Jeśli się pomylisz, zginiesz

Roba Palmera
Roba Palmera

Świat nurkowy był zszokowany, gdy słynny brytyjski nurek Rob Palmer zginął w tajemniczych okolicznościach w Morzu Czerwonym – ostatnio widziano go na wysokości 120 m w powietrzu i wciąż schodził.

John Bantin, bliski przyjaciel Roba, wyjaśnia, dlaczego po tygodniu szaleństwa jego śmierć nie była zaskoczeniem.

Nurkowie jaskiniowi opowiadali dowcipy o niektórych z nich, którzy umarli i poszli do Nieba. Św. Piotr spotkał ich u Perłowych Bram i zapytał, co chcą znaleźć w swoim doskonałym Niebie. Odpowiedzieli, że to wspaniały system jaskiń, w którym nikt wcześniej nie był.

Sprawdzam kumpla z Johnem Bantinem podczas nurkowania na rebreatherze
Sprawdzam kumpla z Johnem Bantinem podczas nurkowania na rebreatherze

Wkrótce płynęli przez wspaniałą jaskinię. Nagle zza nich z rykiem podbiegł nurek na dużej czarnej hulajnodze Aqua-Zepp, zaczepił się o linkę i wystrzelił naprzód do systemu.

Połączenia nurkowie jaskiniowi wrócił do Świętego Piotra i poskarżył się, że nie oni pierwsi weszli do jaskini.

„Kim był ten facet z wielkim czarnym Aqua-Zeppem?” zapytali. „Czy to był Bóg?” „Nie” – odpowiedział św. Piotr. „To Rob Palmer. On tylko myśli, że jest Bogiem.”

Nie jest to zabawne, ale mówi coś o Robu, że z dumą powtarzał tę historię. Jako jeden z najbardziej znanych nurków na świecie (nurkowanie jaskiniowe to tylko część) rozumiał, że w niektórych kręgach musi budzić zazdrość. Pomniejsi nurkowie szybko krytykowali; zawsze zdawało się, że mu się to podoba.

Jeśli Rob był przez niektórych niesłusznie uważany za aroganckiego, z pewnością potrafił czasami traktować siebie trochę poważnie. Na przykład podczas jednej z podróży na pokładzie wspólnie postanowiliśmy nazwać go Rod.

Minął tydzień, zanim warknął i krzyknął na nas: „Nazywam się Rob!” Odtąd nazywaliśmy go Rod Hydraulik. Pogodził się z dobrodusznymi docinkami ze strony przyjaciół.

Rob Palmer w szczęśliwszych czasach – cieszy się nurkowaniem, w którym ekstremalna głębokość nie ma znaczenia
Rob Palmer w szczęśliwszych czasach – cieszący się nurkowaniem, w którym ekstremalna głębokość nie ma znaczenia

Rob pisał książki i artykuły na temat organizowania wypraw. Ci, którzy jeździli na jego wyprawy, wiedzieli, że jako organizator wypraw był totalnie zdezorganizowany!

Był jednak wzorowym nurkiem. Miał wiedzę, był zdyscyplinowany, unikał ryzyka i zawsze zachowywał spokój pod presją.

Znakomity nauczyciel, nie przepuścił żadnej okazji do przekazania swojej wiedzy. Wierzyłem, że nurkowanie z nim oznacza nurkowanie z możliwie największym bezpieczeństwem. Jeśli miał jakąś wadę, pomyślałem, to dlatego, że potrafił być choć trochę poważny!

Pułapka umysłu

W ostatnich latach często nurkowałem z Robem. Dzieliliśmy noclegi w hotelach i na łodziach. Znalazłem mu dobre towarzystwo i folię na moje ekscentryczne poczucie humoru.

W maju 1997 mieliśmy spędzić razem dwa tygodnie w ośrodku im Morze Czerwone. Rob był w dobrej formie.

Jego bagaż zaginął między swoim domem na Bahamach a Londynem, gdzie się spotkaliśmy, ale kiedy zasugerowałem, że jest to problem wymagający rozwiązania, odpowiedział: „John, mylisz mnie z kimś, kogo to obchodzi!” Wydawało się, że nic nigdy go nie poruszy.

Pierwszy tydzień był na mv Moon Dancer, w tamtym czasie nowym przedsięwzięciem Petera Hughesa w Egipcie. Rob znalazł czas, aby przeprowadzić kurs na rebreather w obiegu półzamkniętym i certyfikować moją żonę, Farzi. Miał to być ostatni certyfikat, jaki wydał.

Drugi tydzień został zarezerwowany dla pierwszego międzynarodowa konferencja nurkowania technicznego agencja TDI w Hurghadzie. Przegapiłem pierwszy dzień, składający się z sesji otwierającej i nurkowania, ponieważ musiałem zabrać Farzi na lotnisko.

Kiedy wróciłem do Intercontinental, powitał mnie Bret Gilliam, prezes TDI. Chciał ze mną porozmawiać – pilnie.

Okazało się, że przez radio centrum nurkowego nadeszła wiadomość, że Rob nie wrócił z nurkowania. Bret był wyraźnie zszokowany.

Ja niestety nie. To była kulminacja czegoś, czego spodziewałem się przez ostatnie siedem dni.

Spotkaliśmy łódź nurkową, która zacumowała przy molo. Wszyscy na pokładzie przeżywali mieszaninę szoku i niedowierzania. Rozmawiałem z osobami, które były w wodzie z Robem, w tym z Timem Breenem, nastoletnim nurkiem, który był jego partnerem w poprzednim tygodniu.

Za pośrednictwem Stowarzyszenia Prasowego przekazałem oparte na faktach, starannie sformułowane oświadczenie. To nie było miejsce na spekulacje. Później ze zdziwieniem obserwowałem, jak szanowane gazety wymyślają własne sensacyjne wyjaśnienia tego zdarzenia.

Rob nie korzystał z „tajnego oddychacza” ani nie był „uwięziony w czarnej dziurze”, jak donoszą niektórzy. Uważam, że został uwięziony, choć nie w sensie fizycznym. Był uwięziony przez własny stan umysłu.

Rok wcześniej Rob był obecny, gdy wydawało się, że niektórzy amerykańscy nurkowie podjęli niepotrzebnie ryzykowne nurkowanie. Było to później przedmiotem sporu, gdy był Amerykaninem magazyn zgłosili to, a nurkowie pozornie zwarli szeregi.

W świetnych humorach: Rob w Hurghadzie z Karimem Helalem (po lewej), organizatorem konferencji TDI
W świetnych humorach: Rob w Hurghadzie z Karimem Helalem (po lewej), organizatorem konferencji TDI

Rob nie brał udziału w nurkowaniu ani w pozornym „tuszowaniu”. Jednak w jakiś dziwny sposób wyczułem, że poczuł się pomniejszony przez wykluczenie. Niektórzy z tych nurków prawdopodobnie przybyli do Hurghady na konferencję TDI.

Przytulna narkoza

Na pokładzie Moon Dancera obiecano nam przyjemną serię nurkowań. Byłem rozpieszczany wyborem, jeśli chodzi o kumpli. Na pokładzie było dwóch moich ulubieńców – Farzi i Rob.

Kiedy jednak Rob zasugerował „zróbmy kilka głębokich rozmów”, zdecydowaliśmy, że moja żona, świeżo upieczona mama, nie powinna podejmować niepotrzebnego ryzyka.

Więc ona i ja nurkowaliśmy razem, a Rob połączył siły z Timem, młodym, ale rozsądnym i inteligentnym nurkiem. Tim i Rob weszli uzbrojeni w podwójny zestaw powietrza i butlę z nitroksem 50 do dekompresji.

Podczas jednego nurkowania zauważyłem, że zatrzymywali się na znacznie większej głębokości niż my. Wracając na pokład Moon Dancer, rzuciłem okiem na Roba komputer.

W pierwszej chwili myślałem, że to „12m”. Poczułem dreszcz, gdy zdałem sobie sprawę, że źle przeczytałem „120m”! Rozmawiałem z nim o tym później, na osobności, ale bez skutku.

Rob zawsze był wielkim mistrzem nurkowania technicznego. Był zwolennikiem bogatych mieszanek nitroksowych do dekompresji i był entuzjastycznym propagatorem trimiksów do stosowania na głębokościach.

Dążył do zwiększenia bezpieczeństwa poprzez zmniejszenie ilości gazu ofensywnego w mieszance oddechowej. „Jeśli się pomylisz, zginiesz!” powiedziałby.

Jednak tutaj rzucił wszystko, w co wierzył, i poddał swoje ciało nurkowaniu z PO2 większym niż 2.7 bara, podczas gdy zawsze opowiadał się za absolutnym maksimum 1.6 bara.

Byłem zdezorientowany i przerażony. Zawsze podobało mi się, że Rob nie tylko dzielił się swoimi umiejętnościami, ale także był otwarty na pomysły innych. Ale bolało mnie, że mój mentor zachowywał się tak bardzo odbiegając od charakteru. Na pewno musiała to być chwilowa aberracja?

W miarę jak Rob powtarzał swoje głębokie nurkowania w drugiej połowie tygodnia, nasza wymiana zdań w jego kabinie stawała się coraz bardziej gorąca. Kiedy wyraził zadziwiającą opinię, że PO2 na poziomie 3 barów jest „bezpieczny”, zrobił to prywatnie.

Jednak później usłyszano go, jak rozmawiał z innymi pasażerami o „przytulnym efekcie narkozy, gdy zamyka się wokół ciebie”.

Tylko nasz przewodnik nurkowy, Sarah, wydawał się nieświadomy tego, co się działo. Podczas swoich odpraw nurkowych codziennie zalecała ograniczenie głębokości do 30 m!

Miałem wrażenie, że to, co zrobił Rob, było jego własną sprawą, ale nie powinien był zachęcać młodej osoby, która go podziwiała i ufała mu, aby towarzyszyła mu podczas tych nurkowań. Zwróciłem mu uwagę, że jeśli cokolwiek stanie się Timowi, kariera Roba legnie w gruzach.

Młode strzelby

Pod koniec tygodnia byłem zaintrygowany nie tyle tym, czy będzie ofiara śmiertelna – to wydawało się przewidywane – ile tym, co Rob próbował udowodnić.

Wiedza to potęga i dzieląc się tą wiedzą, musisz dzielić się mocą. Gdy Rob nauczył ludzi tego, co wiedział, odeszli i stali się ekspertami w swoich dziedzinach.

Niektórzy zdawali się uważać swojego byłego nauczyciela za zagrożenie. Prawdopodobnie z tego powodu pokłócił się z kilkoma starymi współpracownikami.

Co innego zyskać sławę, a co innego pozostać w niej. Rob zdawał się pragnąć ciągłej sławy.

Mogę jedynie stwierdzić, że podobnie jak stary rewolwerowiec czuł się zagrożony ze strony coraz młodszych ludzi na scenie, a także bardziej ryzykownych, a w niektórych przypadkach notorycznych wyczynów niektórych jego rówieśników.

Konferencja TDI postawiła go w gronie takich nurków. Wygląda na to, że musiał coś udowodnić – albo im, albo sobie.

Kiedy Bret Gilliam powiedział mi, że to Rob zaginął, naprawdę poczułem ulgę. Moja obawa, że ​​będzie zamieszany w śmierć nastolatka, rosła z każdym nurkowaniem.

Jednocześnie utwierdziło mnie to w przekonaniu, że to, czego Rob zawsze uczył, było słuszne.

Kimkolwiek jesteś, musisz przestrzegać praw naturalnych, a Rob postanowił sprawdzić to, czego nauczał na temat toksyczności tlenu. Wielokrotnie poddawał swoje ciało działaniu wysokiego poziomu tlenu.

Rob został zabity przez fizykę. Jak zawsze mi powtarzał, ujdzie ci to na sucho, dopóki tego nie zrobisz.
Kiedy opowiedziałem Bretowi o poprzednim tygodniu, nie mógł w to uwierzyć.

„Ale Rob nigdy nie był nurkiem głębokim!” tylko tyle mógł powiedzieć. Niektórzy twierdzili później, że Rob Palmer popełnił samobójstwo, ale wieczorami rozmawiał o możliwości założenia rodziny z żoną Steffi.

Zgodziliśmy się, że dzieci są jedynym prawdziwym dziedzictwem człowieka – a nie uczuciami osoby z depresją.

Właśnie kupił ziemię na Bahamach i planował tam zbudować dom. Jako przyczyny podawano zły stan zdrowia, problemy małżeńskie, a nawet jego stanowisko w ..TDI. Nic z tego nie jest prawdą.
Niektórzy twierdzą, że miał wadliwy sprzęt – co jest mało prawdopodobne.

Jego piętą achillesową była nieuzasadniona passa w rywalizacji i prawdopodobnie kryzys wieku średniego.

Ostatnia fala

Powtarzające się nurkowania na głębokość przekraczającą 100 m zabiły Roba Palmera, ale nigdy nie możemy być pewni, co działo się w jego głowie.

Ostatniego dnia wszedł z Timem do wody; dwóch innych młodych mężczyzn, Jean-Michel i Mila; i młoda kobieta, Jane. Rob był dwa razy starszy od niektórych z nich; postrzegali go jako wzór do naśladowania.

Scena była typową głębokowodną rafą na Wyspach Giftun. To Jane podczas zejścia zdecydowała się zatrzymać na 70m.

Tim i Jean-Michel mówią, że zatrzymali się na 107 m, podczas gdy Mila prawdopodobnie samodzielnie nurkowała. Rob był ostatnio widziany pod pozostałymi, najwyraźniej machając im, aby szli dalej.

Tim powiedział mi później, gdy łódź zacumowała: „Zaginął. On nie wróci. Po prostu płynął dalej w dół.”

Kiedy z naszego wspólnego pokoju hotelowego odbierałem dla egipskiej policji nieliczne rzeczy Roba, zmartwiło mnie to, że stracił życie w tygodniu, który wydawał się być przerażającym szaleństwem.

To smutna refleksja nad ludzką naturą, że kilka dni po śmierci Roba Mila poszła ze mną nurkować i zdecydowała się zignorować limit głębokości wybrany przez nas przed nurkowaniem. Rozstałem się z nim na 65 m, a on nieźle wypłynął za mną na 120 m zalogowany na swoim komputer.

Nurkowanie nie powinno być sportem wyczynowym. Zróbmy to, co Rob powiedział, a nie to, co zrobił w ostatnim, szalonym tygodniu swojego życia.

Miałem nie do pozazdroszczenia zadanie udania się na Bahamy, aby powiedzieć wdowie po nim Steffi, co moim zdaniem naprawdę się wydarzyło. Teraz chce, żeby ta historia została opowiedziana.

Cokolwiek o tym myślimy, nie powinniśmy pozwolić, aby ten krótki okres utraty rozsądku osłabił dziedzictwo, jakie pozostawił nam Rob Palmer, dotyczące techniki nurkowania i bezpieczeństwa.

W końcu to on ukuł powiedzenie: „Postawa utrzymuje cię przy życiu”.

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x