TEST NURKOWY: Osobisty lokalizator GPS Nautilus LifeLine

LOKALIZATOR GPS do nurkowania

Weź ośmiu nurków i odejmij dwóch. Zostało ci sześć, prawda?

I to jest prosta arytmetyka, której nie była w stanie wykonać załoga luksusowej łodzi motorowej. Wrócili na brzeg z zaledwie sześcioma osobami.

Po drugiej stronie stołu w londyńskiej pizzerii rozmawiałem z Olgą i Robertem, parą porzuconą u wybrzeży Kuby.

To, że przeżyli, zależało od szczęścia. Rybak zauważył je podskakujące w wodzie trzy godziny po wypłynięciu na powierzchnię.

W zapełnionej restauracji nie było podniesionych głosów narzekających na złe dania przy którymkolwiek z otaczających nas stolików, ponieważ kelnerzy zapisali zamówienia. Olga i Robert nie zostali wylogowani z łodzi ani na nią i nikt ich nie zauważył.

Centrum nurkowe po raz pierwszy dowiedziało się o niemal śmiertelnych przeżyciach swoich klientów, kiedy para weszła i im o tym powiedziała.

Powstały w ten sposób artykuł zatytułowany Zaginięcie został opublikowany w 2003 roku. Opisywałem w nim kilka przypadków rozdzielenia się nurków i łodzi. Pracowałem nad tą historią przez dwa lata. Tak duże opóźnienie artykułu wynikało częściowo z tego, że dawno nieobecny operator nurkowy na Florydzie odmówił dyskusji na temat tego, jak zapomniał także o dwóch swoich klientach, którzy spędzili 24 godziny na wieży oświetleniowej, zanim zostali zauważeni przez jacht.

Wystosowano pozew i wydanie wyroku wymagało od operatora podzielenia się radami, jak uniknąć powtórzeń ze wszystkimi zainteresowanymi. Pomyślałem, że czytelnicy Diver będą bardzo zainteresowani, ale firma nie udostępniała informacji, więc mój raport utknął w martwym punkcie.

Zirytowany i z rychłym uwolnieniem Otwarta woda (fabularyzowany film inspirowany historią dwóch nurków pozostawionych i nigdy nie odnalezionych u wybrzeży Australii w 1999 r.) Redakcja namówiła mnie, abym dokończył ten artykuł.

Zwrócił także uwagę na aktualność sprawy kilkunastu nurków, którzy zaginęli na pokładzie statku na Morzu Czerwonym w chwili, gdy film trafiał do kin. Prawda jest jednak taka, że ​​gdy dochodziło do takich incydentów, byłem rozpieszczany wyborem.

I po tylu latach nadal będę.

Przyczyny separacji

Nurkowie oddzielają się od łodzi z wielu powodów. Nie zawsze podążają za odprawami i nie zawsze wypływają w niewłaściwe miejsce lub zostają złapani przez nieoczekiwany prąd i porwani.

Kapitan popełnia błąd lub łódź się psuje. Jeśli łódź ma odpowiedni system księgowy, załoga wie, że brakuje nurków i powinna szybko rozpocząć poszukiwania, ale nie zawsze tak jest.

W niektórych przypadkach załoga łodzi nie miała radia, aby wezwać pomoc. W innych zwlekali godzinami ze zgłoszeniem zdarzenia, mając nadzieję, że sami odnajdą nurków. W tym czasie nurek może dryfować kilometrami i może zapaść noc. Głowa nurka to malutki cel nawet w idealnych warunkach morskich („szukasz kapusty”, żaglowiec instruktor powiedział mi).

Flagi, DSMB i zwierciadła sygnałowe mogą pomóc poszukiwaczom; syrenę powietrzną można usłyszeć z niewielkiej odległości w przypadku cichych silników. Ale szczęście odgrywa przerażająco dużą rolę w odnalezieniu. Najgorszy scenariusz, podobnie jak w przypadku Roberta i Olgi, jest taki, że w ogóle nie można przeoczyć i nikt Cię nie szuka.

Produkt

Połączenia Linia Nautilusa LifeLine jest jednym z najważniejszych środków bezpieczeństwa, jakie kiedykolwiek stworzono dla nurków. To osobisty sygnalizator lokalizacyjny (PLB), nadajnik radiowy, który może zasygnalizować wezwanie pomocy i ujawnić Twoją dokładną pozycję łodzi lub samolotowi poszukującemu. Daje ci siłę do zrobienia czegoś pozytywnego, aby przetrwać separację.

PLB nie są nowością, a sama LifeLine istnieje już od kilku lat, ale wersja, którą testowałem, to nowy model, choć – jak wyjaśnię – niekoniecznie jest to aktualizacja.

Został opracowany przez Mike'a Levera, właściciela znanego statku Nautilus Explorer na pokładzie statku powietrznego, w odpowiedzi na strach. „Nautilus LifeLine był zwieńczeniem 20 lat spędzonych na łodziach nurkowych w chłodnych, nękanych prądami wodach Kolumbii Brytyjskiej i Alaski” – wyjaśnia. "Zastanawianie się. Miałem nadzieję, że wszyscy moi nurkowie wypłyną na powierzchnię tam, gdzie się tego spodziewałem.

„Zawsze martwiłem się, że stracę nurka, ale pewnego dnia w pobliżu Wood Island w Zatoce Alaski jeden z moich nurków nie wypłynął na powierzchnię, kiedy powinien. Zaczęliśmy szukać. Prąd wzrastał w miarę oddalania się od luzu. Bez żadnej radości wypłynąłem do otwartej zatoki na fali o wysokości 6–8 stóp.

Testowanie LifeLine używanej przez płetwonurka
Testowanie LifeLine używanej przez płetwonurka

„Zadzwoniłem do amerykańskiej straży przybrzeżnej, aby uzyskać pomoc, a oni powiedzieli mi, że nie jest to jeszcze pilna sytuacja (innymi słowy, wkurzaj nas i nie wkurzaj nas, dopóki nie będzie za późno). Znalezienie nurka dryfującego kilka mil od brzegu zajęło nam 50 minut.

„Wszyscy płakaliśmy – z wyjątkiem zaginionego nurka. Był spokojny i zdrowy, ponieważ widział, jak go szukamy i zakładał, że go znajdziemy”.

Sterowałem małymi łodziami, ale nie zajmowałem się formalnie obsługą łodzi trening. Łodzie postrzegam jako taksówki lub wraki, więc aby pomóc w przetestowaniu LifeLine, zwróciłem się do Nicka Balbana, nurka z około 25-letnim doświadczeniem, BSAC instruktor i były oficer nurkowania SAC Gibraltaru. Posiada kwalifikacje zawodowe do sternika statków o długości do 24 m.

Projektowanie

Elektronika LifeLine jest zintegrowana w kompaktowej obudowie z poliwęglanu, która jest wodoszczelna do głębokości 130 m. Pojedynczy zatrzask, łatwy w obsłudze dłonią w rękawiczce, umożliwia otwarcie pokrywy z uszczelnieniem typu O-ring na powierzchni.

Spowoduje to odsłonięcie anteny i trzech przycisków sterujących. Części te są wodoodporne, ale nie odporne na ciśnienie. Dwie śruby z łbem Philipsa umożliwiają dostęp do komory baterii, w której mieszczą się dwa ogniwa CR123.

LifeLine wyświetla wskazówki dotyczące pozycji na ploterze map. Dzięki temu łódź może zobaczyć pozycję nurka bez włączania alarmu ratunkowego.
LifeLine wyświetla wskazówki dotyczące pozycji na ploterze map. Dzięki temu łódź może zobaczyć pozycję nurka bez włączania alarmu ratunkowego.

LifeLine nie jest elektroniczną radiolatarnią wskazującą położenie. EPIRB działają na znacznie większe odległości, przekazując sygnał przez satelitę, powiadamiając centra telefoniczne, które mogą koordynować akcję ratowniczą. Standardowe wyposażenie bezpieczeństwa do działań z dala od lądu. Można je znaleźć w samolotach i jachtach, ponieważ mogą wezwać pomoc w dowolnym miejscu na świecie, nawet jeśli pomoc może dotrzeć dopiero po kilku dniach.

LifeLine przesyła sygnał radiowy ograniczony zarówno mocą, jak i antenami, a deklarowany zasięg wynosi 34 mil. W wielu miejscach do nurkowania najbliższą i najszybszą osobą, która udzieli pomocy, będzie prawdopodobnie Twoja własna łódź nurkowa lub inna łódź nurkowa, biorąc pod uwagę brak infrastruktury poszukiwawczo-ratowniczej oraz czas potrzebny na rozmieszczenie urządzenia w wielu miejscach. Zatem zasięg powinien wystarczyć.

Po otwarciu pokrywy usunięcie zsuwanej osłony zabezpieczającej umożliwia automatyczne rozwinięcie anteny (uważaj, aby nie wpadła Ci w oczy) i odsłonięcie czerwonego przycisku awaryjnego. Przytrzymaj to przez pięć sekund, aby wysłać sygnał o niebezpieczeństwie.

Próbuje skontaktować się z odpowiednio wyposażonymi jednostkami znajdującymi się w zasięgu, a jeśli się to uda, na ich przyrządach nawigacyjnych zostaną wyświetlone współrzędne GPS.

Pomiędzy naciśnięciem przycisku wywołania a wysłaniem przez urządzenie sygnału alarmowego upływa 20 sekund. W tym czasie można wyłączyć urządzenie w przypadku przypadkowego użycia.

Oprócz przycisku alarmowego dwa inne przyciski sterują LifeLine. Dostęp do nich można uzyskać bez zdejmowania pokrywy, która jest w zasadzie zamkiem zabezpieczającym i powinna wraz z pięciosekundowym naciśnięciem zapobiegać wypadaniu zapłonu.

Jeden to przycisk włączania/wyłączania, drugi to przycisk testowy, używany do sprawdzania, czy bateria działa. Wodoodporna instrukcja obsługi jest wydrukowana na urządzeniu.

Poprzednia LifeLine umożliwiała rozmowę z ratownikami poprzez wbudowane walkie-talkie. Widzę, jakie to może być uspokajające, ponieważ obecny model nie ma możliwości wskazania, że ​​sygnał o niebezpieczeństwie został odebrany i podjęto odpowiednie działania.

Jednakże w niektórych częściach świata do korzystania z LifeLine wymagana była licencja radiowa, dlatego ze względów praktycznych zrezygnowano z niej, aby usunąć tę barierę własności. Dlatego zmiana specyfikacji nie jest ulepszeniem, mimo że elektronika została ulepszona.

Najważniejszym ulepszeniem jest to, że LifeLine posiada teraz funkcję informującą o Twojej pozycji, nie w ramach alarmu awaryjnego, ale jako środek doradczy.

Psychologiczną zaletą tej opcji jest to, że eliminuje ona konflikt, jaki mogą odczuwać nurkowie, którzy obawiają się, że ich nie zauważono, ale niechętnie rozpoczynają szeroko zakrojone poszukiwania, dopóki nie upewnią się, że zostali zagubieni lub porzuceni!

Dla mnie to coś ogromnego punkt sprzedaży.

LifeLine pokazuje odległość i kierunek do nurka na powierzchni.
LifeLine pokazuje odległość i kierunek do nurka na powierzchni.

LifeLine jest teraz w zasadzie AIS (system automatycznej identyfikacji), powszechnie stosowane na statkach, aby zapobiec kolizjom, czyniąc je widocznymi dla innego ruchu morskiego. Każdy AIS jest specyficzny dla statku i można sprawdzić nazwę statku, tonaż i inne szczegóły Online.

Włącz funkcję AIS LifeLine, a Twoja pozycja będzie wskazywana przez numerowaną ikonę na ekranie plotera map łodzi, umożliwiając identyfikację każdej indywidualnej LifeLine.

Teoretycznie w trybie doradczym funkcję AIS można również połączyć z radiem łodzi, dzięki czemu automatycznie uruchamia się rozdzierający uszy alarm, który można wyciszyć jedynie poprzez potwierdzenie.

W przeciwnym razie obraz na ekranie jest pasywny – ktoś musi to zauważyć.

Ponownie, dla mnie nieistotny alarm dźwiękowy był przekonującym argumentem, biorąc pod uwagę, jak luźny "okładka" może być. Jednakże z niejasnych powodów ustawodawstwo uniemożliwia działanie tego zabezpieczenia na wodach europejskich i niektórych innych, co udowodniono w sprawie Gib.

Parowanie LifeLine z łodzią wymaga użycia bezpłatnej aplikacji i jest proste.

Można go używać do szkolenia na jednostce lub, tak jak to zrobiliśmy z Nickiem, do poznania, jak to działa z perspektywy załogi łodzi, poprzez sprawdzenie odczytów przyrządów sterowych.

Ponieważ możliwości LifeLine zależą od lokalnych przepisów, które wpływają na sposób programowania, przed użyciem koniecznie sprawdź instrukcję, szczególnie jeśli jesteś podróżnikiem nurkowym.

Będąc gościem łodzi nurkowej musiałbyś poprosić sternika o zgodę na sparowanie Twojej jednostki, ale trudno dostrzec jakikolwiek uzasadniony sprzeciw. Następnie należy postępować zgodnie z instrukcjami załogi dotyczącymi korzystania z LifeLine.

W zależności od tego, gdzie jesteś na świecie i czy sparowałeś urządzenie z łodzią, LifeLine może najpierw spróbować powiadomić tylko Twój statek o Twojej lokalizacji, a następnie, 30 minut później, wysłać sygnał o niebezpieczeństwie do wszystkich statków w zasięgu i zdolnych do aby odebrać transmisję.

Spowoduje to włączenie alarmu dźwiękowego, który dla tych statków powinien zostać potraktowany jako sytuacja awaryjna. Powinni natychmiast udać się w stronę współrzędnych GPS podanych przez LifeLine.

W ciągu tych 30 minut możesz anulować transmisję, jeśli odnalazła Cię Twoja własna łódź.

Aby pomóc ratownikom zlokalizować Cię w ciemności, a Biała dioda LED migająca włącza się automatycznie wraz z zanikaniem światła dziennego.

LifeLine można łatwo przechowywać w kieszeni BC, choć dostępny jest również dedykowany pokrowiec.

Posiada zwiniętą smycz, do której można przymocować linę ratunkową, więc jeśli się potkniesz i puścisz jednostkę, nadal będziesz do niej przyczepiony, gdy kawaleria się ruszy.

Umożliwia także zamontowanie LifeLine wysoko na pasku naramiennym, dzięki czemu jest on wolny od wody i nie trzeba go trzymać w oczekiwaniu na ratunek.

Wnioski

Czy posiadanie PLB gwarantuje ratunek? Nie, istnieją problemy, nie związane z samą linią LifeLine, ale ogólnie z użytkowaniem i niewłaściwym użytkowaniem PLB, które mogą mieć wpływ na to, ile uwagi poświęca się jej alarmom.

Torba LifeLine
Torba LifeLine

Przypadkowo aktywowany PLB i EPIRB pływają po wodzie, które zostały wyrzucone do morza lub niezauważone wypływają na zdatnych do żeglugi jachtach. Inną obawą jest to, że przemytnicy celowo uruchamiają PLB, aby odciągnąć łodzie patrolowe od szlaków przemytu, wywołując fałszywe alarmy i wzbudzając sceptycyzm potencjalnych ratowników.

Tak więc, podobnie jak w przypadku alarmów samochodowych, członek załogi przepływającej łodzi może wyjrzeć, aby sprawdzić, czy widzi tonący superjacht, ale nie zacznie szukać osoby w wodzie. Nick powiedział, że chciałby zobaczyć wyświetlacz informujący statek, do czego podłączony jest PLB – w naszym przypadku nurek – aby obserwatorzy wiedzieli, czego szukać.

Mimo to jednostka dodaje ogromną linię obrony. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem Nautilus LifeLine, jednostki, z której korzysta obecnie wiele łodzi nurkowych problem dla gości.

Zgubił się i odnalazł na morzu a loteria?

Nie wiem żaden zwycięzca loterii z dużymi pieniędzmi, ale znam niepokojącą liczbę nurków, którzy spędzili kilka godzin na dryfowaniu.

To może być cały czas na świecie, gdy żałujesz, że nie kupiłeś Linia ratunkowa Nautilusa.

Jak stwierdził Dan Orr, były prezes Divers Alert Network, powiedział mi: „Nawet najlepsi nurkowie popełniają błędy, ale najbardziej dbający o bezpieczeństwo nurkowie mają Nautilus LifeLine, który pomaga zapobiec przekształceniu się tych błędów w tragedię”.

Okular

PRÓBNIK > Steve Warren

CENA > £195

OCENA GŁĘBOKOŚCI > 130m

WYMIARY > 16.5 x 9 x 8cm

WAGA > 131g z bateriami

STRONA INTERNETOWA > Morze Morze

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

1 Komentarz
Najczęściej zagłosowano
Najnowszy Starsze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze
Paweł Tyler
Paweł Tyler
2 lat temu

Jako PADI AOWD miałem okazję wynurzać się na powierzchnię, nie mając w zasięgu wzroku żadnej łodzi. Na szczęście byliśmy w zasięgu pływania i mogliśmy wyjść na brzeg. Nie jest to idealne rozwiązanie w Parku Narodowym Ras Mohammed, ponieważ siedzieliśmy na pustyni bez wody, kilometry od dowolnego miejsca, ale przynajmniej nie zostałby zmyty przez prąd. Później okazało się, że w łodzi uległa awaria silnika. Dotarcie w to miejsce i zlokalizowanie nas zajęło jednostce zastępczej dwie godziny.

Jestem teraz posiadaczem Nautilusa Lifeline PLB. Zauważyłem mały błąd w tej publikacji. Po włączeniu urządzenie przesyła wiadomość MOB (Człowiek za burtą) i współrzędne w postaci wiadomości DSC (takiej jak SMS MSG) na morskiej częstotliwości awaryjnej VHF. Inne statki wiedzą, że szukają ciała, a nie łodzi.

Skontaktuj się z nami!

1
0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x