Pakiet niespodzianka na kontynencie

GRECJA NURK

Pakiet niespodzianka na kontynencie

Nie musisz przebywać na greckiej wyspie, aby cieszyć się greckim nurkowaniem ze wszystkimi dodatkami, a „najpilniej strzeżona tajemnica” Epidavros oferuje własny argument za bazą na kontynencie. Raportuje STEVE WEINMAN

0918 epidauros 1

Nabrzeże w Epidauros. Wstawka powyżej od lewej: Malowany grzebień; pozostałości zbiornika magazynowego i nawierzchni w Zatopionym Mieście.

IT’S EXCITING TO VISIT starożytne ruiny i puść wodze fantazji. Im mniej wiesz o danej witrynie, tym bardziej szalone są Twoje wyobrażenia. Niezależnie od tego, czy są to Pompeje, Kartagina czy Stonehenge, łatwo jest zatracić się w tajemnicy historii – jednak nic nie równa się zobaczeniu pozostałości przeszłości pod warstwą morskiej wody.

Nazwij to Atlantis Factor, ale w jakiś sposób to doświadczenie wydaje się bardziej ekskluzywne. Wiele lat temu prowadzono mnie z wielką ceremonią do nurkowania w miejscu niedaleko greckiej wyspy Kalymnos, zwanym Zaginionym Miastem Potha, o którym mówi się, że przez 1500 lat pozostawało niewidoczne dla wszystkich oprócz kilku archeologów. Było fajnie, ale moim niewprawnym oczom niewiele przypominało miasto.

But now here I am drifting excitedly over a network of finely paved roadways and walls, interspersed with a clearly defined well (full of water!) and the remains of massive embedded globes, all broken at the top. In ancient days these were called dolia, earthenware vessels far bigger than amphorae and used for bulk storage of wine, oil or wheat.

It’s exciting in a way that exclusive Potha was not, and yet I must come clean, because the sunlight dappling what’s left of a 2nd-century BC Roman settlement in Greece indicates the truth – these remains lie no deeper than a couple of metres, and I am merely snorkelling over the top to take in the view.

Przyzwyczailiśmy się, że Grecja kojarzy się z zazdrosną ochroną jej bogactwa historycznych pozostałości podwodnych, a jednak to miejsce, znane jako Zatopione Miasto, może swobodnie zwiedzać każdy, kto ma na to ochotę.

Mówiono o zamknięciu go w gigantycznej szklanej klatce, ale wszyscy wiedzą, że to nigdy nie nastąpi. Grecja ma tak wiele do zachowania, ale tak mało środków na to zadanie, więc rządzi pragmatyzm.

Ukazał się w DIVER we wrześniu 2018

I’M STAYING IN THE TOWN Epidauros w Grecji kontynentalnej, dwie godziny jazdy samochodem na południowy zachód od Aten i po drugiej stronie Zatoki Sarońskiej, łatwo dostępny z Wielkiej Brytanii.

Zdaję sobie sprawę, że Grecja prawdopodobnie ma więcej „najpilniej strzeżonych tajemnic” niż większość miejsc, ale Epidauros jest jednym z nich i jest wyjątkowy.

If my archaeological snorkel was a shallow experience for a scuba-diver, many other experiences offered by the town’s only dive-centre Epidive are on the deeper side of the recreational spectrum – not necessarily because they have to be but because Epidive likes it that way.

W ciągu tygodnia będziemy nurkować pomiędzy 40-metrowymi nurkowaniami, aby odwiedzić nowoczesny wrak lub inny z pojedynczą amforą (której nie uda mi się zobaczyć, jak wyjaśnię) oraz niezwykłą jaskinię z niezwykłymi mieszkańcami, która byłaby warta podróż sama.

Miejsca do nurkowania są rozproszone wzdłuż wybrzeża lub w pobliżu pobliskich wysp Kyra, Agistri, Egina na wschodzie i wulkanicznego półwyspu Methana na południu.

I often get a good feeling about places before I visit them – in this case I wasn’t sure at first, but by the end of the week I was already planning in my head a return non-working visit to Epidavros.

Epidive jest prowadzone od kilku lat przez Yvesa le Jannou, znakomitego francuskiego nurka, który mówi mi, że nurkuje od ósmego roku życia (co oznacza około pół wieku doświadczenia).

Yves chce, aby jego goście dobrze się bawili zarówno na łodzi, jak i pod wodą, i z tego, co widzę, im się to udaje.

Yves zatrudnia prawie wyłącznie żeński zespół, w którym zmieniają się młodzi stażyści, niektórzy uczą się nurkowania w ramach doświadczenia, a niektórzy na stałe.

Miał także dwóch brytyjskich asystentów instruktorów, Jamesa i Vicky Martinów, którzy nie tylko stanowili doskonałe towarzystwo podczas nurkowań, na łodzi i na suchym lądzie, ale także ciężko pracowali, aby wprowadzić plany Yvesa w życie.

Powiedziałbym, że czasami pojawiało się pewne „twórcze napięcie” pomiędzy Yvesem, który pracuje niestrudzenie od świtu do późnych godzin wieczornych, ale ma tendencję do komunikowania swoich planów za pomocą telepatii, a jego załogą, która w rezultacie stała się dobra domyślający się.

Mimo wszystko wydawał się to satysfakcjonujący związek (chociaż później usłyszałem, że James i Vicky się rozstali).

Kalymnos dał mi po raz pierwszy smak nurkowania na greckich wyspach, a moja wyprawa do Epidauros nastąpiła niedługo po moim pierwszym doświadczeniu na kontynencie w pobliżu Aten (In The Lap of The Sea Gods, styczeń 2017).

Podobały mi się te i inne wycieczki, w dużej mierze dlatego, że greckie nurkowanie staje się częścią spójnego pakietu, który obejmuje spektakularne krajobrazy i starożytne ruiny, obfite jedzenie i napoje, kulturę i hojność tubylców.

To ostatnie naprawdę widać w Epidauros, które, jak się wydaje, z ust do ust osiągnęło pewien status, a mimo to, jak powiedziało mi kilka osób, koszty życia mogą być o połowę niższe niż na modnych wyspach.

Pomimo problemów gospodarczych kraju, jest to miejsce, w którym nalegają, aby dostarczyć obfite przystawki, sałatki i słodycze, nawet jeśli poprosisz tylko o danie główne, a ledwo zauważysz różnicę na rachunku. Jeśli taka gościnność sprawia przyjemność, jestem wdzięczny, że jestem jej odbiorcą.

Centrum Epidive znajduje się blisko molo i tuż obok komfortowego Hotelu Posidon, w którym się zatrzymałem. Dobrze jest móc wyjść na śniadanie na front i obserwować, jak wszyscy ciężko pracują nad przygotowaniem sprzętu i łódek – nie ma to jak patrzeć, jak inni pracują. Wypływamy o cywilizowanej godzinie 9.30 lub 10.

0918 rozgwiazda epidauros
James zapala rozgwiazdę.

Głębokie nurkowanie w amforach, o którym wspomniałem, było zdecydowanie dziwne. Przez lata widziałem sporo amfor i nie zrobiłbym nic, co w mojej mocy, aby zobaczyć choć jedną, niezależnie od tego, jak piękna była gąbka, która, jak mi powiedziano, ją zdobiła.

W tym przypadku zeszliśmy na głębokość około 38 m i przegrupowywaliśmy się, gdy okazało się, że bardzo doświadczony nurek-gość, który zdecydował się wypróbować suchy skafander po raz pierwszy na poważnie, źle zrozumiał jego instrukcje i nie włożył żadnych ciężarków do kieszeni kamizelki.

W obawie przed jakąkolwiek próbą wynurzenia się z jego strony w tak delikatnym stanie, wysłano po ciężarki, odpowiednio je wysłano i dopasowano, podczas gdy inni nurkowie dbali o to, aby gość nie wpadł w mimowolną balistykę.

Zanim wszystko się wyjaśniło, ja już miałem przejść na tryb deco i stwierdziłem, że nie warto tu zostać, więc podniosłem kciuki.

Nie było śladu amfory, więc wystrzeliłem kilka zdjęć czegoś, co wyglądało na porzucony głowonog pośród wyrzuconych muszli.

Dopiero później Vicky powiedziała mi, że widziała właściciela witryny, an ośmiornica „prawie tak duży jak ja”, starając się ukryć pod swymi szczątkami, gdy się zbliżam.

Nie trzeba było się spieszyć – nie uchwyciłem na karcie pamięci nawet wystającej macki.

TO BYŁO NURKOWANIE DO ZAPOMNIENIA, choć oczywiście mam obowiązek rejestrować wszelkie nietypowe przeżycia dla czytelników DIVER.

Pierwsze nurkowanie odbyło się na tej samej głębokości 40 m, z Jamesem i Vicky, wyruszeniem po piasku z miejsca cumowania i skierowaniem się w dół na stromą ścianę.

The fish down on the wall were isolated examples of the main species you get used to seeing in these waters – the very colourful ornate and rainbow wrasse, handsome painted combers amid the swarming black Mediterranean chromis.

Gąbki były tak obfite i kolorowe w szkarłacie i złocie, jak mi obiecano, tu i ówdzie widać było ogniste robaki lub rozgwiazdy, a po wejściu na górę przyjemnie było zbadać różne wąwozy na szczycie ściany.

W Labiryncie Zeusa w odległości 25 m znajdowało się kilka ładnych małych przesmyków z basenami księżycowymi, a z piasku wyłaniały się małe płaszczki, gdy przeszkadzał im przelot nurka.

At the multi-level site called Aquarium, I struggled on my first foray to focus even on inhabitants as big as moray eels, thanks to a baffling and infuriating fogging problem with my trusty old Bigeye mask.

Po chwili podszedłem, zamieniłem go i zszedłem prosto na dół, aby samotnie w cieniu łodzi udać się na kolejną wspinaczkę do Akwarium. Świetnie się bawiłem, robiąc portrety ryb w tym dobrze nazwanym miejscu – skalista topografia wzbudza zainteresowanie i choć ryby mogły być małe, było ich mnóstwo i kolorowo, z wargaczami, grzebieniem i jelonkami, ale było też sporo srebrzystych leszczy.

Zauważyłem także kilka maleńkich Flabellina affinis, kolczastych, fioletowo zabarwionych ślimaków nagoskrzelnych, pospolitych w niektórych częściach Morza Śródziemnego.

Epidive does a lot of try-dives for visitors. I missed the one it did during my stay for the town’s kids, which sounded like a cat-herding exercise, but did join in the fun when a boatload of mainly American students on a yoga-retreat wakacje in Epidavros opted for a day of activity. Most of them were going beach-cleaning, but half a dozen wanted to try diving too. This they did from one of the boats in a shallow, sheltered bay.

Zamiast niezręcznego wejścia na łódź, zestawy zostały dopasowane do pływaków w wodzie – dobry układ, a uczniowie wydawali się zrelaksowani.

Tylko jeden z nowych nurków po krótkim zanurzeniu zdecydował, że sprzątanie plaży będzie lepszą rozrywką, ale pozostali wyraźnie tętnili życiem.

Jolisa, studentka nauk o środowisku, nurkowała już wcześniej – sześć razy w zimnym jeziorze w Pensylwanii – więc mogła dołączyć do Yvesa i mnie podczas szybkiego czyszczenia pod wodą w nieco głębszych wodach, nad łąkami porośniętymi trawą morską.

Niestrudzenie kręciła się po okolicy, zbierając więcej wyrzuconych przedmiotów, niż mieściła się w torbie Yvesa, jakby zarabiała na tym życie.

Later we joined in cleaning a tiny beach often used for barbecues and picnics. It looked fairly innocent of litter as we swam towards it, but very different at close quarters.

The shock came as I realised that even with many Worki filled, mainly with plastic bottles, we had merely scratched the surface. But the enthusiasm for the clean-ups under a blazing sun was good to see.

OSTATNI DZIEŃ NURKOWANIA był taki, który utkwił mi w pamięci. Aventis III był 85-metrowym statkiem towarowym. Miał 27 lat, kiedy wczesnym rankiem listopadowej nocy w 2004 roku uderzył w skały w pobliżu małej wyspy na zachód od Agistry, około 15 mil od Epidauros.

Pogoda dopisała, a noc była pogodna. Mówi się, że kapitana rozpraszała wówczas kobieta w jego kabinie.

0918 szyny epidauros
Wzdłuż szyn wraku Aventis III.

Statek leży maksymalnie na lewej burcie na wysokości 18 m, a ten odcinek jest dobrze widoczny z łodzi nurkowej przez krystaliczne wody. Rufa znajduje się w cieniu krótszym niż 50 m, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Szliśmy przez prawą burtę kadłuba, przez mostek i w dół, w kierunku dna morskiego, gdzie wylądowały różne elementy pokładu, po czym spokojnie przepłynęliśmy z powrotem po pokładach. Na nienaruszonym wraku było co zwiedzać, po czym spędziliśmy czas na odgazowywaniu na skałach. To zatonięcie było dobrodziejstwem dla nurków.

Później udaliśmy się na północ od Epidauros – Yves nie podaje dokładnej lokalizacji swojej „jaskini minotaurów” i nie bez powodu. Zacumowaliśmy blisko wejścia, długą szczeliną na głębokości około 5 m w stronę podstawy muru.

Pre-warned, I had added a shortie to my 3mm kombinezon i kaptur też. Cieszyłem się z ostrożności, gdy podążałem za Yvesem przez szczelinę do wypaczającej umysł termokliny.

Po drugiej stronie tej bariery dla cieczy ciepła słona woda została wymieniona na szok chłodniejszej wody o temperaturze około 14°C.

W atmosferze ekscytacji przebywaniem w rozległej jaskini, która teraz się pojawiła, szybko zapomniano o wszelkich dreszczach. Światła naszej czteroosobowej grupy oświetliły ogród rzeźb ze starożytnych stalagmitów wśród szarych płyt i głazów, a cienie goniły po ścianach. To zmyliło oko; Miałem nadzieję zobaczyć szybko poruszające się rzeczy, ale nie cienie.

THEN YVES’ LIGHT wyłapał je, nie cienie, ale przypominające widma – duże foki, dwie z nich, latające wzdłuż ścian bardzo szybko, od nosa do ogona. Komnata była zbyt duża, aby mój aparat mógł uchwycić coś więcej niż tylko cień. Jechaliśmy dalej, równolegle do morza i dopiero teraz mogłem dostrzec wąskie niebieskie okna daleko po mojej lewej stronie.

We passed through a small thermocline and into a further chamber. There was a large moonpool in here, but as we rose into it Yves indicated that it would be a bad idea to remove our regs. The space held an unhealthy measure of seal-gas.

Po powrocie do pierwszej komory ponownie zobaczyliśmy latające foki. I znowu, jadąc tą samą drogą co my, ale wyprzedzając naszą powolną procesję – tyle że tym razem były tam trzy widmowe kształty, jeden trochę mniejszy od pozostałych.

Zaskoczyło to nawet Yvesa, który spodziewał się znaleźć nie więcej niż dwa. Okazało się, że są parą z dużym dzieckiem.

To też nie były zwykłe foki. Mniszki śródziemnomorskie wyróżniają się tym, że nie mają uszu i zaliczają się do najbardziej zagrożonych ssaków morskich na świecie. Szacuje się, że pozostało ich nie więcej niż 600.

Kiedyś w jaskini na Maderze samotna foka mniszka zaskoczyła mnie, wyłaniając się znikąd i przelatując obok mojego ramienia, więc wiedziałem, jak szybko się poruszają – tej też nie udało mi się sfotografować. Ale nie spodziewałem się tak poruszającego przeżycia w Epidauros.

Mówi się, że mniszki powracają na Morze Egejskie, dlatego zachowanie tajemnicy Yvesa jest rozsądnym środkiem ostrożności.

Ludzi, którym strzelają kusze, jest w tych rejonach więcej niż fok mnichów, dlatego zaleca się trzymanie ich w odpowiedniej odległości.

Jest z czego się cieszyć when not diving, not least the two ancient theatres, still used for concerts, built in the 4th-century BC and later extended by the Romans. One is close to Epidavros town and the much bigger one, able to seat 14,000 people, is a drive away to the west.

To cud – akustyka jest taka, że ​​podobno z dowolnego miejsca na ogromnej przestrzeni słychać zapaloną zapałkę na środku sceny. Obok znajdują się pozostałości Asklepejonu, swego rodzaju kompleksu szpitalno-uzdrowiskowego. Dzięki temu ta część Grecji stała się sławna w czasach klasycznych, przyciągając ludzi i ich bogactwa z całego starożytnego świata, aby zatrzymali się i skosztowali tamtejszych kuracji.

Uważam, że dzisiejsze Epidauros nadal może oferować nurkom atrakcyjne lekarstwo. Nie jestem lekarzem, ale przepisałbym to.

PLIK FAKTÓW

DOJAZD TAMTanie loty z Wielkiej Brytanii do Aten – Steve poleciał liniami British Airways. Epidive zorganizuje dwugodzinny transfer drogowy.

DIVINGEpidive jest centrum nurkowym SSI i dostępny jest nitroks, epidive.net

ZAKWATEROWANIESzeroki wybór w mieście Epidavros, ale hotel-restauracja Posidon w pobliżu centrum nurkowego jest czysta i wygodna, ma balkony do suszenia sprzętu i serwuje dobre jedzenie, hotelposydon. com/en. Jeśli szukasz czegoś bardziej ekskluzywnego i odosobnionego, wypróbuj Mouria Pension, mouria.gr

KIEDY IŚĆ> Lato. 3 lub 5 mm kombinezon powinno być w porządku, w zależności od miesiąca.

PIENIĄDZE> Euro

CENY> BA charged £233 return in June. The Posidon Hotel costs 45 euros a day for a double room with breakfasts and 80 euros half-board (55/90 euros in July and August). A 10-dive package with Epidive with all basic equipment (mainly Beuchat) costs 540 euros pp.

INFORMACJE DLA ODWIEDZAJĄCYCH> wizytagrecja.gr

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x