salut dla… HMS otranto

NURKOWNIK Wrakowy

Salut dla… HMS Otranto

Podczas I wojny światowej ponad dwa miliony amerykańskich żołnierzy zostało pomyślnie przetransportowanych przez Atlantyk do Anglii i Francji, a dla USA zatonięcie HMS Otranto było najgorszą katastrofą w transporcie wojsk w tym konflikcie. PETER KENDRICK relacjonuje niedawną wyprawę Otranto 100 do wraku, który leży w pobliżu Szkocji w pobliżu Islay

1018 Pozdrowienia z Otranto

Flagi Wielkiej Brytanii i USA zostały wywieszone na lufie 6-calowego szybkostrzelnego działa na Otranto.

PLAN WYPRAWY OTRANTO został wymyślony rok temu przez dziewięciu członków St Helens Underwater Group (SHUG). Na czerwiec zaplanowano sześciodniowe nurkowanie w pobliżu Islay, najbardziej wysuniętej na południe od Hebrydów Wewnętrznych w Szkocji, dając każdemu nurkowi szansę upamiętnienia i uhonorowania ofiar i ocalałych z zatonięcia HMS „Otranto” 6 października 1918 r.

Sto lat później pomysł polegał na tym, aby przez cały tydzień wywieszać flagi brytyjskie i amerykańskie na lufie przedniego działa, aby zbadać wrak i wideo to po raz pierwszy. Nazwaliśmy się Badlads Diving, ponieważ przy naszym łącznym wieku wynoszącym 459 lat, wszyscy starsi członkowie SHUG, głównie mężczyźni, byli nurkami Basic Air!

Kilku naszych członków nurkowało na wrakach Islay, w tym w Otranto, od początku lat 1980-tych. W tamtych czasach hotel Port Charlotte oferował zakwaterowanie w bunkrach i napełnianie powietrzem, a Islay Dive Center oferowało także zakwaterowanie z pełnym wyżywieniem i RIB.

Kiedy te firmy zostały zamknięte w latach 1990., nurkowanie z Islay stało się możliwe tylko dla nurków samowystarczalnych.

Tym razem zapewniliśmy sobie nocleg w Ju w Port Charlotte i zarezerwowaliśmy przeprawę promową z Kennacraig do Port Askaig z Caledonia Macbrayne. Zabraliśmy dwa klubowe RIBy o długości 5.4 m ciągnięte przez pojazdy 4x4 i furgonetkę z dużym rozstawem osi na sprzęt, w tym dwie przenośne sprężarki benzynowe i wszystko inne, czego potrzebowaliśmy do intensywnego tygodniowego nurkowania.

Liniowiec pasażerski Otranto został zbudowany w 1908 roku do pływania między Wielką Brytanią a Australią, ale po wybuchu I wojny światowej Royal Navy zarekwirowała go i przekształciła w uzbrojony krążownik handlowy.

Używany głównie do polowań na niemieckich najeźdźców handlowych, brał udział w bitwie pod Coronel w listopadzie 1914 r. Na początku 1918 r. stał się okrętem wojskowym.

25 września wyjechała I Love New York jako okręt flagowy Convoy HX-50, przewożący wojska amerykańskie do Europy.

Jednak podczas przeprawy na Atlantyku zerwały się burze, które ostatecznie zgłoszono jako siłę 11 i obejmowały morza górzyste. Ponieważ dokładna nawigacja była niemożliwa, konwój mógł kontynuować podróż jedynie według szacunków.

Kiedy 3 października nastał poranek, skaliste wybrzeże zwrócone było w stronę konwoju oddalonego o 4–6 mile na wschód. Większość załóg słusznie myślała, że ​​to wybrzeże Szkocji, więc skręciła na południe, ale oficer wachtowy Otranto odczytał to jako północne wybrzeże Irlandii i skręciła na północ.

To umieściło ją na kursie kolizyjnym z HMS Kashmir, innym liniowcem zamienionym w statek wojskowy, około pół mili na północ. Próby uniknięcia kolizji przez statki wzajemnie się znosiły i Kashmir staranował Otranto na lewej burcie na śródokręciu. W Otranto, poniżej linii wodnej i bezpośrednio pomiędzy kotłowniami, wywiercono głęboką dziurę, obie natychmiast zostały zalane, zabijając większość załogi przebywającej w tych pomieszczeniach.

Kiedy wkrótce potem zalana została maszynownia, Otranto stracił całą energię elektryczną i zaczął dryfować w kierunku skalistego wybrzeża Islay, kilka mil dalej.

Ciśnienie wody spowodowało zawalenie się grodzi, szybko zalewając inne przestrzenie poniżej linii wodnej i powodując ogromny przechył statku na prawą burtę.

Silny wiatr i wzburzone morze uniemożliwiły zwodowanie łodzi ratunkowych, więc kapitan Davidson zdecydował się odłożyć opuszczenie statku w słabej nadziei, że niektórym pasażerom i załodze uda się dopłynąć na brzeg, gdy statek się zbliży.

Ukazał się w DIVER Październik 2018

Jakieś 30 minut później po zderzeniu pojawił się brytyjski niszczyciel HMS Mounsey, który poszukiwał konwoju.

Pomimo rozkazu Davidsona, aby zachować bezpieczną odległość, kapitan Mounsey, porucznik Francis Craven, ustawił swój statek po zawietrznej stronie Otranto, aby umożliwić jej ludziom wskoczenie na pokład.

Obydwa statki kilkakrotnie zderzyły się ze sobą, przebijając kadłub niszczyciela, niszcząc jego most, zalewając dwie z trzech kotłowni i niszcząc wiele wręgów kadłuba. Jednak Craven trzymał swój mały statek blisko siebie i uratował 300 żołnierzy amerykańskich oraz 266 oficerów i załogi Otranto, chociaż wielu ludzi zostało wyrzuconych z pokładów lub zgniecionych między statkami.

Mounsey bezpiecznie dotarł do Belfastu, chociaż był zbyt poważnie uszkodzony, aby przed burzą wrócić do swojego portu macierzystego.

Około trzy godziny po zderzeniu duża fala zrzuciła Otranto na Rafę Starych Kobiet, około trzech czwartych mili od brzegu, w pobliżu wejścia do zatoki Machir. Niestety statek ominął piaszczystą plażę na północ od rafy.

But 1018 Otranto
But żołnierza spoczywa na sznurze wybuchowego kordytu.

Działanie ogromnych fal szybko przełamało statek na pół, a następnie rozerwało jego dno. Z około 489 ludzi pozostałych na pokładzie po tym, jak Mounsey musiał odpłynąć, tylko 21 zdołało dopłynąć na brzeg, z których dwóch zmarło później z powodu odniesionych obrażeń. Wyspiarze byli w stanie pomóc uratować część z tych mężczyzn.

Następnego ranka liniowiec został zniszczony przez wzburzone morze, a wybrzeże było usiane wrakami i setkami ciał. Według najlepszych szacunków liczba ofiar wyniosła 460, w tym 12 oficerów i 84 członków załogi, jeden oficer i 357 amerykańskich żołnierzy oraz sześciu francuskich rybaków.

Po wojnie większość ciał Amerykanów została ponownie pochowana na Brookwood American Cemetery & Memorial w Surrey lub repatriowana do USA.

Amerykański Czerwony Krzyż zbudował kamienną wieżę o wysokości 24 m na Mull of Oa, aby upamiętnić ludzi zaginionych na pokładzie Otranto, a także Toskanii.

ZROBILIŚMY Po przebyciu 370 mil na północ wylądował w Port Charlotte, uruchomił sprężarki, napompował 15-litrowe zbiorniki i zwodował łodzie.

Prognoza pogody wyglądała dobrze, sucho, słońce i południowo-zachodni wiatr o prędkości 8 mil na godzinę. Otranto jest bardzo narażone na działanie czynników zachodnich, ale dopóki wiatr nie będzie przekraczał 14 km/h, wszystko będzie w porządku.

Pierwsi nurkowie zeszli na głębokość 15 m i przymocowali boję w pobliżu 6-calowego działa przedniego. Widoczność była taka, że ​​można było dostrzec zarysy RIBów na powierzchni podczas oczyszczania beczki z wodorostów.

Za wały napędowe wprowadzono dwóch kolejnych nurków, którzy przymocowali drugą boję na rufie – dwa stałe punkty zapewniały dostęp do wszystkich obszarów w ciągu tygodnia.

Bardzo zniszczony wrak zajmuje duży obszar o wymiarach około 100 x 100 m, większy niż boisko do piłki nożnej, ale mocno pokryty wodorostami, znanymi lokalnie jako plątanina.

Druga fala nurków nadal usuwała wodorosty z okolic pistoletu, aż było wystarczająco jasno, aby można było przymocować flagi. Gdy płynęli pod prądem, był to moment na zatrzymanie się i refleksję. Udział w podnoszeniu flag był dla nas zaszczytem i zaszczytem.

Zespół spędził resztę tygodnia na przeszukiwaniu wszystkich obszarów wraku. Grube wodorosty kołysały się w falach i czasami unosiły się nad nami maski i zaciemniają naszą wizję.

Doszliśmy do wniosku, że kiedy Otranto utknął na rafie, jego dziób był zwrócony na północ. Złamała kręgosłup w dwóch miejscach, przed przednimi kotłami i za tylnymi kotłami, dziób i rufa kołysały się na wschód w górzystych falach i skręcały w stronę linii brzegowej, prawie się spotykając. Potwierdzają to znalezione przez nas szczątki.

Zaczęliśmy nazywać te obszary: Bow, Stern, The Pit, The Boilers, Engines i Cordite Alley. Cztery duże, nienaruszone kotły wznosiły się na wysokość 5 m nad dnem morskim, a dolne części były wolne od porostów, być może dlatego, że kołysały się podczas zimowych fal. Silniki były mniej widoczne, ale za korbowodami wodorostów widoczne były cylindry i blok.

Można było zobaczyć duże sekcje wewnętrznego i zewnętrznego dna kadłuba, a świecenie latarką wewnątrz ujawniło, jak okiem sięgnąć, wąskie przejścia i bliźniacze stalowe wały napędowe o średnicy prawie metra.

Przy części rufowej masywna rama sterowa typu A miała wysokość 4–5, a po jej boku znajdował się ogromny ster.

Widzieliśmy wiele żywych głowic bojowych o średnicy 6 cali, dwie głęboko umiejscowione i amunicję do broni ręcznej zabetonowaną w 100-letnim piasku i osadach.

1018 Zamek Otranto
Zamek pistoletowy.

W dziobie znajdowały się dwa 6-calowe działa, ustawione na cokołach, z lufami skierowanymi w stronę otwarta woda. Pod nimi leżały duże stalowe płyty kadłuba, niektóre wygięte pod wpływem burzy, z rzędami iluminatorów.

Dwa słupki zabezpieczające stały pionowo i wszędzie walał się ogólny gruz – połamane i zgniłe drewno, przewody, coś, co wyglądało jak płytki podłogowe i wiele 2-calowych sześciokątnych płytek ściennych, pierwotnie białych.

W dole znajdowały się szczątki powstałe w miejscu, gdzie dziób, rufa i śródokręcie połączyły się, a także amunicja do broni strzeleckiej i czasami buty żołnierskie, przegniłe, ale łatwe do zidentyfikowania.

Dwie 6-calowe lufy armaty leżały obok siebie w wodorostach, z czopami skierowanymi ku niebu, a w odległości 6 metrów kolejne 6-calowe działo obok kilku głowic bojowych.

Znaleziono ślady toalet i łazienek w postaci potłuczonego sprzętu sanitarnego. Masywna wciągarka pokładowa stała pionowo pośród połamanej nadbudówki, wszędzie pełno płyt kadłuba i pokładu.

Dobra pogoda pozwoliła nam wszystkim na wykonanie dwóch nurkowań dziennie, ale wiedzieliśmy, że prognozowany południowo-zachodni Force 10 Storm Hector zakończy nurkowanie do czwartku.

Odzyskaliśmy więc flagi, usunęliśmy liny i boje, pozostawiając jedynie wspomnienia, którymi mogliśmy się podzielić.

ODWIEDZILIŚMY MUZEUM ISLAY zobaczyć oryginalną flagę używaną do pochówku żołnierzy amerykańskich z Otranto i Toskanii, uszytą bardzo szybko przez kobiety z Islay na ich cześć.

Instytut Smithsonian w Ameryce pożyczył tę flagę z okazji 100. rocznicy zatonięcia.

Tego samego dnia pojechaliśmy odwiedzić pomnik, zabierając ze sobą flagi, które przez cały tydzień powiewaliśmy pod wodą na Otranto i pozwalając im ponownie tam polecieć.

Dzień zakończył się sprzątaniem plaży w zatoce Kilchearan. Głębokie emocje odczuwane przez zespół podczas tej pamiętnej wyprawy sięgały od honoru po smutek.

54 godziny, które spędziliśmy pod wodą, pozwoliły nam ukończyć mapę i to pod wodą wideo pokazujące, jak wrak leży dzisiaj.

Flagi mają teraz zostać przekazane Legionowi Amerykańskiemu w Nashville w stanie Georgia, gdzie co 6 października odbywa się parada upamiętniająca. W tym roku planuje je wyświetlić wraz z wideo nagranie w ratuszu.

Pozostałych ośmiu nurków na wyprawie Otranto 100 to Dave Marshall, Jeff Kenrick, Paul Allen, Mike Armitage, Fred Mousdale, Jane Barker, Sam Barker i John Hardman.

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x