Sub-Antarktyka

NURK POLARNY

Sub-Antarktyka

Dla trzech nurków była to wyprawa pełna marzeń – i MARK HATTER nią był trening przez dwa lata, aby zakwalifikować się do wyjazdu!

0518 Antarktyda główny obraz bez podpisu

Ukazał się w DIVER w maju 2018

TERMIN: 26 STYCZNIA; 64°17’S, 064°01’W, 9:XNUMX. Znowu w mojej kabinie oglądam filmy dokumentalne o Antarktydzie. Nie ma nic więcej do zrobienia podczas przemierzania niesławnego Pasażu Drake'a pomiędzy Ziemią Ognistą a kontynentem Antarktycznym.

Przeprawa zajmuje dwa i pół dnia – jeśli przejście nie jest szalone.

0518 pingwiny białobrewe na Antarktydzie
Kolonia pingwinów Gentoo z widokiem na zatokę wypełnioną wiatrem i górami lodowymi wyrzeźbionymi przez morze.

Nasze juju było dobre. Poziom morza w przejściu wynosił około 10 m, co było dziecinnie proste dla lodołamacza Ortelius i jego międzynarodowej załogi.

W przeprawie pomogły plastry skopolaminy i obfite porcje wina w porze lunchu i kolacji. Do tego całodobowe filmy w telewizji.

Jestem w drugiej połowie filmu BBC o Sir Erneście Shackletonie, kiedy ktoś puka do drzwi mojej kabiny: „Stary, musisz to teraz zobaczyć!” Paul Shepherd, mój przyjaciel i towarzysz nurkowania, stoi tam ożywiony. „To niesamowite, wyjdź na przedni pokład!” – nalega. Obracając się na piętach, wraca na zewnątrz.

Chwytam aparat z długim obiektywem, zakładam lekką przeciwdeszczową kurtkę i ruszam na dziób statku. Po drodze uświadamiam sobie, że dotychczasowe ciągłe kołysanie statku ustało.

Otwierając boczne drzwi na zewnętrzny pokład, zauważam, że poręcz jest już wypełniona ludźmi, niektórzy przeciskają się między ramionami, aby uzyskać lepszy punkt obserwacyjny i podziwiać zapierające dech w piersiach Wyspy Elchior po lewej stronie oraz, po prawej stronie, wyspę Anvers w Cieśninie Gerlache.

Paul i jego żona Kristen są na dziobie wraz z dziesiątkami innych pasażerów, większość robi zdjęcia lub wideo ogromnej góry lodowej pełnej pingwinów, przepływającej w pobliżu portu.

Czuję pulsowanie pod moimi stopami wielkich silników wysokoprężnych Orteliusa i podziwiam zaskakująco szeroką paletę bieli, czerni i błękitu odbitego od śniegu, skał i lodu pod niebem o fakturze chmur. Wreszcie, po dwóch latach planowania i trening, Paul, Sean Markley i

Już tylko godziny dzielą mnie od wymarzonej przygody nurkowej, którą wielu określiło jako „po prostu szaloną”.

Nasze juju jest mocne. Na tę wyprawę zarezerwowanych jest tylko 10 nurków (Ortelius może zarezerwować maksymalnie 24), włączając nas. byłem trening przez większą część dwóch lat, aby dotrzeć do tego miejsca, przekraczając wymagania doświadczenia narzucone przez ekipę wyprawy nurkowej Ortelius.

Na pokładzie statku Henrik jest liderem naszego zespołu nurkowego. Stoicki Szwed ze szczęką wikinga i niewzruszonym usposobieniem, portretuje fajnego przywódcę, którego może rozwinąć tylko długie doświadczenie w nurkowaniu polarnym.

Brytyjscy eksperci od nurkowania w wodach zimnych, Catherine i Michael, uzupełniają załogę nurkową i cała trójka reprezentuje imponujące pięćdziesiąt lat wspólnego doświadczenia w zimnych wodach.

Godzinę później spotykamy się z „Zespółem” i siedmioma innymi nurkami na naszej pierwszej odprawie nurkowej w Antarktyce, gdy Ortelius zbliża się do wyspy Cuverville. Henrik przypomina nam, że jesteśmy zdani na siebie. Zespół nie będzie pełnił roli divemasterów; są tam, aby przewieźć nas do lokalizacji i w razie potrzeby pomóc w zdejmowaniu i zakładaniu sprzętu.

Zdobyliśmy przywilej możliwości nurkowania na Antarktydzie, spełniając te wymagania dotyczące progu doświadczenia.

NASZE PIERWSZE NURKOWANIE Wyspa Cuverville to w zasadzie kasa samoobsługowa bez kamery, w płytkiej zatoce bez prądu, gdzie możemy ustalić rozkład ciężarów i zapoznać się z naszym zestawem w wodzie o temperaturze poniżej 0°C.

O dziwo, doskonale odgadujemy nasze wymagania wagowe, nurkujemy na głębokość 20 m i bez trudu wytrzymujemy pełne 40 minut czasu dennego. problem.

Gratulujemy sobie ponownie, że RIB ukończył nasze pierwsze nurkowanie polarne.

0518 Foka Weddela z Antarktydy
Ostrożna foka Weddela obserwuje podejście RIB, akwamarynowy kolor wody pochodzi od góry lodowej odbijającej światło z dołu.

Później tego samego dnia nurkujemy wzdłuż pionowej ściany w pobliżu stacji Brown’s, która opada od powierzchni na kilkaset metrów. Widoczność wynosi około 5 m, co nie jest zaskakujące, ponieważ nurkujemy na Antarktydzie w środku lata, kiedy 24-godzinne światło słoneczne tworzy zakwity planktonu, które napędzają cały łańcuch pokarmowy.

Henrik zaleca fotografowanie w trybie makro, ponieważ ściana oferuje niewielką ulgę wymiarową potrzebną do estetycznych zdjęć szerokokątnych. I nie zawiedliśmy się; pomiędzy odmianami kolorowych gwiazd morskich moją uwagę przykuwa morskie „życie owadów”. Wiele znalezionych przez nas równonogów wydaje się być wodnymi wersjami owadów lądowych. W szczególności znajdziemy jednego przypominającego stonogę i drugiego, który wygląda jak stonoga.

Po dwudziestu minutach nurkowania Paul gorączkowo daje mi znać, żebym zawrócił. Ostrożnie kręcę się, starając się zachować neutralną pływalność, nie wlewając więcej lodowatej wody do mojego 7-milimetrowego kaptura – i nic nie widzę. Mimo to gestykuluje podekscytowany. Sean i ja znów się odwracamy – nic.

Na pokładzie RIB Paul jest ożywiony i pełen niedowierzania. „Chłopaki, nie widzieliście foki krabowatej płynącej zaledwie metr za wami?” Sean i ja patrzymy na siebie oniemiali i kręcimy zimnymi głowami. "NIE!"

Paul miał jedno z kultowych, ale rzadkich spotkań, na które nurkowie mają nadzieję na Antarktydzie, pływając z jednym z dużych zwierząt tego kontynentu. Pomimo doskonałego makro fotografia, kilka dni później nadal będzie miał pretensje za to, że w myślach nie pozostał mu zestaw szerokokątny na spotkanie samochodowe.

Następną godzinę spędzamy powoli, jadąc przez gęste pole błota pośniegowego w poszukiwaniu fok, spływających po górach wyrzeźbionych przez wiatr i wodę. Nie ma teraz wiatru, a grube płatki śniegu dryfują bez celu z matowego, szarego nieba.

Pogoda na Antarktydzie zmienia się szybko i jest na tyle zmienna, że ​​w ciągu kilku godzin przechodzi od spokoju do wichury i z powrotem. Jednym słowem pogoda jest kapryśna.

Po raz kolejny nasze juju jest dobre. Pogoda się psuje i znacznie się ociepla, co pozwala nam wybrać się na opcjonalny „biwak” tej nocy na pokrytej śniegiem wyspie.

O 9:XNUMX BIWUAC z 30 innymi gośćmi w pokojach dwuosobowych-Worki wkopane w zagłębieniach wielkości grobu w śniegu.

Budzę się o 3 w nocy z powodów biologicznych, ale waham się w ciepłej torbie, słuchając wybuchowych trzasków lodowców cielejących się w dźwięku wokół naszej małej wyspy.

Słońce Antarktyki znajduje się nisko nad horyzontem, za trójwymiarową warstwą mieszanych chmur. Ale światło jest wystarczająco mocne, aby wydobyć stonowane kolory gór odbijające się w nieruchomej wodzie, więc łapię aparat, zanim udam się do Portapotty (zabieramy wszystko ze sobą z powrotem na łódź, aby zachować wyspę w nienaruszonym stanie, nawet nasze marnować).

Trzeciego dnia docieramy na 65° 07’ S, 064° 02’ W, w tę podróż zabierze nas najdalej na południe wysunięty Ortelius. Pomiędzy wyspami Pleneau i Petermann planujemy nurkować w górze lodowej. Jest to na wszystkich naszych listach rzeczy do zrobienia, ale dowiadujemy się, że nurkowanie w górach lodowych latem na Antarktydzie nie jest łatwym zadaniem.

„Góry są dynamiczne – oprócz ciągłego ruchu pod wpływem wiatrów i prądów, topnieją” – mówi nam Henrik podczas odprawy przed nurkowaniem. „Ta mieszanka może stworzyć śmiertelną kombinację niestabilności, w której góry mogą się przewrócić lub ocielić kawałki na nurka. Zatem szukamy

dobry, stabilny kawałek lodu, który zapewni przyjemne nurkowanie.”

Po ubraniu się spędzamy większą część godziny wędrując przez pole lodowe w pogarszających się warunkach pogodowych w poszukiwaniu góry „Złotowłosa” (nie za dużej, nie za małej, ale w sam raz). Tylko sześciu z nas nurkuje dziś na dwóch RIB-ach.

Henrik prowadzi pierwszą łódką i w końcu znajduje właściwą górę. Gdy jego nurkowie wtaczają się na głębokość 200 m po jednej stronie góry, my dokonujemy ostatecznej kontroli zestawu, a Catherine ustawia naszą łódź na właściwym miejscu.

Następnie, jak na stronie odprawy Henrika dotyczącej bezpieczeństwa, wiatr i prąd zaczynają spychać naszą górę na inną pobliską górę.

Warunki stały się niebezpieczne i rozpoczęto akcję przypominania o bezpieczeństwie trzech nurków znajdujących się w wodzie – uderzenie młotkiem w długą metalową rurę od strony RIB-a.

Wydobycie jest podręcznikowe, nurkowie szybko wynurzają się na powierzchnię i bezpiecznie wracają na powierzchnię, zanim zderzą się góry. Jednak warunki są zbyt zdradliwe, aby kontynuować nurkowanie, więc przerywamy nurkowanie (i kolejne nurkowanie później tego samego dnia) i przenosimy się na plażę, aby sfotografować hodujące się pingwiny Adelie.

Płynąc nocą na północ kanałem Neumayer, docieramy do zatoki Wilhelmina następnego ranka.

Wyposażeni w końcu znajdujemy górę Złotowłosa, gdzie doświadczamy trzeciej trudności Henrika związanej z nurkowaniem wokół topniejącego lodu – kontroli pływalności.

Podobnie jak samolot poruszający się wśród turbulencji, soczewka słodkowodna wokół góry tworzy „prąd zstępujący” wyporu, któremu należy szybko przeciwdziałać.

Jednak po wyjściu poza granicę słodkiej wody dodatkowa siła wyporu musi zostać wyrzucona równie szybko.

Dodaj zestaw kamery do miksu w mroźnych warunkach, a obciążenie pracą pod wodą może gwałtownie wzrosnąć.

Nurkujemy i zgodnie, z przymrużeniem oka, wspólnie zgadzamy się, że następnym razem, gdy będziemy nurkować w górach, odbędzie się to zimą. W końcu temperatura wody jest taka sama!

W NASZ OSTATNI DZIEŃ na kontynencie Ortelius płynie do wyspy Deception na Szetlandach Południowych. Oszustwo to półaktywna kaldera wydzielająca ślady siarkowego gazu, nawet pomimo wichury, która wciąż nękała nas poprzedniego dnia.

Jednak zatoka kaldery jest w dużej mierze chroniona, a kierunek wiatru sprzyja nurkowaniu na odcinku wzdłuż wschodniej ściany w pobliżu XIX-wiecznej stacji wielorybniczej.

„Podczas poprzednich nurkowań znaleźliśmy tutaj fiszbiny” – mówi nam Henrik podczas odprawy. „Dno opada w stronę środka zatoki – ponownie ogranicz nurkowanie do maksymalnie 40 minut i 20 metrów”.

Obecnie konfigurowanie jest już rutyną. Udajemy się do RIB i po raz kolejny wypływamy z pierwszeństwem przed innymi gośćmi, którzy odwiedzą starożytną stację wielorybniczą i foki wylegujące się na czarnej plaży.

Wiatr jest silny i zamienia słoną wodę o temperaturze poniżej zera w marznącą mżawkę, gdy Catherine zawozi Paula, Seana i mnie na plażę. Kilku nurków zrezygnowało z nurkowania.

Znowu pada śnieg, niebo jest ciemne, a z południowego wschodu napływają ciężkie chmury. Jednak stwierdzamy, że woda jest stosunkowo przejrzysta – widoczność wynosi około 10 m – gdy osadzamy się tuż nad dnem czarnego piasku na głębokości 10 m.

W warunkach niemal półmroku schodzimy w dół zbocza na głębszą wodę.

W przeciwieństwie do wcześniejszych miejsc nurkowych, nie ma tu makroglonów, ale dno z czarnego piasku żyje różnymi gatunkami życia morskiego: kruchymi gwiazdami, jeżowcami i ukwiałami.

Podążając za Paulem, widzę, jak rusza, by strzelić do czegoś, co wygląda na dużą, białą skałę ozdobioną stworzeniami.

W temperaturze poniżej zera moje zmysły są przytępione, ale w końcu dociera do mnie, że to, co wygląda na skałę, tak naprawdę to fiszbiny, w większości zakopane w wulkanicznym piasku.

W 20M ZNAJDZIEMY WIĘCEJ fiszbiny i mała skalista półka. Pomarańczowe ukwiały wielkości talerza obiadowego lubią głębszą wodę i przylegają do wszystkiego, co znajduje się nad piaskiem, co zapewnia oparcie.

Kiedy ustawiam się w kolejce po zdjęcie, zastanawiam się, ile lat mogą mieć te bezkręgowce.

„Biolodzy morscy oszacowali, że zawilce antarktyczne mogą dorastać do metra średnicy i żyć nawet dwa stulecia”. Henrik przedstawił ten niesamowity fakt podczas wcześniejszego wykładu na temat podwodnej przyrody na pokładzie „Orteliusa”.

Trudno było mi uwierzyć, że zawilce na tej półce mogły poprzedzać wielorybników, którzy przybyli na tę kalderę pod koniec XIX wieku.

Sadly, this was our final dive, the culmination of planning and trening over years for Paul, Sean and me.

Po powrocie na pokład świętowaliśmy nasze osiągnięcie przy barze liberalnymi paluszkami szkockiej. Zaczęliśmy planować drugą fazę nurkowania polarnego na lato 2019 roku.

W końcu nie można zanurkować w jeden koniec Ziemi bez nurkowania w drugim, prawda?

PLIK FAKTÓW

DOJAZD TAM> Leć z Londynu Heathrow do Buenos Aires z BA. Zarezerwuj Aerolineas dalej do Ushuaia, portu wyjściowego Orteliusa. Będziesz potrzebować własnego zestawu do nurkowania, więc przygotuj się na dodatkową opłatę za dwa sprawdzone Worki plus opłaty za nadwagę na wszystkich etapach lotu.

NURKOWANIE I ZAKWATEROWANIE> Wyprawy oceaniczne, oceanwide-expeditions.com

KIEDY IŚĆ> Ortelius rozpoczyna działalność w listopadzie i prowadzi wyprawy do marca, późną wiosną i wczesną jesienią na Antarktydzie.

PIENIĄDZE> Euro są powszechnie akceptowane.

ZDROWIE> Będziesz miał kilka dni do akcji ratunkowej w przypadku poważnego urazu nurkowego, dlatego obowiązują ograniczenia dotyczące głębokości i czasu zanurzenia oraz minimalne wymagania dotyczące doświadczenia. Lekarz ogólny na pokładzie może leczyć drobne obrażenia lub zapewnić pacjentowi stabilizację.

CENY> Loty około 2000 funtów. Koszt 10-dniowej wyprawy wynosi około 10,000 XNUMX funtów.

INFORMACJE DLA ODWIEDZAJĄCYCH> www.argentyna-excepcion.com

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x