Reakcja somatyczna Morza Czerwonego: zanurzenie się w Somabay

Powrót do wody – na tym etapie chcesz mieć pewność, że z Twoim sprzętem wszystko jest w porządku.
Powrót do wody – na tym etapie chcesz mieć pewność, że z Twoim sprzętem wszystko jest w porządku.

Dzięki dostępowi do słynnego na całym świecie wraku statku, kwitnącej rafy domowej i wszelkiego rodzaju podwodnych przyjemności między nimi, Somabay zapewnia stymulującą bazę do nurkowania w Morzu Czerwonym, jak odkrywa STEVE WEINMAN. Rzeczywiście, przez całą drogę świeci słońce i tęczowe korale – oczywiście z wyjątkiem tego wraku.

Przez lata, które przybyłem spodziewać się, że relacje z nurkowania w Salem Express będą poprzedzone wewnętrznymi kłótniami pisarza na temat etyki nurkowania na tak kontrowersyjnym wraku, po których często nastąpią refleksje na temat „upiorności” miejsca nurkowania. Miałem nadzieję podejść do tego inaczej.

Przecież nie był to pierwszy raz, kiedy nurkowałem na wraku, na którym stosunkowo niedawno doszło do zgonów. Postanowiłem traktować Salem Express neutralnie, jak każdy inny wrak, unikać poszukiwania duszy i skoncentrować się na jego cechach fizycznych.

Easy to say, of course. Settling at 30m in the first moments to photograph Orca Dive Club senior instruktor Mohammed beside one of the propellers, it certainly is like being on any other big wreck.
Potem odwracasz się i znajdujesz na rufie przechylonego pokładu na prawą burtę, a przed tobą uderza widok – pole gruzu z płyt kadłuba, przerywane otwieranymi skrzyniami i meblami pokładowymi, z dwiema bezsilnie podpartymi łodziami ratunkowymi pod kątem w stosunku do pokładu. To jak scenografia katastrofy.

Potem jesteś daleko, zbyt zajęty, by się zastanawiać, zatrzymujesz się, by przyjrzeć się szczegółom, poruszasz się stopniowo wyżej w wodzie z pokładem po lewej stronie, z podwójnymi kominami i żurawikami skierowanymi w twoją stronę, powoli pokonując 115-metrowy odcinek nienaruszonego brzegu Morza Czerwonego… na, wycofującym się statku pasażerskim.

WOKÓŁ DZIKA zauważasz szkody spowodowane uderzeniem statku o rafę o północy, które musiało spowodować rozwarcie obrotowego wizjera i spowodować nagły napływ wody, który przytłoczył wszystkich ludzi poniżej.

Znowu wyruszasz na słoneczną stronę dziobu, gdzie można prześledzić zarys zamkniętego wizjera. Poruszasz się wzdłuż szyny w stronę półkolistego mostu i dalej. Na lewym kominie widać chorobliwie stosowne insygnia w kształcie litery S, należące do Kompanii Samatour. Choć odlany w formie reliefu, coraz trudniej go dostrzec wśród koralowców, których na statku jest mnóstwo, ale nie na tyle, aby zasłonić jego kontury.

Salem Express zatonął podczas wichury w pobliżu Safagi 25 lat temu. Oficjalne raporty mówią, że zginęło 470 osób, ale istnieją doniesienia o wydobyciu znacznie większej liczby ciał, zanim gdy prace stały się zbyt niebezpieczne, wszelkie pozostałości na poziomie dna morskiego zamknięto.

Był to spory statek, z 430 kabinami, mieszczący 142 pojazdy i 1200 osób, ale twierdzi się, że nawet wtedy był przepełniony i pełen pielgrzymów powracających do Egiptu z Mekki w Arabii Saudyjskiej.

Jakakolwiek była prawda, tylko 180 przeżyło.

„Ponieważ pasażerowie przybyli grupami ze wszystkich części Egiptu, była to pod każdym względem tragedia narodowa” – mówi później Mohammed. Niektórzy egipscy nurkowie nadal nie odwiedzają tego miejsca, ale ten bardzo erudycyjny człowiek uważa, że ​​ważne jest, aby nie zapomnieć o tragedii.

Salem Express zatonął mniej więcej w czasie, gdy zacząłem nurkować, ale dla mnie to wydarzenie wciąż jest stosunkowo niedawne.

Wracamy na górny pokład rufowy i zanurzamy się w pozbawionym szkła oknie, by podążać zejściówką z powrotem w stronę dziobu, mijając stołówkę ze stałymi stołami i ladą z poręczą na tace i wielokolorowymi kafelkami podłogowymi. Wszyscy płynęliśmy promami i nawet patrząc z boku, ta scena wydaje się dziwnie przyziemna. Wychodzimy w pobliżu początku kabin.

Zostało mnóstwo czasu na odpoczynek i ponowne zbadanie górnego pokładu rufowego z jego oknami i iluminatorami oraz tajemniczymi widokami w głębi statku.

Oderwany od swojej ponurej historii Salem Express jest rzeczywiście wspaniałym nurkowaniem, ale myliłem się – trudno oderwać się od emocji, a wycieczka po nim powinna być zbawiennym doświadczeniem dla każdego nurka.

Nawet przeglądając później zdjęcia, stwierdziłem, że wspomnienie nurkowania nie daje mi spokoju. Jeśli jesteś nurkiem, takie tragedie nigdy nie pozostaną poza zasięgiem wzroku i umysłu.

Niedaleko nas czeka kolejne nurkowanie, w moim zdaniem spektakularnie pięknym i niedocenianym ogrodzie koralowym zwanym Sha'ab Shir, gdzie licznie przybywają ryby, aby żerować, a formacje koralowców twardych po prostu nie ustają i NA.

Miejsce to jest w drodze powrotnej na północ dla naszej łodzi nurkowej Lady Cristina, która następnie kieruje się do przystani w Somabay.

Właśnie poznaliśmy dwa przekonujące powody, dla których warto nurkować w tym zacisznym kompleksie wypoczynkowym.

KIEDY PIERWSZY Usłyszałem tę nazwę Wiele lat temu skojarzenie słowne przywołało egipską lokalizację o cechach przypominających sen w Soma Bay. W końcu Soma była wyimaginowanym narkotykiem przyjemności z powieści Huxleya „Nowy wspaniały świat” i narkotycznym ziołem kojarzonym niegdyś z hinduskimi rytuałami – krótko mówiąc, Soma Bay brzmiała na uszczęśliwioną.

I z pewnością może okazać się uzależniające, szczególnie dla podróżujących nurków. Ale nieważne marzyć – soma to także greckie słowo oznaczające ciało, więc zajmijmy się ćwiczeniami fizycznymi.

Ośrodek powinniśmy teraz nazwać Somabay (chwyt marketingowy, który nie został jeszcze powszechnie zastosowany wśród kurortów tworzących kompleks, ale pozwala odróżnić tę koncepcję od samej zatoki).

Nie byłem przygotowany na ogromne rozmiary Somabay, ale znajdujące się w nim pięć (wkrótce siedem) hoteli i obiektów rekreacyjnych zajmuje prawie cztery mile kwadratowe odosobnionej egipskiej nieruchomości.

Otoczony z trzech stron Morzem Czerwonym, ten róg lądu, do którego prowadzi jedna prywatna droga z punktami kontroli bezpieczeństwa, sprawia wrażenie prawdziwej enklawy.

Jednak to tylko pół godziny jazdy na południe od lotniska w Hurghadzie, wzdłuż cichej nadmorskiej drogi do Safagi.
Wielu nurków zatrzymuje się w popularnym Breakers Diving & Surfing Lodge, gdzie znajduje się centrum nurkowe Orca, a kiedy przyjechałem na początku listopada, hotel był w 100% zapełniony, ale było OK, ponieważ zatrzymałem się w pobliskim hotelu Sheraton.

Właściwie z mojego luksusowego apartamentu executive na obrzeżach Sheratona mogłem w ciągu kilku minut przejść się do Orca.

Sheraton był znacznie mniej zajęty niż Breakers i być może był przeznaczony dla starszej, nieco bardziej statecznej klienteli (to ja). Wszystkie pięć obiektów Somabay ma swoją własną, odrębną tożsamość, a miłośnicy sportów wodnych wspomaganych wiatrem, golfa (pole zaprojektowane przez Gary'ego Playera) lub zabiegów spa (jedno z największych ośrodków talaso w okolicy, w ośrodku golfowym Westin) mogą rozkoszować się do głębi serca ' treść.

Mogą z łatwością odwiedzić atrakcje turystyczne Nilu, takie jak Luksor, również podczas jednodniowych wycieczek.

Tak naprawdę projekt Sheratona nawiązuje do historycznej świątyni w Karnaku (kto wiedział, że starożytni Egipcjanie mieli siłownie i bary przy basenie?), więc wszędzie są filary i sfinksy. Całość wygląda bardzo efektownie, szczególnie oświetlona nocą.

Hotel jest tak wyrafinowany, jak można się spodziewać, z bardzo dobrą kuchnią w formie bufetu, miłą i sprawną obsługą oraz dobrze wyposażonymi, przestronnymi pokojami. Ten i Breakers to najtańsze hotele Somabay, choć oba mają ocenę 5*.

Jednak tym, co szczególnie podobało mi się w Somabay, był Orca Dive Club. O najlepszych restauracjach zawsze mówi się, że od wejścia panuje wokół nich szum, trudny do zdefiniowania szmer zadowolenia ze strony klientów. Wydawało się, że Orca tętni życiem niezależnie od pory dnia, a „klub” to właściwe słowo.

Hundreds of divers going about their chosen pursuits, from hitching a lift on a buggy to the end of the long pier to dive the house-reef, to setting out for a rebreather trening session, or just off-gassing around the bar.

Zawsze wydawało się, że jest to duże, szczęśliwe centrum, a wesoły personel kręci talerzami, odpowiednio łącząc przekomarzanie się i wiedzę. Ciężko pracują, ale sprawiają, że proces wydaje się zrelaksowany. Chcesz założyć własne centrum nurkowe? Poświęć trochę czasu na obserwację, jak zespoły takie jak Orca robią to jako pierwsze.

Wielu nurków tutaj to obecnie Niemcy lub Holendrzy, co mi odpowiada, ponieważ zazwyczaj stanowią świetne towarzystwo.

W MÓJ PIERWSZY DZIEŃ Zrobiłem dwa nurkowania na rafie domowej, rano kierując się na północ od molo i późnym popołudniem na południe, aby cieszyć się słabnącym światłem. Jeśli masz z góry przyjęte pomysły na temat raf domowych, zostaw je pod drzwiami w Somabay.

Niezależnie od tego, dokąd pójdziesz, ta rozległa rafa jest radosną procesją zdrowych, pastelowych formacji twardych koralowców, które zapewnią Ci radosne zajęcie od początku do końca. To Morze Czerwone, więc zazwyczaj zamieszkuje je pełna życia grupa anthias, pary sztandarowych i motylkowatych, dziewczęta i anemonefish, jaskrawoczerwona wiewiórka, powściągliwa rogatnica picasso, krewetki candystripe i kolorowe małże, a także okazjonalnie murena lub skorpion różowy. A przynajmniej taki był ten dzień.

Wydawało się, że moi przewodnicy z Orki cieszą się z nurkowań tak samo jak ja.

This is a manor-house reef, a feast for the eyes, and not to be confused with poor-house reefs, the battered shallow trening areas found in front of some overseas dive-centres.

Jeśli zatrzymujesz się w Somabay, możesz tu nurkować, kiedy tylko masz na to ochotę, od 6:11 do XNUMX:XNUMX. Jest to także wspaniały obiekt dla każdego nurka w Twojej grupie.

NIEZAPOMNIANY nurkowania na rafie domowej i dzień spędzony w Salem Express/Sha'ab Shir były wstępem i zakończeniem mojego tygodnia w Somabay – w kanapce było też smaczne mięso.

Przeważnie składało się to z nurkowań na popularnej Panorama Reef, oddalonej o godzinę jazdy łodzią Lady Cristina lub Orca 2, wygodnymi łodziami wodnymi, którymi Orca dysponuje.

Panorama to największa rafa w Safadze, wystarczająco duża, aby zasłużyć na kilka nurkowań podczas każdej wizyty. Oferuje widoki tak spektakularne, jak sugeruje jego nazwa, z rozległymi połaciami płaskowyżu i stromymi ścianami opadającymi do około 80 m, często ze zdrowym prądem z północy, umożliwiającym ożywione nurkowanie w dryfie.

Nasze pierwsze nurkowanie było łagodne i zaprowadziło nas na południowy wschód, do miejsca, gdzie zacumowała łódź. Okrążyliśmy samotnego marynarza, który stał na rogu w odległości około 30 m i okazało się, że zawiera jednego z tych pięknych, małych, długonosych jastrzębiowatych.

Teren wyznaczały imponujące filary z twardego koralu – gigantyczna czarna murena stała pionowo niczym sam filar, a wśród postaci czekających na naszej trasie płaszczki, wargacz napoleoński i wiele kolonii ukwiałów.

That afternoon, Mohammed and I passed on the west-side drift and went straight to where the drifting divers would end up, on coral slopes packed with -subjects such as anemonefish, lionfish and rose corals, and where a friendly turtle joined us for a while.

Jednak podczas naszej następnej podróży do Panoramy kilka dni później odbyliśmy dryf po obiedzie – tylko tym razem z pomocą DPV.

These Bonex five-speed scooters are expensive models, and I could see why. Used by Orca for trening courses, they were a far cry from the clunky DPV I had last used, in a vis-free British lake.

Prawdę mówiąc, opanowanie Bonexa podczas porannego nurkowania zajęło mi trochę czasu i cała wina leżała po mojej stronie, ponieważ próba żonglowania hulajnogą i aparatem okazała się naprawdę złym pomysłem. Ale kiedy już zrozumiałem prosty sposób nie zginania prawej ręki (duh), zacząłem się zastanawiać, jak radziłem sobie przez tak długi czas bez podpory.

Po południu cała grupa została zrzucona wzdłuż zachodniej ściany, ale podczas gdy pozostali ruszyli swoją dryfem na południe, Mohammed i ja ruszyliśmy na północ na wysokości około 25 m, a mocne hulajnogi ułatwiały jazdę pod prąd, nawet na niższych biegach .

Przy ciśnieniu mniej więcej 100 barów zawróciliśmy, zpłynęliśmy trochę płytiej i mogliśmy cieszyć się dobrodziejstwami natury w postaci prądu, ale przy wsparciu mocy, zatrzymując się tylko po to, by delektować się widokiem niezwykle kolorowego szczytu otoczonego rybami.

Następnie silniki podkręciły się do czterech, po raz kolejny cieszyliśmy się widokami i dobrą widocznością, wyprzedzając maruderów i docierając z powrotem pod łódź, mając mnóstwo czasu do stracenia, aby cieszyć się nieuniknionymi zawodami na bubble ringu. Panorama to spektakularny plac zabaw.

W środku tygodnia odbyło się jeszcze jedno wspaniałe doświadczenie nurkowe, wystarczająco blisko domu, aby mogło je przeprowadzić mała grupa z RIB-a. Pierwsze nurkowanie odbyło się w Ras Abu Soma, niedaleko południowego krańca rafy domowej, i rozpoczęło się w głębokiej wnęce wypełnionej po brzegi rybami szklanymi.

Podążając za zboczem natknęliśmy się na żółwia, który – na wyświetlaczu kamery – wydawał mi się być na kursie kolizyjnym, ale przeleciał tuż pode mną.

Mohammed rozłożył szeroko ramiona, aby pokazać ogromne rozmiary koralowca stołowego acropora, a ja cieszyłem się widokiem dziesiątek sztandarowców tańczących w szyku po piasku, a także leniwych płaszczek niebiesko-cętkowanych i niezliczonych ukwiałów.

ALE TO BYŁO DRUGIE NURKOWANIE w Tubya Arbaa, w którym znalazłem się w swoim żywiole – siedmiu filarach niekoniecznie mądrości, ale z pewnością pełnego tętniącego życiem życia.

Twarde koralowce, miękkie koralowce oraz chmury basslets i anthias zdobiły grube szczyty, które stanowiły tło dla rojącego się szeregu lwów, motyli, jeżozwierzy, wiewiórek i innych ryb nazwanych na cześć zwierząt lądowych, wielkich zamaskowanych aniołów cesarskich w parach i wielu innych.

Byłem rozdarty między kolorowymi pokusami szerokokątnymi a wpatrywaniem się z bliska w tęczowe powierzchnie, bo to też dawało ogromną satysfakcję – iglica pasiasta trącająca robaka choinkowego, siedzący pstrąg koralowy i piegowaty jastrząb podejrzliwie podążały za moimi ruchami, zastanawiając się, czy albo nie rzucić, nawet trochę żabnicy cętkowanej, niestety posadzonej w niewłaściwy sposób, dla moich samolubnych celów.

Siedemdziesiąt minut zabawy i nie głębiej niż 13 m, szczęśliwie przemykaliśmy pomiędzy większymi i mniejszymi szczytami – od filaru do słupa.

Jeśli sprawiłem wrażenie, że nurkowanie na Somabay to wielka przyjemność, to taki był mój zamiar.

Wybierz pierwszorzędne centrum nurkowe, dodaj doskonałe zakwaterowanie i dobre towarzystwo, a także dobrze połącz się z wieloma tętniącymi życiem miejscami nurkowymi i co masz? Chęć zrobienia tego od nowa.

PLIK FAKTÓW

DOJAZD DO: Easyjet leci z Gatwick do Hurghady oraz półgodzinny transfer do Somabay.

NURKOWANIE I ZAKWATEROWANIE: Ośrodek Sheraton Soma Bay, Klub nurkowy Orca

KIEDY IŚĆ: W każdej chwili.

WALUTA: Funt egipski

CENY: Until the end of April (ex Easter week) Sheraton Somabay offers a dive & stay package of seven nights’ half-board for two sharing, with three days’ boat-diving for one for 1018 euros (add 178 euros for another diver), or with six house-reef dives for one for 976 euros (add 136 euros for another diver). Bookings Online. Loty w obie strony od 210 GBP.

INFORMACJE DLA GOŚCI: Strona internetowa SOMABAY, Witryna internetowa poświęcona podróżom po Egipcie

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x