SERCE królestwa bogów-rekinów

Dlaczego Fidżijczycy nie boją się rekinów? Wszystko sprowadza się do ośmiornica Boże, mówią PETER DE MAAGT i THERESA GUISE – oraz fakt, że dowody z jednego z największych na świecie miejsc do nurkowania z rekinami podkreślają, że strach nie jest odpowiednią emocją

MAM NADZIEJĘ, ŻE JESTEŚ Nie mogę się doczekać spotkania z kilkoma moimi dziewczynami. Niech nie robi na Was wrażenia ich wielkość, bo moje dziewczynki mają zdrowy apetyt. Droga do serca kobiety wiedzie przez żołądek” – żartuje Brandon Paige, właścicielka Aqua-Trek.

Ma na myśli rekiny, które często zamieszkują lagunę Beqa i z którymi dobrze się zapoznał przez lata.

Muzycy wykonujący tradycyjną muzykę fidżijską po przybyciu na międzynarodowe lotnisko Nadi pomogą Ci pokonać zmęczenie związane z podróżą, dzięki czemu będziesz mógł przetrwać kolejną dwugodzinną podróż do Pacific Harbor. Krajobraz po drodze jest przepiękny, a południowe wybrzeże Viti Levu, największej wyspy Fidżi, jest wyjątkowo zielone, porośnięte gęstym, bujnym lasem deszczowym.

Aqua Trek Beqa to centrum nurkowe PADI położone na terenie Club Oceanus Resort, zaledwie ćwierć mili od Beqa Lagoon, gdzie w soboty, poniedziałki, środy i czwartki oferowane jest nurkowanie z rekinami, aby zapobiec przekarmieniu. Rekiny muszą być dość religijnymi zwierzętami, bo w niedziele żaden z operatorów nie oferuje nurkowania z rekinami i nie pozwala im na dzień odpoczynku.

Istnieje szczególny związek między Fidżijczykami i rekinami. Fidżi jest domem Dakuwaqi, starożytnego boga-rekina, obrońcy raf Fidżi. Chociaż wydaje się, że istnieją nieco różne wersje tej legendy, wszystkie brzmią jak historie, które mogłyby wydarzyć się dzisiaj.

Sprowadza się to do tego, że Dakuwaqa chciał przejąć pełną kontrolę nad wszystkimi rafami Fidżi. Jego pierwszym krokiem w kierunku dominacji nad rafami było wyzwanie bogu, który strzegł raf wokół wyspy Suva.

Walka, która nastąpiła, była tak brutalna, że ​​stworzyła wysokie fale, które uderzyły w wybrzeże, powodując powodzie i ofiary śmiertelne wśród miejscowej ludności.

Dakuwaqa pochwalił się swoim osiągnięciem staremu przyjacielowi o imieniu Masilaca, który postanowił dać mu nauczkę.

Masilaca mówił o potężnym bogu strzegącym wyspy Kaduva, z którym prawdopodobnie Dakuwaqa nie byłby w stanie sobie poradzić. Zaślepiony arogancją Dakuwaqa rzucił się w stronę wyspy, aby pokazać swoją dominację, ale odkrył, że bóg był ośmiornica.

Kiedy Dakuwaqa go zaatakował, wkrótce odkrył, że spotkał swojego przeciwnika. The ośmiornica owinęła się wokół niego mackami i niemal udusiła go na śmierć.

Dakuwaqa błagał o litość i obiecał ośmiornicy, że jeśli oszczędzi mu życie, nigdy nie skrzywdzi nikogo z Fidżi.

Dakuwaqa dotrzymał słowa i Fidżijczycy nie boją się rekinów, gdy pływają lub łowią ryby.
Nurkowanie z rekinami w Beqa to prawdziwa atrakcja – bez klatek, kamizelek kuloodpornych i kolczugi, a mając na uwadze legendę o Dakuwaqa, warto wiedzieć, że prawie wszyscy nasi przewodnicy pochodzą z Fidżi. Decydujemy się pozostać blisko nich.

– Czy zechciałbyś zwrócić uwagę? Jest 8 rano i właśnie wypełniliśmy zwykłe formularze. Poniżej znajduje się standardowa odprawa dotycząca bezpieczeństwa, ale jest w niej coś innego. Trochę trwa, zanim mogę położyć na tym palec.
Przeszywający zapach przynęty wydobywający się z pojemników do karmienia unosi się po łodzi, sprawiając, że jest to nurkowanie w pełni angażujące wszystkie zmysły – to prawdziwie czterowymiarowe przeżycie.

BRANDON PAIGE, który wpadł na pomysł wykorzystania resztek ryb z lokalnych fabryk do zwabienia rekinów do laguny, dołącza do nas. Stworzył jedną z głównych atrakcji turystycznych Fidżi, która pozwala każdemu zbliżyć się do tych magicznych zwierząt.

Ta ścisła interakcja może również pozwolić naukowcom na badanie wielu różnych gatunków rekinów spotykanych w sposób wcześniej niemożliwy.

Plan nurkowania jest prosty. Łodzie są zacumowane do różnych boi, które są połączone labiryntem innych lin pod wodą. Zejście jest łatwe – podążamy za przewodnikiem nurkowym, trzymając się linek strzałowych.
Przewidywany „lekki” prąd wcale nie jest taki mały, a trzymając aparaty w jednej ręce, podciągamy się do przodu i w dół do około 20m. Dotarliśmy do Bistro!

Polecono nam ostrożnie uformować półkole za niskim murkiem zbudowanym z gruzu skalnego. Ta maleńka ścianka oddziela nas od kosza na kółkach, takiego, jaki masz w domu, wiszącego na wodzie.

Wokół pływają ogromne ostroboki i trevale, ale przez pierwsze pięć minut niewiele się dzieje.

Dno jest jałowe, pozbawione koralowców. Można nawet nazwać tę scenerię nudną. Czy to tutaj powinna rozgrywać się cała akcja?

WTEDY REKINY BYCZE, około 3 m długości, zaczynają wokół nas pływać. Ich krępa budowa robi wrażenie, charakterystyczne, masywne, tęgie głowy emanują siłą, a nieproporcjonalnie małe, bezduszne czarne oczy dodają im charakteru. W żarłaczach byczych nie ma nic delikatnego ani wyrafinowanego, a „dziewczyny” tutaj nigdy nie chodzą głodne, o czym świadczy ich pulchna sylwetka.

Rekiny płowe karmiące wędrują po dnie jak szczenięta, próbując zakraść się na przekąskę. W tle widzimy srebrzystopłetwe i szare rekiny rafowe. Pojedynczy rekin sierpowaty przepycha inne rekiny, aby zająć dobrą pozycję. Wydaje się, że wszyscy wiedzą, co się zaraz stanie.

Podajnik daje nam sygnał OK i zaczyna potrząsać koszem. Wydaje się, że zmienia to pojemnik w odkurzacz, ponieważ wszystkie ryby są do niego zasysane.

W jednej chwili spokój zamienił się w chaos. Tornado ryb wiruje wokół kosza. Nie możemy już nawet zobaczyć podajnika; jest po prostu otoczony przez hałaśliwą masę wiosłogonów i lucjanów boharowych, trevalli olbrzymich i wszelkiego rodzaju małych ryb.

Scena jest pełna akcji, a początkowy strach został zastąpiony adrenaliną. Trudno jest uchwycić ilość akcji, jaką wywołało karmienie, a wykonanie czystego zdjęcia w tej scenerii stanowi większe wyzwanie niż jeszcze kilka chwil wcześniej.

Chociaż rekiny są wszędzie, są głównie otoczone przez ogromne ławice starszych sierżantów i innych ryb rafowych. Czasami nawet trudno jest dostrzec rekiny. Podchodzą blisko, ale zawsze są otoczone małymi rybkami, które chcą zebrać resztki jedzenia.

Żarłacze bycze są zorganizowane i od razu przechodzą do sedna, ale żarłacze płowe wydają się nadpływać ze wszystkich możliwych stron, próbując wessać ofiarę do swoich małych pysków.

Srebrnopłetwy pozostają w tle, czekając na okazję do ataku, ale kiedy decydują się na pożywienie, działają niezwykle szybko. Wejdź, weź jedzenie i wyjdź. Nawet duża murena potrafi ugryźć swój kawałek ciasta.

NASI PRZEWODNICY NURKOWANIA pozwól nam zbliżyć się jak najbliżej karmnika dla rekinów, chroniąc nas jednocześnie kijem wyciągniętym w stronę rekina, jeśli podejdzie za blisko. Istnieje jednak wiele okazji do wykonania szerokokątnych ujęć z bliska, ukazujących piękny kolor i fakturę skóry rekinów.

Czas leci, a my już niedługo musimy opuścić Bistro i wrócić na „plac zabaw”. Tutaj rekiny czarnopłetwe, białopłetwe i szare rekiny rafowe czekają na resztki, które unoszą się w ich stronę.

Prąd wzmógł się jeszcze bardziej i podczas przystanku bezpieczeństwa czujemy, jak nasze ciała ustawiają się w pozycji poziomej, podobnie jak flaga na silnym wietrze. Aparat w jednej ręce, a drugą mocno trzymający linę, to nie jest podręcznikowy, spokojny przystanek bezpieczeństwa.

Na powierzchni potwierdzamy liczebność populacji: odnotowano siedem gatunków rekinów. Rafa szara, białopłetwa, czarnopłetwa, srebrzysta, cytrynowa, byk i pielęgniarka – wszystko to podczas jednego nurkowania – możesz w to uwierzyć?

Przerwę na powierzchni spędzamy na słuchaniu opowieści Brandona o weteranach Beqa Lagoon. Był pionierem nurkowania z rekinami w latach 1980. XX wieku i choć od początku zdawał sobie sprawę z dużej liczby rekinów w tym obszarze, zajęło mu kilka lat opracowanie bezpiecznego sposobu przedstawiania ich odwiedzającym nurkom.

Od 1999 r. Aqua-Trek ściśle współpracuje z rządem Fidżi i tradycyjnymi właścicielami raf w celu ochrony rekinów, uznając rafy i otaczające je wody za Morskie Obszary Chronione.

W zamian opłata w wysokości 20 dolarów fidżijskich od nurka trafia bezpośrednio do lokalnych mieszkańców, co daje im żywotny interes w utrzymaniu zdrowej populacji rekinów i ochronie raf.

Brandon wyjaśnia, że ​​na tej transakcji korzystają nie tylko ludzie. Biolodzy doszli do wniosku, że samice rekinów zamieszkujące wody Fidżi są mniej skłonne do zjadania potomstwa ze względu na zdrowe zaopatrzenie w żywność. Ponadto rodzą więcej szczeniąt w miocie.

Ponadto wykazano, że rekiny nie spędzają życia w tym samym miejscu, ale migrują. Brandon zawsze ma nadzieję odwrócić „efekt szczęk” i przyczynić się do pozytywnego wizerunku rekinów.

JONA, JEDEN Z KARMNIKÓW REKINÓW, zakłada kolczugę, a my delikatnie przypominamy mu o pakcie, jaki rekiny zawarły z Fidżijczykami. Jona odpowiada, że ​​pakt dotyczy tylko rekinów i że inne ryby nie są jego częścią. Ujawnia mnóstwo małych ran po ukąszeniach Jacka i Olbrzyma Trevally'ego.

Jona wyjaśnia, że ​​karmienie odbywa się w dwóch etapach. Kosz na kółkach zawieszony na głębokości 8 m to miejsce żerowania w wodzie morskiej, a jego rolą jest wprawianie mniejszych ryb w szał żerowania, co sygnalizuje rekinom czas obiadu.

Próbowali tego nie robić, mając nadzieję, że dźwięk silnika łodzi będzie wystarczający, ale tylko kilka rekinów przybyło, aby to sprawdzić. To pokazuje, że normalny instynkt rekinów, uruchamiany odgłosami szału żerowania ryb, nadal jest najlepszym sposobem na ich zwabienie.

Po dotarciu na miejsce rekiny kierują się w dół, na żerowisko przy dnie. „Na górze jest samotnie” – mówi Jona z szerokim uśmiechem. Będzie w środku chmury ryb, rekin tygrysi powyżej i kilka rekinów byczych obok niego i poniżej: „Najlepszy sposób, aby nauczyć cię pokory”.

Drugie nurkowanie rozpoczyna się bardzo podobnie do pierwszego, ale wraz z pojawieniem się srebrzystych następuje radykalna zmiana. Jedne z najpiękniejszych ze wszystkich rekinów, te osobniki szybko i zdecydowanie żerują.

Musimy mieć je cały czas w zasięgu wzroku, gdyż śmigają nad nami i wokół nas, ukazując swoją lśniącą, opalizującą, srebrzystą skórę.

Kiedy oglądamy pokaz Silvertip, żarłacze bycze korzystają z okazji, aby się do niego zbliżyć. Podchodzą bardzo, bardzo blisko, z wystarczającą pewnością siebie, aby uderzyć w kopułki naszej kamery. W takich chwilach naprawdę docenia się ich wielkość.

Jeśli to nie wystarczy, słyszymy teraz, jak nasi przewodnicy nurkowi gorączkowo stukają w butle i wskazują na błękit. Ogromny, 4-metrowy rekin tygrysi wkracza, by ukraść show.

DUŻA KOBIETA, regularnie znany jako Ocalały, wykonuje kilka podań. Podobno zaszczyca nurków swoją obecnością tylko co drugi tydzień.

Podczas naszej odprawy nurkowej usłyszeliśmy, że była w pobliżu zaledwie kilka dni wcześniej, więc nie mieliśmy wielkich nadziei. Szczęście się do nas uśmiecha.

Dominacja Survivora jest wyraźna i nawet żarłacze bycze schodzą na dalszy plan. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę jej rozmiar – ta dama jest w najwyższym stopniu ogromna, wielkości mini łodzi podwodnej.

Jest też w wesołym nastroju, paraduje przed naszymi kamerami i od czasu do czasu lubi wykorzystywać nurków jako kręgle.

Niektóre jej podania są zaledwie kilka centymetrów nad naszymi głowami, wyraźnie pokazując nam jej imponującą pasiastą flankę. Powoli podpłynie prosto do karmnika i otworzy swoją kolosalną paszczę, pozwalając mu wrzucić jedzenie – zupełnie jak hamburger w McDonaldzie!

W pewnym momencie Survivor decyduje, że czas pobawić się z paparazzi i ich płonącymi kamerami i czule przypina Theresę do dna morskiego. Co za sposób na zakończenie nurkowania!

Temat karmienia rekinów jest kontrowersyjny i stanowi przedmiot gorącej debaty. Nasze doświadczenie na Fidżi przekonało nas, że może to być świetne narzędzie w ochronie rekinów, jeśli będzie prowadzone w sposób odpowiedzialny. Byliśmy na własne oczy świadkami pozytywnego wpływu branży nurkowania z rekinami na lokalną gospodarkę, ludzi i system morski. W końcu to spotkanie z rekinem Beqa pomogło w utworzeniu Rezerwatu Morskiego Shark Reef na Fidżi.

Z bardziej osobistego punktu widzenia, te nurkowania zrobiły na nas wrażenie ponad wszelkie oczekiwania. Były największą fantazją nurka rekinów. Rekiny często budzą strach, ale takie nurkowania pokazują, że ten strach jest nieuzasadniony.

Daleko im do maszyn do zabijania, mają odmienne osobowości, o czym świadczą ich celowe i ciekawe interakcje z nurkami. To przedstawienie, którego nie można przegapić!

PLIK FAKTÓW

DOJAZD DO: Kilka opcji z Heathrow do Nadi (Fidżi), na przykład linią Air Nowa Zelandia przez Los Angeles i Auckland. Pacific Harbor znajduje się dwie godziny jazdy od Nadi; transfer stamtąd do Beqa zajmuje 45 minut.

NURKOWANIE: Aqua Trek prowadzi nurkowania z rekinami w Beqa od 1987 roku, aquatrek.com

NOCLEG: Goście zatrzymują się w porcie Pacific na kontynencie Viti Levu lub na wyspie Beqa. Aqua Trek ma siedzibę w Club Oceanus, ale Peter zatrzymał się w pobliskim 4* Pearl South Pacific Resort, thepearlsouthpacific.com

KIEDY IŚĆ: Niski sezon (styczeń-marzec) to środek sezonu cyklonowego – bardzo gorąco i wilgotno, z regularnymi tropikalnymi deszczami. Zima (kwiecień-wrzesień) przyciąga najwięcej turystów, ale widoczność osiąga szczyt w lipcu-grudniu, kiedy woda jest chłodniejsza. Ośrodki oferują niższe ceny od lutego do kwietnia, ponieważ większość z nich jest pusta. Temperatura wody wynosi zwykle około 29°C, ale we wrześniu/październiku może być o kilka stopni niższa.

WALUTA: Dolary Fidżi (FJD).

CENY: Loty w obie strony z Londynu do Nadi od 820 GBP. Pokój dwuosobowy z ogrodem w hotelu Pearl from Fidżi 400 dolarów za noc (około 150 funtów, ale dostępne są oferty). Ostateczne spotkanie z rekinami w Aqua-Trek dwa-zbiornik nurkowanie kosztuje 160 dolarów.

INFORMACJE DLA GOŚCI: fidżi.podróże

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x