Nurkowanie Scapa Flow

SCAPA FLOW TO DRAMATYK i smagany wiatrem obszar wodny o średnicy około 12 km, prawie całkowicie otoczony przez wyspy Orkady. Wszędzie dookoła znajdują się przejmujące pamiątki po wojennej przeszłości Orkadów – opuszczone koszary, lotniska, pozostałości obozów jenieckich i stanowiska strzeleckie są cichymi świadkami jego militarnej historii.

Przeczytaj także: Nowe zdjęcia nurków oświetlają okręty wojenne Scapa

Przez stulecia Scapa Flow było bezpiecznym, osłoniętym miejscem kotwicowiska dla marynarzy. Statki kapitana Cooka „Discovery” i „Resolution” zawinęły do ​​Stromness w 1780 roku, po powrocie z Morza Południowego, gdzie kapitan Cook został zamordowany.

Statki wielorybnicze zmierzające do Cieśniny Davisa zaczęły zawijać do portu w latach siedemdziesiątych XVIII wieku, a statki wielorybnicze Kompanii Zatoki Hudsona miały silną obecność w Stromness i stałych agentów, którzy zatrudniali zdolnych żeglarzy z Orkadu, którzy idealnie nadawali się do życia na wielorybnikach.

W 1914 roku, wraz z wybuchem I wojny światowej, Scapa Flow stało się bazą macierzystą Wielkiej Floty, a w 1917 roku na Hoy utworzono bazę morską Lynness z czterema zbiornikami ropy o pojemności 12,000 XNUMX ton.
Od 12 roku zbudowano kolejnych 15,000 zbiorników o pojemności 1936 100,000 ton każdy, a na wzgórzu Wee Fea zbudowano sześć ogromnych zbiorników na ropę o pojemności XNUMX XNUMX ton.

Z urobku z tuneli zbudowano duże nabrzeże, przy którym statki mogły dokować w celu uzupełnienia paliwa, i zyskało przydomek Złote Nabrzeże.

W 1938 r., gdy wojna ponownie zbliżała się ku górze, Scapa Flow została wyznaczona na główną bazę wojenną Floty Macierzystej. Zgodnie z konwencją morską wszystkie bazy marynarki wojennej na lądzie nazywane są statkami – baza marynarki wojennej w Lynness została oznaczona jako HMS Proserpine i do 1940 r. pomieściła ponad 12,000 XNUMX personelu wojskowego i cywilnego oraz posiadała własne kino, teatr i kościoły.

Wysoko na wzgórzu Wee Fea utworzono ufortyfikowane centrum komunikacyjne, które utrzymywało bazę morską i flotę w kontakcie ze światem zewnętrznym.

W JEDNYM21 czerwca 1919 r., doniosłe wydarzenie, 74 internowane okręty wojenne Floty Pełnomorskiej Cesarskiej Marynarki Wojennej Niemiec zostały zatopione w Scapa Flow, aby uniknąć wpadnięcia w ręce brytyjskie. Był to i nadal jest największy akt samobójstwa na morzu, jaki świat kiedykolwiek widział. Siedemdziesiąt cztery wielkie okręty wojenne powoli opadły na dno Strumienia, zaśmiecając dno morskie.

Początkowo Admiralicja postanowiła pozostawić zatopioną flotę na zawsze zardzewiałą na dnie Scapa Flow.
Po zakończeniu I wojny światowej złomu było tak dużo, że jego ratowanie było ekonomicznie nieopłacalne.

Jednak w latach dwudziestych XX wieku cena złomu wzrosła, a uwaga ratowników zwróciła się na pozornie nieskończone dostawy najlepszego niemieckiego złomu leżącego na dnie Scapa Flow.

W ciągu nadchodzących dziesięcioleci większość okrętów wojennych została podniesiona, pozostawiając dziś na dnie morskim osiem kompletnych statków oryginalnej Floty Pełnomorskiej czekających na zbadanie. Są to pancerniki König, Markgraf i Kronprinz Wilhelm o wyporności 26,000 5000 ton, krążowniki o wyporności 900 ton Dresden, Brummer, Cöln i Karlsruhe oraz niszczyciel V83 o wyporności XNUMX ton.

ISTNIEJE RÓWNIEŻ mniejsze części pozostałe po innych rozbitych niemieckich statkach – i wielkie zagłębienia w dnie morskim, skąd wydobywano większe statki. Zagłębienia te nazywane są lokalnie złomowiskami i są zaśmiecone kawałkami i kawałkami, które zgniły lub zostały odcięte ze statków, zanim zostały wyniesione na powierzchnię. Jest też łódź podwodna z I wojny światowej, niezwiązana z zatopieniem floty – ostatni U-Boot zatopiony w akcji podczas I wojny światowej.

Z biegiem lat w Scapa Flow popadło w ruinę wiele innych statków – zarówno wojskowych, jak i cywilnych. Trawlery, dryfowce, parowce i tankowiec uległy gwałtownym północnym wichrom lub zostały staranowane i przypadkowo zatopione.

Skala strat ludzkich w Scapa Flow jest ogromna – dwie największe ofiary śmiertelne miały miejsce na okrętach wojennych RN, HMS Vanguard i HMS Royal Oak.

Brytyjski pancernik Vanguard o wyporności 19,560 XNUMX ton został zniszczony w wyniku kataklizmu magazyn eksplozja w dniu 9 lipca 1917 r., w wyniku której zginęło ponad 700 ludzi.

HMS Royal Oak został zatopiony w środku nocy z 13 na 14 października 1939 r., kiedy w ramach brawurowego wyczynu żeglarskiego niemiecki okręt podwodny U47 skutecznie prześliznął się przez brytyjską obronę do Scapa Flow i storpedował 29,000-tysięczny brytyjski pancernik stojący na kotwicy w Scapa Zatoka.

Eksplozje torped zniszczyły obwody mocy, a cały statek pod pokładem pogrążył się w ciemnościach.

Desperacko załoga potykała się, szukając w ciemności drogi wyjścia, gdy statek się przewrócił, podczas gdy płomienie płonącego kordytu przetaczały się po korytarzach niczym kule ognia.

Royal Oak zmienił się w żółwia w ciągu pięciu minut i zatonął na nieco ponad 30 m wody, a większość załogi nadal była w nim uwięziona. W sumie w tym jednym ataku zginęło 833 oficerów i żołnierzy. (Te dwa ostatnie wraki to groby wojenne, a przepisy Orkadów zabraniają nurkowania na nich).

Podczas pierwszej i drugiej wojny światowej we wschodnich i zachodnich kanałach prowadzących do Scapa Flow zatopiono „statki blokowe”, aby ustawić nieruchome i nie do pokonania bariery na drodze każdego statku wroga próbującego przedostać się do strumienia w celu zaatakowania brytyjskich okrętów wojennych.

Dziś ta skoncentrowana obfitość wraków na jednym stosunkowo niewielkim obszarze uczyniła Scapa Flow jednym z najlepszych miejsc do nurkowania wrakowego na świecie. Gdzie indziej można nurkować na takiej kolekcji niemieckich okrętów wojennych z I wojny światowej w ciągu godziny rejsu łodzią z lądu?

Co roku Scapa Flow odwiedzają tysiące nurków z całego świata – nurkowanie stało się na Orkadach wielkim biznesem i od lat 1980. znacząco przyczyniło się do rozwoju tamtejszej gospodarki. Miejscowi Orkadyjczycy wciąż na co dzień zmagają się ze skutkami zatopienia niemieckiej floty prawie 100 lat temu.

Przez cały rok na rzece Flow kursuje około 10 wygodnych i dobrze wyposażonych łodzi nurkowych, z których każda może zabrać na wraki 12 nurków.

Po prostu, dzisiejsze łodzie nurkowe mają wszystko, czego potrzebujesz do wyprawy nurkowej do Scapa Flow.

NIEMIECKA FLOTA pełnomorska

Wraki leżą na głębokości od 30 do 45 m – przy średniej widoczności pod wodą wynoszącej 10-15 m.

Wszystkie główne niemieckie wraki są teraz na stałe wyposażone w boję, a kiedy już znajdziesz się w wodzie, lina prowadząca od boi do wraku wydaje się znikać prosto w nieskończoność w ciemnej, bezdennej jamie – wraki znajdują się znacznie poniżej, poza wzrok.

Zejście do wraków wydaje się trwać wiecznie – a wraz ze wzrostem odległości od powierzchni naturalne światło zanika. Powoli mrok poniżej zdaje się nabierać formy, gdy z ciemności materializuje się ogromny kształt wraku.

Niemieckie wraki leżą albo na boku, albo do góry nogami, więc zazwyczaj jako pierwszy rzuca się w oczy płaski fragment kadłuba.

Wszystkie krążowniki leżą na boku, umożliwiając nurkom podpłynięcie do boku kadłuba i spojrzenie w dół, teraz pionowego pokładu.

Ze względu na swoje rozmiary wraki rzucają znaczny cień, a po ciemnej stronie pionowy pokład główny pozornie znika w ciemności.

Zbierając się na odwagę – i opadając za burtę i swobodnie spadając z pionowego pokładu głównego, oczy przyzwyczajają się do ciemności i wkrótce nurkowie będą mogli dryfować oczarowani nad kolosalnymi niemieckimi okrętami wojennymi.

Wszędzie jest coś, co Cię zainteresuje: eleganckie dzioby krążownika zaprojektowane tak, aby przecinać wodę; wieżyczki strzelnicze wyłaniające się z mroku i łańcuchy kotwiczne biegną ze schowków na łańcuchy do napędzanych parą kabestanów – zanim opadną na dno morskie.

Opancerzone wieże kierowania ogniem znajdują się przed nadbudówkami mostu, otoczone szczelinami widokowymi, a niektóre nadal mają założone szyby.

Zaraz za nadbudówkami mostu żurawiki łodzi ratunkowych wiszą puste – same łodzie ratunkowe zostały opuszczone za burtę przez niemieckich marynarzy w momencie zatonięcia statków. W kadłubach znajdują się rzędy iluminatorów, a wraki są ozdobione bogatym dywanem roślinności morskiej.

Wraki krążowników w ostatnich latach znacznie się otworzyły, umożliwiając nurkom poruszanie się wewnątrz szczątków i eksplorację obszarów wraku, które były niedostępne w minionych latach.

Masywne odwrócone pancerniki i wielkie góry stworzone przez człowieka wciąż zachowują swoją formę i oferują wiele możliwości poważnej penetracji wraków.

Należy jednak zachować szczególną ostrożność i tylko odpowiednio doświadczeni, przeszkoleni i wyposażeni nurkowie powinni rozważać penetrację przepastnych wnętrz tych wraków.

Drobny muł pokrywa korytarze wewnątrz, a nieostrożne żebrowanie łatwo go miesza. Nurkowie mogą zostać pochłonięci przez chmurę mułu, a widoczność może szybko spaść do zera.

W tej sytuacji znalezienie wyjścia może być niemożliwe i szybko zapanuje panika. W Scapa Flow doszło do wielu wypadków śmiertelnych podczas nurkowania.

WSZYSTKO ZA WCZEŚNIE, czas się wznieść. Gdy powoli wznosisz się w górę, znajome już linie okrętu wojennego rozmywają się, a następnie ponownie łączą się z tłem, gdy opuszczasz ten cichy, niesamowity świat daleko w dole i wracasz na powierzchnię i do światła dziennego.

Kiedy już zanurkujesz w Scapa Flow, zawsze będziesz chciał tu wrócić – jego atrakcja jest hipnotyzująca. Wraki są tak duże – średnio mają od 150 do 180 m długości – że podczas jednego nurkowania można obejść cały wrak, aby uzyskać przegląd.

W inne dni możesz zdecydować się, zwłaszcza na pancernikach, poświęcić trochę czasu na szczegółowe zbadanie niewielkiej ich części, na przykład dużych dział 12-calowych, które strzelały w Jutlandii, lub „działań” siedmiu mniejszych dział kazamatowych 5.9 cala po obu stronach pancerników.

Aby naprawdę go poznać, potrzeba kilkudziesięciu nurkowań na jednym wraku. Dzięki niezrównanej liczbie wraków w Scapa Flow, pod koniec wyprawy nurkowej zawsze wyjdziesz z wielu wraków nienurkowanych.

Całkiem proste, Scapa Flow oferuje jedne z najlepszych nurkowań wrakowych na świecie.

O KSIĄŻCE

To całkowicie przepisane i zaktualizowane wydanie Dive Scapa Flow z okazji stulecia upamiętnia 100. rocznicę „największego aktu samobójstwa na morzu, jaki świat kiedykolwiek widział” – zatonięcia niemieckiej floty pełnomorskiej.

Rod Macdonald jest autorem bestsellerów serii klasycznych książek o nurkowaniu wrakowym, w tym Dive Scotland’s Greatest Wrecks, Dive England’s Greatest Wrecks, Into the Abyss, The Darkness Below, Great British Shipwrecks, Dive Truk Lagoon i Dive Palau. W 2015 roku został przyjęty do prestiżowego Explorers Clubu.

„Książka została w całości napisana od nowa, chociaż zachowała ten sam podstawowy format, co poprzednie wydania – ale zamiast starych 198 stron mamy teraz ponad 360” – Rod Macdonald powiedział DIVER.
„Mam nadzieję, że to wyjątkowe efekty wizualne zachwycą ludzi! Oryginalne ilustracje wraków wykonano już w 1990 roku wideo kamery itp., więc trudno było łatwo zarejestrować wraki, używając wyłącznie podwodnego notatnika.

„Poleciłem ponownie zilustrować główne wraki i aby dać czytelnikom trochę informacji o nurkowaniu, tym razem dodałem kilka notatek do ilustracji.

„Profesor Chris Rowland jest dyrektorem 3D VisLab w Duncan w Jordanstone College of Art & Design na Uniwersytecie w Dundee, a wraz z firmą ADUS Deepocean przodują na całym świecie w zakresie skanowania wraków. Sprowadzono ich w związku z katastrofą Deepwater Horizon, a ich praca odegrała kluczową rolę w niedawnym pomyślnym wzniesieniu Costa Concordia.

„Opracowali nowe oprogramowanie, które zastosowano na wrakach Scapa – a rezultaty są oszałamiające, przynajmniej dla mnie!

„Szczegóły są niesamowite, a Chris uprzejmie pozwolił mi odtworzyć kilka w odniesieniu do każdego z głównych wraków, statków blokowych, F2 itp. To nowatorski materiał.

„Bob Anderson, kapitan łodzi nurkowej Scapa Halton, dał mi także ogromną liczbę niesamowitych zdjęć, aby pokazać, jak to naprawdę wygląda dzisiaj”.

Wydawcą jest Dive Scapa Flow autorstwa Roda Macdonalda Wydawnictwo Whittles, ISBN 9781849952903, miękka oprawa 240 × 170 mm, 368 stron, 30 GBP

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x