Med w najlepszym wydaniu

NURK Z SARDYNII

Med w najlepszym wydaniu

Szukaj rezerwatów morskich na całym świecie, a nurkowie zostaną nagrodzeni: RICHARD ASPINALL znajduje dowody na to, ile czasu i egzekwowanie przepisów można osiągnąć

0119 Sardynia główna

Mały trójpłetwy.

„LICZBA RYB bez wątpienia wzrosło” – mówi Vinny, gdy obserwujemy wschodzące nisko październikowe słońce nad archipelagiem Maddalena, u północno-wschodniego wybrzeża Sardynii.

Zacumowaliśmy przy maleńkiej wysepce Barrettinelli, jednej z tych skalistych plamek na mapie, która z powodu przypadku geograficznego zasługiwała na latarnię morską.

Światło chroni statki przepływające pomiędzy większą Isola Spargi a większą – wciąż wartą zwiedzania – La Maddalena. Jest to wyspa, która wzięła swoją nazwę od kilku skalistych granitowych skał, raf, wysepek i wysp tworzących archipelag.

Właśnie cieszyłem się ostatnim nurkowaniem w tym tygodniu i chciałem dowiedzieć się od Vinny’ego, współwłaściciela Centrum Nurkowego Nautilus, jak sytuacja zmieniła się na lepsze dla lokalnej społeczności nurkowej po uznaniu tego obszaru za Park Narodowy pod koniec Lata 1990.

„Jest więcej, większych ryb, więcej graników i więcej bursztynników” – powiedział mi. „Widzimy więcej ryb w różnych porach roku, więcej jacków jesienią, ale widzimy więcej, ponieważ kontrolowały one połowy”.

Morze Śródziemne było eksploatowane (być może nadmiernie eksploatowane) od wieków, więc miło było usłyszeć, że ochrona zapewniana przez park pomaga zachować archipelag jako fascynujące miejsce do nurkowania.

0119 murena sardyńska
Węgorz mureny.

Widziałem to na własne oczy, podczas nurkowania przewodnicy czasami i nie bez powodu dzwonili do Moray City. W tym jednym miejscu widziałem więcej węgorzy niż kiedykolwiek wcześniej.

Kupa ogromnych głazów, wyglądających, jakby zrzuciły je olbrzymy, wydawała się stanowić idealny dom dla dziesiątek muren śródziemnomorskich.

Są to dość atrakcyjne ryby z brązowymi lub złotymi znaczeniami na bokach. Nie żeby zwykle wyruszały na wyprawę w ciągu dnia, ale udało nam się zobaczyć, jak jeden imponujący okaz chwytał i pożerał ośmiornica, miotając nim z boku na bok jak terier.

Potężne szczęki zmiażdżyły życie nieszczęsnego mięczaka.

Wokół większych skał gromadziły się tysiące małych samicowatych. Gdy minęliśmy duże pole głazów i zeszliśmy niżej, natknęliśmy się na termoklinę i zobaczyliśmy charakterystyczne rozmycie wody. Temperatura spadła z 23 do 17°C i pomimo dwóch warstw neoprenu,

Zacząłem drżeć.

Nieważne, kiedy natknęliśmy się na wysoką ścianę, moje światła uchwyciły żywy fiolet ślimaka nagoskrzelnego, odmiany Flabelliny, i trochę zapomniałem o zimnie i spróbowałem zrobić kilka zdjęć, cieszę się, że mam w aparacie obiektyw makro .

Ukazał się w DIVER w styczniu 2019

MÓJ PRZEWODNIK CZEKAŁ cierpliwość i jego lokalna wiedza i być może znacznie młodsze oczy opłaciły się. Wskazał na małą rybkę spoczywającą w szczelinie w ścianie, babkę czerwonowargą.

Widziałem je już wcześniej, ale nigdy nie udało mi się zrobić żadnego porządnego zdjęcia. Są odpowiednio nazwane, mają jaskrawoczerwone usta i kamuflaż, dzięki któremu można je łatwo minąć.

To było udane ostatnie nurkowanie, zwieńczone przybyciem ławicy bursztynów, którą można rozpoznać po „ukośniku” w oku. Oznaczenie to zostało zamienione przez przewodników nurkowych w znak dłoni – palec przecinający oko – aby wskazać te potężne drapieżniki. W biologii truizmem jest stwierdzenie, że duża liczba drapieżników wskazuje na zdrowy i dobrze prosperujący ekosystem.

Nie byłem pewien, czego się spodziewać podczas tej podróży. Kiedy przybyłem do portowego miasta Palau (nie, w innym miejscu), niebiosa się otworzyły i wydawało się, że zamierzają pozostać otwartymi przez jakiś czas. Nie pomagały sporadyczne grzmoty i silny wiatr.

Następnego ranka, z zapłakanymi oczami i trochę za mało kofeiny, spotkałem Vinny'ego i Stephanie, drugą właścicielkę Nautilusa.

Wybraliśmy dla mnie jakiś zestaw i udaliśmy się do portu, który był pełen eleganckich jachtów należących do zamożnych, dla których ten odcinek wybrzeża jest ich żeglarskim placem zabaw.

Kiedy wsiedliśmy na dobrze wyposażoną łódź ośrodka, Vinny zauważył mój iluminator kopułowy i rozmawialiśmy o fotografia opcji na tydzień, co sugeruje, że najlepszym rozwiązaniem będzie fotografowanie makro, przynajmniej na kilka następnych dni, w obliczu spadku widoczności spowodowanego niedawnymi burzami.

„Od jutra będzie lepiej” – powiedział. „Wiatr będzie się wahał”.

Nurkowaliśmy na małej skalistej wysepce w pobliżu wyspy Spargi, dobrze osłoniętego miejsca, które było ulubionym miejscem przewodników. Okazało się, że był to gmach wielkości ratusza wznoszący się z 30 m dna morskiego na 5-6 m pod powierzchnią.

W szczelinach skały kryły się ukwiały i wszelkie formy życia, które wymykały się z światła mojej pochodni. Gdy zeszliśmy do najniższego punktu nurkowania, trzy duże graniki leniwie odpłynęły w mrok. Powoli okrążyliśmy skałę, wznosząc się do naszego przystanku bezpieczeństwa. Było trochę ponuro, a kiedy wynurzyliśmy się na powierzchnię, w wzburzone morze wciąż uderzał deszcz.

Vinny okazał się człowiekiem dotrzymującym słowa. Gdy następnego dnia opuściliśmy Palau i udaliśmy się na wschód, mijając Capo d’Orso, słońce wznosiło się nad linią horyzontu i naturalną rzeźbą Roccio dell Orso (Niedźwiedzia Skała). Nadal wiało, ale nie było to aż tak uciążliwe, że mogliśmy bez problemu nurkować.

Miejsce Cala d’Orso było świetne dla ślimaków nagoskrzelnych. Jasny fiolet nudis o białych i fioletowych końcówkach był łatwy do zauważenia, podobnie jak migrujące eolidy o białych ciałach z ich cerratami o czerwonych i niebieskich końcówkach (występy pokrywające ciała wielu ślimaków nagoskrzelnych).

Wszędzie można było spotkać samolubne osobniki, chociaż bliżej szczelin między skałami znajdowały się ławice młodych osobników z jaskrawoniebieskimi paskami, które miały utracić po osiągnięciu dorosłości.

GŁĘBEJ I DALEJ pod skalistymi nawisami jaskrawa czerwień kardynałów błyszczała pod moją latarką. Ryby te można łatwo przeoczyć, wtapiają się w otoczenie i wyglądają zdecydowanie szaro, dopóki nie zostaną oświetlone.

W związku z tym dobra latarka z szeroką wiązką jest niezbędna, aby zobaczyć życie tutaj w „prawdziwych kolorach”. Gdziekolwiek słońce nie dociera, skały pokrywają się na żółto

oraz pomarańczowe polipy i koralowce kielichowe, rosnące w gąszczu niebieskich i jaskrawo czerwonych gąbek. Kolory mogą zapierać dech w piersiach.

Dobrze było mieć przyjemne nurkowanie po długiej podróży i kiepskiej pogodzie, a jedząc ciasto czekoladowe i ciasteczka i gorącą słodką herbatę, podejrzewałem, że mimo wszystko może mi się spodobać.

Wygląda na to, że Nautilus ma się dobrze – przyzwoity stosunek przewodników do nurków (kilkanastu gości wydawało się normą) był mile widziany, podobnie jak chęć przewodników do pomocy w przygotowaniu sprzętu.

Znów pomyślałem o tym, jak ciężko pracują przewodnicy nurkowi. Po porannej opiece nad łodzią pełną nurków, po południu mieli kursy i nurkowania próbne, a także inne codzienne obowiązki ruchliwego centrum nurkowego.

Następne nurkowanie zaprowadziło nas z powrotem do Spargi i było zupełnie inaczej. Pomiędzy przechodzącymi chmurami przebijało się słońce, a ławice leszczy lśniły srebrem. Na murawach glonów pasły się krowie leszcze, zgodnie ze swoją nazwą, a wokół nas nieustannie gromadziły się ławice dziewcząt.

Nudis byli obecni ponownie, w dużej liczbie i dość liczni. Fioletowe ślimaki nagoskrzelne wyglądały jak eksplozje macek. Na nich odpoczywały małe, ale delikatnie zaznaczone trójpłetwe ryby płetwy.

Zlepek muszli wokół pęknięcia wskazywałby na ośmiornica, ukrywając się w swoim ogrodzie.

To nurkowanie byłoby trochę płytsze, więc przegapiliśmy granika, ale życie makro mi pomogło i spędzając trochę czasu z dalią ukwiałową, udało mi się zrobić kilka ujęć zwierzęcia, z którym zawsze miałem problem – krewetki anemonowe. Często dobrze schowane w mackach ukwiałów i prawie za małe dla moich starzejących się oczu, stanowią wyzwanie i choć nie twierdzę, że mi się to udało, to było to najlepsze, co kiedykolwiek zrobiłem.

Pogoda nadal się poprawiała, choć powoli. Szczerze mówiąc, nie jest to normalne na Sardynii, ponieważ deszcze i burze zwykle występują w miesiącach zimowych, a nie jesienią, kiedy woda powinna być prawie najlepsza.

Pomimo tej sezonowości, nurkowania następnego dnia byłyby moimi ulubionymi. Pojechaliśmy na wschodnie wybrzeże Isola de Caprera, do miejsca, w którym widziano koniki morskie. Skrzyżowałem palce.

Dotychczas widziałem tylko jednego konika morskiego w trawie morskiej i właśnie tego oczekiwałem podczas tego nurkowania.

Kiedy więc mój przewodnik zaczął skanować ścianę skalną inkrustowaną gąbkami i polipami, zastanawiałem się, co się dzieje.

WYSTARCZY, MYŚLAŁEM, i zanudziłem kilka małych rybek, zgadzając się, że będę pozbawiony koni morskich. Jakże się myliłem. Julie zaczęła piszczeć i machać do mnie, i tam był, z ogonem owiniętym wokół wzrostu chwastów, a jego grzywa wypustek wyglądała tak bardzo podobnie do otaczających glonów, że nie jestem pewien, czy bym ją zauważył.

0119 Konik morski z Sardynii
Konik morski o długim pysku.

Trudno było strzelić do tego skromnego zwierzaka, ale skupiłem się na jego oku, chcąc, żeby obróciło się trochę i stanęło twarzą w moją stronę. Niestety tak się nie stało, ale mimo to podwoiłem liczbę koników morskich.

Pogoda w pewnym stopniu zdeterminowała moje nurkowanie, ale na początku roku miała poważniejszy wpływ. Wysokie temperatury, jakich doświadczył latem region Morza Śródziemnego, oznaczały ciepłe warunki dla nurków, ale kłopotliwe warunki dla niektórych z najbardziej atrakcyjnych mieszkańców tych obszarów – gorgoni.

Długie okresy, podczas których temperatury sięgały połowy dwudziestego stopnia na głębokościach, na których rozwijają się gorgonie, stresowały je do tego stopnia, że ​​wiele osób zginęło.

Zapytałem, czy mogę coś zobaczyć, i kiedy badaliśmy miejsce oddalone o około 30 m, zasmuciłem się, widząc szkielety wielu gorgoni o kremowej bieli tam, gdzie zniknęły fioletowe miąższ i polipy. Vinny zapewnił mnie jednak, że wracają do zdrowia i rzeczywiście wiele z nich nadal miało fioletowe plamy w miejscach, gdzie zwierzę się regenerowało.

Przez lata nie byłem świadomy istnienia tych gatunków, które często leżą nieco głębiej niż wiele innych wakacje nurkowania w zasięgu Medu. Ilu nurków w Wielkiej Brytanii jest świadomych istnienia tych pięknych ekosystemów, które pod względem koloru i złożoności mogą konkurować z dowolnym tropikalnym miejscem?

Przy odrobinie szczęścia chłodne lato w przyszłym roku zapewni im dobrą regenerację. Vinny mówi mi, że poniżej 40 m gorgonie są w dobrej kondycji, ale mówi mi, że ciepło przenika głębiej.

ZWYKLE WYBIERAM rafa nad wrakiem (choć oczywiście niektóre wraki mogą być pełne życia), ale miałem nadzieję, że uda mi się znaleźć trochę żelaza lub stali, które mógłbym dodać do moich ujęć stworzeń. Vinny zgodził się odwiedzić najbardziej niezwykły wrak, jaki odwiedziłem, Il Motore.

Dokładnie tak to brzmi: silnik, choć w tym przypadku 12-cylindrowy promieniowy silnik lotniczy, umieszczony samotnie na wysokości około 20 metrów. Podobno został zestrzelony z niemieckiego samolotu podczas ostatniej wojny. Pozostałej części samolotu nie odnaleziono jeszcze i prawdopodobnie znajduje się gdzieś na dnie Cieśniny Bonifacio oddzielającej Sardynię od Korsyki.

Samolot 0119 Sardynia
Relikt samolotu z II wojny światowej Il Motore.

Silnik jest fotogeniczny, skolonizowany przez wszechobecne w tym regionie kolorowe gąbki, a dobrze ustawiony towarzysz lub przewodnik nurkowy może pomóc wyróżnić obraz. Niestety, nie mogę powiedzieć nic więcej na temat tego małego fragmentu wojennej historii.

Nie trzeba było długo czekać, aby zostać oczarowanym Archipelagiem Maddalena. Kiedy pogoda się przejaśniła i wróciło słońce, zrozumiałem, dlaczego wszystkie te jachty tu były. Cieszę się, że nie dałem się zwieść Medowi – jest tam strasznie dużo życia i kolorów.

PLIK FAKTÓW

DOJAZD TAM> Richard poleciał do Olbii linią easyJet z Londynu Gatwick. Nautilus może pomóc w zorganizowaniu taksówki do Palau (30 minut jazdy) z Sardegnatours, sardegnatours.eu

Plik informacyjny 0119 Sardynia
Port w La Maddalena.

DIVING> Centrum Nurkowe Nautilus to resort PADI 5* Gold Palm i BSAC, divesardegna.com. Dostępny jest Nitrox.

ZAKWATEROWANIE> Wybieraj spośród apartamentów aż do hoteli 4*. Richard zatrzymał się w apartamencie Le Gemme, palauappartamenti.com

KIEDY IŚĆ> Najlepszy czas to obie strony lata, maj/czerwiec i wrzesień/październik.

CENY> Loty easyJet od około 80 funtów, transfer taksówką 150 euro (w obie strony). Apartament Le Gemme dla dwojga od 220 euro za osobę na siedem nocy. Pakiet 10 nurkowań z przewodnikiem w Nautilusie kosztuje 385 euro za osobę.

INFORMACJE DLA ODWIEDZAJĄCYCH> sardegna.com

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x