NUDI GB

archiwum – UK DivingNUDI GB

Kiedy spojrzysz na nie, zdasz sobie sprawę, że kolorowe ślimaki morskie nie są ograniczone do tropików – na przykład południowo-wschodnia Szkocja może być również szczęśliwym terenem łowieckim dla miłośników makro. RICHARD ASPINALL pojawia się na szkockim festiwalu Nudibranch

„CO ZA NIESAMOWITA STRONA!” I enthused to Jim the skipper, as he helped me off with my fins.
On śmiał się. „Większość ludzi mówi: «Dlaczego się tym przejąłeś? To tylko wodorosty i nic do zobaczenia!”
Usiadłem z powrotem na ławce i odpiąłem paski BC, nie mogąc się doczekać, aby zajrzeć do tyłu aparatu i sprawdzić, czy uchwyciłem coś wartościowego.
Wśród zwykłych nieostrych obrazów w wizjerze było kilka, które mnie uszczęśliwiły. Jim Anderson miał rację – było to jedno z najlepszych miejsc na ślimaki nagoskrzelne w Szkocji.
Tego ranka opuściliśmy Eyemouth, mijając foki szare, które spędzają dni, pozując dla turystów, i wypłynęliśmy na cudownie spokojne morze.
We had headed north, up the coast to St Abb’s Head, that massive bulwark of rock that, as it falls away into the North Sea, becomes a complicated series of pinnacles and gullies.
As I was deleting images, a few more divers were returning. “Did you see how many Acanthodoris pilosa there were?” asked one. Within minutes of taking off their gear, the experts were comparing notes, and I was lost.
Byłbym zawiedziony, gdyby było inaczej. Byliśmy w połowie serii nurkowań w ramach Scottish Nudibranch Festival i miałem się wiele nauczyć.
Kiedy byłem na etapie radości z zobaczenia kolorowego obiektu, cieszyłem się, że w pobliżu byli ludzie, którzy mogli mi dokładnie powiedzieć, co fotografuję.
Daleko mi do obsesji na punkcie nudibranch, ale rozumiem, dlaczego są one tak źródłem zainteresowania.

NUDIBRANCHY SĄ wśród najbardziej kolorowych zwierząt oceanów. Nie ma nic podobnego do nich, może poza płazińcami, które dezorientują wielu z nas, chętnych do nauki nowicjuszy nago.
Maybe it’s their rhinophores, the sensory organs at the “head end” that lend them a cuteness factor, as well as their slow-moving, easy-to-photograph nature. Maybe it’s simply that they are so different to animals on land, reminding us of just how remarkable the underwater world is compared to our mundane lives above the surface.
I’m not sure, but I can entirely understand how, with a macro lens fitted to a camera, a dive that some might find dull (not a hint of a wreck, and only to 10m) can become special.
For me, there is something magical about my torch-light falling across a beautifully coloured gem amid the murk and cold of typical UK dive-sites.
Na pierwszy rzut oka wody u południowo-wschodniego wybrzeża Szkocji mogą nie być pierwszym miejscem, o którym pomyślisz, aby zorganizować festiwal ślimaków nagoskrzelnych. Łatwiej przychodzą mi na myśl tropikalne destynacje, a Anilao i Lembeh to tylko dwa.
Myliłbyś się jednak, ponieważ morza Wielkiej Brytanii tętnią życiem i ślimakami nagoskrzelnymi. Po prostu mogłeś ich nie zauważyć.
Przy kawie i domowym cieście cieszyliśmy się letnim słońcem i niemal płaskim, spokojnym morzem. Odbyłem tylko kilka wypraw nurkowych w tej części świata i za każdym razem wracam myślami do rozmów z ludźmi na łodziach, którzy przysięgali, że nie będą nurkować „w domu”.
Mały stado delfinów przepłynął obok, kierując się na południe, a niebo było pełne ptaków morskich: fulmarów, nurzyków i kittiwake. Tyle życia. Co prawda letnia burza może pokrzyżować plany, ale gdy warunki są dobre, nurkowanie na światowym poziomie jest na wyciągnięcie ręki.
Nurkowaliśmy z dwóch łodzi Marine Quest, Silver Sea i Jacob George, a zespół traktował nas wyjątkowo dobrze.
Historia lokalnego rybołówstwa i nurkowania ratunkowego (w czasach ręcznie zakręcanych źródeł powietrza z powierzchni ziemi i mosiężnych kapeluszy) pasowała do przejścia rodzinnej firmy na branżę nurkową.

NASZA ODSTĘP POWIERZCHNI was over, and Jim gave us a quick briefing on the best way to explore the wall and swim-throughs. As we descended, my komputer registered 13°C and, as I added a little gas to my suchy skafander, widziałem na co najmniej 15 m! To była doskonała widoczność.
Wokół nas skały, które spadły z klifów powyżej, były pokryte bujnymi porostami wodorostów – od drobnych liści po ogromne porosty wodorostów, a każde masywne, przypominające liść ostrze było zakotwiczone w skale grubą łodygą i mocnym uchwytem.
W tym podwodnym lesie biegały kraby, a na samych wodorostach pasły się krowie i skałoczepy błękitnopłetwe.
Widziałem też ślimaki nagoskrzelne. W rzeczywistości było ich setki. Wytężałem trochę siły, żeby zobaczyć te naprawdę małe, nie mające wielu milimetrów długości.
Zrobienie kilku zdjęć i obejrzenie ich na ekranie aparatu ujawniło, że jest to pospolita Polycera quadrilineata, idealna ślimak nagoskrzelny dla początkujących, którą widziałem już wcześniej. Są pospolite i atrakcyjne, z żółtymi detalami na skrzelach i nosorożcach. Cztery żółte paski na ciele wyjaśniają ich naukową nazwę.
Zastanawiałem się, jak często mijałem te małe postacie podczas poprzednich nurkowań? Ile razy ignorowałem płycizny bogate w wodorosty, aby dostać się do głębin, całkowicie ignorując ten liściasty świat?
Wśród wodorostów wodorosty zmieniły kolor z zielonego na bogaty burgund w świetle punktowym mojego aparatu, a tam, odbijając czystą biel, znajdował się duży ślimak nagoskrzelny o wyraźnie „puszystym” wyglądzie. To był Acanthodoris pilosa (dowiem się później), również znany pod potoczną nazwą owłosionej kolczastej doris.
Można zrozumieć, dlaczego eksperci preferują nazwy naukowe. Duże nosorożce, których używają do „wąchania” otaczającego ich świata, nadają im wygląd puszystego króliczka.
Zejście głębiej i zbadanie boków głazów, które w niektórych przypadkach tworzą przesmyki wysokie na kilka metrów, przeniosło nas do zupełnie innego morskiego krajobrazu.
Skały były pokryte czystymi, białymi naroślami palców trupa i dużymi plamami kolorowych ukwiałów, które pod względem koloru i liczby rywalizowały ze wszystkim, co pochodzi z tropików.
I caught a glimpse of something bright, and made out a nudibranch with the apt name of crystal tips. These are common and easily seen nudibranchs that appear to glow under torch-light.
Wyrostki na ich ciałach, które służą jako skrzela i zawierają cienkie nitki przewodu pokarmowego, są zakończone jasną bielą i błękitem.

DOBRZE sobie radziłem w dostrzeganiu większych ślimaków nagoskrzelnych, ale było ich znacznie więcej. Wracając łodzią do portu, porozmawiałem z Jimem Andersonem, organizatorem festiwalu i głównym autorem (wraz z Bernardem Pictonem) ebooka Scottish Nudibranchs.
Jim wydaje się niechętny, by nazywać go ekspertem, chociaż wie więcej o 107 gatunkach ślimaków nagoskrzelnych i innych ślimaków morskich zidentyfikowanych dotychczas na szkockim wybrzeżu niż ktokolwiek, kogo kiedykolwiek spotkałem.
Rozpoznałem około pięciu gatunków, a ich nazwy naukowe powoli zapadały w moją szarą materię, ale podejrzewam, że byłem najmniej kompetentną osobą na łodzi.
Jim was introduced to nudibranchs in the Seychelles in 1987, by a mistrz nurkowania who was compiling a list of local species and using guests to help find specimens.
„To poruszyło moją wyobraźnię” – powiedział mi. „Było tak wiele gatunków zwierząt, o których istnieniu nie miałem pojęcia, a które były tak kolorowe”.
Jim’s ebook is, he says, currently the only guide to UK nudibranchs available. A Field Guide to the Nudibranchs of the British Isles by Picton and Morrow is now out of print, though perhaps it will return in cyfrowy format so that it can be updated as our knowledge increases.
Tutaj z pomocą mogą przyjść nurkowie. Organizacje takie jak Seasearch pomagają nurkom rejestrować obserwacje i nagrania życia morskiego, a następnie zapisy są dodawane do krajowych baz danych dotyczących rozmieszczenia gatunków.
Spojrzenie na mapy wielu gatunków morskich, w tym ślimaków nagoskrzelnych, pokaże widoczne hotspoty. Może to jednak po prostu odzwierciedlać liczbę nurkowań wykonywanych w poszczególnych miejscach.
Całe odcinki wybrzeża mogą być niesamowitymi siedliskami ślimaków nagoskrzelnych i innych gatunków, a po prostu nikt ich jeszcze nie zarejestrował.
The following day was another scorcher and, as we left the harbour, the ice-cream sellers were rubbing their hands with glee. Heading north once more, we explored some wonderfully named sites: Conger Reef, Craig and, our final destination, Skelly Hole. I think the best had been saved for last.
Byłem zdecydowany sfotografować niektóre mniejsze ślimaki nagoskrzelne. Z większymi okazami dałem sobie radę, ale zdawałem sobie sprawę, że niektórzy nurkowie znajdowali maleńkie, które dla osób z dobrym wzrokiem były równie ładne jak ich więksi kuzyni.
„To może być moja szansa” – pomyślałem, gdy Jim ostrożnie manewrował łodzią pomiędzy długimi fragmentami skał biegnącymi w stronę morza. Nie jest to miejsce do nurkowania przy falach, jak sądzę, ponieważ lokalna geologia oznaczała wąskie wejście do osłoniętego miejsca, otoczonego wysokimi klifami, na których żyją tysiące hałaśliwych ptaków morskich.
Gdy zeszliśmy na głębokość około 15 m, dno morskie z zaokrąglonych kamyków ustąpiło miejsca skałom pokrytym wodorostami. Mały ośmiornica wyglądało na to, że chciał mnie unikać.
Przez chwilę byłem zdziwiony zaokrąglonymi skałami, z których wszystkie wydawały się tej samej wielkości, zanim zdałem sobie sprawę, że były to puste skorupy jaj nurzyków z kolonii powyżej.
Być może był to nawóz z góry, ale wodorosty wydawały się jeszcze bardziej bujne, jak jakiś prehistoryczny las. Światło i przejrzystość wody były doskonałe i bez prądu mogłem ponownie skupić się na wodorostach.
Straining my aged eyes, I could make out something that might have been a nudibranch. I fired off plenty of shots and there it was, a creature 4 or 5mm long, feeding on the hydroids that grew on the kelp fronds. It was properly visible to me only as I enlarged its image on my LCD screen. I was going to need some better contact lenses.

Chichoczę do siebie i świadomi, że wokół mnie jest znacznie więcej ślimaków nagoskrzelnych, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałem, mój kumpel i ja udaliśmy się nieco dalej.
I could see her flashing her torch at something and, as I finned over and strained my eyes once more, there was a streak of violet pink; I had a Flabellina pedata to shoot.
Następnie, kilka centymetrów dalej, maleńka brązowa kropelka okazała się cudownym stworzeniem z maleńkimi niebieskimi plamkami na bokach. Aegires punctilucens to jedna z tych nazw, które nic nie znaczą, dopóki nie dowiesz się, tak jak ja, że ​​punctilucens oznacza „cętkowany światłami” lub coś podobnego do tego tłumaczenia.
Adding two more species to my list was a great way to finish the dive. We had reached about 50 minutes, and it was getting a little chilly. I had more than 100 bar left in my 15-litre cylinder and a memory card with around 20 nudis on it.
Mój kumpel też był szczęśliwy, że mogłem wrócić na powierzchnię, pomimo braku paliwa, więc wysłałem DSMB.
Kiedy podniosłem wzrok, zauważyłem coś w wodzie – coś przeleciało obok.
Było tam mnóstwo nurzyków, które robiły niezłe wrażenie pingwinów, „latając” pod wodą dookoła nas. Podobały mi się przystanki bezpieczeństwa z białopłetwymi oceanicznymi i delfinami, ale nigdy z ptakami. To było idealne zakończenie wspaniałego weekendu.

• Oczekuje się, że Scottish Nudibranch Festival 2018 odbędzie się w połowie czerwca, a dokładne daty zostaną ustalone. Sprawdź stronę internetową Marine Quest, marinequest.co.uk


Ukazał się w DIVER we wrześniu 2017

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x