18 najdziwniejszych nurkowań według naszych czytelników Divernet

Nurkowanie ogólne

We asked you to share with other readers the dives that stood out as being out-of-the-ordinary, that stayed in the memory for whatever reason. Here is a small selection – why don’t you think about contributing to a future Strangest Dives?

Przeczytaj także: Wzlot i upadek węgorza potwora z Loch Ness

PO CO TO BYŁO?
autorstwa Davida Armstronga

Zacząłem nurkować na początku lat 1980-tych, a w tamtych czasach sprzęt bardzo różnił się od tego, który mamy teraz. Nurkowałem przez dobre kilka lat, kończąc w latach 90. jako Dive Leader.

W 2008 roku mój syn zapytał, czy chcę ponownie zająć się tym sportem i nurkować z nim. Świetnie, tata, który robi rzeczy, które kocha zarówno on, jak i jego syn, ale nie jest to piłka nożna ani picie!

Tak zaczęliśmy i po kilku latach zdecydowaliśmy się przejść na bliźniacze 12-litrowe zestawy (spędziłem na bliźniakach dobre kilka lat podczas nurkowania w marynarce wojennej). Nie robiliśmy wówczas kursu z dwoma setami.

Time went by, and we had used the twin-sets a few times before we decided to go to Scapa Flow. While there we had some amazing dives, as anyone who has been will tell you is pretty standard – all those wrecks in one place.

Nurkowanie, o którym mowa, moje niezapomniane nurkowanie, odbyło się z Johna L na SMS König, a oczekiwana głębokość dna wynosiła 38 m.

Now I dive with my twins inverted. To my mind this is the right way up, and the Navy way. This requires turning them onto their boots to stand to be charged, and I would open the isolation fully and disconnect one first stage to allow charging, then I would close off the isolator, just cracking it open to allow air transfer to move to and balance the bottles, while taking only a half-turn to close it off in case of an issue.
I would open my two main valves, then turn them half a turn back, which I had done from the old days, something to do with the valves sometimes sticking in those days.

To nurkowanie było niezapomniane nie tyle ze względu na wielki wrak, na którym byliśmy, ale bardziej z powodu mojego braku uwagi podczas przygotowywania sprzętu i sprawdzania kumpli.

Więc wszyscy wskoczyliśmy do wody, zeszliśmy wzdłuż linii strzału i zobaczyliśmy, jak wielki wrak pojawia się w polu widzenia. Gdy dotarliśmy na głębokość około 30 m, wybraliśmy miejsce, w którym moglibyśmy się zatrzymać, aby dokonać regulacji zestawu, a następnie ruszyliśmy nad wrakiem.

Na 35 m poczułem napięcie na głównej regulator jakby zabrakło mi powietrza. Zrobiłem płynny transfer do octo regulator, myśląc: „Dzięki Bogu za to!” gdy wciągnąłem to powietrze do płuc.

Po tej stronie miałem wąż o długości 2.1 m, który wystarczał na około trzy oddechy, które zrobiłem, zanim wszystko się zacisnęło i zabrakło mi powietrza. Dałem znak mojemu synowi, który był 4 lub 5 m ode mnie, aby zamknął się ze mną, a następnie zasygnalizowałem „brak powietrza”.

Checking my main valves, I found that they were a half-turn back as they should be, and I checked my isolator to see if it was open and all seemed to be in order.

Kiedy mój syn się zbliżył, pomyślałem, że muszę być nagi. Wsiadłem na jego octo, cały schludny i zrelaksowany, po czym zasygnalizowałem mu, na czym polega mój problem, myśląc „jak dotąd dobrze sobie z tym poradziliśmy”, kiedy stanął za mną, żeby sprawdzić, zanim ruszymy w górę, zgodnie z praktyką i procedurami powinieneś zrobić.

Then, out of the blue, I felt a big whack on the back of my head from my son. He came round and offered me my own regulator z powrotem. Znowu działało dobrze.

With a little explanation from my son, it turned out that I had closed my valves down and cracked them open, not opened them up and cracked them down.

Zrobiłem to, gdy butelki wciąż stały na butach. Nie odwróciłem ich wcześniej i nie zwróciłem uwagi!

Resztę nurkowania kontynuowaliśmy bez żadnych problemów i wróciliśmy bezpiecznie po naprawdę dobrym nurkowaniu na wraku, a ja miałem naprawdę smutną, żenującą historię do opowiedzenia na pokładzie.

Co też zrobiłem, nie powstrzymując się, bo to dobra lekcja dla innych.

DLACZEGO KOCHAM NURKOWANIE
przez Dave'a Weeksa

NAWET GĄBKI ODBIERAJĄ naszą miłość do nurkowania. Nurkowałem u zachodniego wybrzeża Kanady w Discovery Passage w pobliżu miasta Campbell River, w miejscu nurkowym Row and Be Dammed, kiedy odkryłem tę gąbkę w kształcie serca.

Używając aparatu Nikonos, sfotografowałem gąbkę wraz ze wszystkimi pozostałymi zdjęciami na rolce składającej się z 36 ekspozycji.

Żałuję, że nie korzystałem z niemal nieograniczonej ekspozycji dostępnej obecnie w aparatach cyfrowych, ale 36 to wszystko, co można uzyskać w aparatach na kliszę.

Musiałem więc wysłać film do laboratorium fotograficznego i poczekać na dzień, w którym folie będą gotowe do odbioru, wiedząc, że na tej rolce filmu mam coś wyjątkowego.

Dopiero wtedy, patrząc na lightbox, wiedziałeś, że ujęcie zostało uchwycone na kliszy – gąbce w kształcie serca.

Od tego czasu nie widziałem już żadnego innego. Wracałem wiele razy, aby spróbować go ponownie znaleźć, ale miejsce to jest zbiorem skał i głazów bez żadnych wyróżniających się cech. Trzy ekspozycje i moja pamięć to wszystko, co mam z tego nurkowania.

POJEDYNCZE ŁÓŻKO
przez Barry'ego Whitfielda

NOCNE NURKOWANIE W Cieśninie LEMBEH dał mi jedno z moich najdziwniejszych nurkowań. Ryby to dziwne stworzenia, a kilka gatunków ma dziwne nawyki, gdy kładzie się spać na noc – na przykład papugoryby, które zamykają się w kuli ochronnej galaretki o smaku yukky.

Istnieją również gatunki, które zmieniają kolor po opuszczeniu głowy, aby wtopić się w otoczenie. Ale nigdy nie widziałem zachowania pokazanego na moim zdjęciu w żadnym innym miejscu. W pięciu różnych miejscach znalazłem ryby śpiące w gąbkach kubkowych lub rurkowych, w tym ten mały facet.

Oczywiście mogłem się mylić i faktycznie odkryłem lokalizację pierwszej znanej mięsożernej gąbki rurkowej!

DRAMATYCZNE WEJŚCIE
przez Raya Williamsa

ZDJĘCIE PONIŻEJ pochodzi z nurkowania, które zrobiliśmy na Oceanie w kanale La Manche z Dive 125 w Eastbourne kilka lat temu.

Chris (na zdjęciu) i ja byliśmy ostatnią parą. Wyszedłem z łodzi z platformy podnoszącej i udałem się do boi. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem, jak Chris odchodzi, a kiedy wypłynął na powierzchnię, zauważyłem, że tworzy chmurę sprayu!

Dałem mu sygnał, żeby się pośpieszył i wyłączyłem dopływ powietrza. Daliśmy sygnał łodzi i zabrano nas.

On inspection, and evident by the remains the captain held in his hand, an untidy high-pressure hose and gauge had caught in the lift and ripped off the first stage as Chris had exited the boat.

Hasty repairs (we had a full spare set of regs, luckily) and we were ready for a second attempt.

Po kilku głębokich oddechach i uspokajających słowach ponownie opuściliśmy łódź i kontynuowaliśmy nurkowanie – w dół linii strzału, aby jak najprzyjemniej eksplorować wrak.

To po prostu pokazuje, co można osiągnąć przy czystym umyśle, spokojnym podejściu i oczywiście odpowiednich częściach zamiennych. Nasz weekend nurkowy był wielkim sukcesem!

JA I MÓJ CIEŃ
autorstwa Haico van der Heijdena

TA KRÓTKA HISTORIA WCIĄŻ DAJE przechodzą mnie dreszcze po tych wszystkich latach.

Kilka lat temu moja żona i ja byliśmy na zasłużonych wakacjach nurkowych w Sipadan, właściwie na kilka miesięcy przed zamknięciem ośrodków.

Pięć do sześciu nurkowań dziennie nie było niczym niezwykłym, a każde z nich wiązało się z wyjątkowymi obserwacjami. Na przykład podczas jednego nurkowania byliśmy w środku gigantycznej kuli rybnej.

Ostatnim nurkowaniem tego dnia było zawsze bardzo relaksujące nocne nurkowanie przy słynnej ścianie tuż przed molo, idealne do zdjęć małych stworzeń zwykle ukrywających się w ciągu dnia.

Podczas tego konkretnego nurkowania dołączyła do nas Yuki, japońska nurka. Zwykle nurkowała z mężem, ale tego wieczoru wolał wypić zimne piwo niż kolejne nurkowanie.

The dive went ahead as normal, with the women screening the reef with their torches and admiring the colours and me taking pictures of the nudibranchs, shrimps and small fish.

Enjoying floating across the wall, I drifted somewhat apart from my buddies. It wasn’t a problem – visibility was 20m-plus, there was no current and I could still see their torch-lights.

Nagle zauważyłem bardzo dużego kraba z uniesionymi pazurami, gotowymi do ataku. To było trochę za blisko, żeby zapewnić wygodę, ale jednocześnie fascynujące do zobaczenia.

Skręciłem więc w lewo, aby zasygnalizować znajomym o moim odkryciu… a tuż obok mnie, nawet na odległość wyciągniętej ręki, był dwumetrowy rekin czarnopłetwy!

OK, they’re harmless during the day, and normally wary of divers, but this one was different – it was very used to humans. It turned out that my torch would slightly stun the fish and provide it with an easy catch.

It was using my torch to hunt.

Z pewnością przyspiesza tętno – z bliska wyglądają bardzo przerażająco, a ten też nie był mały.
Po kilku minutach rekin powoli odpłynął w ciemność. Po bezpiecznym wypłynięciu na powierzchnię adrenalina nadal płynęła, a moi kumple pytali o dziwny, duży cień w wodzie.

Zrobili się trochę bladzi, kiedy powiedziałem im prawdziwe pochodzenie cienia. To zupełnie co innego niż zobaczyć rekina w ciągu dnia z dużej odległości i zbliżyć się do niego podczas nocnego nurkowania. Spośród ponad 500 nurkowań, to zdecydowanie najbardziej zapadło mi w pamięć.

O-O-NIEBO!
przez Marię Jewkes

ODrabianie pracy domowej przed podróżą jest zawsze dobrym pomysłem, a gdy jechaliśmy na Curaçao, sprawdziłem pomysły w DIVER i DIVERNET. Świetnym znaleziskiem w sekcji „Rezerwacja teraz” było nurkowanie z Jamesem Bondem – wyglądało ekscytująco, więc od razu dokonaliśmy rezerwacji.

We turned up at the helicopter pad and had a trening session. So with the pilot in place and our helper between us in the back seat, fully kitted-up with our fins tucked into our BCs, we took off.

Był to mały helikopter bez tylnych drzwi, więc widok był niesamowity, gdy przelatywaliśmy nad statkiem wycieczkowym, a następnie pod mostem drogowym (jeden z najwyższych na świecie) i wypływaliśmy w morze.

Czekał na nas szybki RIB. Zawisliśmy, a gdy pilot był usatysfakcjonowany, poklepano nas po ramieniu. Weszliśmy na płozy po obu stronach helikoptera, a nasz pomocnik trzymał nas z obu stron opuszkami palców.

Kiedy puścił, odchyliliśmy się do tyłu z jedną ręką na maskach i spadliśmy około 3 m do morza. To było coś w rodzaju mdłości, ale i fantastycznej zabawy.

Autonomiczne mistrz nurkowania then took us on a dive at the site, which was excellent – eagle ray and turtle, it couldn’t have been better.

Następnie szybko wróciliśmy RIB-em i jedyne, czego nam brakowało, to Martini, wstrząśnięte, a nie zmieszane.

ZIEMIA SIĘ PORUSZYŁA
autorstwa Clive’a le Coqa

A więc TAM BYŁEM, 23 lipca 2014 r., 33 m w dół na Heinrich, niemiecki wrak z czasów II wojny światowej, pięć mil na północ od St Malo na wybrzeżu Bretanii.

Ciesząc się dobrym widokiem i ogromnymi ławicami warg, uświadomiłem sobie dudnienie wody wokół mnie.
In this area we’re used to the sound of passing ferries, but I knew that none were due and, anyway, this was different – not just a sound, but an increasing low roaring that I could feel deep in my stomach and chest.

Po 40 lub 50 sekundach dudnienie osłabło, a następnie ucichło. Cisza została przywrócona, kontynuowaliśmy nurkowanie i wkrótce wracaliśmy na powierzchnię.

Kiedy wróciliśmy na pokład łodzi, rozmawialiśmy już o zakłóceniu. Niektórzy nurkowie pytali, jaki statek przepłynął, ale usłyszeli, że żadnego nie było!

Potem zadzwonił telefon z drugiej łodzi klubowej, kilka mil od brzegu – jej nurkowie również zgłosili to zjawisko.

Dla mnie było tylko jedno możliwe wyjaśnienie – trzęsienie ziemi!

Tego wieczoru sprawdzenie strony internetowej Jersey Met Office potwierdziło tę informację: trzęsienie ziemi o sile 3.3 w skali Richtera, na głębokości 12 km pod poziomem morza, około 35 mil morskich na północny zachód od nas!

OK, więc głębokie, dudniące drżenie, które poczułem, nie było dokładnie trzęsieniem, waleniem wraków i zatopionymi świątyniami ze starych filmów, takich jak Miasto pod morzem, ale to nie jest w połowie dobra historia przy kuflu piwa w pubie!

PANIKA W ZIELONYM PRZYLĄDKU
autorstwa Briana Gildersleve’a

W MAJU 2014rwybraliśmy się z żoną na tygodniowy urlop do Republiki Zielonego Przylądka. Nie nurkowałem od 12 miesięcy, ale zarejestrowałem ponad 70 nurkowań.

Zapytałem o nurkowanie i zorganizowałem nurkowanie odświeżające w ośrodku znajdującym się w hotelu. Najpierw jednak musiałem dokończyć nurkowanie w basenie, wykonując wszystkie zwykłe czynności – nudne, ale wiem, że konieczne.
The next day I made my way to the dive-centre, where I was introduced to Kay. She was to be my dive-buddy, and informed me that she had not dived for 29 years. She had brought with her a certificate stating that she had carried out pool trening in the UK. This did worry me, as you can imagine.
Ośmiu nurków i jeden przewodnik nurkowy przedostało się na małą łódkę, którą następnie wepchnięto w fale, która była na tyle duża, że ​​ratownicy wywiesili czerwoną flagę i nie wpuścili nikogo do morza.

Mała łódka przedostała się do dużej łodzi nurkowej oddalonej o około 100 metrów. Przeniesienie się na łódź było bardzo trudne i powiedziano nam, abyśmy trzymali palce w środku, aby nie zmiażdżyć ich, gdy obie łodzie się zejdą. Wszystkim udało się bezpiecznie dostać na pokład.

Łódź dopłynęła do miejsca nurkowego, które znajdowało się około 20 minut prosto od morza. Zanim rzucili kotwicę, widzieliśmy tylko wzgórza, klify i białe fale.
Po wyjściu dostaliśmy plan nurkowania w dryfie. Kolego-sprawdzenie zrobione, weszliśmy do wody. Kay i ja weszliśmy do środka jako ostatni i udaliśmy się do liny kotwicznej.

Prąd był bardzo silny. Maksymalna głębokość na tym miejscu wynosiła tylko 14 m, ale dna nie widziałem, ponieważ widoczność wynosiła tylko około 8 m.

Zaczęliśmy schodzić w dół, ale po 6 m Kay dała znać, że ma problemy z wyrównaniem, więc wróciliśmy na górę. Po kilku chwilach znowu zeszliśmy, ale już po kilku metrach wskoczyła z powrotem na szczyt.

Czekałem, a potem patrzyłem, jak wciągają ją z powrotem na pokład. Przerwała nurkowanie, więc ponownie zacząłem schodzić. Wchodząc głębiej zastanawiałem się dlaczego nikogo nie widzę i dopiero po 10m zobaczyłem dno.

W końcu, będąc na dnie morskim i trzymając się mocno liny kotwicznej, zdałem sobie sprawę, że pozostali nurkowie zniknęli. Obróciłem się o 360°, ale nikogo nie widziałem. Potem, ku mojemu przerażeniu, usłyszałem, jak łódź rusza i zaczęli wyciągać kotwicę.

Właściwie trzymałem go przez kilka sekund, gdy łódź ciągnęła go przez wodę, ale potem puściłem. Teraz są duże kłopoty, więc oczywiście zacząłem się wspinać.

The boat had at first motored away from my underwater position, but then did a U-turn and came back and drove very close over my head. By the time I surfaced I couldn’t see the boat at all, as the waves were quiet large – and now I was panicking.

Teraz wiem, że pod wodą upłynęło trochę czasu i łódź po prostu popłynęła po innych nurków, którzy rozłożyli DSMB, ale ja tego nie widziałem. Minęło więcej czasu, gdy wszyscy wsiedli na pokład, ale kiedy zdali sobie sprawę, że mnie tam nie ma, powiedziano mi, że byli jeszcze bardziej spanikowani niż ja.

Potem przyszli i zaczęli mnie szukać i wkrótce zauważono mnie machającego między falami. Chociaż wtedy wydaje mi się, że zachowałem kontrolę, często przypominam sobie wydarzenia tamtego dnia i zdaję sobie sprawę, że powinienem był zrobić wszystko inaczej.

Ale też uważam, że ośrodek nie powinien był nurkować tego dnia. Widoczność, prąd i duże fale miały znaczenie – ale z pewnością nie rozpoczynasz nurkowania, nie wiedząc, gdzie są wszyscy twoi nurkowie?

LEDWO SIĘ TO UDAŁO
autorstwa Duncana Blytha

Zorganizowałem nurkowanie na Lanzarote na Wyspach Kanaryjskich i pewnego niedzielnego poranka zabrał mnie minibus wiozący sześciu Rosjan i jednego Niemca, z których żaden nie mówił po angielsku.

W autobusie śmierdziało alkoholem i okazało się, że Rosjanie nie spali całą noc, popijając whisky. W autobusie panowała całkowita cisza – czułem się jak w filmie o Jamesie Bondzie.

Na miejscu nurkowym musieliśmy zejść po wielu schodach do małej laguny/basenu prowadzącej do morza. Zaprzyjaźniłem się z Niemcem, który dzięki Bogu był zupełnie trzeźwy.

Nurkowanie poszło dobrze, chociaż pozostali nurkowali samodzielnie. Życie ryb było niesamowite, a woda krystalicznie czysta.

Although we were using a compass, we couldn’t decide if we were heading back in the right direction. We were ready to make an ascent to identify our position when the sight above us became very confusing. In the clear water above us, some really strange things were dangling!

To była grupa nudystów pływających – niezbyt ładny widok! Po wyjściu z wody miejsce znów było pełne nagich ciał. Bardzo staraliśmy się nie śmiać, gdy wspinaliśmy się z powrotem na górę, ale nie wiedziałem, że to miejsce było kurortem dla nudystów.

Niedługo potem poszli Rosjanie, po czym wszyscy zaczęli chorować. Droga powrotna znów minęła w ciszy.

To date, this has been my strangest dive – returning to the entry/exit point by using nudists isn’t in any trening manual!

POTWOR Z LOCH NESS
autorstwa Marjoleina Throwera

WRZESIEŃ 1994. Wieża molo, Drumnadrochit, Loch Ness. 11 m. 26 minut, 13°. Vis 4-0m.

Mieliśmy dwa szybkie czerwone samochody pełne sprzętu do nurkowania, więc objazd do Loch Ness w drodze do domu po tygodniu nurkowania na Skye wydawał się planem. Zaparkowaliśmy i zaczęliśmy się przygotowywać.

Nagle pojawił się mężczyzna w mundurze i zapytał, co robimy. Stwierdzając, że to oczywiste, powiedziałem: „Idę nurkować”.

Czy dostaliśmy pozwolenie? „Od kogo?”

On, pomocnicza straż przybrzeżna. Kto wiedział? Po uzyskaniu pozwolenia powiedział, że wróci za 40 minut, żeby nas sprawdzić.
Szybka kontrola kumpla i do jasnej, przejrzystej, chłodnej, gazowanej wody ze żwirowym dnem.

Kilka małych rybek, trochę jasnozielonego zioła. Ładny. Potwory? Tutaj?

Ale na głębokości 6 m to, co mogliśmy zobaczyć, nie miało końca. Woda była głęboka, nieprzenikniona, brązowo-słodowa, pełna gęstego, nieruchomego mułu, bez widocznego dna, tylko niekończący się, nieskończony gęsty muł. Gdybym się na tym zdecydował, myślałem, że będę wciągany w dół i w dół.

With torches off, it was darker than any night-dive, the blackness so dense that it was almost touchable, with an eerie orange glow somewhere above us. With the torches on, the light just reflected back at us.
I could hear my buddy right next to me but couldn’t see him, so when a hand suddenly grabbed my arm, I shrieked.

Potwory? O tak! Nie było nic do zobaczenia poza mułem, ale kiedy wynurzyliśmy się przed czekającą strażą przybrzeżną, wiedzieliśmy, że właśnie wykonaliśmy niesamowite, ekscytujące, ale naprawdę straszne nurkowanie, niepodobne do niczego, co robiłem przez następne 22 lata!

TRZY TO TŁUM
autorstwa Willa O’Hea

WIĘCEJ NIŻ ROK TEMU Zrobiłem zorganizowane nurkowanie z brzegu z moim klubem w Swanage. Pogoda tego dnia była piękna i spokojna, a powiedziano mi, że przejrzystość wody będzie doskonała.

Przybyłem na miejsce i poważny menadżer klubu przydzielił mi dwóch kumpli – miałem nurkować w ramach trójki.

Nazwijmy pozostałych Jamesem i Kelly. Obaj wykonali o wiele więcej nurkowań niż ja i obaj wydawali się jowialymi, wesołymi ludźmi, którzy zawsze chętnie pomagali mi w każdym moim problemie. James trenował w BSAC w latach 1970. Doskonały.

Planowaliśmy bardzo luźno, niezbyt szczegółowo. Pozostali znali tę stronę i po prostu chcieli się dobrze bawić.

Gdy zeszliśmy na dół, rozmieściłem mój SMB, a James przejął rolę nawigatora. W ten sposób rozwinęło się nurkowanie.

Once under water, James became fixated on his wrist compass, and his awareness of my existence and well-being quickly flew out of the window.

Soon I was being forced to swim frantically after his fin-tips, which continually disappeared into the milky gloom as he kicked silt up all around me.

Po mojej lewej stronie Kelly zdawała się robić zdjęcia martwemu krabowi i zdawała się nie mieć pojęcia, że ​​powoli, ale nieuchronnie wszyscy będziemy rozdzieleni. Musiałem ją ciągle szturchać, żeby szła do przodu. Żadne z nich nie spojrzało na mnie ani razu, żeby upewnić się, że wszystko ze mną w porządku i że nie wpadłem w panikę.

Korzystałem z nowego zestawu wypożyczonego sprzętu, ponieważ mój normalny zestaw został wypożyczony kilku nurkom próbującym gdzie indziej. Fizycznie rozdarty pomiędzy dwoma pozostałymi nurkami, zaczynałem się zastanawiać, czy powinienem po prostu przerwać i wynurzyć się na powierzchnię. Kamizelka nie miała kieszeni, co zmusiło mnie do zrównoważenia 10 kg ołowiu w dolnej części pleców, co bolało. Bardzo.

I had to grab James’s attention twice by tugging his fins to prevent my SMB from snagging onto the fishing-lines and tangled ropes that invariably adorn many parts of the pier at Swanage.

W pewnym momencie dał mi sygnał, żebym się wzniósł, być może dlatego, że zauważył moją oczywistą irytację jego wybrykami i moim brakiem komfortu.

Potem James musiał gorączkowo gonić Kelly w mroku, bo ta była nieświadoma naszych sygnałów „w górę”, zajęta fotografowaniem kolejnych zmarłych skorupiaków.

Na powierzchni zgodziliśmy się wypłynąć i zejść na otwarty teren, z dala od bałaganu na molo.
Tam natknęliśmy się na mały kawałek metalu, być może część płyty trałowej z łodzi rybackiej – co nie jest fantazją poszukiwacza wraków.

Pomimo bardziej interesującej obecności dużej ławicy młodych śliniaków, niezakłóconych naszymi komicznymi ruchami, James był strasznie podekscytowany tą płytą z rdzewiejącego żelaza i zaczął palcem robić wyimaginowane rysunki i oznaczenia na swojej dłoni i w mule!

His behaviour suggested that he was narked out, and I seriously considered this as a possibility before a glance at my komputer confirmed our depth as 4.4m.

Kelly framed up another dead crab, while I spooked a bigger and very much living spider-crab. But alas, there was no time to get a proper look at the rich benthic life that plastered the seabed – our navigator zoomed off again, now once again fascinated by nothing but his compass. Race-car diving indeed. We had no choice but to follow.

W końcu dałem sygnał do wzniesienia, ponieważ szczerze mówiąc byłem zmęczony wybrykami moich kumpli, a także osiągnięciem maksymalnego limitu czasu. Uwaga dla siebie: nigdy nie nurkuj z więcej niż jednym partnerem!

OŚWIETLONY CIEMNOŚCIĄ
przez Lornę West

MOJE DZIWNE NURKOWANIE was the final test of my night-diver course. We saw lionfish hunt the way they do, enjoyed the rare sight of a particular octopus that only comes out at night, and sleeping fish that appear to be in a trance, but the strangest part was turning off my dive-light to experience the darkness and pass the course.

Until that time I had a fear of the dark, so I was a bit anxious, but on realising that it wasn’t true darkness, and being able to see outlines, my fear faded away.

Co więcej, widok bioluminescencji, gdy machałem rękami, napełnił mnie podziwem. To dziwne doświadczenie dało mi inne spojrzenie na nurkowanie.

RYBY MAGNES
przez Yvonne Beckett

NIE WIEM CZY TO ODPOWIEDNIE jako najdziwniejsze nurkowanie, ponieważ obejmuje kilka nurkowań, ale były one zdecydowanie dziwne, ponieważ mojemu mężowi często wydawało się, że przyciąga go życie morskie.

Pierwszy raz był wiele lat temu, kiedy byliśmy nowymi nurkami w Sharm el Sheikh. Mój mąż miał na sobie kamizelkę z kieszeniami z siatki, a w jednej z nich była czerwona boja, którą było widać przez siatkę.

Gdy zebraliśmy się na wysokości 5 m, mój mąż był zdumiony tym, że wszyscy się na niego gapią i wskazują. Obejrzałam całość i prawie udusiłam się ze śmiechu. Bardzo duża murena o strukturze plastra miodu upodobała sobie jaskrawoczerwoną rzecz w jego kieszeni i szybko rzuciła się w jej stronę.

I pointed at his BC and he looked down to see this huge moray head peering out from his armpit. He made a rapid twirl in the water to get rid of it.

The next time was when we were pootling along a reef in the Maldives when two remoras decided to accompany him along the reef, one on each side underneath him.

Jechaliśmy jeszcze chwilę z naszymi towarzyszami, po czym zatrzymaliśmy się. Wyrzuty sumienia trwały przez chwilę, po czym zawróciły i zajęły pozycję na resztę nurkowania.

On the same reef another time I looked at him to see two cleaner wrasse, one poking in each ear as we finned along the reef. Then they must have decided that his fingers were a bit grubby, because they started on his hands.

Another time, another place on a deep thila in a channel he seemed to have adopted two large angelfish stationed one on each side of his head, and he looked for all the world as if he was wearing a Viking helmet.

Niestety nie mamy przy sobie aparatu, ale są chwile, kiedy tego żałuję!


MAŁY ANIOŁEK

przez Billa Weedle’a

ANGELITA, ONA JEST BARDZO WYJĄTKOWA. Nie mówię o jakimś ptaku łownym, ale o cenocie pośrodku dżungli w Meksyku.

Cenote Angelita powstała dawno temu, gdy dno dżungli zapadło się w podziemną jaskinię. Roślinność opadała wraz z dnem dżungli i kończyła się na głębokości ponad 30 m, gdzie z biegiem czasu w haloklinie utworzyła się chmura bogata w wodorosiarczan, wyznaczająca granicę pomiędzy słodką wodą powyżej i słoną wodą poniżej.

Apart from our dive leader, it was just myself and my youngest son Will set to dive, and our Angelita adventure started with us getting kitted up in the local jungle car park. We were using hired equipment that had obviously seen much better days. The wetsuits were so worn that, to me, it looked as if Will had just survived being savaged by a dog.

Anyway, once fully kitted up (apart from mask and fins, obviously, because that would be silly in a car park) we were led through the jungle to the access point for the cenote.

Wejście do środka było łatwe, wystarczył skok gigantycznym krokiem. Wydostanie się po nurkowaniu nie było takie proste i wymagało wciągnięcia się po linie, będąc wciąż w pełnym wyposażeniu! Ale o tym jeszcze nie wiedzieliśmy.
Widoczność w cenocie była niesamowita, chmura wodorosiarczanu 30 m pod nami była wyraźnie widoczna. Nasz przewodnik bardzo chciał kontynuować nurkowanie, aby dotrzeć do głębokości, zanim na miejsce dotrą inni nurkowie, więc zeszliśmy na dół.

We paused just above the cloud, which was punctuated by trunks and branches from long-dead trees that had fallen from above. We did a check of our kit, lit our torches and descended into the cloud.
Widoczność spadła z ponad 30 m do prawie zera! Światło dochodzące z góry powoli zmniejszyło się do przebłysku, a potem prawie do zera.

After about 3m of descent, we emerged from the bottom of the cloud into crystal-clear water, our torch-beams cutting through the darkness like light sabres.

Jeszcze raz wymieniliśmy OK sygnały i dalej schodziliśmy w dół, ściana cenote po jednej stronie i zbocze zawalonego dna dżungli po drugiej.

We passed 40m and were closing in on 50m when our guide stopped and started to play with some of the vegetation resting on the sloping bottom. We asked if he was OK, by describing a circle with the torch-beams. This seemed to bring him back to himself, because he promptly checked his komputer and indicated that we should start to go back up.

Podejście było równie imponujące jak zejście. Przejście przez chmurę i wynurzenie się w jasność powyżej było magicznym przeżyciem. Już z tej głębokości widzieliśmy kolejną grupę nurków opuszczającą powierzchnię i rozpoczynającą opadanie w naszym kierunku.

Zatrzymaliśmy się na chwilę na poziomie 30 m i wykonaliśmy kilka „nurków” do i z chmury, zanim wznieśliśmy się, aby wykonać przystanek bezpieczeństwa. Wszyscy wróciliśmy na powierzchnię po bardzo niezapomnianym doświadczeniu i wyciągnęliśmy się z wody.

Nasz przewodnik nurkowy otwarcie przyznał, że był „całkiem nagi”, kiedy obserwowaliśmy go bawiącego się roślinnością na dnie.

ZACHOWANIE JEJ TOŻSAMOŚCI
przez Iana Calluma

NASZ MONTAŻ SZYB wyglądał na zestresowanego i wyczerpanego. Zaniepokojone śledztwo przyniosło smutną historię jego pasierba, który został oskarżony o zamordowanie swojej młodej polskiej żony.

Policja podejrzewała, że ​​było to wyrachowane działanie, ponieważ zginęły jej dokumenty, telefon komórkowy itp., prawdopodobnie wrzucono je do morza.

Nigdy ich nie odnaleziono, a pasierb został skazany za zabójstwo, pozostawiając dwójkę małych dzieci bez rodziców.

Przewińmy sześć tygodni i otrzymuję telefon od stałego partnera nurkowego, Iana Goodbana.

Ian, urodzony i wychowany w firmie Deal, chciał kręcić filmy pod naszym lokalnym molo. Czy bym mu towarzyszyła?

Jest to miejsce, którego żadne z nas wcześniej nie odwiedziło ze względu na słabą widoczność i podwodne przeszkody, ale w połowie lipca obiecywano bardzo słabe pływy i sprzyjające wiatry.

We were under water by 6am, Ian using his GoPro to film the scour around the pier-legs while I kept one eye on him as I investigated the shallow amphitheatres that this created.

Suddenly, a flash of white penetrated the greenish 3m visibility. I picked up a laminated ID card and shone my torch onto the photograph of a pretty, smiling blonde girl.

Czekała całą zimę, aż ją odnajdą, a ta marna kartka przetrwała zimowe sztormy u wybrzeży Kentu.

Dla bezpieczeństwa wsuwając dowód do mankietu, wróciliśmy na brzeg.

Rozmowa telefoniczna spowodowała szybką reakcję policji, a karta została zabrana w celu skopiowania i uporządkowania.

Następnie został zwrócony rodzinie i obecnie znajduje się w pudełku pamięci dwóch małych dziewczynek po ich matce.

SPRĘŻYNOWY
autorstwa Vanessy Charles i Martina Hynda

BYŁO TO PONAD DEKADĘ TEMU that my partner and I learned to dive in Malaysia, during a mid-life gap year of travelling. We quickly followed our scuba training with a liveaboard trip on the Great Barrier Reef, and were feeling pretty keen and confident as we moved around the globe to New Zealand.

Even so, nothing had quite prepared us for our first fully independent wyprawa nurkowa.

We rented gear from a South Island dive-shop and headed down to the charmingly named Pupu Springs, an inland dive-site with an amazing reputation for some of the clearest water on the planet.

Nigdy wcześniej nie próbowaliśmy nurkowania w wodach słodkich i wciąż przystosowywaliśmy się do temperatur mniej niż tropikalnych, ale nie mogliśmy oprzeć się szansie nurkowania tam, gdzie widoczność przekracza 60 m (tylko Morze Weddella na Antarktydzie jest czystsze).

As we arrived at the spring after a somewhat self-conscious plod along a boardwalk nature trail in our dive gear, we discovered a catch. The pond we were about to enter was only about 20m wide and 6m deep.

Drugim haczykiem było to, że byliśmy ograniczeni do dwóch 15-minutowych nurkowań. Źródła są święte dla Maorysów, więc to było w porządku.

However, the final peculiarity of this site was that the pond had a large observation periscope so that visitors could peek down and view what was happening beneath the surface.

As still somewhat inexperienced divers, we were initially delayed by a runaway cylinder, having neglected to wet the cam-strap. Our red faces were clearly observable through the periscope.

Niezrażeni, ponownie zeszliśmy do krystalicznych wód, by kilka minut później haniebnie wyskoczyć, po odkryciu silnych strumieni prądu, które wystrzeliwują przez żwir ze źródeł poniżej.

Wtedy w pełni zrozumieliśmy, dlaczego miejsce to nazywa się Te Waikoropupu, czyli Miejsce Tańczących Piasków.

Once we’d got over the initial shock of the water jets, it was actually pretty cool to watch the gravel on the bottom literally jumping about. Even so, it was hard to get over the feeling of swimming around inside a giant fish tank, complete with aerated water, bright green weed, and faces peering at us from above.

Po spędzeniu czasu w źródłach zakończyliśmy naszą wizytę zalecanym nurkowaniem w dryfie w pobliskiej rzece.

Niestety, musiało ostatnio mieć miejsce okres suszy, ponieważ miejscami głębokość sięgała zaledwie kilku cali. W rezultacie nasz dryf stał się bardziej pełzaniem.

Choć może się to wydawać dziwne, myślę, że to wszystko prawdopodobnie pomogło nam stać się lepszymi nurkami!

PRÓBA SYRENY
przez Cecilię Thwaites

PŁAWNOŚĆ. POWIETRZE. Zwolnienia, klips na klatkę piersiową, klips na ramię. Podwiązka – nie. Nikt nie puszcza mojej podwiązki. Załóż maskę. Przymocuj welon. Podnieś plastikowy bukiet. Wszystko obecne i prawidłowe.

But this is to be no ordinary dive. This time next week I will have exchanged my drysuit for a wedding dress and will be wearing a better-quality garter (blue, as a matter of fact) and carrying a real bouquet of flowers.

Dzisiaj zebrałem moje nurkujące dziewczyny i zrobiłem to, co powinna każda szanująca się nurek: zorganizowałem Nurkowanie Syren.

W dół w kierunku Lyme Regis, wrak Baygitano. Kilka metrów niżej ja i moje druhny, Pat i Pippa, zatrzymujemy się. Muszę pozować do aparatu, pochwalić się bukietem i pokazać podwiązkę.

Wracamy na łódź, aby oddać aparat naszemu uczynnemu (choć zdezorientowanemu) kapitanowi. O nie, profil piłokształtny!

Tym razem opadamy aż do wraku. Ryby krążą wokół nas. Wskazuję na łupkowoniebieskiego węgorza kongera wyglądającego z dziury i zdaję sobie sprawę, że mój bukiet nie rzuci zbyt wiele światła. Nie ukradnie pan moich kwiatów, panie Conger! Ale on wycofuje się we wraku, całkiem niezainteresowany.

Za wcześnie nasze nurkowanie z syrenami dobiegło końca.

Wdrapuję się na pokład, wciąż nosząc welon, podwiązkę i kwiaty, i zasiadam do posiłku po nurkowaniu. Czekoladki – obowiązkowo falliczne – truskawki i wino musujące. Zwykle nie pijemy bąbelków po nurkowaniu, ale w przypadku Mermaid Dive to się nie liczy.

DZIWNE, CZŁOWIEKU
przez Grahama Sandsa

WIĘC BIMBILOWAŁEM przez piasek, nieco głębiej niż głębokość basenu, i zobaczyłem to, co zwykle – płaskostopie wielkości paznokcia, muszle ślimaków, z których wyrastały nogi i opadały, gdy się zbliżałem, filigrany światła słonecznego igrające na falistym wzorze.

Stopniowo zatoka się pogłębiała, a po 10 minutach stała się burzą kolorów: zielono-żółty, fioletowy tweed, żółto-zielony i wodorosty skręcone w marszczenia i futerka, jakby projektanci wnętrz się tym zajęli. Właśnie tego szukałem i spodziewałem się znaleźć.

Ale to jest dziwne, zdarzyło się to jeszcze raz, choć nawet ten jeden raz był więcej niż dziwny…

Niecałą godzinę temu zdarzyło mi się zaparkować na cichej szkockiej uliczce, z łatwym dostępem do brzegu, w spokojny letni dzień, kiedy zbliżał się pełny przypływ.

And when I opened the car boot, lo! Yet again, it just happened to contain my full set of dive-gear, suit and weights, cylinder gassed up and ready to go. How weird is that?

JA I MÓJ NURKOWNIK
przez Dave'a Peake'a

MOGĘ SIĘ MYLIĆ but I think the device that first appeared in the UK 15-20 years ago was called Diveman. It boasted the ability to allow the user to swim and dive under water to a depth of 6m without a scuba tank and regulator.

Całość była plastikowa i składała się z ukształtowanego pojemnika noszonego na piersi.

From the top came a single hose with a mouthpiece and non-return valves to exhaust CO2 into the water. The bottom of the container reservoir was open, but had connected to it a flexible plastic bag.

Do torby przymocowane były dwa paski z pętlami noszonymi na stopach. Do kontenera podłączony był pojedynczy plastikowy wąż o długości 6 m, który był przymocowany na powierzchni do pływającej boi. W zasadzie to było to.

W jakiś sposób dostałem urządzenie do wypróbowania i być może byłem pierwszym, który to zrobił w Wielkiej Brytanii. Sekret tkwił w procedurze operacyjnej, a pierwsza próba odbyła się na krytym basenie.

Załóż sprzęt i wejdź do wody. Ciśnienie wody wpycha plastikową torebkę do pojemnika. Jednocześnie ugnij kolana w stronę pojemnika i dość mocno wyciągnij nogi na zewnątrz. Akcja ta spowodowała ściągnięcie powietrza z boi, która napełniła kontener i umożliwiła zaczerpnięcie mile widzianego oddechu.

Rozluźnij nogi, ugnij kolana, a worek zostanie wessany do pojemnika. Przyjmując rodzaj ruchu rąk i nóg w stylu klasycznym, można by osiągnąć postęp bez wynurzania się. Na razie wszystko w porządku – czas spróbować tego na otwartym morzu.

A secluded beach in south Cornwall was my testing area. Of course, in the tropics or an indoor pool no wetsuit was required, but here extra lead was, to compensate for the suit and also for the buoyancy of the container on my chest.

„Robiłem mostkiem” wokół płycizn na głębokość około 4m i przyglądałem się rafom. Stało się jasne, że konieczny jest ciągły ruch. Jeśli się zatrzymywałem, nieco trudniej było pracować nogami, aby zaczerpnąć powietrza z boi.

Jednak zadziałało. Wiem to, bo mogę opowiedzieć wam tę historię. Przeżyłam. Nigdy od tego czasu nie widziałem tego urządzenia, więc najwyraźniej nigdy się nie przyjęło. To nurkowanie było dla mnie najdziwniejszym, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem.

Podziel się swoimi najdziwniejszymi nurkowaniami

Wygrywa rzucający Marjolein an £88 Apeks Professional Diving Watch for sharing with us her Strangest Dive experience in Loch Ness.

Ten wybór mógł przypomnieć Ci własne podwodne doświadczenia, czasy, kiedy coś odbiegało od normalności.

Jeśli masz ochotę się podzielić, może być w nim podobny zegarek dla Ciebie.

Wyślij e-mail na adres Strangest Dive steve@divernet.com – a jeśli masz do tego zdjęcie, tym lepiej. Proszę napisz wkrótce!

Film przedstawiający nurka dotykającego rekina wielorybiego, co kończy się grzywną #scuba #news

BĄDŹMY W KONTAKCIE!

Otrzymuj cotygodniowe podsumowanie wszystkich wiadomości i artykułów Divernet Maska do nurkowania
Nie spamujemy! Przeczytaj nasze Polityka prywatności więcej informacji.
Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

Skontaktuj się z nami!

0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x