Uśmiechając się przez całą drogę do słonecznej Hiszpanii

Nurek z ośmiornicą podczas nocnego nurkowania w Benidormie.

HISZPANIA NUREK

Uśmiechając się przez całą drogę do słonecznej Hiszpanii

Jedna z kilku europejskich destynacji prezentowanych w naszym 2018 roku wakacje podsumowanie to Hiszpania, gdzie jest kilku pretendentów do Twojej uwagi, ale WILL APPLEYARD skupił się na regionie skupionym wokół Walencji

0118 Hol Walencja Ośmiornica nurek
Bujny wzrost koralowców na nogach molo.

Ukazał się w DIVER w styczniu 2018

CZY SŁYSZAŁEŚ O Wyspa Benidormu? Nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopóki nie zobaczyłem, że jest to jedno z czterech miejsc na trasie planowanej wycieczki mającej na celu odkrycie nurkowania w regionie Wspólnoty Walenckiej we wschodniej Hiszpanii.

Pozostałe obszary na liście to rezerwat morski na wyspie Tabarca (brzmi nieźle), rzymskie pozostałości wraku Bou Ferrer (brzmi świetnie), Calpe (brzmi ciekawie) i… Benidorm. Benidormie! Naprawdę?

Cóż, mówi się, że „różnorodność dodaje życiu smaku”, więc z otwartym umysłem poszedłem sprawdzić je wszystkie.

Krótka przejażdżka samochodem na południe od lotniska w Alicante doprowadziła mnie do miasteczka Santa Pola. Jest to zazwyczaj spalone słońcem miejsce o w miarę płaskim krajobrazie. Jest to najbliższy punkt wyjścia, z którego można dotrzeć do Tabarki i otaczającego ją rezerwatu morskiego.

Nad brzegiem morza w Santa Pola dominuje marina, otoczona dwoma dość popularnymi plażami. Przechodząc obok barów i restauracji wieczorem przed planowanym nurkowaniem, starałem się wyróżnić jakieś brytyjskie głosy – wyglądał na hiszpański wakacje cel główny.

Anthias Diving, przyjazne centrum nurkowe założone i prowadzone przez oceanografa Gonzalo Barrio i zlokalizowane w samej marinie Santa Pola, miało za zadanie zabrać mnie do Tabarca.

„Hola! Wola Soi! Que tal?” – wykrzyknąłem po przybyciu na miejsce rankiem w dniu nurkowania. W moim mniemaniu mówię biegle po hiszpańsku, ale w rzeczywistości jest to dość podstawowe.

Gdyby przyznano nagrodę za „najlepszą łódź położoną najbliżej centrum nurkowego”, Anthias wygrywałby ją co roku, bo dosłownie tylko metr dzieli łódź od jej budynku – niesamowite.

Załadowaliśmy łódź naszym klobberem i wraz z dwoma członkami rodziny z centrum nurkowego i parą hiszpańskich nurków wyruszyliśmy do rezerwatu morskiego.

Aby tam nurkować, musisz przedstawić swój certyfikat nurkowania, szczegóły ubezpieczenia i aktualny dokument medyczny stwierdzający, że jesteś zdolny do nurkowania (to drugie wydawało mi się przesadą).

Policjanci morscy rzeczywiście zatrzymali naszą łódź po drodze, aby sprawdzić nasze dokumenty, więc traktują to poważnie. Obszar wokół wyspy został uznany w 1984 r. za rezerwat morski najwyższego poziomu, pierwszy tego typu w Hiszpanii, dzięki badaniom przeprowadzonym przez wydział nauk o morzu Uniwersytetu w Alicante, które uświadomiły władzom jego znaczenie. Brawo!

Powiedziano mi, że granik będzie główną atrakcją nurkowania, a Pablo, mój przewodnik i kumpel, wyjaśnili, jak się do nich zbliżyć. „Są dość nieśmiałe, więc będziemy musieli się do nich podkraść… bez gwałtownych ruchów i staramy się poruszać powoli, nie puszczając zbyt wielu bąbelków – w przeciwnym razie znikną” – powiedział.

Stała lina cumownicza zapewniała łatwe zejście z RIB-a na dno morskie na głębokość 26 m. Dobrze było nurkować w kombinezon znowu po dość kawałku Wielkiej Brytanii suchy skafander-nurkowanie tydzień wcześniej, a woda była nie tylko czysta, błękitna, ale także zachęcająca do 26°. Prąd utrzymywał moje tętno na wysokim poziomie, gdy osiągnęliśmy maksymalną głębokość, docierając do pasma skał tworzącego to konkretne miejsce nurkowe.

Pablo zabrał się do pracy, szukając ciekawych małych stworzeń do przejrzenia.

Następnie ogromna ławica barakud skradła show przelatując obok nas, po prostu muskając nasze głowy – ci goście wcale nie byli nieśmiali.

Oto fakt dotyczący barakudy – policz pierścienie na jej łuskach i otolicie

(struktura w uchu wewnętrznym), a liczba będzie odpowiadać wiekowi ryby!

PABLO RUSZYŁ SZYBKO i ostatecznie poprowadził mnie przez grzbiet skały, na której nurkowaliśmy, na rozległe pole grubej śródziemnomorskiej trawy morskiej, Posidonia oceanica.

Później dowiedziałem się, że uważa się, że ten rodzaj trawy morskiej jest tak stary, jak początki ludzkości, a w niektórych przypadkach sięga nawet 200,000 XNUMX lat. I tam właśnie spotkaliśmy granika – było ich naprawdę sporo.

Przestałem liczyć na 17 osobników, pasących się jak stado krów, o ile pozwalała mi wiza.

Pablo miał rację – ci goście byli płochliwymi bestiami i nawet przy najdelikatniejszym ruchu byliby nieprzytomni.

Krowie leszcz pojawiał się w ławicach po 20 lub 30 sztuk na raz i z przyjemnością obserwowałem te ryby, jak zajmowały się swoimi sprawami na trawie. Oni też nie wydawali się zbytnio przejęci moją obecnością i najwyraźniej kontrolowali wzrost trawy morskiej. Żyją tam w dużych ilościach ślimaki nagoskrzelne, a od czasu do czasu dała się poznać także murena, chociaż ci chłopcy byli małymi dziećmi.

Po nurkowaniu i rozładowaniu łodzi wróciłem na wyspę Tabarca na lunch.

Regularne promy kursują tam i z powrotem za kilka euro, a owoce morza oferowane w restauracjach są naprawdę dobre. Tabarca to niesamowite małe miejsce, zdecydowanie słabo nurkowane, a korzyści płynące ze statusu rezerwatu morskiego są od razu oczywiste.

NASTĘPNY NA MOIM Mini wycieczka po Costa Blanca obejmowała miasto Vila Joiosa, które zabrało mnie z powrotem na północ, ponownie obok Alicante i w kierunku Benidorm (przełknięcie).

Moim zadaniem było nurkowanie z archeologami na rzymskim wraku towarowym Bou Ferrer, przy użyciu RIB i butli lokalnego centrum nurkowego Ali Sub – ekscytujące czasy!

Moje pierwsze pytanie dotyczące Bou Ferrera prawdopodobnie było Twoje – wrak ma prawie 2000 lat, więc skąd wiesz, jak się nazywa?

Pomógł mi w tym Antonio Espinosa Ruiz, dyrektor lokalnego muzeum związanego ze szczątkami rzymskimi. „W zasadzie nie wiadomo, jak nazywał się statek, dlatego nadano mu nazwiska obu nurków, którzy odkryli go około siedem lat temu”. Nurkowie Bou i Ferrer znaleźli to miejsce przez przypadek po rzuceniu kotwicy z pobliskiego obszaru, który był początkowo interesujący.

Nasz RIB spotkał się ze statkiem badawczym archeologów zacumowanym już nad stanowiskiem Bou Ferrer i udało mi się zdobyć luźny brief nurkowy od Carlosa de Juana, faceta odpowiedzialnego za koordynację projektu wykopalisk.

Carlos powiedział mi, że czterech do pięciu archeologów pracowało na tym miejscu na 40-minutowych zmianach, korzystając ze stołów do nurkowania francuskiej marynarki wojennej, co dawało im 40 minut na głębokości 26 m z dwoma stosunkowo krótkimi przystankami na deko.

Nurkowałem na mieszance nitroksowej 29% i na stołach do nurkowania rekreacyjnego, więc robiłem to po swojemu. Podążałem za nurkami w dół przez krystaliczną wodę, aż dotarliśmy do 26 m, gdzie wszystko się całkowicie zmieniło.

Powiedzieć, że ktoś „kopnął w dno”, byłoby niedopowiedzeniem!

To była moja pierwsza wizyta na czynnym podwodnym stanowisku archeologicznym, ale powinienem był się domyślić, że warunki wizualne mogą nie odpowiadać wakacje-standardy nurkowania.

Masa rur doprowadzających powietrze do odkurzaczy przemysłowych z łodzi powyżej kręciła się, podczas gdy ogromne rury zdawały się swobodnie poruszać po dnie morskim obok wielkich plastikowych wiader zawierających Bóg wie co.

Widoczność w najlepszym razie nie przekraczała metra lub dwóch. Archeolodzy zabrali się do pracy, wysysając piasek z rowu, który zrobili, aby odsłonić pozostałości drewnianego kadłuba rzymskiego statku, i zdobyli dwadzieścia amfor w idealnym stanie.

Garnki te zaprojektowano do transportu przypraw, ryb, oliwy i wina. Dowiedziałem się, że w niektórych znalezionych egzemplarzach nadal znajdowała się część tego ładunku.

Pod koniec mojego pobytu na stronie widoczność znacznie się poprawiła. Opuściłem dno morskie przed innymi nurkami ze względu na moje limity czasu na dnie, ale mogłem zafundować sobie dobre 10 minut oglądania z wysokości 15 m nad pozostałościami, trzymając się liny cumowniczej.

Cóż to był za zaszczyt zagłębić się w kawałek historii, który przez prawie dwa tysiące lat dotykał tak niewielu ludzi.

Tego popołudnia wyszedłem z wody całkiem podekscytowany!

MIESIĄCE LETNIE to pracowity czas dla naukowców, a nurkowanie w tym czasie jest zwykle niedostępne dla kogokolwiek innego.

To powiedziawszy, jeśli chcesz mieć oko na to miejsce nurkowe, możesz zorganizować specjalną wycieczkę z przewodnikiem przez Ali Sub przy odrobinie planowania z wyprzedzeniem – zobacz plik informacyjny.

Być może tylko ja mam snobistyczne wyobrażenia o Benidormie, ale zawsze wyobrażałem sobie, że to miejsce będzie wypełnione podekscytowanymi (pijanymi) Brytyjczykami wylewającymi się z barów sportowych i plażami pełnymi opalonych słońcem lagerów wylegujących się obok wyglądających na zmęczone wieżowce o ile można było nadwyrężyć kark. Znacząca scena nurkowania? Nie ma mowy.

Cóż, moje uprzedzenia zmieniły się na plus – trochę jak Las Vegas, Benidorm na pewno warto zobaczyć.

Tak, to ruchliwe miejsce, ale uważam, że miasto jest całkiem grzeczne, jest w nim mieszanka wielu narodowości, w tym wielu Hiszpanów.

Niektórzy nazywają to „Manhattan by the Sea” i naprawdę można odnieść takie wrażenie, pływając łodzią nurkową. Kilka centrów nurkowych przewozi ludzi na pobliską wyspę Benidorm, a Nicos Diving zabrał mnie na wycieczkę łodzią przed planowanym nocnym nurkowaniem przy księżycu z innym centrum, Diving Stones (nawiasem mówiąc, gra w Rolling Stones).

Jessie z Nicos Diving sprawiła, że ​​miejsca te brzmiały niezwykle zachęcająco, opowiadając o płaszczkach, łukach, ścianach i spadkach, które zaostrzyły apetyt. Ale, niestety, myślę, że chodzi o życie nocne w Benidormie, prawda?

Tak więc, gdy tylko zapadła noc, z pomocą przewodnika nurkowego Diving Stone, Gosi i RIB-a, udaliśmy się na wyspę Benidorm.

Jednym z dość ważnych składników nocnego nurkowania przy księżycu jest oczywiście Księżyc.

Niestety tej nocy Księżyc miał inne zdanie i przez większą część naszego zanurzenia ukrył się za chmurą. Okazało się jednak, że nie była to wielka strata.

Po przypadkowym uderzeniu się w oko, ciągnąc za moje kombinezon (Nie sądzę, żeby ktokolwiek widział) i na tle żółtego, świecącego odcienia Benidormu, założyliśmy nasz sprzęt i wskoczyliśmy do wody w stylu RIB.

ŁÓDŹ była pełna, a my wszyscy podążaliśmy za Gosią. Myślałem, że to może wywołać chaos, ale udało nam się rozproszyć i znaleźć własną przestrzeń.

Morscy łowcy ożyli i w ciągu pierwszych kilku minut powitało nas kilka ośmiornic.

0118 hol Valencia Calpe, przeprawa
Przepłynięcie w pobliżu Calpe.

Para małych węgorzy kongerów wyrywała ryby z rafy, a duża, samotna i zrzędliwie wyglądająca barakuda wywołała u mnie mimowolny krzyk, gdy niespodziewanie pojawiła się kilka centymetrów od mojego lewego oka (Gosia mnie usłyszała).

Dopiero w ostatnich latach naprawdę zaczęło mi się podobać nocne nurkowanie – myślę, że nasze upodobania zmieniają się wraz z wiekiem. To nurkowanie, choć nie było przepełnione rozrywką, było interesujące i dostarczyło kilku prawdziwych atrakcji, w tym szaleństwa karmienia kongerów na szczycie.

Na miejscu żyje kilka gatunków skorpionów morskich, które wspaniale można było zobaczyć obok wielkiego kraba pustelnika i homara pospolitego.

Nurkowanie w Hiszpanii nie jest mi obce, ale z mojego doświadczenia wynika, że ​​wielu Brytyjczykom tak.

Tylko dwa lub trzy razy wcześniej widziałem brytyjskich nurków na hiszpańskiej łodzi i jak dotąd podczas tej podróży żadnego nie spotkałem.

Mając za sobą zgiełk Benidormu i nieco zmieniony widok na to miejsce, pojechałem dalej w stronę miasta Calpe, jeszcze dalej na północ.

Nad tym pasem wybrzeża dominuje wielka bryła skały, nazywana Penon de Ifach. To piękna bestia – sięgająca 332 m wysokości i uznana za „park przyrody”, który choć zapewnia pewną ochronę, nie obejmuje tego, co znajduje się pod wodą – i było to widać.

NURKOWANIE I NURKOWANIE w CALPE Centrum nurkowe zabrało mnie swoją łodzią na obejrzenie i zostałem połączony z holenderskim przewodnikiem Robertem.

Częścią przygody jest dla mnie zawsze wyprawa na miejsce nurkowe i to miejsce nie jest wyjątkiem – skała Penon de Ifach jest powodem, aby nurkować tam na własny użytek.

Miało to być moje ostatnie i najpłytsze nurkowanie w tym tygodniu w miejscu zwanym Los Arcos (zgadliście, Arches).

Robert poprowadził mnie przez serię ładnych małych przepraw w spokojnym tempie, a światło krwawiło pięknymi odłamkami w każdym z punktów wyjścia.

Rosło tam więcej trawy morskiej typu Tabarca, ale kontrast w zakresie życia ryb był natychmiast widoczny. Pojawiła się jedna lub dwie ośmiornice, ale tylko garść ryb.

Przez cały czas pozostawaliśmy na poziomie około 10 m, poruszając się płytiej, aby przeskoczyć niektóre kolosalne głazy, jeśli nie mogliśmy się między nimi przecisnąć.

Na powierzchni, po godzinie przyjemnego nurkowania, Robert powiedział mi, że według niego łowiectwo podwodne odcisnęło swoje piętno na tym obszarze, co jest przyczyną braku homarów i tym podobnych.

To spektakularne miejsce, zarówno nad, jak i pod wodą, ale głębsze nurkowanie tutaj zapewniłoby więcej do oglądania z poziomu ryb.

HISZPANIA NIGDY NIE PRZESTAJE aby mnie zaskoczyć jako miejsce do nurkowania. Jest cudownie różnorodny, a ludzie zaangażowani w ten sport i związaną z nim ochronę przyrody są niezwykle pasjonatami.

Nurków nie brakuje, a fakt, że dzieli nas zaledwie dwie godziny drogi od Wielkiej Brytanii tanimi liniami lotniczymi, sprawia, że ​​Wspólnota Walencji zapewnia wspaniałe i łatwo dostępne nurkowanie.

PLIK FAKTÓW

DOJAZD TAM> Will poleciał z Londynu Gatwick do Alicante linią easyJet.

NURKOWANIE I ZAKWATEROWANIE> Santa Pola / Wyspa Tabarca – Hotel Patilla, hotelpatilla.com, Anthias Diving, anthias.es. Vila Joiosa / Bou Ferrer – Hotel Censal, hotelcensal.com, Ali-Sub, ali-sub.com. Benidorm / Wyspa Benidorm – Hotel Agir, hotelagir.com, Nikos, nicosbenidorm.com i kamienie do nurkowania, divestones.com. Calpe – Cookbook Hotel (wspaniały, zwłaszcza jedzenie, zauważa Will) thecookbookhotel.com, Nurkowanie i nurkowanie, divedivecompany.com

ZAKWATEROWANIE> Bougainvillea Beach Resort znajduje się blisko centrum nurkowego, na plaży w pobliżu Oistins i St Lawrence Gap, bougainvillearesort.com

KIEDY IŚĆ> Lata

PIENIĄDZE> Euro

CENY> Loty Easyjet w obie strony już od około 90 GBP. Dive & Dive kosztuje 220 euro za pakiet 10 nurkowań. Nurkowanie w Bou Ferrer kosztuje 70 euro (połowa idzie na projekt).

Informacje dla gości> pl.comunitatvalenciana.com

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x