Puszka Pandory pełna cudów

archiwum – Nurkowanie w Wielkiej BrytaniiPudełko cudów Pandory

RICHARD ASPINALL odkrywa bogactwo życia, nurkując we wraku w północno-wschodniej Anglii – i przywołuje zdjęcia, aby przekazać szczere słowa

WODA BYŁA NIESZCZĘŚLIWA zbliżał się i gdy podążaliśmy za linią strzału w dół, musieliśmy się stawić czoła jedynie łagodnemu prądowi. Woda szybko zmieniła kolor na zielony, a kiedy dotarliśmy do wraku na wysokości nieco ponad 20 m, potrzebowałem latarki, aby móc zobaczyć sygnały mojego kumpla.
Zgodziliśmy się zbadać kotły statku przed udaniem się na dziób. Prąd był teraz minimalny, tak jak obiecał kapitan.
Kiedy powoli okrążaliśmy ogromną masę żelaza, cieszyłem się, że mogę z łatwością utrzymać pozycję.
Skoncentrowałem obiektyw makro na życiu ukrywającym się, czołgającym się i kryjącym w każdym zakamarku, szczelinie, dziurze po nitach, rurze ogniowej i zardzewiałej płycie pokładowej SS Pandora, krótkiej przejażdżki RIB-em z North Shields w pobliżu Newcastle upon Tyne .
Pandora została wprowadzona na rynek w 1902 roku i zbudowana w Middlesbrough. Zakupiony przez Admiralicję w 1913 roku, rozpoczął nowe życie w Harwich jako statek składowy łodzi podwodnych, a następnie w 1923 roku przekształcony w obiekt noclegowy, aby służyć Szkole Okrętów Podwodnych Królewskiej Marynarki Wojennej w Gosport (HMS Dolphin).
Pandora uderzyła w minę podczas holowania w 1939 r., ale nikt nie zginął.
Zeszłego lata nurkowałem w tym atmosferycznym wraku i zwiedziłem tyle z jego głębokości około 50 m, ile udało mi się znaleźć – nie zawsze było to łatwe, gdy widoczność była ograniczona do 2 m.
Kiedy dotrzesz na dno, pierwszymi oczywistymi oznakami wraku są trzy kotły. W pobliżu znajduje się potężny wał korbowy, gruby jak ludzki tułów, z głowicami wału napędowego na rufie.
Skręt w lewo prowadzi do wciąż imponującego dziobu, chociaż śródokręcie jest dość zniszczone. Na dziobie ławice śliniaków osłaniają część nadbudówki, gdy wpływasz do pozostałości czegoś, co kiedyś było prawdopodobnie magazynem na łańcuch (nie jestem ekspertem w dziedzinie inżynierii morskiej).
Gdziekolwiek spojrzysz, widmowa biel palców zmarłych sięga do prądu, aby wyłapać cząstki zooplanktonu i inne kawałki pożywnej materii organicznej. W końcu są to bardzo bogate morza i mogą wytworzyć tyle życia, co każde tropikalne wybrzeże. Skierowałem aparat w stronę małej ryby maślanej, którą zauważyłem, i zacząłem klikać.

BYŁAM TU DWA proste powody: jeden, żeby częściej nurkować w Wielkiej Brytanii, a drugi, żeby udowodnić wielu moim nurkowym przyjaciołom, że się mylą, wierząc, że nurkowanie w Wielkiej Brytanii jest zimne, nieszczęśliwe i nie ma nic do zobaczenia.
Co roku, odkąd zdobyłem kwalifikacje, prawie półtorej dekady temu, deklarowałem, że muszę częściej nurkować w Wielkiej Brytanii.
Klub, którego jestem okazjonalnym członkiem, Robin Hood w West Yorkshire, rzadko mnie widuje i przy każdym wyjeździe obiecuję sobie, że zrobię więcej.
Nurkowanie klubowe może być wspaniałą mieszanką wymiany wiedzy, historii, uczenia się nowych umiejętności i powodem do śmiechu, gdy delikatnie kpisz z faceta, który opuszcza swoje płetwy w domu lub (w moim przypadku) musi pożyczyć ołów.
Pomimo łatwego dostępu do niesamowitych miejsc do nurkowania wokół naszych bogatych w historię i dziką przyrodę wybrzeży, niektórzy nurkowie są zdecydowanie przeciwni nurkowaniu w Wielkiej Brytanii. Rozmawiałem z jednym w zeszłym tygodniu. „Dobry Boże, nie!” powiedziała. „Jestem nurkiem ciepłowodnym i co do cholery jest tam do zobaczenia?”
Pokazałem jej kilka moich zdjęć, a ona przyznała, że ​​są „zaskakująco ładne”, ale nie jestem pewien, czy przezwyciężyłem jej uprzedzenia.
W zeszłym roku namówiłem mojego cierpliwego kumpla, aby pozował na tle kotłów Pandory, aby dodać skamieniałości i elementu ludzkiego do , ale w tym roku nie spieszył się i za pomocą latarki zajrzał do skomplikowanej konstrukcji kotłów w poszukiwaniu krabów i innych stworzeń.
Od czasu do czasu jego promień uwydatniał jaskrawoczerwone oczy pływającego kraba w kolorze aksamitu – przystojnej i najwyraźniej nieustraszonej bestii z niebieskimi liniami na pazurach i szczypcach.
Gdy powoli zbliżaliśmy się do dziobu, wrak był znacznie bardziej zniszczony.
Mieszanka drzewców i płyt pokładowych, częściowo pokryta piaskiem, zapewniała osłonę przysadzistym homarom, wyzywająco machającym do nas pazurami.
Było też sporo bardziej współczesnych śmieci: plastikowe krzesło, zamoczona stara skórzana piłka nożna i pojedyncza studnia, do połowy zakryta poruszającą się gwiazdą słoneczną.
Uważając na żyłkę i haczyki, zająłem się zbieraniem ołowianych ciężarków pozostałych po wyprawach wędkarskich. Pod koniec nurkowania miałem co najmniej półtora kilograma.
Z pewnością było tam mnóstwo życia. Przechodził obok wargacza balanowego, być może przyzwyczajonego do nurków i liczącego, że przeszkodzię czemuś jadalnemu. W moim świetle jego matowe oliwkowe boki były jaskrawoczerwone i kolorowe jak każdy gatunek tropikalny.

Znalazłem fajny patch pomarańczowej formy palców zmarłego człowieka (jeden z niewielu gatunków miękkich koralowców) i próbowałem zrobić kilka ekstremalnych zbliżeń. Oglądane przez obiektyw makro macki karmiące zwierzęta są zaskakująco piękne, a każda z nich ma delikatną strukturę. W sztucznym świetle matowy, bursztynowy miąższ nabiera ciepłego blasku zachodzącego słońca.
„Nie ma nic do oglądania” – pomyślałam. „Absolutne śmieci!” Brytyjscy nurkowie klubowi wiedzą, że to nieprawda, a w każdym raporcie z wyjazdu do klubu będzie wzmianka o „dobrym życiu ryb” lub „dużo lobby”. Straciłem jednak rachubę, z iloma osobami, z którymi rozmawiałem na pokładach łodzi, nie miały zamiaru eksplorować wód oddalonych o kilka mil od własnego domu.
„W naszych morzach jest więcej biomasy niż tutaj” – mógłbym argumentować wątpiącym Brytyjczykom, gdy zakotwiczymy nad rafą koralową. „Czy kiedykolwiek pływałeś przez siedlisko wodorostów?” Wzdrygają się na samą myśl o tym.
OK, nurkowanie jest stosunkowo chłodniejsze, ale po to są suche skafandry i rękawiczki.
Na to nurkowanie na głębokość 15 m miałem 22-litrową butlę i napełniony kucyk, a gdy wracaliśmy do miejsca ujęcia, mój kumpel i ja uważnie obserwowaliśmy limit no-deco. Nasz profil nurkowania miałby kształt wiadra. Nadal nie sfotografowałem niczego naprawdę wyjątkowego, tak szczegółowego, delikatnego i cudownego, jak można znaleźć w jakimkolwiek tropikalnym morzu, a to był mój cel.
Ołów w kieszeni mojej kurtki był niezłą pamiątką i miałem zdjęcia kilku krabów, kilku ładnych zawilców pospolitych i koralowca kubkowego, ale chciałem więcej.
Następnie, z nieco bardziej wzburzonych wód pozostawionych przez innego nurka, również zmierzającego w stronę linii strzału, moje światła ogniskowe wychwyciły płytę pokładową pokrytą jaskrawo inkrustowaną gąbką, jaskrawoczerwoną w świetle. I tam, bez wątpienia pasący się swoim cienkim posiłkiem, był mój pierwszy brytyjski ślimak nagoskrzelny – trafnie nazwany fioletowy ślimak morski.
Aby być dokładnym z naukowego punktu widzenia, Flabellina pedata jest tak kolorowa, jak sugeruje jej potoczna nazwa – różowo-fioletowa z białymi końcówkami cerata rozmieszczonymi wzdłuż ciała.
Z łatwością mogłem wzbudzić fascynację tymi kolorowymi i przypominającymi kosmitów małymi plamkami, a teraz musiałem trafić do Nudibranch City, ponieważ tam, w mroku, wędrując nad skrawkiem kolonialnego mszywiołu rogowca, znajdował się kolejny nudi, tym razem jeszcze bardziej o zachwycającej nazwie Janolus cristatus, kryształowy ślimak morski.
Ustawiłem się, aby zrobić zdjęcie, uważając, aby na nic nie wpaść ani nie wytworzyć prądu, który zdmuchnąłby to maleństwo w ciemność. Powoli zbliżyłem się do zwierzęcia o długości 5 cm, używając światła skupiającego, aby oświetlić jego prawie całkowicie przezroczyste ciało.
Kryształ to idealna nazwa dla tego zwierzęcia. Każda z jej spuchniętych cerat jest zakończona niebiesko-białym pigmentem, który lekko świeci w świetle pochodni.
Robiąc zdjęcia, myślałem o wyrażeniach takich jak „klejnot w mroku” i „nieoszlifowany diament”, ale co powiedzieliby ci nurkowie ciepłowodni, gdyby pokazano im coś tak pięknego i delikatnego?
Założę się, że większość nie uwierzyłaby, że nudyści są powszechni na wybrzeżach Wielkiej Brytanii.
Już niedługo mój kumpel komputer, trochę bardziej konserwatywny niż mój, sugerował, żebyśmy się wznieśli. Byliśmy już blisko uzgodnionej ilości paliwa potrzebnej do opuszczenia dna i rozpoczęliśmy powolne wznoszenie się w górę linii strzału.
Zielony odcień wody stawał się coraz bardziej widoczny wraz ze wzrostem poziomu światła i przy odrobinie wysiłku mogłem dostrzec bogactwo pływających form życia – małe galaretki księżycowe, agrest morski z ich pulsującymi rzęskami tworzącymi efekt tęczy oraz ogromny galaretka z lwiej grzywy, która leciała prosto na mnie.

BYŁEM NA PRZYSTANKU BEZPIECZEŃSTWA, z nurkami na górze i moim kumplem na dole, więc musiałbym wziąć tego dla zespołu, ponieważ jego macki zaczepiły się o linę i moje ramiona, a następnie delikatnie musnęły moją górną wargę i odsłonięty podbródek.
Przekląłem lekko, gdy wypłynęliśmy na powierzchnię, i zaczekałem, aż łódź popłynie w naszym kierunku, gdy trzymaliśmy się liny na boi.
Użądlenia były tego warte. Bardzo pomógł ocet od kolegi z klubu, ciepła kawa i paczka bici – mój klub ma słabość do czekoladowych Hobnobów!
Było mi też doskonale ciepło, wygodnie i miałam kartę pamięci wypełnioną szczęśliwymi obrazami. Fotografowałem wszystko, od koralowców po ślimaki nagoskrzelne, kolorowe wargacze i 12-ramienne gwiazdy słoneczne.
Nikt nie powinien nurkować, jeśli nie czuje się komfortowo, ale proszę, nie ignorujcie zdumiewających wybrzeży Wielkiej Brytanii tylko dlatego, że ktoś Wam kiedyś powiedział, że jest zimno i nic tam nie ma.
Trzeba rozwiać ten mit – och, ciasteczka też są lepsze.

Ukazał się w DIVER Październik 2016

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x