najbardziej aktywnych polowań swoich drapieżników, a wypuszczane są rano, nie na plażę, ale na głębokie morze. Nie gwarantuje to, że wszyscy przeżyją, ale ich szanse znacznie wzrastają. Praca wykonana przez park morski jest ważna, ale każdy z nas może chronić żółwie.
Jeśli wstrzymujemy się od kupowania pamiątek z żółwi z pancerza i nie zamawiamy zupy żółwiowej, wszystko zmierza w kierunku ograniczenia rentowności biznesu związanego z żółwiami, a im więcej osób pójdzie tą drogą, tym większe mamy szanse na uratowanie tych niesamowitych zwierząt i zachowanie piękna i różnorodności świata.
W końcu nasz świat opiera się na żółwiu.

Ukazał się w DIVER w maju 2017

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x