Nurkowanie na Everest w Pozo Azul

Rick Stanton w drodze przez Sump
Rick Stanton w drodze przez Sump

We wrześniu zespół kierowany przez Brytyjczyków przeszedł do historii dzięki najdłuższej na świecie penetracji nurkowania jaskiniowego. Nurek pomocniczy Martyn Farr składa hołd i wyjaśnia, w jaki sposób dokonano tego niezwykłego wyczynu.

TU... OOCH!!! (przekleństwa!) – ruch do przodu jest dramatycznie spowolniony. Jak jakiś bokser zataczający się po mocnym uderzeniu w głowę, powoli wyginam szyję i zastanawiam się nad „kręgosłupem”. Widoczność jest tutaj na wysokości około 1.5 m, a ja uderzyłem w skałę zwisającą ze stropu jaskini. Boli mnie głowa. Dziękuję Bogu za hełm. Skuter jest w porządku i dziękuję moim szczęśliwym gwiazdom, że nikt inny tego nie widział.
Przysięgam, że w przyszłości spróbuję ominąć tę skałę.

To jest Sump 1 w Pozo Azul (wymawiane potho athool, oznacza „niebieską dziurę”). Niegdyś najdłuższe nurkowanie jaskiniowe w Hiszpanii, obecnie jest głównym pretendentem do najdłuższego nurkowania jaskiniowego na świecie. To naprawdę piękne miejsce, ukryte w pobliżu małej wioski Covanera, 60 mil na południe od Santander i 30 mil od Burgos. Za tydzień ta najodważniejsza wyprawa w historii nurkowania jaskiniowego stanie się świadkiem chwili prawdy.

Lider zespołu Jason Mallinson przygotowuje się do walki z pomocą Briana Scofielda.
Lider zespołu Jason Mallinson przygotowuje się do walki z pomocą Briana Scofielda.

Eksploruję jaskinie przez całe życie, ale nigdy na takim poziomie technicznym. Dzień po dniu ogromny zespół brytyjskich, hiszpańskich i holenderskich aktywistów trudził się, przygotowując wszystko, aby rozpocząć badania na wzór misji kosmicznej NASA.

Sięgam do historii w poszukiwaniu porównań. Na początku XX wieku był to wyścig na biegun południowy; w 1900 r. zdobycie Everestu. Wyprawa, której jestem świadkiem, jest najwspanialsza, a chłopaki, których wspieram, są najlepsi. Podobnie jak Amundsen w 1953 r. i Hilary/Tensing w 1911 r., są oni niezwykle kompetentni.

Poznając Jasona Mallinsona, lidera wyprawy, Ricka Stantona, Johna Volanthena i Holendra Rene Houbena, nigdy nie pomyślałbyś, że ci goście robią to, co robią. Są ciche i niepozorne. Są jak góry lodowe; nad wodą widać tylko niewielką część; pod powierzchnią kryje się niezgłębiona siła i determinacja.

John Volanthen z narzędziem do mapowania jaskiń, które zaprojektował i wypróbował podczas wyprawy
John Volanthen z narzędziem do mapowania jaskiń, które zaprojektował i wypróbował podczas wyprawy.

Na tym poziomie doświadczenie jest najważniejsze, ale po 40 latach działalności w tej sferze trudno mi sobie wyobrazić, co ci goście zamierzają zrobić. Płynę przez mętną wodę i rozmyślam o misji, rozległych przygotowaniach i wszystkich związanych z nią niepewnościach.

Dwa miesiące temu wszyscy byliśmy na południu Francji, gdzie Rick, Jason, John i Rene kierowali kolejnym monumentalnym projektem w jaskini Doux de Coly w pobliżu miasta Brive. Przygotowania do tej wyprawy zajęły miesiące, a po wielu dniach przygotowań chłopcy musieli usiąść i przyznać się do porażki.
Woda deszczowa sprzed około miesiąca wybrała ten okres, aby przepłynąć przez jaskinię i ograniczyć widoczność do zaledwie kilku metrów.

Nurek Rob Dalby negocjuje ograniczenie przy wejściu do jaskini. Dalej przejście jest znacznie większe.
Nurek Rob Dalby negocjuje ograniczenie przy wejściu do jaskini. Dalej przejście jest znacznie większe.

Wtedy było źle, ale wszystkie doświadczenia – psychiczne i fizyczne – były dobre dla Pozo Azula.
Teraz celem jest eksploracja trwającego, niezbadanego przejścia znajdującego się 6 km od wejścia do jaskini. Tylko jedna osoba, Rick Stanton, widziała to przejście w 2009 roku. Pracując w zgranym zespole, jego pchnięcie było trzecim i ostatnim awansem w tej podróży. Poprzedzili go John i Rene, którzy przeszli z 4020 m w Sump 2 na wysokość 4395 m, a następnie Jason, ponownie prowadzący ekspedycję, który pokonał kolejne 625 m, aby osiągnąć granicę 5020 m.

Wreszcie, kilka dni później, Rick wziął swoją kolej i minął studzienkę zaledwie 140 m dalej, na wysokości 5160 m – najdłuższą studzienkę na świecie. Niewielki obszar suchej jaskini dalej nazwano Tipperary. Rick dokonał krótkiego, 160-metrowego wypadu do następnego zalanego odcinka i ustalił, że jaskinia ciągnie się w nieznane. Dlatego w 2009 roku samo dotarcie do najdalszego znanego punktu wymagałoby nurkowania 6020 m.

Rok później, we wrześniu 2010 r., wracamy, a ogromny projekt jest już w zaawansowanym stadium. Zasadniczo operację tę można podzielić na trzy etapy.

Czterech nurków, którzy przeszli do historii – Rick Stanton, Rene Houben, John Volanthen, Jason Mallinson (lider)
Czterech nurków, którzy przeszli do historii – Rick Stanton, Rene Houben, John Volanthen, Jason Mallinson (lider).

Podczas gdy nurkowanie rozpoczyna się w słońcu, na czele spokojnej doliny, należy założyć wcześniejszą bazę nurkową w małej „suchej” komorze 1 km od jaskini. Największy zespół nurków jaskiniowych, jaki kiedykolwiek zebrano, codziennie przemierza ten odcinek drogi wodnej, przewożąc ładunek za ładunkiem, aby zapewnić atak na Sump 2.

Nawet Sump 1 jest, według normalnych standardów nurkowania jaskiniowego, długi. Zainstalowano linię telefoniczną, a przetransportowanie wszystkiego do Sump 2 to nie lada wyzwanie. Trzydziestolitrowe butelki O2 są bardzo ciężkie i ledwo można je unieść nad wodą; przeniesienie ich na głębokość 950 m pod wodę wymaga czasu i znacznej flotacji.
W niewielkiej odległości od Sump 2 założono cztery podwodne siedliska. Poza nimi na trasie do Sump 2 ustawiono duży zapas butli ratowniczych i innego sprzętu na długości 2 km.

Rene w Sump 2
Rene w Sump 2

Sump 2, o długości 5 km i głębokości 70 m na większej części, stanowi samo w sobie monumentalne wyzwanie.
Aby pójść jeszcze dalej i skutecznie pokonać Sump 3, nurkowie muszą obozować przez dwie noce w małej, suchej części Tipperary. Muszą rozbić obóz, aby móc odpocząć, odgazować i, co najważniejsze,
aby uzupełnić zapasy rebreatherów po długiej podróży do jaskini. Więc chłopaki muszą wziąć odporne na ciśnienie suche rurki zawierające środek do spania Worki, łóżka lub hamak, kuchenka, jedzenie i tak dalej.

Każda osoba musi być całkowicie samonośna i nosić własną suchą rurkę. Jakikolwiek wyciek lub inny problem będzie wymagał przedwczesnego wyjścia, co może skutkować 12-godzinnym nurkowaniem w Sump 2.

Brian Scofield w Sump 1.
Brian Scofield w Sump 1

Oprócz suchej dętki każdy nurek musi zabrać ze sobą trzy hulajnogi i kołowrotek, nie mówiąc już o 20-litrowych butlach z gazem ratunkowym. Logistyka przyprawia o zawrót głowy. Nic nie może sobie pozwolić na porażkę i nikt nie odważy się cierpieć na żadne problemy fizyczne lub związane z nurkowaniem. Ratunku nie ma w planie, bo po prostu nie ma do kogo zadzwonić – nie o tym rozmawiamy.

Jedyną rzeczą, którą omawiamy, jest temat gromadzenia się CO2 w Tipperary. Obszar ma ograniczoną wielkość, a przebywanie w nim czterech osób przez dłuższy czas może spowodować realny problem z jakością powietrza. Obawy związane z tym aspektem operacji są tak duże, że Rick bierze ze sobą przenośny analizator CO2, aby monitorować sytuację.

Dziś jest Dzień D. Wszyscy wstali jeszcze przed świtem, a o 8.30 nurkujemy. Ze względu na duży ruch nurków, Sump 1 jest mocno zamulona, ​​ale Sump 2 jest krystalicznie czysta. Nastroje są wysokie, a wszyscy czterej odkrywcy są opanowani. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem (a jest tak wiele rzeczy, które mogą pójść nie tak!), wiemy, co się wydarzy. Chłopaki nie będą w kontakcie poza Sump 2 przez co najmniej dwie noce.

Konfiguracja przebiegła tak dobrze, a atmosfera jest tak pozytywna, że ​​otrzymałem idealny wynik -strzał z wyjazdu. Potem czekamy.

Rick w tej samej misce
Rick w tej samej misce

Po stopniowym wypłynięciu do Sump 2, chłopaki rozprężają się dwie godziny później w odległej części studzienki, Tipperary, bez stłoczenia się nawzajem. Potem zabrali się za organizację.

Rene nurkuje eksploracyjnie w Sump 3. Być może w promieniu około 500 m znajduje się większa część suchej jaskini, która pozwoliłaby każdemu przenieść się do lepszego miejsca na biwak. To rozwiałoby wiszące nad nimi obawy dotyczące powietrza atmosferycznego w Tipperary.

W takim razie nie ma innej komory powietrznej, a Rene wraca po ułożeniu całego 1km linki.
Pozostali patrzą na siebie i każdy myśli o tym samym: „No cóż, to jest punkt odniesienia!”
Kilka godzin później, z Jasonem i Rene w hamakach oraz Rickiem i Johnem na podłodze, chłopaki postanawiają dobrze...
zasłużony odpoczynek.

Ostatni przebyty dystans, który obejmuje suche odcinki Pozo Azul.
Ostatni przebyty dystans, który obejmuje suche odcinki Pozo Azul.

Następnego ranka John wykonuje swoją solową turę na froncie. Podąża linią Rene i kładzie kolejne 125 m, zanim odkrywa linię ułożoną rok wcześniej.

Jak wszystkie jaskinie, Pozo Azul jest złożona. Poprzedniego dnia Rene przesunął się do przodu na dystansie 280 m, ale potem nieświadomie musiał skręcić w boczne przejście.

John szybko zawraca, lokalizuje główną kontynuację w górę rzeki i wchodzi na głębokość 875 m w górę. Jego najdalszy punkt to bardzo przyzwoita odległość 1315 m od bazy nurkowej Sump 3 i on również wraca
do Tipperary z ułożonym całym kilometrem linii.

Johna Volanthena
Johna Volanthena

Jaskinia znajduje się na głębokości około 30–40 m, a John opisuje to miejsce jako znacznie większe, być może dwukrotnie większe od Sump 1. „Po prostu skierowałem skuter w kierunku najciemniejszego fragmentu przed nami i jechałem dalej” – mówi pozostałym.

Rick i Jason nurkują razem. Robili to tak często, że ufają sobie i doskonale się rozumieją. Na wysokości 1315 m Rick zakłada nową szpulę, a Jason rusza przed siebie, aby zbadać trasę.
W krystalicznej wodzie sprawia to, że człowiek prowadzący kołowrotek jest czymś w rodzaju latarni morskiej, do której może zmierzać. Technika ta gwarantuje, że kołowrotek podąża głównym tunelem, a nie przypadkowo skręca w boczne przejście lub niszę do straty czasu.

Po 700 m następuje zamiana ról. Nurkując w odległości 20–40 m od siebie, płyną dalej ogromnym tunelem. „Musieliśmy po prostu iść dalej” – mówi Rick. „To było do wzięcia”. Jaskinia ciągnie się dalej i dalej, wijąc się jak poprzednio, ale jak zawsze zmierzając w stałym kierunku wschodnim. W przypadku, gdy duet wykona pięciogodzinne nurkowanie, z czego dwie godziny to dekompresja.

Ricka Stantona
Ricka Stantona

Zanim odzyskają powierzchnię w Tipperary, najdalszy punkt penetracji w Sump 3 wynosi 2.8 km. Pod względem odległości nurkowania od wejścia do jaskini (czyli z wyłączeniem suchych odcinków) osiągnęły one 8825m.

Można by się spodziewać w tym momencie ogromnej radości, ale w rzeczywistości atmosfera jest przytłumiona. To nie czas na świętowanie. „Tak, w Tipperary jesteśmy bezpieczni” – mówi John – „ale prosty fakt jest taki, że musimy zanurkować, aby się wydostać”.

Do wyjścia stąd zostało ponad 6 km, a każdy nurek jeszcze raz przygląda się swoim przygotowaniom, aby zapewnić bezpieczne wyjście. Tylko wtedy wszyscy będą mogli pozwolić sobie na relaks.

Martyna Farra
Martyna Farra

Chłopaki są w pełni świadomi, że najdalszym punktem penetracji podczas jakiegokolwiek wcześniejszego nurkowania w jaskiniach był Wakulla Springs na północy Florydy, co stanowi rekord ustanowiony w 7.8 roku wynoszący 2009 km.

Dziś byli o kilometr dalej!

Następnego dnia o 1.19:2 na powierzchni dzwoni telefon. Podziemny zespół czekający w Sump XNUMX informuje nas, że pierwsza para, John i Rene, bezpiecznie wróciła do dekompresji.

A kiedy rozchodzą się wieści, że wszyscy są bezpieczni i o niewiarygodnej liczbie postawionych granic, jedyne, co można usłyszeć, to słowa „zdumiewające” i „zdumiewające”. Dokonanie takiego postępu zwykle nie zdarza się nigdzie.

O 4:50, po ponad XNUMX godzinach spędzonych w jaskini, zespół z zapłakanymi oczami wychodzi na popołudniowe słońce. To już koniec.

Sump1, Sump2 i Sump 3 Pozo Azul
Nurkowanie na Everest w Pozo Azul 13

Wyprawa jest godna uwagi z innego powodu. Nowe urządzenie mapujące zaprojektowane i opracowane przez Johna Volanthena przeszło pierwszą poważną próbę. Podczas tak długich i głębokich nurkowań niepraktyczne jest wyznaczanie odległości, głębokości i dokładnych namiarów pod względem czasu. Następnego ranka po wypłynięciu na powierzchnię John pokazuje nam owoce swoich wysiłków i wszyscy obecni są pod ogromnym wrażeniem.

Praca zespołowa i koleżeństwo widoczne podczas dwutygodniowej wyprawy były bez zarzutu.
Choć brytyjscy i holenderscy członkowie zespołu znajdują się w centrum uwagi, operacja nie byłaby możliwa bez bezinteresownego i niestrudzonego wsparcia Xesusa Manteki i jego grupy uśmiechniętych nurków, ściągniętych ze wszystkich części Hiszpanii.

Zespół pragnie szczególnie podziękować Carlosowi i Tere Rodrigues z Bar Munecas w Covanera za ich niezachwianą hojność i wsparcie.

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x