Chcesz zobaczyć rekiny wielorybie? Bez problemu

Ludzie starają się uzyskać jak najlepszy widok i czasami utrata środka utrzymującego pływalność jest uważana za niezbędną, aby to osiągnąć.
Ludzie starają się uzyskać jak najlepszy widok i czasami utrata środka utrzymującego pływalność jest uważana za niezbędną, aby to osiągnąć.

NURK Z FILIPIŃ

Jednym z niewielu miejsc na świecie, gdzie spotkanie rekinów wielorybich jest praktycznie gwarantowane, jest Oslob, ale miejsce to pozostaje kontrowersyjne. Co by o tym pomyślał SAEED RASHID?

Odwiedzający zbierają się, aby doświadczyć rekina wielorybiego. Niedawno ograniczono ich liczbę – do 800 dziennie.
Odwiedzający zbierają się, aby doświadczyć rekina wielorybiego. Niedawno ograniczono ich liczbę – do 800 dziennie.

HISTORIA JEST TAKA, ŻE W 2011 ROKUrybacy z południa Cebu na Filipinach mieli problem z rekinami wielorybimi zjadającymi ich ryby i często zabijali te rekiny, aby chronić swój połów.

Wkrótce jednak odkryli, że układając rząd bułki tartej (no cóż, ryby) można odciągnąć rekiny od łowisk.

Rybacy, mogąc teraz skierować rekiny gdziekolwiek chcą, zdali sobie sprawę, że jeśli zaprowadzą je do lokalnej zatoki, turyści zapłacą za zobaczenie tych zwykle nieuchwytnych zwierząt. Wieści szybko się rozeszły.

Przejdźmy szybko do roku 2018, a wokół niegdyś sennej wioski Oslob powstał ogromny i nieco kontrowersyjny biznes. Niektórzy twierdzą, że praktyka karmienia rekinów wielorybich dla przyjemności publicznej jest zła; inni twierdzą, że chociaż rekiny te są chronione przez filipińskie prawo, wiele z nich zostałoby zabitych, a karmienie pomogło również miejscowej ludności wyjść z biedy.

Miałem okazję przekonać się o tym osobiście, odwiedzając Oslob w dniu odgazowania pod koniec niedawnego pobytu w Atmphere Resort. Z ośrodka jest dwie godziny podróży promem i samochodem i nie miałam pojęcia, czego się spodziewać.

Zbliżając się do zatoki, na poboczu drogi widzisz setki znaków przedstawiających rekiny wielorybie, więc nie ma wątpliwości, że jesteś we właściwym miejscu. Wjechaliśmy na parking. Na plaży było mnóstwo ludzi, a autokary ustawione były w kolejce, gotowe do rozładunku. Przypominało to bardziej wejście do parku rozrywki niż przygodę z dziką przyrodą i sprawiło, że poczułem się trochę nieswojo, ale mój lokalny przewodnik zapewnił mnie, że było bardzo dobrze zarządzane.

The whale shark “experience” started with a group briefing in which we were told the rules: a life-kurtka must be worn; no flash fotografia; trzymaj się w odległości większej niż 5 m od rekinów… rozumiesz, o co chodzi.

Dostaliśmy także podstawowe informacje na temat samych rekinów, z dużym naciskiem na fakt, że były to rekiny, a nie wieloryby, jak najwyraźniej wielu osobom wierzy!

Do wody

Po zapoznaniu się z siedmioma innymi osobami zaprowadzono mnie do małej łódki. Wypłynęliśmy do zatoki i dołączyliśmy do szeregu ośmiu innych połączonych ze sobą łodzi.

Gdy już związaliśmy się, nasz przewodnik powiedział nam, że mamy 30 minut z rekinami. Rozglądając się wokół siebie, widziałem trzy inne rzędy podobnych łodzi, każda z własną małą łódką wiosłową wiosłującą w górę i w dół oraz rzucającą jedzeniem, aby zwabić rekiny.

As I wanted to be able to freedive with the sharks, I asked if I could remove my life-kurtka. This proved to be no problem, so that was one rule broken already.

Prześlizgnąłem się przez burtę łodzi do wody i od razu napotkałem dwa rekiny wielorybie o długości 8–9 m. Płynęli tuż pode mną i kiedy patrzyłem, jak te piękne stworzenia przepływają, usłyszałem, jak ktoś krzyczy.

Spojrzałem w górę i zobaczyłem naszego przewodnika wskazującego za mną. Odwróciłem się i zobaczyłem ogromną otwartą paszczę innego rekina wielorybiego żerującego na baranie prosto w moją twarz. Na mnie też krzyczano, że jestem blisko rekina.

Rekiny wielorybie po prostu kontynuują podjadanie, ale jest mało prawdopodobne, aby podawane im ilości miały wpływ na ich regularne żerowanie.
Rekiny wielorybie po prostu kontynuują podjadanie, ale jest mało prawdopodobne, aby podawane im ilości miały wpływ na ich regularne żerowanie.

Kolejna zasada złamana, ale trudna do uniknięcia, gdy jedzenie spadało na mnie. Rekin po prostu poruszał się w górę i w dół linii, podążając za szlakiem.

Bycie tak blisko żerującego rekina wielorybiego było inspirujące. Na chwilę zapomniałem, że to było wymyślone spotkanie. Odsunąłem się teraz od mojej łodzi i szybko otrzymałem reprymendę od mojego przewodnika, który nalegał, abym pozostał na swoim obszarze (wygląda na to, że trochę łamałem zasady!).

Całe jedzenie w wodzie sprawiało, że była bardzo mętna, ograniczając widoczność do 15 m lub mniej. Trudno było zobaczyć, ile rekiny były w pobliżu mnie, ale najwięcej, ile naliczyłem w danym momencie, to sześć.

Nigdy nie byłem nigdzie, gdzie mogłem zobaczyć sześć rekinów wielorybich na raz, więc było to naprawdę przeżycie godne zapamiętania. Patrząc na nadchodzące rekiny, łatwo było zapomnieć, że w zatoce było ponad 100 osób, które robiły dokładnie to samo.

Niektórzy z moich współpasażerów zdecydowali się oglądać akcję z łodzi, ale inni byli w wodzie obok mnie. Gdy mijał go następny rekin, szybko spłoszono go z powrotem do łodzi, aż pokusa zrobienia sobie selfie z jednym z tych wspaniałych stworzeń stała się zbyt silna.

Our guide was intent on getting photographs of the other guests with the sharks in the background. This for me was showing the ugly side of human interactions with nature, with people more intent on getting a with the sharks than enjoying the experience itself.

Watching the circus unfold, I saw a guide from another boat swim over and remove the life-kurtka from a guest, who was then pulled deeper under water to allow for a better shot.

Dla mnie było to o jeden krok za daleko i wydawało się bardzo niebezpieczne, ponieważ gość nie wydawał się pewny w wodzie.

Wyraziłem jasno swoje uczucia, na co dostałem tylko uśmiech i „OK, OK!” zanim poszli dalej z drugą osobą, chociaż ta wydawała się być lepszym pływakiem.

To naprawdę był wpływ Instagrama w akcji, a ludzie desperacko szukali najlepszego zdjęcia, które „zostanie wirusowe” w mediach społecznościowych.

Nasze 30 minut wkrótce minęło i wezwano mnie z powrotem na łódź. Płynąc niewielką odległość z powrotem do brzegu, byłem bardziej świadomy otoczenia i przyglądałem się, co się dzieje z innymi ludźmi obserwującymi rekiny.

Wydawało się, że na większości łodzi połowa gości znajdowała się w wodzie, a połowa zdecydowała się pozostać na pokładzie.

Przewodniki bardzo uważnie obserwowały osoby znajdujące się w wodzie. Zauważyłem też, że innej osobie powiedziano, że znajduje się zbyt blisko rekinów.

Na brzegu ustawiały się kolejki innych osób czekających na swoją okazję.

Moje zdanie na temat Osloba

Czy uważam, że to słuszne? To trudne pytanie. Z rozmów z ekspertami wynika, że ​​tylko około sześć rekinów przyzwyczaiło się do żerowania, a wiele z nich odwiedza je tylko raz lub dwa razy na trasie migracji do innych miejsc, więc nie wydaje się, aby miało to znaczący wpływ na populację.

Wyraźnie wydobyło to lokalną ludność z biedy i powiedziano mi, że duża część zebranych pieniędzy pozostaje na tym obszarze.

Ma także wartość edukacyjną, gdyż wielu turystów przybywających z tych krajów oskarża się o wyniszczanie populacji rekinów poprzez odcinanie płetw.

Być może więc obserwowanie tych majestatycznych ryb mogłoby wpłynąć na opinię publiczną i ostatecznie położyć kres tej praktyce.

Ale od tego, co dzieje się w Oslob, nie da się uciec. Jest to ewidentne wykorzystywanie dzikich zwierząt i powiedziano mi, że robi się tu coraz bardziej tłoczno.

Czy uważam, że jest dobrze zarządzany? Poza incydentem, którego byłem świadkiem, kiedy ktoś został wciągnięty pod wodę bez kamizelki ratunkowej i desperacko pragnął selfie, myślę, że radzą sobie z tą czynnością najlepiej, jak mogą.

Odprawa miała charakter informacyjny i większość przewodników wydaje się szanować rekiny.

Karmienie odbywa się przez krótki czas jedynie w godzinach porannych i pozornie rygorystycznie nakładane są ograniczenia na ilość pokarmu wrzucanego do wody, gdyż zmusza to rekiny do poszukiwania własnego pożywienia i brania na rękę.

Zrobiłbym to jeszcze raz? Nie, nie sądzę. Widziałem, co musiałem i nigdy tego nie zapomnę, ale wolałbym zobaczyć rekiny wielorybie pływające spontanicznie, niespodziewanie, w swoim naturalnym środowisku.

Czy poleciłbym to komuś innemu? Powiedziałbym, że jeśli chcesz przeżyć czystą adrenalinę i nigdy wcześniej nie widziałeś rekinów wielorybich w ich naturalnym środowisku, to nie jest to dla ciebie, ponieważ nic nie zastąpi przypadkowego spotkania pod wodą.

Z drugiej strony, jeśli zawsze chciałeś zobaczyć rekina wielorybiego i to może być twoja jedyna okazja, to tak, czemu nie. Ale ostatecznie musisz podjąć decyzję samodzielnie.

PLIK FAKTÓW

  • DOJAZD TAM > Philippine Airlines lata codziennie przez Manilę do Dumaguete lub Cebu.
  • NURKOWANIE I ZAKWATEROWANIE > Saeed przebywał w Klimatyczny kurort
  • KIEDY IŚĆ > Przez cały rok, ale pora sucha trwa od listopada do kwietnia.
  • CENY > Do Oslob można dojechać samochodem i łodzią z Atmphere w 90 minut, a półdniowa wycieczka tam kosztuje od 75 GBP, w zależności od wielkości grupy.
  • INFORMACJE DLA ODWIEDZAJĄCYCH > Na Filipinach jest zabawniej

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x