Polowanie na krewetki w Swanage

NURK z Wielkiej Brytanii

Polowanie na krewetki w Swanage

JACK PERKS jest najbardziej znany jako nurek słodkowodny (niedawno jako pierwszy zarejestrował zdjęcia wszystkich gatunków ryb śródlądowych), ale niedawne nurkowanie w morzu w Dorset dało szansę na polowanie na inny rzadki zdobycz – krewetkę anemonową

Przeczytaj także: Wyrobić sobie markę, nurkując w małych rzeczach

Molo w Swanage i (wstawka) Steve Trewhella pod nim podczas polowania na nieuchwytne krewetki.

Kiedy myślisz o nurkowaniach na południowym wybrzeżu, przychodzi Ci na myśl wiele miejsc, od kamyków Porthkerris, przez rozległe obszary miejskie Plymouth, po mątwy w Babbacombe, ale jedno z nich góruje nad resztą – Swanage! (Widzisz co zrobiłem?)

Od lat chciałem nurkować na molo Swanage, ale z tego czy innego powodu nigdy nie znalazłem czasu. Los niedawno otworzył mi drzwi do szybkiej kąpieli w tym miejscu, ale potrzebowałem pomocy kogoś kompetentnego, aby wydobyć z tego to, co najlepsze, a tym guru był makrofotograf Steve Trewhella.

Steve is based in Dorset and is the author of two books, one on British seahorses and the other on beachcombing. He knows Swanage’s secret spots, as well as where to find its most elusive creatures.

Jedna z zarośniętych nóg molo.
Jedna z zarośniętych nóg molo.

Był szczególnie entuzjastycznie nastawiony, gdy wspomniał o możliwości zobaczenia tam krewetki anemonowej. Według MarLin, sieci informacji o życiu morskim, krewetka ta została odnotowana wyłącznie na molo w Swanage, chociaż pierwotnie została opisana na Wyspach Normandzkich. Jego opis jest atrakcyjny: przezroczysty korpus z rozproszonymi niebieskimi lub czerwonymi kropkami, kończyny z niebieskimi lub czerwonymi paskami, drugi segment odwłoka z wydłużonym biało-różowym poprzecznym paskiem i trzeci segment odwłoka z biało-różową jodełką skierowaną do tyłu.

Muszę przyznać, że nie jestem wielkim miłośnikiem krewetek, ale wydaje mi się, że warto na to zwrócić uwagę. Jednak na tym etapie najbardziej interesowałem się bardziej łuskowatymi odmianami, takimi jak okoń, wargacz i słynne blennie tompot.

Byłem pod wrażeniem udogodnień na molo, parkingu nad morzem i rozsądnej opłaty 1.50 funta za kąpiel. Na miejscu znajduje się kawiarnia, w której można zjeść coś po nurkowaniu, a dla tych, którzy nie używają pianek, dostępne są toalety. Prysznice, napełnianie powietrzem i wypożyczalnia sprzętu również zwiększają atrakcyjność tego nurkowania z brzegu.

Kiedy Steve i ja zakładaliśmy stroje, przechodnie zatrzymywali się, żeby zapytać, co robimy. Zawsze kusi mnie, aby odpowiedzieć „tenis”, ale staram się zachować grzeczność i szczerość.

Staram się nawiązywać kontakty z innymi fotografami podwodnymi, ponieważ wydają się bardziej cierpliwi i nie są ćpunami głębi, a mimo że Swanage oferuje głębokość maksymalnie 5 m pod pomostem, dodatkowa para oczu jest zawsze pomocna w wykrywaniu obiektów do fotografowania .

Zeszliśmy po schodach w pobliżu męskich toalet i byliśmy w wodzie. Ostatnie kilka kroków może być nieco śliskie, ale nie jest tak źle.

Odpływ opadał, gdy sprawdzaliśmy i udaliśmy się w stronę molo.

Na początku molo zeszliśmy na dół i zobaczyliśmy ścianę bryzgów morskich i ukwiali. Steve delikatnie i uważnie przyglądał się każdemu wężowi, najwyraźniej szukając swojej psychodelicznej krewetki, ale nie miał radości.

Chociaż jest to głównie lokalizacja makro, zdecydowałem się na popularną fotografia podwodna lens the 10-17mm Tokina fisheye, partly to get a different kind of image but also because I had forgotten my macro port. It worked out, however, because despite the 3m vis I had a mini domeport on, and the close-focusing of the fisheye proved beneficial.

Dzień był całkiem jasny, chociaż latarka jest koniecznością podczas nurkowania na molo, gdy zaglądasz w zakamarki i zakamarki w poszukiwaniu czających się w nich stworzeń.

Najlepiej pozostać pod pomostem, aby uniknąć linii wędkarskich, ponieważ jest to dość popularne miejsce do wędkowania, a SMB jest dobrym pomysłem, jeśli wybierasz się na piasek wokół molo.

W tej sekcji znajdziesz różne gatunki, takie jak gładzica, barwena czy mątwy, ale może być mulista, dlatego musisz unikać zbytniego uderzania o dno.

Mniej więcej przez pierwsze pół godziny Steve znajdował mnóstwo drobiazgów i radośnie wskazywał mi małe rzeczy, gdy odpowiadałam głową, chociaż często nie miał pojęcia, co mi pokazuje.

Nareszcie – egzotycznie wyglądająca krewetka anemonowa o wyglądzie węża.
Nareszcie – egzotycznie wyglądająca krewetka anemonowa o wyglądzie węża.

Zaczynałem tracić nadzieję, że w moim zestawie uda mi się znaleźć coś godnego strzału, ale potem, wzdłuż dużego dźwigara, zobaczyłem większego iglicę. W końcu nadeszła moja kolej, aby zwrócić uwagę Steve'owi na coś.

Fala nieco wzrosła, ale dało się wytrzymać, a iglica chętnie pozowała do kilku ujęć.

Rozglądając się ponownie po wężach w poszukiwaniu śladów funky krewetek, znalazłem coś, co naprawdę widziałem, skorpiona.

Steve wspomniał później, że niecodziennie było widzieć ryby tak blisko ukwiali, ponieważ chętnie przyrządzałyby posiłek z rzeźby, ale najwyraźniej siedziała tam całkiem szczęśliwa.

W tym momencie byliśmy na dole już ponad godzinę i Steve zaczął gorączkowo przeszukiwać zawilce. Najwyraźniej wiedział coś, czego ja nie wiedziałem.

Zostawiłem go samego, gdy przeszukiwałem filary w poszukiwaniu wielu wargaczy korkowatych i wargaczowatych. Świecąc latarką na gruz, mogłem zobaczyć skupiska ławic dąsów.

Potem kątem oka dostrzegłem błysk. Steve przywoływał mnie swoją latarką i wskazywał na ukwiał, i wreszcie mogłem zobaczyć krewetki.

Miał zaledwie kilka cali długości, ale jego ciało było naznaczone niezwykle pięknymi wzorami i kolorami opalizujących błękitów i czerwieni.

Góra: dorada. Powyżej: bas europejski.
Góra: dorada. Powyżej: bas europejski.

Fala nieco wzrosła, więc należało poczekać, aż krewetki staną się w pełni widoczne. Udało mi się zrobić kilka zdjęć, choć oczywiście obiektyw makro pokazałby to ze znacznie lepszym efektem.

Zbliżaliśmy się do dwóch godzin pod wodą, co jest jedną z zalet płytkiego nurkowania, a jako że był wrzesień, woda o temperaturze 17°C była całkiem przyjemna, nawet w kombinezon.

Gdy wracaliśmy, minęła nas ogromna ławica basów i dziwnych leszczów.

Nigdy nie widziałem tych ryb z tak bliska, ale zakładam, że są przyzwyczajone do obecności wielu nurków odwiedzających Swanage.

Odpływ nieco opadł, więc do końca można było się wyczołgać, ale cóż za fantastyczne wprowadzenie do Swanage! To nie będzie moje ostatnie nurkowanie w tym miejscu!

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x